nie_chce_byc_kontrowersyjna
29.07.10, 23:10
otóż, swego czasu dostałam zaproszenie na ślub od znajomego z którym poznałam
sie na jakims szkoleniu, dopóki szkolenie trwało chcadzaliśmy z grupą na piwo
itp., już wtedy planował ślub z dziewczyną z ktora nas (grupe) poznal i
oczywiście już wtedy zapraszal ale to było ponad 2 lata temu i choc potem
spotykalismy sie czy mailowalismy to kontakt sie urwał pomimo że miszkamy w
jednym mieście
dzis zastałam w skrzynce mailowej zaproszenie na ślub (nie na przyjecie) - on
ma moj nr tel wiec jak traktować takie "coś"?
mojej koleżanki mąż z kolei został zaproszony na ślub (też tylko na ślub)
swojego dobrego kolegi sms-em z "automatu", bez koleżanki właśnie.
nie idzie mi o nie-zaproszenie na wyżerkę a o formę, czy coś się w tej kwestii
niezauważalnie dla mnie zmieniło? jeśli tak to ja kdawno temu? dla mnie sms do
kolegi czy mailowe powiadomienie to jednak przesada