rzeka.chaosu
04.08.10, 22:09
Jestem pod wrażeniem tego, czego można się o sobie! dowiedzieć podczas takiej
rozmowy.
Dziś pierwszy raz w życiu byłam na rozmowie w firmie rekrutacyjnej. Do tej
pory zawsze rozmawiałam bezpośrednio z pracodawcami.
Pani mówiącą przesłodzonym głosem i mrugająca zalotnie gęstymi rzęsami zrobiła
mi taką psychoanalizę, że cycki mi opadły. Zadawała idiotyczne pytania, aż
zaczęłam się zastanawiać czy to czasem nie kasting do programu Ewy D. Pytania
nie miały nic! wspólnego z tym, co miałabym robić w firmie. Nic! Moje
umiejętności "praktyczne" sprawdziła w ostaniach pięciu minutach rozmowy i tak
naprawdę nie dowiedziała się niczego, bo polecenia były banalnie proste.
Zastanawiam się za co te nieszczęsne firmy płaca takim haerowcom.
Lol - Quoth the raven: Nevermore.