Facet idealny

05.08.10, 10:02
Jestem na etapie poszukiwania partnera życiowego, czy czegoś w tym
rodzaju :) Spotykałam się jak do tej pory z wieloma mężczyznami,
problem w tym, że po etapie wstępnej euforii i mniejszej lub
większej fascynacji, nagle następuję KRRACH! Zaczynam doszukiwać się
choćby najmniejszej wady i natychmiastowo zakańczam znajomość. No i
tak:
- notoryczne nie zamykanie klapy od sedesa - weg!
- brzydkie palce u stóp, - weg!
- nie potrafił wymienić żarówki w samochodzie - poszedł w czorty!
- nie potrafił się odnaleźć w towarzystwie - ciao!
Nie będę dłużej wymieniać, bo zaliczycie ten wątek do najgłupszych w
historii.
Czuję, że jestem jakaś azwiązkowa. Przecież wiem, że nie ma facetów
idealnych. Ba! Kobiet też nie ma. Ludzi idealnych nie ma. A jednak
ja szukam ciągle swojego idealnego ideału i obawiam się, że jak tak
będę postępować to skończę sama jak palec.
Macie tak, że czasami Wam coś nie pasuje w partnerze/partnerce, ale
potraficie na to przymknąć oko?
    • sundry Re: Facet idealny 05.08.10, 10:11
      Zależy co mi nie pasuje:)Nie zamykanie klapy pewnie bym przeżyła, ale np.
      notorycznego upijania się do nieprzytomności już nie:)
    • ana-lucia123 Re: Facet idealny 05.08.10, 10:12
      Skoro splawiasz facetow przez bzdury, to chyba podswiadomie czujesz, ze to nie
      to. Zycze owocnych poszukiwan :)
      • hertaba83 Re: Facet idealny 05.08.10, 11:12
        akurat to nie bzdury
        autorka wspomniala o wymianie zarowki - ja potrafie, jesli facet
        tego nie potrafi to ... ciao
    • hermina1984 Re: Facet idealny 05.08.10, 10:19
      > Macie tak, że czasami Wam coś nie pasuje w partnerze/partnerce, ale
      > potraficie na to przymknąć oko?


      Nie.Po co spotykać się z kimś kto nam nie pasuje?Bez sensu.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Facet idealny 05.08.10, 10:21
      > - notoryczne nie zamykanie klapy od sedesa - weg!
      > - brzydkie palce u stóp, - weg!
      > - nie potrafił wymienić żarówki w samochodzie - poszedł w czorty!
      > - nie potrafił się odnaleźć w towarzystwie - ciao!

      Kolejnych czterech którym się poszczęściło... bo gdyby zakwalifikowali się na
      tego partnera to dopiero mogliby mieć przechlapane.
      • bladamery Re: Facet idealny 05.08.10, 10:29
        wiem....dlatego puszczeni wolno, zanim jeszcze zdążyli obmyślać plan
        zamordowania mnie.
      • baba67 Re: Facet idealny 05.08.10, 14:54
        To jest tak, ze jak ktos nam niempasuje a nie bardzo wiemy dlaczego to
        racjonalizujemy-prawda stara jak swiat. Koles zrezygnowal z bardzo fajnej
        dziewczyny bo mu za grube kolana miala. Oczywiscie przyczyny byly glebsze i zlozone.
        Istnieja tez osobniki i osobnice ktore w ogole tak naprawde nie chca sie z
        nikim wiazac na dluzej, ale wszedzie sie gada o powaznych zwiazkach to czuja ze
        powinni tez w takim byc. No i oczywiscie wszystko przeszkadza, a jesli spotkaja
        wzor cnot to sie okazuje-zbyt idealny, nna pewno mnie rzuci ciagle sie bede
        denerwowac czy jakas inna nie jest na pozycji lowieckiejitp.
    • wacikowa Re: Facet idealny 05.08.10, 10:24
      A teraz własne wady wymień. No chyba,że jesteś idealna?
      Zacznijmy:
      -Naprawić pralkę?
      -Wymienić kontakt?
      -Zrobić kolację na 5 osób mając w lodówce tylko parówki,ser i paprykę?
      -Postawić system w kompie od nowa?
      -Oblizać językiem brwi?
      -Położyć panele?
      -Wbić gwoździa tak by ściana nie odpadła?
      -Po uczesaniu usunąć kłaki ze szczotki?
      -Mieć głębokie gardło?
      -Być zdecydowaną?
      -Tańczyć na rurze jak profesjonalistka?
      Bzdury? Nieee. W sumie mogę tak do wieczora wymieniać ale skupmy się na tych tylko.
      Jeśli chociaż jednej z tych rzeczy nie potrafisz to "ciao":)
      • bladamery Re: Facet idealny 05.08.10, 10:31
        Nie jestem idealna, a pierwszą i główną mą wadą to właśnie BRAK
        ELASTYCZNOŚCI! I za choinkę nie wiem jak się z tym uporać!
        • wacikowa Re: Facet idealny 05.08.10, 10:39
          Na szczęście Ci idealni też mają wymagania i brak elastyczności u nich to wada:)
          Zacznij naprawiać myślenie.
        • autokrata.fetyszysta Re: Brak elastyczości - jak się z tym uporać? 05.08.10, 15:33
          Hmm...może joga? ;)
        • pogoda.1 Re: Facet idealny 06.08.10, 08:54
          bladamery napisała:

          > Nie jestem idealna, a pierwszą i główną mą wadą to właśnie BRAK
          > ELASTYCZNOŚCI! I za choinkę nie wiem jak się z tym uporać!ijką
          Może ty jesteś podświadomie lesbijką?
          • bladamery Re: Facet idealny 06.08.10, 09:47
            pogoda.1 napisał:

            > Może ty jesteś podświadomie lesbijką?


            Hi hi hii....no tej opcji nie zakładałam, ale dzięki :) przemyślę
            to :)
    • panwilk Re: Facet idealny 05.08.10, 10:24
      bladamery napisała:


      > Czuję, że jestem jakaś azwiązkowa. Przecież wiem, że nie ma facetów
      > idealnych. Ba! Kobiet też nie ma. Ludzi idealnych nie ma. A jednak
      > ja szukam ciągle swojego idealnego ideału i obawiam się, że jak tak
      > będę postępować to skończę sama jak palec.

      to dobrze nie spie...sz nikomu zycia ;)
    • cafem Re: Facet idealny 05.08.10, 10:44
      Eeee, gadanie.
      Spotkasz tego jedynego i nagle wszystko przestanie Ci przeszkadzac;)

      Tylko nie opowiadaj, ze szukasz partnera zyciowego. Jak szukasz, to
      znaczy ze kazdego wolnego napotkanego do tej roli przymierzasz - nie
      tedy droga.
      Znajomosc musi sama wyewoluowac, a zastanawianie sie, czy facet
      spotkany 3 miesiace wczesniej nada sie na meza chyba jest mocno
      przedwczesne:)
      • szalenstwo.mam.we.krwi Re: Facet idealny 05.08.10, 10:47
        facet idealny - nie istnieje.
        • teletoobis Re: Facet idealny 05.08.10, 11:41
          Zwiazal sie z idealna kobieta i ta go zmarnowala
    • jan_hus_na_stosie Re: Facet idealny 05.08.10, 14:59
      ciao! ;)
    • kobieta_z_polnocy Re: Facet idealny 05.08.10, 15:19
      Tobie po prostu związek wydaje się sprawą, która najwięcej kosztować będzie
      właśnie ciebie, więc szukasz osoby, która będzie "godna" twojego poświęcenia.

      Rzeczywiście, w pewnym sensie panicznie boisz się związków, bo uważasz, że zbyt
      wiele z siebie musiałabyś dać. DLatego każde najmniejsze potknięcie faceta jest
      przez ciebie źle odbierane, na zasadzie: co ludzie sobie o mnie pomyślą, jeżeli
      będę z facetem, który nawet żarówki nie potrafi wymienić.
      Twój facet ma być naj naj, bo jego wspaniałość będzie świadczyć o twojej
      wspaniałości.

      Niby słuszne postępowanie, póki nie doprowadzi się do skrajności. Przegięcia w
      tych sprawach to często przypadłość zakompleksionych kobiet, które wstydzą się
      "oddawać byle komu".
      • bladamery Re: Facet idealny 05.08.10, 15:44
        kobieta_z_polnocy napisała:

        > Tobie po prostu związek wydaje się sprawą, która najwięcej
        kosztować będzie
        > właśnie ciebie, więc szukasz osoby, która będzie "godna" twojego
        poświęcenia.
        >
        > Rzeczywiście, w pewnym sensie panicznie boisz się związków, bo
        uważasz, że zbyt
        > wiele z siebie musiałabyś dać. DLatego każde najmniejsze
        potknięcie faceta jest
        > przez ciebie źle odbierane, na zasadzie: co ludzie sobie o mnie
        pomyślą, jeżeli
        > będę z facetem, który nawet żarówki nie potrafi wymienić.
        > Twój facet ma być naj naj, bo jego wspaniałość będzie świadczyć o
        twojej
        > wspaniałości.


        Właśnie, właśnie. Tyle że to moje przekonanie wynika z tego, że
        nasłuchał się człowiek w życiu o kobietach maltretowanych przez
        pijaków, lewusów, intelektualnie upośledzeńców i tepe. Więc
        świadomość zaliczenia takiej "wpadki" sprawia, że jestem 1000 razy
        bardziej ostrożna niż powinnam.

    • alajna85 Re: Facet idealny 05.08.10, 16:13
      Z tego, co piszesz, to odrzucasz facetów za bzdury (ten ostatni zarzut jeszcze
      najpoważniejszy, ale...). Wiadomo, że nie ma ideałów, ale nie szukając z takim
      kluczem nie znajdziesz nikogo. Przypatrz się chociażby sama sobie - czy w nie ma
      w Tobie czegoś takiego, co by Cię zdyskwalifikowało w czyichś oczach a byłaby to
      podobna bzdura? Na pewno znajdziesz wiele takich rzeczy. Można kogoś odrzucić,
      bo na przykład notorycznie kłamie, albo upija, albo cokolwiek innego, ale co
      świadczy o człowieku i uniemożliwiałoby życie z nim. Natomiast w każdym związku
      i w każdej osobie znajdą się jakieś cechy, przyzwyczajenia itd. na które druga
      strona przymyka oko.
      • alajna85 Re: Facet idealny 05.08.10, 16:20
        Inna sprawa jest taka, że jak spotkasz kogoś, kto na prawdę Ci zawróci w głowie,
        to przestaniesz widzieć jego wady;)
    • dystansownik Re: Facet idealny 05.08.10, 16:23
      > Czuję, że jestem jakaś azwiązkowa. Przecież wiem, że nie ma facetów
      > idealnych. Ba! Kobiet też nie ma. Ludzi idealnych nie ma. A jednak
      > ja szukam ciągle swojego idealnego ideału i obawiam się, że jak tak
      > będę postępować to skończę sama jak palec.

      Ważne, żeby znaleźć swój ideał, a nie ideał według wszelkich możliwych
      standardów. Gdybyś trafiła na faceta, który naprawdę by Ci pasował, to drobnych
      wad nawet byś nie zauważała, a przynajmniej byś je bez problemu akceptowała.
      Skoro jednak w każdym coś nie tak się znalazło, to znaczy, że to wcale nie było
      to czego szukałaś.
      • 83kimi Re: Facet idealny 05.08.10, 16:37
        Jak się zakochasz, to przymkniesz oko na pierdoły. Każdy ma wady, ale nie
        oznacza to, że wszystkie mamy akceptować. I dla Ciebie zamykanie klapy może być
        ważne, masz do tego prawo. Myślę, że po prostu nie spotkałaś jeszcze TEGO
        faceta. Też mnie kiedyś wkurzały u facetów pierdoły typu spóźnianie się 5 minut.
        Gdy spotkałam TEGO jedynego, głupoty przestały mieć znaczenie, ponieważ kocha
        się pomimo, a nie za.
    • rzeka.chaosu Re: Facet idealny 05.08.10, 19:17
      Może to durne, ale coś w tym jest. Ja sporo facetów odrzucałam z takich powodów.
      I nie wiem od czego to zależy, bo mimo tego, że mojego obecnego też teoretycznie
      powinnam rzucić (ma wiele cech, których nie znosiłam w innych) to jakoś okazał
      się wyjątkiem. Kwestia trafienie na jednego, ale właśnie TEGO. nie wiem jak
      inaczej to tłumaczyć.

      Tak dla przykładu. Jeszcze w liceum miałam kolegę, który był przystojny i
      naprawdę sympatyczny, ale miał jednego zęba (jedynkę) wystającego przed szereg.
      Nie wiem jakbym się zmuszała, ale ten ząb mnie totalnie zniechęcał. ;P
      Irracjonalne i dziecinne,a le tak było. ;P Nawet biedny był obiektem żartów w
      moim babskim kręgu. ;P
      • jan_hus_na_stosie Re: Facet idealny 05.08.10, 19:41
        rzeka.chaosu napisała:

        > Tak dla przykładu. Jeszcze w liceum miałam kolegę, który był przystojny i
        > naprawdę sympatyczny, ale miał jednego zęba (jedynkę) wystającego przed szereg.
        > Nie wiem jakbym się zmuszała, ale ten ząb mnie totalnie zniechęcał. ;P

        okrutnica... ja tak miałem tyle, że w podstawówce, i jedynka nie tyle co mi
        wystawała to była tylko jedna, druga nie chciała mi urosnąć ;/ Dopiero po
        chirurgicznej interwencji urosła, potem musiałem jeszcze aparat przez jakieś 2
        lata nosić aby naprostować te jedynki, na szczęście dzisiaj nie ma śladu po
        moich zębowych anomaliach :)
        • rzeka.chaosu Re: Facet idealny 05.08.10, 20:05
          Okrutnica? To było silniejsze ode mnie. ;)
          • doral2 Re: Facet idealny 05.08.10, 20:45
            w ciągu ostatnich dziesięciu lat dwukrotnie miałam potrzebę wymiany żarówki w
            samochodach. za pierwszym razem zrobił to pan na stacji benzynowej (całkiem mi
            obcy), za drugim osobisty małżonek.

            trochę kiepskie kryterium, jeśli chodzi o umiejętność jej wymiany przez faceta.
            jedna żarówka na dziesięć lat?? łeeeeeeee.....

            raczej bym się przyjrzała umiejętnościom, potrzebnym na co dzień, a nie tym
            potrzebnym raz na dziesięć lat...
            • bladamery Re: Facet idealny 06.08.10, 10:39
              doral2 napisała:

              > w ciągu ostatnich dziesięciu lat dwukrotnie miałam potrzebę
              wymiany żarówki w
              > samochodach. za pierwszym razem zrobił to pan na stacji benzynowej
              (całkiem mi
              > obcy), za drugim osobisty małżonek.
              >
              > trochę kiepskie kryterium, jeśli chodzi o umiejętność jej wymiany
              przez faceta.
              > jedna żarówka na dziesięć lat?? łeeeeeeee.....
              >
              > raczej bym się przyjrzała umiejętnościom, potrzebnym na co dzień,
              a nie tym
              > potrzebnym raz na dziesięć lat...


              Dobraaaa...żarówka to pikuuuuś. Nigdy więcej nie skreślę faceta
              przez pikusia :)

    • bledny.rycesz Re: Facet idealny 06.08.10, 09:46
      Już zacznij myśleć o kupnie kilku kotów i fotela bujanego .. ;-)
    • szironna Re: Facet idealny 06.08.10, 10:09
      nie trafiłaś na swój model, dlatego szukasz tego, co optuje za "nie". poza tym z
      wiekiem rosną wymagania, zatem będzie coraz gorzej ;-p

      każdy ma swoje wady, ważne by partner miał takie, które można bez bólu
      zaakceptować. na siłę nie ma sensu się wiązać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja