co za beznadziejny dzien w pracy...

05.08.10, 10:31
myslalam ze juz mi zaczelo isc calkiem niezle a tu dupa blada... nawet
przestalam sie martwic o przedluzenie umowy konczacej sie z poczatkiem
pazdziernika. wyglada na to ze musze zaczac sie znowu martwic... szef przed
chwila mi powiedzial zebym sie nie przejmowala i ze tak bywa, ze czasami cos
nie wychodzi bo inni ludzie nawalaja (tak wlasnie bylo w tym wypadku).
myslicie, ze powiedzial tak bo:
1) chce ze mnie jeszcze cos wycisnac przez te 2 miesiace zanim mnie kopnie w
tylek, a jak sie zniechece to nie wycisnie
2) naprawde ma na mysli to, zebym sie nie przejmowala (w koncu mam jakies
umiarkowane sukcesy) i takie cieple slowa swiadcza o tym ze mnie jednak nie ma
ochoty wywalic.

ogolnie to chcialam tylko wyslac swoja frustracje w swiat, niech sobie idzie i
nie wraca. dziekuje za uwage.
    • uleczka_k Re: co za beznadziejny dzien w pracy... 05.08.10, 10:41
      Myślę, że nie jest tak źle. Jeśli tak Ci powiedział, to chyba jednak ceni Cię
      jako pracownika. Ale szukaniem nowej pracy bym się już teraz zajęła.
      • kunegunda123 Re: co za beznadziejny dzien w pracy... 05.08.10, 11:29
        Mysle dokladnie tak samo no i odswiezam juz CV;)
        • uleczka_k Re: co za beznadziejny dzien w pracy... 05.08.10, 11:43
          No to trzeba się teraz zrelaksować, bo do piątku już coraz bliżej :) Podbuduj
          się tym, że jednak jesteś dobrym pracownikiem. Cóż, czasem dzieją się rzeczy, na
          które nie mamy wpływu i wtedy lepiej się nimi za bardzo nie przejmować. Tylko
          sobie swobodnie iść do przodu.
    • zagadka_78 skąd taka reakcja 05.08.10, 11:49
      Zastanów się skąd u Ciebie taka reakcja. Dlaczego chcesz wypowiedz szefa
      traktować jako zapowiedź czarnego scenariusza?

      Czy czasami nie wydaje Ci się, że to jeszcze nie jest "ta" praca? I próbujesz
      sobie znaleźć w otoczeniu tego potwierdzenie?
      • kunegunda123 Re: skąd taka reakcja 05.08.10, 12:31
        to nie wypowiedz szefa, tylko ostatnie zdarzenia traktuje jako zapowiedz
        czarnego scenariusza.

        wypowiedz szefa raczej widze pozytwnie.

        > Czy czasami nie wydaje Ci się, że to jeszcze nie jest "ta" praca? I próbujesz
        > sobie znaleźć w otoczeniu tego potwierdzenie?

        oczywiscie ze tak mysle, to jest moja pierwsza powazna pelnoetatowa praca a
        pracuje tu dopiero kilka miesiecy.

    • akkknes Re: co za beznadziejny dzien w pracy... 05.08.10, 12:34
      zalezy jak ci sie zylo do teraz z szefem :)
      ale wydaje mi sie ze mial na mysli to drugie :)
      jakby byl na ciebie w jakimkolwiek sensie i stopniu zly, na pewno by
      tak nie powiedzial :)
      uszy do gory!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja