claire_fraser
05.08.10, 20:31
Z przymrużeniem oka :)
otóż mój facet ma w zwyczaju oglądanie się za fajnymi dziewczynami.
Jest to dla mnie zupełnie zrozumiałe, sama też się oglądam za fajnymi
facetami, nie widzę w tym niczego niezdrowego.
Wydawało by się że sytuacja jest klarowna i nikt się źle nie czuje...
Ale...
Stopniowo oglądanie się za dziewczynami przez mojego faceta zaczęło przybierać
niezwykłe formy...
Na początku tylko się oglądał dyskretnie.
Nie reagowałam w żaden sposób.
Potem już mniej dyskretnie, żeby nie powiedzieć znacząco...
Też nie reagowałam - jak już wspomniałam dla mnie to nie stanowi problemu.
Następnie, zaczął mi zwracać uwagę na różne fajne dziewczyny mówiąc np. ale ma
fajne nogi albo super biust - oceniałam uczciwie ii nie rzadko przyznawałam mu
racje, dodając czasem komplementy, zgodne z moimi odczuciami, od siebie :)
Doszło do momentu w którym mój facet na widok naprawdę fajnej laski
powiedział, że takiej by nie odmówił. Uczciwie przyznałam, że takiej to i ja
bym nie odmówiła.
Spodziewałam się, że kolejnym etapem będzie próba namówienia mnie np. na sex w
trójkącie lub w wersji mniej optymistycznej na lekki stosunek do wierności w
związku...
Ale nie...
Doczekałam się focha, że mi na nim nie zależy...
I zrozum tu faceta ;)