Samotna kobieta pragnie dziecka

07.08.10, 22:27
Tylko nie piszcie: niech się ogarnie i poszuka kochającego Romeo.

Warianty:

- Ciechocinek
- Płatny zapładniacz (ogłoszeń w necie mnóstwo)
- Poprosić sąsiada ? (!!!???)
- Inseminacja w klinice. W przypadku pośpiechu – in vitro.

Pytam, bo znam taką osobę, która wybiera wariant…
Co wybrałybyście ?
    • gr.een a Ciechocinek to jak działa ?:) 07.08.10, 22:31
      nie znając tego pierwszego wybrałabym ostatni wariant , ewentualnie adopcję.
      Jakoś straciłam zapędy damsko - męskie
      • bijatyka Re: a Ciechocinek to jak działa ?:) 07.08.10, 22:34
        Ciechocinek czyli "jesteśmy na wczasach - wszystko wolno" !
      • autokrata.fetyszysta Re: Poprosić sąsiada ? (!!!???) 07.08.10, 23:26
        www.youtube.com/watch?v=goQKddnPJ7Y ;)
    • soulshunter Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:35
      ladna chociaz?
      • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:43
        Ładna, ładna i do tego zamożna !
        • soulshunter Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:48
          niech przyjedzie, kasa mnie nie interesuje.
    • cartahena Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:44
      Opcja in vitro. Najbardziej skuteczna chyba. Powodzenia!
      • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:46
        Właśnie się chyba ku temu skłania.
      • szalenstwo.mam.we.krwi Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:51
        ja bym chyba na Twoim miejscu poszukała jakiegoś odpowiedniego
        kandydata: zdrowego, inteligentnego, obrotnego, może nawet
        przystojnego :) odbyłabym z nim szybki numerek bez zabezpieczenia,
        oczywiście w czasie dni płodnych i ciąża gotowa. A owy kandydat
        zniknąłby z mojego życia na zawsze.
        • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 01:50
          > ja bym chyba na Twoim miejscu poszukała jakiegoś odpowiedniego
          > kandydata: zdrowego, inteligentnego, obrotnego, może nawet
          > przystojnego :) odbyłabym z nim szybki numerek bez zabezpieczenia,
          > oczywiście w czasie dni płodnych i ciąża gotowa. A owy kandydat
          > zniknąłby z mojego życia na zawsze.


          jest tylko jeden mały problem. zdrowy, inteligentny, majętny, przystojny
          "kandydat" lubi przygody, ale jak ognia unika przygodnego seksu
          bez zabezpieczenia...

          może więc pora wrócić na Ziemię?
      • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 02:03
        > Opcja in vitro. Najbardziej skuteczna chyba. Powodzenia!

        co ta politrucka propaganda robi z ludzi....

        czy doczekam kiedyś czasów gdy ludzie zamiast być dumnym ze znajomości artykułów
        w jedynie słusznej gazecie i programów tvn, sięgną po podręczniki?
    • postponed Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:46
      co za bzdura. i co ona z tym dzieckiem później zrobi? będzie tu włazić na forum
      i pisać, że bidno, głodno i nawet nie może do kina iść bo nie ma z kim dzieciaka
      zostawić. co za bezmyślność. zakładanie rodziny to odpowiedzialność, obowiązki a
      nie kaprys i szaleństwo hormonów
      • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:51
        Gdyby mogła "założyć rodzinę", na pewno by to zrobiła. Wyobraź sobie, że nie
        wszystkim układa się w życiu jak w animowanym "Shreku". Ma obecnie 38 lat, nie
        jest z nikim związana. Jest niesamowicie odpowiedzialna. Tylko ma jeden
        "mankament" - chce mieć dziecko !
    • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:51
      > - Inseminacja w klinice. W przypadku pośpiechu – in vitro.

      Jakas klinika w Polsce to robi zapewniajac plemniki?
      In vitro moze sie okazac najdluzsza procedura, w dodatku droga i rozregulowujaca
      organizm kobiety. Poza tym trzeba przyprowadzic tatusia.

      > - Płatny zapładniacz (ogłoszeń w necie mnóstwo)

      Jaka ja jestem mumiowata! Pierwsze slysze!
      A w jaki sposob taki zapladniacz jest chroniony przed pozwaniem o alimenty?
      • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:53
        Jakas klinika w Polsce to robi zapewniajac plemniki?

        tak

        In vitro moze sie okazac najdluzsza procedura, w dodatku droga i
        rozregulowujaca organizm kobiety. Poza tym trzeba przyprowadzic tatusia.


        nie trzeba
        • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:00
          > Jakas klinika w Polsce to robi zapewniajac plemniki?
          >
          > tak

          Moze jeszcze powiesz, ze to plemniki noblistow (jak w USA)?
          • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:01
            Nie, ale sprowadzają je z zagranicy dla "bezpieczeństwa" niepoznania ojca.
            • hertaba83 Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:11
              czarne moze się trafić??
              • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:13
                Nie... :) jak się nie chce. Podają ogólny opis "plemnikodawcy".
                • gr.een Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:35
                  a podają to, że czasami mysli?
                  • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:44
                    ryzyko ! ;D jak każde inne
            • gr.een Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:34
              bijatyka napisała:

              > Nie, ale sprowadzają je z zagranicy dla "bezpieczeństwa" niepoznania ojca.
              o matko, a jak wyjdzie czarnoskóry ?
              • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:45
                podają kolor skóry !
      • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 02:14
        a po cholerę in vitro???


        to kosztuje mnóstwo kasy z moich podatków, gdy dzieci z braku kasy na lekarstwa
        na raka umierają. lekarz to zrobi 20 razy lepiej szybciej i 200 razy taniej.
        weterynarz - jeszcze bardziej fachowo, o życzliwym sąsiedzie nawet nie mówiąc.

        błagam was - nie ośmieszajcie się więcej z tym in vitro - poczytajcie
        najpierw....
        • menk.a Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:22
          Nie ciskaj się. In vitro póki co jest płatne, więc twoje bogactwo jest
          bezpieczne. I realnie oceniając nie zanosi się, by się to zmieniło. Śpij spokojnie.
          • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 16:25
            > Nie ciskaj się. In vitro póki co jest płatne, więc twoje bogactwo jest
            > bezpieczne. I realnie oceniając nie zanosi się, by się to zmieniło. Śpij spokoj
            > nie.


            wstydź się menk.a, bo wiem, że jesteś niegłupia a zaczynasz głupio rozumować.
            czyżbyś i ty uległa kłamliwej medialnej propagandzie?

            to, że zapłodnienie in vitro jest obecnie płatne, wcale nie znaczy, że ja do
            tego nie dokładam, ponieważ rodzice płacą tylko część kosztów całego zabiegu.
            ile? to zależy jakiej kalkulacji użyjemy. zwolennikom in vitro wyjdzie 50% a
            przeciwnikom około 20%.

            bezpłodność jest obecnie prawie plagą. istnieją jednak liczne, przeważnie
            wielokroć tańsze i bezpieczniejsze metody walki z nią. in vitro to
            ostateczność.


            w przeciwieństwie do Kaczyńskiego nie uważam, że mam prawo decydować za innych
            czy chcą wybrać metodę in vitro, czy też zgodzić się ze stanowiskiem kościoła.
            uważam też, że kościół też ma trochę racji. z uwagi na koszty, tylko co piąty
            zarodek ludzki ma szansę znaleźć się w łonie matki. reszta nie jest od razu
            zabijana, ale dla niepoznaki zamrażana. przyszłe pokolenia nazwą to barbarzyństwem.

            dziwię się więc trochę Watykanowi, że nie dołoży tych kilkudziesięciu czy nawet
            kilkuset milionów na badania, udoskonalenie metody in vitro, przerwanie
            uśmiercania zarodków ludzkich. to kupa kasy, ale na biednego nie trafiło i jakoś
            by tę stratę przeżyli. najłatwiej jednak powiedzieć po rusku - nielzia i
            koniec.

            reasumując - jestem przeciw "darmowym" zapłodnieniom in vitro, ponieważ ten
            wątek jest dowodem
            , że jest cała armia zindoktrynowanych, ogłupionych przez
            media, niedouczonych ochotniczek gotowych na złość Kaczyńskiemu i kościołowi
            pominąć prostsze, tańsze, skuteczniejsze i bezpieczniejsze metody
            , by
            ryzykować na sobie skomplikowany, bardzo inwazyjny zabieg, tym bardziej że
            statystycznie potrzeba takich zabiegów kilka, zanim przyniosą oczekiwany rezultat.

            uważam, że obecnie odpłatność jest trochę zbyt wysoka. powinien powstać jakiś
            fundusz dokładający do zabiegu, szczególnie w przypadku gorzej sytuowanych rodziców.

            nie może jednak być tak, że jakaś debilka zażyczy sobie zabieg in vitro, bo za
            darmo, a mi będą vat i inne podatki podwyższać. jak będzie musiała chociaż
            częściowo zapłacić, to jest duża szansa, że szybko się douczy o metodzie in
            vitro, choćby miała nawet wrodzony wstręt do wiedzy.
            • menk.a Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 19:06
              Pal sześć Kaczyńskiego, Kościół i wszystko jedno kogo w kwestii in vitro. Jak
              wygląda zatem odpłatność? Jak kształtują się proporcje płacenia za in vitro
              przez samych zainteresowanych i resztę społeczeństwa? Nie pytam złośliwie. Chcę
              wiedzieć, skoro masz na ten temat rzetelne informacje.;)
            • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 09.08.10, 11:40
              > to, że zapłodnienie in vitro jest obecnie płatne, wcale nie znaczy, że ja do
              > tego nie dokładam, ponieważ rodzice płacą tylko część kosztów całego zabiegu.

              Kto i w jaki sposob dofinansowuje in vitro? Jesli wiesz o takim procederze to
              moze powinienes powiadomic media i policje?

              > z uwagi na koszty, tylko co piąty
              > zarodek ludzki ma szansę znaleźć się w łonie matki. reszta nie jest od razu
              zabijana, ale dla niepoznaki zamrażana.

              Po pierwsze nie "z uwagi na koszty".
              Po drugie nie jest zamrazana "dla niepoznaki". Po prostu nie wiadomo co robic z
              niewykorzystanymi zarodkami. Zabic ich nie mozna, wiec sie zamraza.

              > dziwię się więc trochę Watykanowi, że nie dołoży tych kilkudziesięciu czy nawet
              > kilkuset milionów na badania, udoskonalenie metody in vitro, przerwanie
              > uśmiercania zarodków ludzkich.

              Na czym ma polegac udoskonalenie, ktore zapobiegnie zamrazaniu zarodkow? Skoro
              znasz sposob to sie z nami podziel! Zamrazanie to nie usmiercanie, jesli jestes
              specjalista to powinienes to wiedziec!

              > ...szybko się douczy o metodzie in vitro, choćby miała nawet wrodzony wstręt
              do wiedzy.

              Swiete slowa! Szkoda ze dotycza tak wielu dyskutantow wypowiadajacych sie w tym
              watku.
              • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 29.09.10, 09:21
                > Kto i w jaki sposob dofinansowuje in vitro? Jesli wiesz o takim procederze to
                > moze powinienes powiadomic media i policje?


                miałbym donosić na osoby, które bardzo pragną mieć swoje dziecko ? chyba musiałbym mieć twój charakter...

                naucz się czytać ze zrozumieniem. przecież nie jestem przeciwnikiem metody in vitro. co więcej, uważam że państwo powinno częściowo refundować taki zabieg, a więc jestem gotów dopłacać ze swoich podatków do zabiegów nawet trochę więcej niż dziś to robię . jestem jednak przeciwnikiem całkowitej refundacji zabiegu, czyli zapłodnienia in vitro za darmo.

                dlaczego? przecież już napisałem wyraźnie. obawiam się, że ten kosztowny zabieg będzie nadużywany przez głupie, zindoktrynowane przez media idiotki na złość kościołowi i Kaczyńskiemu. in vitro - to powinna być ostateczność, gdy inne metody zawiodą. niektóre wypowiedzi w tym wątku są dowodem, że to nam grozi.

                mógłbym podać wiele przykładów na to, że już dziś podatnicy dopłacają do zabiegów in vitro, ale po co? nie obchodzi mnie zbytnio czy rację mają ci, którzy twierdzą, że jest to około 20%, czy ci, którzy twierdzą, że nawet 50%.

                tu masz przykład jeden z wielu
                • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 29.09.10, 11:36
                  > mógłbym podać wiele przykładów na to, że już dziś podatnicy dopłacają do zabieg ów in vitro, ale po co?

                  Po to zeby udowodnic swoja teze. Cytat ze strony, ktora sam polecasz:
                  "W polskich warunkach, gdzie za zabieg zapłodnienia pozaustrojowego w całości płaci pacjent..." [ www.nereida.pl/index.php?mode=nauka&action=main&id=2&menu=11&lang=PL ]
                  Leczenie powiklan po procedurze in vitro to jednak nie jest doplacanie do samego zabiegu. Tak samo mozna w publicznych zakladach sluzby zdrowia leczyc powiklania po jakimkolwiek innym zabiegu wykonanym w zakl. lecznictwa prywatnego.

                  Jeszcze jedno: nie sadze zebys znal moj charakter i daruj sobie wycieczki osobiste.
              • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 29.09.10, 09:33

              • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 29.09.10, 10:03
                > Po pierwsze nie "z uwagi na koszty".
                > Po drugie nie jest zamrazana "dla niepoznaki". Po prostu nie wiadomo co robic z
                > niewykorzystanymi zarodkami. Zabic ich nie mozna, wiec sie zamraza.


                DOUCZ SIĘ

                "W polskich warunkach, gdzie za zabieg zapłodnienia pozaustrojowego w całości płaci pacjent, sukces leczenia w postaci zajścia w ciążę w pierwszym cyklu jest szczególnie pożądany. Wykorzystanie mrożonych zarodków związane jest z większym kosztem (koszt transferu mrożonych zarodków) i przy podejmowaniu decyzji trzeba go wziąć pod uwagę"
                • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 29.09.10, 11:47
                  Nie wiem co oznacza tutaj okreslenie koszt transferu. Taka firma powinna miec zamrazarki na miejscu, a procedura rozmrazania nie jest droga ani szczegolnie pracochlonna. Trudniej jest zamrozic komorki tak, zeby zostaly zywe.
                  Generalnie lepiej jest wykorzystywac material niezamrozony, bo mrozenie i rozmrazanie nie jest obojetne dla komorek: jakas ich czesc "wypada". Poza tym jaka to roznica czy wykorzysta sie jeden zarodek czy nawet piec? I tak kilka/kilkanascie z nich zostanie, przy czym wiadomo, ze niektore nie rozwina sie prawidlowo.
              • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 29.09.10, 10:55
                "> Na czym ma polegac udoskonalenie, ktore zapobiegnie zamrazaniu zarodkow? Skoro
                > znasz sposob to sie z nami podziel! Zamrazanie to nie usmiercanie, jesli jestes
                > specjalista to powinienes to wiedziec!"


                nie trzeba być specjalistą - wystarczy MYŚLEĆ, czego ci życzę z całego serca.

                około 80% zamrożonych zarodków ludzkich czeka śmierć - to są fakty

                poczytaj sobie o początkach transplantologii. większość przeszczepów serca, nerki czy wątroby kończyła się śmiercią pacjenta. jeden udany przeszczep na 5 nikogo nie dziwił. jeżeli jednak nawet pacjent był baardzo bogaty czy wpływowy, nikt nie szukał pięciu dawców, nie sprowadzał 5 szt. ludzkich serc, nerek czy wątroby. sprowadzano jeden narząd, a jak przeszczep się nie przyjął, szukano następnego dawcy.

                transplantologia przez dziesięciolecia rozwinęła się niebywale, obecnie np przeszczep nerki jest w miarę bezpiecznym zabiegiem. gdyby zainwestować w badania na udoskonalenie metodę in vitro gruuubą kasę, nie byłoby problemu etycznego związanego z uwięzionymi w ciekłym azocie zarodkami ludzkimi. To kwestia kasy, nakładów na badania. Jeżeli skuteczność zapłodnienia in vitro wzrosła np do 95%, zamrażanie "zapasowych" embrionów nie miałoby sensu.

                niech natura decyduje, które zarodki ludzkie mają żyć a które się nie przyjmą, ale te zarodki ludzkie nigdy nie dostaną szansy. ludzie ludziom zgotowali ten los.
                • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 29.09.10, 12:08
                  To nie jest takie proste. W jednym cyklu na ogol dojrzewa 1 komorka jajowa. Nie kazda taka komorka jest prawidlowa, dodatkowo nie kazdy plemnik zdolny do jej zaplodnienia jest prawidlowy. Efekt to zarodki z roznorodnymi uszkodzeniami, ktore albo zostana odrzucone przez organizm kobiety w roznych stadiach rozwoju albo dadza dziecko uposledzone. Nikt nie wezmie na siebie odpowiedzialnosci wszczepiania uszkodzonych zarodkow.
                  Ilosc komorek rozrodczych z uszkodzeniami rosnie wraz z wiekiem rodzicow, stad nie da sie istotnie zwiekszyc skutecznosci zabiegu i stad koniecznosc wywolywania superowulacji (w ktorej uwalniane jest kilka-kilkanascie komorek jajowych).
                  Zarodki nieprawidlowe sa zamrazane, bo zasady etyczne nie pozwalaja ich usmiercic a jednoczesnie nie mozna ich wykorzystac ani do wszczepienia ani do badan.
                  Porownywanie in vitro z transplantologia nie ma sensu.
        • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:22
          Rumak, proszę Cię. To Ty poczytaj. Żadne in vitro nie idzie z podatków. Wszystko
          płaci się samemu. To jedno.
          Drugie to to, że in vitro jest o wiele skuteczniejsze niż inseminacja. W wypadku
          pośpiechu i dysponowania odpowiednimi środkami finansowymi można (nie trzeba)
          wybrać in vitro.
          • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 16:33
            > Rumak, proszę Cię. To Ty poczytaj. Żadne in vitro nie idzie z podatków. Wszystk
            > o
            > płaci się samemu. To jedno.
            > Drugie to to, że in vitro jest o wiele skuteczniejsze niż inseminacja. W wypadk
            > u
            > pośpiechu i dysponowania odpowiednimi środkami finansowymi można (nie trzeba)
            > wybrać in vitro.


            pisz dalej "poetko" pisz, a może cię do jakiegoś programu tvn cię wezmą....
            • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 16:40
              pisz dalej "poetko" pisz, a może cię do jakiegoś programu tvn cię wezmą....

              Może wezmą, może nie. A o co Ci konkretnie chodzi w Twoim wpisie ?
              • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 17:03
                NA POCZĄTEK

                "Jest stosowana z szerokich wskazań jako sposób leczenia niepłodności w
                wypadku, gdy inne metody wspomaganego rozrodu nie mają zastosowania lub nie
                przyniosły oczekiwanego rezultatu"
    • rzeka.chaosu Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:55
      Poprosić kolegę! :D:D
      Jakoś sobie jednak tego nie wyobrażam. Inne warianty takie smutne dla przyszłego
      dziecka. ;)
      • gr.een Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:59
        e tam, smutne. a ile jest dzieciaków samotnych matek co to tatuś się ulotnił ?:)
        • fuks0 Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:27
          Co innego jak się ulotnił, a co innego skazywać je na brak ojca ze względu na
          własne egoistyczne pobudki.
          • menk.a Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:33
            fuks0 napisał:

            > Co innego jak się ulotnił, a co innego skazywać je na brak ojca ze względu na
            > własne egoistyczne pobudki.

            Może niewłaściwie, ale porównałabym to złamanego serca po tym, jak zostaliśmy
            oszukani, zdradzeni i porzuceni przez kogoś, komu ofiarowaliśmy siebie i całe
            nasze życie, z kochaniem kogoś platonicznie i na odległość, kto nawet nie wie o
            naszym istnieniu. Z którym uczuciem łatwiej się uporać?;)
            • fuks0 Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:50
              Zapewne w sytuacji nr 2, niemniej jakie ma to odniesienie do sytuacji dziecka?
              Sytuacja nr 1 nijak mi nie pasuje do uczuć dziecka wychowywanego przez samotną
              matkę...
              • menk.a Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 10:01
                Jak to? Dziecko nie czuje się porzucone, oszukane przez rodzica, którego
                kochało? Nie tęskni? Nie czeka na choćby ochłap uwagi rodzica, który któregoś
                dnia znika? Realnie traci coś, co było jego życiem.
                A w sytuacji nr 2 tęskni do czegoś, czego de facto nie zna, widziało tylko u innych.

                Mam koleżankę, która jest matką 15-letniej dziewczyny. Dziewczyna nie zna
                swojego ojca. Nosi co prawda jego nazwisko, ale on jej nigdy nie poznał. Nigdy
                nie chciał uczestniczyć w jej życiu, zatem od początku w jeż życiu nie było
                ojca. Ona z kolei pogodziła się z tym i uznała te sytuacją za normalną. Jej
                matka zadbała jednak, by w jej życiu były inne męskie wzorce (dziadek,
                wujkowie). Oni ją uczyli i niejako zastępowali ojca jeśli można tak to określić.
                Jest zwyczajną, zdrową, uśmiechniętą dziewczyną. Nie jest wyalienowana.
                I jej matka, mając świadomość od początku swojej przyszłości czyli samotnego
                wychowania dziecka, mądrze zorganizowała im życie. Bez szarpania się z facetem.
                I spełniła się też jako matka. Nigdy nie żałowała. Ma szczęśliwą córkę.
                • romullos Zobacz, co się dzieje z córką Michaela Jacksona, 27.06.13, 22:23
                  jak nie może sobie poradzić z faktem, że nie wie, kto jest jej biologicznym ojcem, wróć, dawcą plemników i czy bracia, o których postarał się infantylny i egoistyczny Jackson sąw pełni jej braćmi.


                  menk.a napisała:
                  > Mam koleżankę, która jest matką 15-letniej dziewczyny.


                  > Jak to? Dziecko nie czuje się porzucone, oszukane przez rodzica, którego
                  > kochało? Nie tęskni? Nie czeka na choćby ochłap uwagi rodzica, który któregoś
                  > dnia znika? Realnie traci coś, co było jego życiem.
                  > A w sytuacji nr 2 tęskni do czegoś, czego de facto nie zna, widziało tylko u in
                  > nych.

      • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:04
        Smutne, ale "bezpieczne".
      • menk.a Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:16
        rzeka.chaosu napisała:

        > Poprosić kolegę! :D:D
        > Jakoś sobie jednak tego nie wyobrażam. Inne warianty takie smutne dla przyszłeg
        > o
        > dziecka. ;)
        >
        >

        Połowicznie. Smutniejsze są chyba warianty, kiedy kochający rodzic nagle znika z
        życia dziecka, bo wybiera sobie nową rodzinę, nową drogę życia, w nowy sposób
        chce się realizować i w nosie ma swoje dziecko i jego potrzeby. I co wtedy?;)
    • 0ffka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 22:57
      Krótki romans z jakimś ogierem i po problemie :)
      • gr.een Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:00
        i jeszcze jemu będzie musiała płacić alimenty :)
        oj coś widzę, że panowie nie tylko u mnie podpadli :)))
    • puma_z_gminy_biala Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:03
      A dlaczego opcja Romeo odpada? Jednak poszedl sobie w cholere? No to wuj z nim, poszukaj sobie innego na stale.
      • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:08
        Nie chodzi o mnie, tylko o bliską znajomą. Hmmm, jak to opisać... Były u niej
        Romea ! :) Tylko z żadnym z nich nie ułożyło się jej. Nie ma w tej chwili
        nikogo, ani chęci rzucania się na "wszystko, co się rusza". Ma ciutkę lat i dla
        macierzyństwa zaczyna się ostatni dzwonek. Nie ma chęci poznawania kogoś tylko
        dla zapłodnienia udając, że stworzą udaną rodzinę.
        • szalenstwo.mam.we.krwi Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:15
          przecież nie musi udawać że stworzą wspaniałą rodzinę. niech zajdzie
          w ciążę i nie mówi o tym "zapładniaczowi". nawet wskazane byłoby,
          żeby nie wiedział o ciąży. dzecko byłoby tylko jej.
          • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:20
            Jeśli byłby to ktoś znajomy, ryzykuje "podejrzenie" w przyszłości. Dlatego chyba
            lepsza byłaby jakaś "przypadkowość". Ja na jej miejscu w tym konkretnym
            przypadku wybrałabym klinikę !
            • szalenstwo.mam.we.krwi Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:23
              zawsze można bzyknąć trzech naraz :) wtedy naprawdę nie wie się,
              który jest ojcem :)
              • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 07.08.10, 23:25
                :D to chyba najciekawsze wyjście ! Niestety dziewczyna nie jest z tych
                "luzaczek". Nie bzyka ludzi dookoła :D
            • menk.a Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:18
              Ale czy kliniki wpuszczają w swoje mury samotne kobiety? To chyba zarezerwowane
              jest wyłącznie dla małżeństw. :(
              • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:23
                Samotna kobieta może skorzystać z kliniki.
                • menk.a Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:29
                  A to nie wiedziałam. Ile taka opcja kosztuje?
                  Bo zakładam, że klinika daje gwarancje co do zdrowia i formy dawcy itd. czyli
                  ryzyko oceny jakości plemników spada na klinikę i za to płaci kobieta. Sama
                  natomiast wybierając dawcę nasienia nie jest w stanie wszystkiego sprawdzić.
                  Jednak kasę, jaką zostawi w klinice, mogłaby przeznaczyć na potrzeby swojego
                  dziecka. W końcu przez jakiś czas pewnie będzie wyłączona z rynku pracy.
                  Chyba że ta kobieta ma taką pozycję zawodową i taką kasę, że nie musi liczyć się
                  z każdym tysiącem pln.;)
                  • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:38
                    Można próbować inseminacji czyli aplikacji spermy. To bodajże około kilkuset
                    złotych. Natomiast in vitro chyba około 10 tys PLN. Nie wiem dokładnie.
                    • menk.a Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:42
                      Każda próba in vitro to 6-10 tys. To prawda. Plus do tego koszty badań, leków i
                      terapii hormonalnych w przypadku leczenia niepłodności.
                      Natomiast ta inseminacja czyli podanie wybranego, sprawdzonego nasienia za
                      pomocą strzykawki (tak sobie to wyobrażam) to tylko kilkaset zł? Więc niech
                      wybiera tę opcję. ;)
                  • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 09.08.10, 11:56
                    menk.a napisała:
                    > Bo zakładam, że klinika daje gwarancje co do zdrowia i formy dawcy itd.

                    Nie spodziewalabym sie zadnych gwarancji (poza ew. kolorem skory). Sadze, ze
                    klinika sie dobrze zabezpiecza przed ew. pozwami sadowymi.
                    Badania molekularne sa b. drogie i nie da sie zrobic testow na wszystkie znane
                    mutacje bedace przyczyna chorob. Zreszta jest nie do udowodnienia, ze dany gen
                    nie pochodzi od matki.
    • pochodnia_nerona Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 00:04
      Były już podobne dyskusje, ja jestem na nie. Jako dziecko samotnej matki.
      Dla dobra dziecka. W końcu nawet w małżeństwach ludzie nie zawsze dzieci mają.
      • gr.een Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 00:11
        dlaczego?
      • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:56
        Dla dobra dziecka.

        Pochodnia, napisz więcej.
        Jaką krzywdę wyrządzamy dziecku wychowując je samotnie ? Gdyby dzieci pochodziły
        jedynie z pełnych rodzin, spłodzone jedynie przez inteligentnych,
        odpowiedzialnych rodziców, byłoby nas za pewne dużo mniej na świecie.
        Nie zapomnę dodać, że w tej konkretnej sytuacji, o której napisałam w starterze,
        mężczyźni są na zdecydowanie spalonej pozycji. Nie mają tu żadnych możliwości.
        • pochodnia_nerona Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 12:47
          Oczywiście, że dzieci pochodzą z różnych rodzin. Czasem matka zostaje od razu
          sama, bo pan odchodzi, czasem np. owdowieje, więc też wychowuje dziecko sama.
          Życie różnie się układa.
          Ale jeżeli jest WYBÓR - to jestem za pełną rodziną. Brakowało mi ojca, jak
          cholera. Podświadome lęki i niezaradność mojej matki obciążyły mnie psychicznie.
          Choć byłam mała, czułam jakąś ogromną odpowiedzialność, a do tego byłam w
          niektórych sprawach bezradna.Z kasą też było krucho, choć w omawianym przez
          Ciebie przypadku chyba to nie będzie problemem. Jednak czasem dzieje się też
          tak, że matka wylatuje z pracy, albo coś ją unieruchamia (choroba, wypadek). Z
          drugą osobą jest po prostu łatwiej i bezpieczniej wychować dziecko.
          Ale to moje zdanie. Czytałam też wypowiedzi samotnych matek na forach - mówią,
          że choć nie żałują tego, że mają dziecko, to jest im czasem bardzo ciężko i że
          wolałyby mieć kogoś, kto byłby oparciem i dla nich, i ojcem dla tego dziecka.
          Oczywiście, każdy wybiera sam.
          • gr.een Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 23:51
            pewnie, że by było fajnie móc się na kimś "oprzeć" , ale nie ma.
            Żyjesz sama swoim zyciem.
    • pferbe Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 00:16
      jakieś uczciwe rozwiązanie: klinika, ewentualnie znajomy, ale tak, żeby
      wiedział co jest grane.
    • berta-live Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 01:05
      Ciechocinek brzmi interesująco. Ale ja bym sugerowała cos bardziej wypasionego.
      W ekskluzywnych kurortach zwiększa się szansa na zdobycie jakiegoś nasienia
      wyposażonego w geny zarabiania dużej kasy. A nadziany dzieciak może potem starą
      matkę wesprzeć w potrzebie.
    • mvszka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 07:16
      > - Ciechocinek
      > - Płatny zapładniacz (ogłoszeń w necie mnóstwo)
      > - Poprosić sąsiada ? (!!!???)
      > - Inseminacja w klinice. W przypadku pośpiechu – in vitro.

      szczyt głupoty i egoizmu w jednym, szkoda ew. dziecka
    • menk.a Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 08:59
      Jeśli ją stać na samotne utrzymywanie dziecka, to jaki ma problem? Wybrać
      zdrowego faceta i dokonać dzieła. Nie trzeba wielkich wysiłków, by takowy
      znalazł się w jej łóżku. :P
      • tetika Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:05
        Najpierw niech sie zastanowi co da dziecku? Ze to jest dozywotnia inwestycja i alarm 24/7.Ze nie wyjdzie juz nigdzie sama, ze ciagle bedzie na tzw czujce psychicznej tez bo nie ma na kogo liczyc.Ze nie oprze sie o meskie ramie i nie powie teraz ty poczuwaj troche.Nie wie na co sie porywa i patrzy na to egoistycznie JA CHCE.
        Kazde dziecko nawet z najgorszej rodziny po rozwodzie teskni za tym drugim rodziciem bo mu potrzeba obojga do wychowania.
        • menk.a Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:09
          To prawda. Powinna też przemyśleć szare strony samotnego macierzyństwa. Gdzie od
          pierwszego dnia poczęcia będzie sama. I może się to nigdy nie zmienić.;)
        • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 09:43
          Nie wie na co sie porywa i patrzy na to egoistycznie JA CHCE.

          Za pewne, ile ludzi, tyle przypadków. Nie wierzę, że potrzeba macierzyństwa
          wynika zawsze z EGOIZMU potencjalnej matki. Nie bierzesz po uwagę, że może być
          ona wspaniałą matką dla upragnionego dziecka i poświęcić się mu bez reszty. A co
          z kobietami wychowującymi dzieci w pełnych rodzinach, w których tatuś spędza
          czas w pracy, potem na siłowni dla odreagowania stresu po pracy. W rezultacie
          100% czasu dziecko otrzymuje od matki a nie od ojca. Nie ma takich przypadków ?
          • szalenstwo.mam.we.krwi Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 10:32
            jasne że tak jest. A ile jest rozwodów? Ile dzieci przez to cierpi?
            Myślę, że dzieci bardziej przeżywają rozbicie "normalnej" rodziny z
            matką i ojcem, gzie przez parę lat swojego życia posiadali obojga
            rdziców. Pewnie łatwiej przychodzi im pogodzenie się z sytuacją że
            nie mają ojca od początku swojego życia, nie znali go i właściwie
            nie mają za czym tęsknić. nie było wspólnych zabaw, wycieczek,
            obiadów itd. Jest jedynie ciekawość kim on jest i dlaczego go nie
            ma.
          • mvszka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 10:36
            100% czasu dziecko otrzymuje od matki a nie od ojca. Nie ma takich przypadków ?

            ooo cała masa, 100% czasu między pracą, praniem, gotowaniem,spaniem - rewelacja po prostu- żadna sztuka zaniedbać dziecko- ważne, że się je ma
            • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 10:43
              ooo cała masa, 100% czasu między pracą, praniem, gotowaniem,spaniem -
              rewelacja po prostu- żadna sztuka zaniedbać dziecko- ważne, że się je ma


              Mvszka, dlaczego zakładasz, że samotna kobieta poddaje się zapłodnieniu
              (obojętnie już, w jakiej formie) po to, aby potem zaniedbać to dziecko ? Tak,
              jak pisałam wcześniej: ile ludzi, tyle przypadków. Zdarzyć się może również
              taki, o którym piszesz, ale moim zdaniem to margines.
              • mvszka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 11:04
                problem w tym, że kobieta nie zakłada iż może w przyszłości zaniedbać dziecko, a
                może powinna, bo tu nie chodzi o niedomycie czy niedokarmienie ale o zaniedbania
                emocjonalne i one nie są żadnym marginesem

                najgorsze jednak w tym jest dla mnie podejście do kwestii zapłodnienia- obojętne
                jak, byle by było - jeśli już z 'użyciem' mężczyzny to tylko w jednorazowej roli.
                Czy takiej kobiecie naprawdę rozum odebrało, że nie widzi problemu w pytaniu
                dziecka: "mamo a gdzie, kim jest mój tata, jak się poznaliście, dlaczego nie
                jesteście razem, dlaczego tata mnie nie widział ani ja jego?"
                jaką ona może dać dziecku odpowiedź przy np. wariancie in vitro/inseminacji??? i
                jak dziecko będzie się czuło, wiedząc, iż niewiadomo od kogo pochodzi??

                Myślę, że świadome wykreślenie roli mężczyzny jako rodzica bardzo się zemści na
                tej kobiecie.
                • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 12:50
                  Być może zbyt mało napisałam w starterze. Otóż kobieta, o której piszę starała
                  się bardzo, aby móc stworzyć pełną rodzinę. Nie udało jej się do tej pory z
                  facetami. Tu na tym forum dość przykładów tego, jak to właśnie może się nie udać.
                  Czy musi rezygnować z upragnionego macierzyństwa, bo nie ma obok niej
                  potencjalnego ojca ? Czy ma "złapać" faceta na dziecko ? Faceta, który nie chce
                  być ojcem ? Cóż w takim przypadku powie dziecku: "tata Cię nie chciał" ?
                  • pochodnia_nerona Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 12:52
                    Sęk w tym, bijatyko, że ten mężczyzna JEST jakoś potrzebny, aby to dziecko
                    powstało. Nie sądzisz, że wykorzystanie go tylko w celach rozpłodowych to szczyt
                    egoizmu?
                    • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:09
                      Podałam również w starterze przykład inseminacji, w którym dawca spermy w pełni
                      zgadza się na to, że nigdy nie pozna swojego dziecka. Nie jest to przykład
                      wykorzystania faceta jako "zapładniacza".
                      • pochodnia_nerona Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:17
                        No dobra, to co mama odpowie za kilka lat dziecku, kiedy ono zapyta, gdzie
                        tatuś? A zapyta, ma to jak w banku.
                        • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:31
                          Jest to z pewnością ważna sprawa, aby przygotować się do takiego pytania. Menka
                          opisała wyżej przykład takiej historii, gdzie jakoś udało się przeżyć bez
                          tragedii. No cóż, ja na jej miejscu powiedziałabym chyba, że tatę spotkałam
                          tylko jeden raz w życiu i nie wiem, gdzie obecnie jest. Kłamstwo, wiem. Ale
                          inaczej trudno.
                          • pochodnia_nerona Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:36
                            Jeżeli wychowanie dziecka zaczyna się od kłamstwa...
                            • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:40
                              Wiem, że to źle. Zdaję sobie z tego sprawę. Każdy chciałby za pewne inaczej.
                              Moja znajoma chciałby męża, chciałaby pełnej rodziny, chciałaby, żeby dziecko
                              miało ojca, chciałaby nie kłamać. Ale w życiu różnie się układa. No cóż, Ty,
                              Pochodnio oraz Mvszka jesteście zdania, że bez faceta nie powinno mieć się
                              dzieci. Ja jestem innego zdania.
                              • pochodnia_nerona Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:57
                                A czy Twoja koleżanka nie spróbowałaby jednak znaleźć jakiegoś fajnego faceta?
                                Może źle ich wybiera, nawet nieświadomie? Czasem tak jest, że coś w psychice
                                skłania kobiety do wiązania się z palantami.
                                Tak naprawdę, to nie znamy ani tej Twojej koleżanki, ani historii jej związków,
                                nasze wypowiedzi bazują na wiadomościach, które mamy.
                                • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 14:10
                                  Pochodnio, starała się, wierz mi. Ostatni "związek" okazał się porażką. Trwał
                                  około dwóch lat. Niestety facet oszukał ją. Próbowała poznać kogoś w różny
                                  sposób, ale wiesz, że w wieku 38 lat nie biega się już na pubingi. Nie ma też
                                  serialowej paczki rodem z Beverly Hills czy Seksu w Wielkim mieście. Nie chciała
                                  też tego, o czym pisałyście, tzn. wykorzystania faceta jako zapładniacza bez
                                  jego zgody.
                                  Boi się, że niebawem może być już zbyt późno na macierzyństwo.
                                  Nie chodzi w sumie o to, żeby opisywać jej całe życie. To normalna i pełna
                                  empatii kobieta. Pozostaje pytanie: potępić ja za to, że podda się zapłodnieniu
                                  ? Czy na pewno skrzywdzi tym dziecko ? Ja uważam, że nie.
                                  • pochodnia_nerona Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 15:26
                                    Ja nie napisałam, że z pewnością skrzywdzi. Czasem jednak tak się w życiu
                                    układa, że człowiek dziecka nie ma. Nawet czasem pary nie mają dzieci. Czy są w
                                    ten sposób gorsze? Chyba nie.
                                    Choć ja akurat mam swoje zdanie na ten temat i nie popieram macierzyństwa za
                                    wszelką cenę, to i tak ona zrobi, co zechce, bo to jej życie. Nasze wypowiedzi
                                    tutaj po prostu miały na celu pokazanie pułapek świadomie samotnego
                                    macierzyństwa. Być może koleżanka przezwycięży trudności i wychowa wspaniałego
                                    człowieka. Życie to loteria. Ale zawsze warto zastanowić się, czy spełnienie
                                    własnego pragnienia nie pociągnie za sobą lawiny nieprzewidzianych konsekwencji.
                                    • menk.a Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 19:22
                                      pochodnia_nerona napisała:

                                      > Ja nie napisałam, że z pewnością skrzywdzi. Czasem jednak tak się w życiu
                                      > układa, że człowiek dziecka nie ma. Nawet czasem pary nie mają dzieci. Czy są w
                                      > ten sposób gorsze? Chyba nie.

                                      Nie są. Ale jeśli chciały mieć dzieci i nie mają to czy są szczęśliwe? Czy nie
                                      czują się jednak gorsi? Niespełnieni? Czy gdyby miały szansę jednak mieć własne
                                      dziecko nie skorzystałyby z takiej możliwości?

                                      > Choć ja akurat mam swoje zdanie na ten temat i nie popieram macierzyństwa za
                                      > wszelką cenę, to i tak ona zrobi, co zechce, bo to jej życie. Nasze wypowiedzi
                                      > tutaj po prostu miały na celu pokazanie pułapek świadomie samotnego
                                      > macierzyństwa. Być może koleżanka przezwycięży trudności i wychowa wspaniałego
                                      > człowieka. Życie to loteria. Ale zawsze warto zastanowić się, czy spełnienie
                                      > własnego pragnienia nie pociągnie za sobą lawiny nieprzewidzianych konsekwencji
                                      > .

                                      Cóż. Życie jest nieprzewidywalne. I cholera wie, co każdego z nas czeka.
                                      Ona została w domu. On odwodził 2 ich dzieci (2,5 i 4) oraz swojego syna z
                                      pierwszego małżeństwa (19) do domu.
                                      Ona żyje. Została sama.
                  • mvszka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:24
                    Cóż w takim przypadku powie dziecku: "tata Cię nie chciał" ?

                    brawo, coraz lepiej- dziecko nie dość, że półsierota to jeszcze z poczuciem bycia niepotrzebnym śmieciem bo mamusia wyznała, że go "tatuś nie chciał".
                    Wobec dzieci warto darować sobie takie wyznania, to jest matki problem, że jej się nie udało, nie dziecka.
                    • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:33
                      brawo, coraz lepiej- dziecko nie dość, że półsierota to jeszcze z poczuciem
                      bycia niepotrzebnym śmieciem bo mamusia wyznała, że go "tatuś nie chciał".


                      Chyba czytasz niezbyt dokładnie. O tym właśnie napisałam, że jest okrutniejsze
                      wobec dziecka.
                      • mvszka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 15:26
                        znaczy okrutniejsze od powiedzenia- "kochanie wziąłeś się z nieznanego mi bliżej
                        plemnika " ??
                        • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 15:34
                          Według mnie - tak.
                          Mvszka, czy jedynie kwestia tego, co się powie w przyszłości dziecku, ma być
                          argumentem na nie ? Nie bardzo to rozumiem. Dlaczego zakładacie, że plany
                          dobrego wychowania dziecka bez skazy na jego psychice nie są możliwe ?
                          • mvszka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 15:52
                            wiesz,ja jestem generalnie za tym, żeby dzieciom pozostawiać jakiś wybór a nie
                            go kasować już na starcie, a w przypadku inseminacji/in vitro nie ma dla dziecka
                            wyboru usłyszeć/poznać/poszukać ojca w przyszłości. Naprawdę nie chciałabym
                            usłyszeć, że jestem z nie wiadomo czyich plemników i to nie dlatego, że to jest
                            przykre, tylko dlatego, że to mi częściowo odbiera tożsamość.
                            Już najlepszy byłby ten sąsiad, znany chociaż z nazwiska i adresu.
                            • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 16:21
                              Rozumiem, o co Ci chodzi. Nie wiem, czy ona poradzi sobie z wersją: "zrób mi
                              dziecko i pozostańmy normalnymi przyjaciółmi i rodzicami". Wydaje mi się, że
                              choć to wyjście może być najlepsze dla dziecka, jest chyba najtrudniejsze dla
                              rodziców. Tzw wyższa szkoła jazdy w poziomie kultury, obycia, taktu,
                              wyrozumiałości, odpowiedzialności i ... dobroci.
                              • mvszka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 19:05

                                >...choć to wyjście może być najlepsze dla dziecka, jest chyba najtrudniejsze dla
                                rodziców.<

                                mnóstwo jest takich sytuacji w byciu rodzicem, ta byłaby którąś z kolei
                                --


                                ... raz nalałam szamponu do garów, bo nie miałam płynu...
                            • romullos Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 27.06.13, 22:25
                              mvszka napisała:

                              > wyboru usłyszeć/poznać/poszukać ojca w przyszłości. Naprawdę nie chciałabym
                              > usłyszeć, że jestem z nie wiadomo czyich plemników i to nie dlatego, że to jest
                              > przykre, tylko dlatego, że to mi częściowo odbiera tożsamość.
                              > Już najlepszy byłby ten sąsiad, znany chociaż z nazwiska i adresu
                              .

                              O to, to.
                • pochodnia_nerona Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 12:51
                  Dla mnie też świadome użycie mężczyzny jako buhaja jest jakieś nie fair.
                  Mężczyzna też człowiek ;-) Każde instrumentalne traktowanie człowieka budzi we
                  mnie opór i jest obrzydliwe.
                  • mvszka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:26
                    > Dla mnie też świadome użycie mężczyzny jako buhaja jest jakieś nie fair.

                    to jest tragiczna porażka po prostu
        • sid.leniwiec Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 10.08.10, 18:51
          > patrzy na to egoistycznie JA CHCE

          Jak chyba większosć osób decydujących się na dziecko.
    • devilyn Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 10:26
      In vitro to nie hop siup, moja koleżanka się właśnie przygotowuje.
      • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 10:31
        Wiem. To spore wyzwanie dla organizmu. Nawet dla zdrowej kobiety. Wiem, że
        niektóre z nich z powodu wieku (tu około 38 lat) decydują się na in vitro w
        miejsce inseminacji, gdyż in vitro daje o wiele większą skuteczność.
        • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 16:43
          > Wiem. To spore wyzwanie dla organizmu. Nawet dla zdrowej kobiety. Wiem, że
          > niektóre z nich z powodu wieku (tu około 38 lat) decydują się na in vitro w
          > miejsce inseminacji, gdyż in vitro daje o wiele większą skuteczność.


          to kiedy szanowna pani doktór odbierze nagrodę nobla za te rewelacje burzące
          dotychczasowe osiągnięcia medycyny?
          • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 16:49
            A dlaczego Pan Profesor się tak denerwuje ?
            • rumak.hrabiny Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 17:48
              nie denerwuję się, chociaż na wszelki wypadek zaczynam zbierać informacje o
              Chorwacji. nigdy tam nie byłem, więc sprawdzę jakie tam są podatki i jak tam
              jest za znajomością angielskiego. język podobny, więc w razie czego szybko się
              nauczę. kilka miesięcy w roku mógłbym tam mieszkać.

              może trzeba tam na wszelki wypadek kilka groszy zainwestować? wprawdzie teraz
              nie ma zagrożenia, ale jak tak dalej pójdzie, to za kilka lat różnie może być,
              więc może trzeba się trochę zabezpieczyć?
            • autokrata.fetyszysta Re: dlaczego Pan Profesor się tak denerwuje ? 08.08.10, 17:58
              Profesor Kopytny przygalopował tu z misją - nie zauważyłaś? ;->
              • rumak.hrabiny Re: dlaczego Pan Profesor się tak denerwuje ? 08.08.10, 18:05
                jaką znowu misją? coś ci się we łbie porypało. mam nadzieję że to tylko głupota,
                więc ci to nie boli
    • sabriel Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 12:24
      Żaden z podanych wariantów.Niech sobie znajdzie faceta.
    • tarantinka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 12:54
      klinika, dziecko spyta kim jest jego tata, tak do 4 -5 roku życia
      odpowiedź w stylu "bardzo cię pragnełam i w szpitalu mnie
      zapłodnili" jest dla dziecka jak najbardziej do przyjęcia, ci
      którzy mają dzieci wiedzą jak bardzo naturalnie przyjmują one
      wiadomości i nie oceniają ich. problem się zacznie jak powie to
      rówieśnikom, mamusi koleżanki, czy w paskownicy. I piszę to z
      perspektywy samotnej matki, mimo że tata żyje i ma się dobrze, to
      córka go nie zna (to wybór nie mój a ojca). I cóż, teraz dopiero
      widzę, że nie obejdzie się bez poznania, to jest potrzeba bardzo
      silna, kwestia czasu, jak patrzę na moją 10 latkę to daję jej jakieś
      5 - 6 lat i ona po prostu tatusia znajdzie i parę pytań mu zada. I
      jeszcze a propos tego emocjonalnego nie dopieszczenia, najgorsze co
      można dziecku zrobić to poświęcić mu wszystko. I paradksalnie
      samotna matka ma taką tendencję, nie musi dzielić swoich emocji,
      wszystie idą na dziecko, nawet ja pojawia się facet, to taki który
      się dopasuje do uładu. Dziecko w czymś takim czuje się
      najważniejsze, a to jest pułapka, ego rośnie. Tak jak patrzę na
      udane małżeństwa to tam dziecko jest ważne ale ważniejsze jest
      małżeństwo i relacje małżonków, dziecko się musi postarać. To dużo
      zdrowszy uład niż samotne wychowywanie. Ale koleżnka pewnie o tym
      nie mysli.
      • pochodnia_nerona Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:10
        Zgadzam się z Tobą, tarantinko. Ja rozumiem, że pragnienie posiadania dziecka to
        potrzeba jak najbardziej naturalna, jednak warto zastanowić się nad
        konsekwencjami spełnienia tego pragnienia. W końcu to nie piesek czy kotek, a
        człowiek.
        W ogóle to współczuję tej kobiecie, że nie udało jej się stworzyć udanego
        związku, ale próbować zawsze warto, a może też zastanowić się, czy się czasem
        nieświadomie nie dokonywało złych wyborów. Może wizyty u psychologa pomogłyby
        tej pani zrozumieć tło tych wyborów?
        Czasem jest tak, że kobieta nieświadomie wybiera najgorszych debili, zaś pomija
        wartościowych ludzi. Może warto się nad tym zastanowić?
      • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:13
        Ale koleżnka pewnie o tym nie mysli.

        Oj myślała, nawet nie wiesz, jak bardzo. Chciała rodziny tzw. tradycyjnej.
        Chciała męża/mężczyzny, na którym mogłaby się wesprzeć. Ona nie jest jakimś
        ufoludkiem nienawidzącym mężczyzn, tylko CHCE BYĆ MATKĄ, chce wychowywać dzieci
        i przekazywać im część siebie. Ego będzie rosło, tu się zgodzę, że tej miłość
        matczynej może być zbyt dużo. Ale co ? Odmówić jej możliwości macierzyństwa, bo
        nie ma chętnego kandydata na ojca ???
        • pochodnia_nerona Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 13:20
          Niestety, ale tak jakoś się złożyło, że rodzicielstwo to 2 osoby różnej płci
          konieczne do stworzenia tego potomka. Z samej chęci dziecko się jeszcze nie
          wzięło, dzieworództwo też jakoś w bajkach i religiach raczej.
        • tylna.szyba Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 14:20
          O co w ogole ta debata? Kolezanka niech sie stara o dziecko. Skad
          wiadomo czy nie spotka faceta, ktory chetnie przejmie role ojca?
          Szczegolnie, ze jest kobieta atrakcyjna z tego co pisze autorka watku.
          Ryzyko jest zawsze obecne i w malzenstwie i w samotnym macierzynstwie.
          Wiem jako samotna matka dwojki dzieci, ze nietrudno znalezc sobie
          partnera. I po krzyku.
          • simply_z Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 14:28
            ciężka sytuacja..z jednej strony nie dziwię się ,że nie chce
            pozbawiac się macierzynstwa , z drugiej dla mnie sztuczne
            zaplodnienie ,bank spermy itd ,z braku kandydata jest trochę żałosne.
            nie wiem czy chcialabym sie dowiedziec po latach ,ze nie mam ojca
            tylko zostalam poczeta ,poniewaz dla mojej matki byl to ostatni
            dzwonek. Moze twoja kolezanka powinna troche poczekac i jeszcze kogos
            poszukac. A nuż ktos sie znajdze ,moze nawet mlodszy albo
            obcokrajowiec (oni pozniej zakladaja rodziny..nie mowie o
            Egipcjanach;)).
          • mvszka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 15:41
            <Szczegolnie, ze jest kobieta atrakcyjna z tego co pisze autorka watku.
            Ryzyko jest zawsze obecne i w malzenstwie i w samotnym macierzynstwie.>

            skoro taka atrakcyjna i jest ryzyko to dlaczego go nie podejmie i się nie wkręci
            w jakiś romans nawet( a nóż się uda na dłużej)a dziecko będzie miało możliwość
            poznać realnego ojca z nazwiskiem, adresem, peselem itd. zamiast słuchać (i
            przekazywać w szkole) opowieści o zastrzyku z plemników
        • tarantinka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 15:59
          ja nie z tych co to mówią innym jak mają żyć :). To klasyka jakich
          pełno, co nie zrobisz dobrze nie będzie. Tak tylko sobie myślę, że
          to żadna sztuka spełniać swoje potrzeby, schody się zaczynają jak
          nie możesz a mimo to masz satysfakcjonujące ba nawet momentami
          szczęsliwe życie.
    • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 14:35
      Co do in vitro - rozumiem, ze wie jak to sie odbywa i kwestie etyczne nie
      budza u niej watpliwosci. Zdaje sobie tez sprawe z tego, ze nawet przyjmujac te
      skutecznosc 25-40%, ktora chwala sie osrodki prowadzace te procedure, to moze
      sie nie udac za pierwszym razem?
      Moze sie tez nie udac za 2 ,3 itd, poniewaz jest to srednia skutecznosc.
      Oznacza to rozczarowanie i narastajaca frustracje.
      Ta kobieta chce z premedytacja skazac swoje dziecko na rodzine niepelna.
      Wazny jest nie tylko wzorzec mezczyzny, ale przede wszystkim wzorzec
      relacji
      pomiedzy rodzicami. Wzorcem mezczyzny moze byc wujek czy dziadek,
      ale jego relacje z matka dziecka sa jednak inne od partnerskich. Dodatkowo matka
      przeleje cala milosc na dziecko, co chyba bedzie gorsze jesli bedzie miala syna.
      Wychowa maminsynka, ktory bedzie niezdolny do zycia w zwiazku.
      Poza tym nigdy nie wiadomo co sie zdarzy. Matka moze zachorowac, moze miec
      wypadek i kto wtedy zapewni dziecku opieke i wszystko co potrzebne do zycia? Czy
      moze w tej sprawie liczyc na pomoc rodziny? Czy pytala kogokolwiek z rodziny czy
      bedzie jej pomagac w trudnych sytuacjach?
      Moze sie tez zdarzyc, ze urodzi sie dziecko niepelnosprawne. Czy jest na to
      przygotowana?

      Nie myslala o adopcji?
      • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 14:45
        Moze sie tez nie udac za 2 ,3 itd, poniewaz jest to srednia skutecznosc. > Oznacza to rozczarowanie i narastajaca frustracje.

        To na prawdę żadna ułomna baba, tylko świadoma kobieta. Tak, wie o tym.

        > Ta kobieta chce z premedytacja skazac swoje dziecko na rodzine niepelna.

        Brzmi to trochę jak mowa sędziego do przestępcy. Mumio, ona zanim o tym pomyślała, starała się "po bożemu"
        Żyje w bliskim otoczeniu rodziny. Ma rodziców, pomocną siostrę oraz dorastającą siostrzenicę. Może na nich liczyć.

        > Moze sie tez zdarzyc, ze urodzi sie dziecko niepelnosprawne. Czy jest na to > przygotowana?

        To trudno ocenić. Zdaje sobie sprawę z wszystkich możliwości. Tę za pewne też bierze pod uwagę. Choć myślę, że jako kobieta w pełni zdrowa ma małe szanse na to, aby jedynie z racji wieku urodzić niepełnosprawne dziecko.

        >
        > Nie myslala o adopcji?


        Myślała. Na obecną chwilę chciałaby spróbować wersji z "więzią krwi".
        • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 15:23
          > > Ta kobieta chce z premedytacja skazac swoje dziecko na rodzine niepelna.
          > Brzmi to trochę jak mowa sędziego do przestępcy.

          Tak wlasnie uwazam i nie bede tego kryc. Napisalam dlaczego.

          > Żyje w bliskim otoczeniu rodziny. Ma rodziców, pomocną siostrę oraz dorastającą
          > siostrzenicę. Może na nich liczyć.

          Moze zapewne liczyc tylko na sporadyczna pomoc. Jej rodzice sa zapewne po
          60-tce, a siostra i siostrzenica maja wlasne zycie.

          > ierze pod uwagę. Choć myślę, że jako kobieta w pełni zdrowa ma małe szanse na t
          > o, aby jedynie z racji wieku urodzić niepełnosprawne dziecko.

          Zdarzyc sie to moze kazdemu, nawet zdrowym 20-letnim rodzicom, przy czym z
          wiekiem rodzicow liczba mutacji rosnie (stad u starszych rodzicow czesciej rodza
          sie dzieci m.in. z zesp. Downa).
          Kobieta w pelni zdrowa nie wie co ma w genach. Moze miec allel recesywny
          warunkujacy chorobe, ktory w polaczeniu z drugim takim samym da dziecko chore
          czy uposledzone.

          > > Nie myslala o adopcji?[/i]
          >
          > Myślała. Na obecną chwilę chciałaby spróbować wersji z "więzią krwi".

          Czy to naprawde takie wazne? Dziecko moze w ogole nie byc do niej podobne, ani
          fizycznie ani psychicznie.
          Jesli myslala o adopcji to jest najwyzszy czas, zeby zglosic sie do osrodka
          adopcyjnego. Cala procedura trwa b. dlugo, trzeba przejsc szkolenia i dlugo sie
          czeka na przydzial dziecka, przy czym pierwszenstwo maja pary. Im pozniej
          zacznie sie starac tym gorzej, bo bedzie przesuwana na koniec kolejki rowniez z
          powodu wieku.
          • simply_z Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 15:49
            > wiekiem rodzicow liczba mutacji rosnie (stad u starszych rodzicow
            czesciej rodz
            > a
            > sie dzieci m.in. z zesp. Downa).
            > Kobieta w pelni zdrowa nie wie co ma w genach. Moze miec allel
            recesywny
            > warunkujacy chorobe, ktory w polaczeniu z drugim takim samym da
            dziecko chore
            > czy uposledzone.
            >
            wiele malzenstw rozpadło się ,ponieważ kobieta urodziła chore dziecko
            i facet ją opuścił ,poza tym istnieją badania prenatalne ,a aborcja
            mimo ,że w naszym kraju jest z tym różnie, w prywatnym gabinecie
            pewnie nie bylaby problemem.
            > Czy to naprawde takie wazne? Dziecko moze w ogole nie byc do niej
            podobne, ani
            > fizycznie ani psychicznie.
            > Jesli myslala o adopcji to jest najwyzszy czas, zeby zglosic sie do
            osrodka
            > adopcyjnego. Cala
            tak dla wielu osob jest to ważne ,z wielu powodow ,jesli z dziecka
            wyrosnie np. hmm kryminalista lub zejdzie na złą drogę zawsze można
            o to obwiniać troche siebie ,trochę partnera ,w przypadku
            adoptowanego dziecka pewnie pojawilaby się myśl ,że to wina zlych
            genow ,rodzina patalogiczna ( glownie dzieci z takich rodzin lądują w
            domach dziecka ,choc nie jest to regułą).Innym problemem pewnie jest
            szukanie biologicznych krewnych ,wiekszosc przysposobionych dzieci
            przez to przechodzi oraz ostatnia kwestia-jesli kobieta odczuwa chęć
            prokreacji ,to chyba naturalne ,ze chce miec wlasne potomostwo.
            • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 16:16
              > wiele malzenstw rozpadło się ,ponieważ kobieta urodziła chore dziecko
              > i facet ją opuścił

              Co innego rozpad malzenstwa (bo nie wyst. w 100% przypadkow urodzenia dziecka
              chorego) a co innego matka samotna z wyboru. W tym pierwszym przypadku kobieta
              ma prawo do alimentow.

              >poza tym istnieją badania prenatalne ,a aborcja
              > mimo ,że w naszym kraju jest z tym różnie, w prywatnym gabinecie
              > pewnie nie bylaby problemem.

              Myslisz ze badania prenatalne wykryja wszystko? Zespol Downa tak, ale to nie
              jest jedyna mutacja subletalna.
              Skad wiesz jaki jest stosunek tej kobiety do aborcji?

              > tak dla wielu osob jest to ważne ,z wielu powodow ,jesli z dziecka
              > wyrosnie np. hmm kryminalista lub zejdzie na złą drogę zawsze można
              > o to obwiniać troche siebie ,trochę partnera ,w przypadku
              > adoptowanego dziecka pewnie pojawilaby się myśl ,że to wina zlych
              > genow ,rodzina patalogiczna ( glownie dzieci z takich rodzin lądują w
              > domach dziecka ,choc nie jest to regułą).

              I tutaj powstaje pytanie na ile jestesmy zaprogramowani przez geny a na ile
              przez wychowanie.
              Jesli para zaczyna szukac winnych to jest to juz koniec zwiazku.
              • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 16:26
                > w przypadku
                > adoptowanego dziecka pewnie pojawilaby się myśl ,że to wina zlych
                > genow

                A co to sa zle geny? Wciaz zbyt malo wiemy na temat roli czynnikow
                dziedzicznych w genezie zachowan aspolecznych, tymczasem zupelni ignoranci
                wycieraja sobie geby okresleniami zle geny i dobre geny.
                Znam przypadek dziecka opoznionego w rozwoju z przyczyn genetycznych. Diagnoza
                lekarska byla jednoznaczna: dzicko nigdy nie bedzie mowic i chodzic, tymczasem
                chodzi do normalnej szkoly i radzi sobie w niej. Kosztowalo to rodzicow ogrom
                pracy ale dziecko wyrosnie na czlowieka w pelni samodzielnego.
                • simply_z Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 17:31
                  A co to sa zle geny? Wciaz zbyt malo wiemy na temat roli
                  czynnikow
                  > dziedzicznych w genezie zachowan aspolecznych, tymczasem zupelni
                  ignoranci
                  > wycieraja sobie geby okresleniami zle geny i dobre
                  geny
                  .
                  hmm dlaczego nazywasz mnie ignorantką?;)czyz niektóre choroby nie są
                  dziedziczne..?
                  poza tym tak jak powiedzialam nie kazdy chce adoptowac dziecko ,zew
                  krwi czy cos innego.Ludzie nie są wielkimi altruistami.
                  Jak zwał to zwał ,a z racji wieku oraz braku patnera prawdopodobnie
                  jesli dostanie dziecko to będzie to dziecko starsze ( nie
                  niemowlak),mozliwe ,ze po jakis traumatycznych przejsciach ,nie kazdy
                  chce się z tym zmierzyć.
                  w ogóle Mumo ,przemawia przez ciebie idealizm ,ona chce miec dziecko
                  ,wlasne ,nie adoptowane ( tak sądzę) ,za wszelką cenę. I mimo ,że
                  ..nie wydaje mi się to najlepszym rozwiązaniem to nic nam do tego
                  ,podobnie jak bijatyce .
                  • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 18:15
                    > dlaczego nazywasz mnie ignorantką?;)czyz niektóre choroby nie są
                    > dziedziczne..?

                    Poniewaz z Twoich wypowiedzi nie wynika, zebys byla specjalistka. Kolejnym
                    potwierdzeniem jest to drugie zdanie. Zachowaniach aspoleczne nie moga byc
                    nazwane choroba.

                    > Jak zwał to zwał ,a z racji wieku oraz braku patnera prawdopodobnie
                    > jesli dostanie dziecko to będzie to dziecko starsze ( nie
                    > niemowlak),mozliwe ,ze po jakis traumatycznych przejsciach ,nie kazdy
                    > chce się z tym zmierzyć.

                    Jak sprawdzisz czy niemowlak nie jest po traumatycznych przezyciach? Wiesz jaka
                    role odgrywa etap zycia plodowego i sam porod, nie mowiac juz o porzuceniu
                    dziecka tuz po porodzie? Po raz kolejny wykazujesz kompletna niewiedze.

                    > w ogóle Mumo ,przemawia przez ciebie idealizm ,ona chce miec dziecko
                    > ,wlasne ,nie adoptowane ( tak sądzę) ,za wszelką cenę. I mimo ,że
                    > ..nie wydaje mi się to najlepszym rozwiązaniem to nic nam do tego
                    > ,podobnie jak bijatyce .

                    W takim razie po co pyta na forum? Poddala ten problem pod dyskusje, wiec sie
                    wypowiadam, mam do tego prawo tak samo jak Ty.
                    A to "za wszelka cene" niestety rodzi rozne patologie jak kupowanie dzieci itp.
                    • simply_z Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 19:11
                      > Jak sprawdzisz czy niemowlak nie jest po traumatycznych
                      przezyciach? Wiesz jaka
                      > role odgrywa etap zycia plodowego i sam porod, nie mowiac juz o
                      porzuceniu
                      > dziecka tuz po porodzie? Po raz kolejny wykazujesz kompletna
                      niewiedze.
                      >
                      jako prosta niespecjalistka pytam więc czy kilkuletnie dziecko
                      przebywajace w domu dziecka boryka się z:
                      -wiekszą traumą ( niż niemowlak)
                      -traumą w tym samym stopniu
                      -traumą mniejszą
                      ?
                      jaka jest odp.specjalisty
                      > A to "za wszelka cene" niestety rodzi rozne patologie jak kupowanie
                      dzieci itp.
                      no ale hmm adopcja też może być potraktowana jako kupowanie dzieci..
                      wlasciwie kto może określić co jest bardziej etyczne in vitro -
                      samotne macierzynstwo czy adopcja? z twojego punktu widzenia
                      adopcja,a z jej?
                      • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 20:19
                        Sadzisz, ze wychowanie bez ojca nie jest trauma?
                        Nie jestem specjalistka od traum, ale w przeciwienstwie do Ciebie wiem, ze
                        zespol Downa nie jest zwiazany ze zlymi genami, bo nie jest wynikiem mutacji
                        genowej. Zeby to wiedziec nie trzeba nawet byc specjalista, poniewaz jest to w
                        programie nauczania szkoly sredniej.

                        > no ale hmm adopcja też może być potraktowana jako kupowanie dzieci.

                        Bardzo ciekawe stwierdzenie. Znajdz sobie w slowniku definicje slowa
                        kupowanie.
                      • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 10.08.10, 10:42
                        simply_z napisała:
                        > wlasciwie kto może określić co jest bardziej etyczne in vitro -
                        > samotne macierzynstwo czy adopcja? z twojego punktu widzenia adopcja, a z jej?

                        Ocena moralnosci/etycznosci zachowania zalezy od punktu widzenia?
              • simply_z Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 17:26
                > Myslisz ze badania prenatalne wykryja wszystko? Zespol Downa tak,
                ale to nie
                > jest jedyna mutacja subletalna.
                > Skad wiesz jaki jest stosunek tej kobiety do aborcji?
                noo to na tej zasadzie wszystkie kobiety po 35 r zycia nie powinny w
                ogole zachodzić w ciążę ,zwłaszcza pierwszą ,baa w ogóle nie
                powinnysmy rodzic dzieci bo a nuż subtelna mutacja genu itd...
                ryzyk fizyk
                ,dlatego rozsądniejsza jest adopcja?
                nie wiem jaki ma stosunek ,podobnie nie wiem jaki ma do adopcji
                • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 18:25
                  Badz laskawa przeczytac wszystkie moje wypowiedzi w tym watku, przemysl je i
                  dopiero dyskutuj, bo na razie to odwracasz kota ogonem.
                  Mozesz mi wyjasnic jakie znaczenie ma fakt czy jest to pierwsza ciaza czy kolejna?

                  > ...bo a nuż subtelna mutacja genu itd...

                  Subletalna a nie subtelna! Zaiste subtelna roznica!

                  > dlatego rozsądniejsza jest adopcja?

                  Gdzie napisalam, ze jest rozsadniejsza? Uwazam, ze jest bardziej etyczna,
                  poniewaz to dziecko juz jest na swiecie i lepiej zeby mialo chociaz jednego
                  rodzica niz zylo w domu dziecka.
                  • simply_z Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 19:03
                    > Mozesz mi wyjasnic jakie znaczenie ma fakt czy jest to pierwsza
                    ciaza czy kolej
                    > na?
                    >
                    > > ...bo a nuż subtelna mutacja genu itd...
                    >
                    nie jestem specjalistą ,wiec mialam prawo się pomylic i zle napisac
                    ,czytalam gdzieś ,że pierwsza ciąża po 35 .r zycia niesie za sobą
                    wieksze ryzyko ,niż ciaza pierwsza-uprzedzajac pewnie kolejną ripostę
                    ,nie ,nie jestem w stanie ci podac artyk. ,daty wydania ,nazwiska
                    autora ,periodyku itd.
                    mozesz mnie zarzucic fachowymi nazwami

                    > Gdzie napisalam, ze jest rozsadniejsza? Uwazam, ze jest bardziej
                    etyczna,
                    > poniewaz to dziecko juz jest na swiecie i lepiej zeby mialo chociaz
                    jednego
                    > rodzica niz zylo w domu dziecka
                    nie napisałaś wprost ale przez wszystkie posty przewija się taka
                    drobna sugestia
                    dla ciebie lepiej ,a dla tej kobiety być może nie.
                    moze chce postapic egoistycznie i miec wlasne dziecko.
                    a może nie ,musialabyc do niej zadzwonic ,pogadac o potencjalnych
                    zagrozeniach i zaproponowac adopcje ,jesli masz taką sile
                    przekonywania jak na forum ,moze ci się uda;)
                    • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 20:40
                      Ryzyko urodzenia dziecka z choroba uwarunkowana genetycznie zalezy wylacznie od
                      jakosci komorek rozrodczych. Jak wiec moze na to wplywac fakt, ze ciaza jest
                      pierwsza? Nie potrzeba tutaj wiedzy, wystarczy logiczne myslenie!

                      > mozesz mnie zarzucic fachowymi nazwami

                      Zarzucalam Ciebie fachowymi nazwami? Nie ucza w szkole o mutacjach letalnych i
                      subletalnych? Nie ucza o mutacjach genowych i chromosomowych? Nie ucza, ze zesp.
                      Downa to dodatkowy chromosom?

                      > > Gdzie napisalam, ze jest rozsadniejsza?
                      > nie napisałaś wprost ale przez wszystkie posty przewija się taka
                      > drobna sugestia

                      Skoro nie napisalam to nie napisalam. Jasne?

                      > dla ciebie lepiej ,a dla tej kobiety być może nie.

                      Umiesz czytac ze zrozumieniem? Pisalam o tym co bedzie lepsze dla dziecka.
                      Dzwonic do niej nie bede. Bijatyka moze podac jej link do tego watku i jesli
                      bedzie chciala to przeczyta. Jezeli jest zdecydowana na biologiczne dziecko to
                      bedzie sie o nie starac, ja tylko radzilabym, zeby rownolegle zaczela
                      procedure adopcyjna. Dopoki nie zdecyduje sie wziac dziecka to w kazdej chwili
                      moze sie wycofac.
                      A Ty moze sie okreslisz ze swoimi pogladami na ten temat, bo po 14-tej pisalas
                      cos innego niz w dyskusji ze mna. Jakies rozdwojenie? ;-)
    • margie Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 15:13
      adopcje.
    • mmagi punkt 5.miech sobie kupi kota i mu 08.08.10, 15:36
      zatruwa zycie:/
      • alessia27 Re: punkt 5.miech sobie kupi kota i mu 08.08.10, 16:56
        - Ciechocinek - zalezy z kim.

        - Płatny zapładniacz - po co na to kase wydawac ?

        - Poprosić sąsiada ? - Jak fajny czemu nie :)
        - Inseminacja w klinice. W przypadku pośpiechu – in vitro. - nigdy nie pozna
        ojca tzn nie bedzie wiedziala kim jest,jak wyglada.

        Ja bym wybrala Ciechocinek ale nie byle jaki albo sasiad jak jest oczywiscie
        fajnym ciachem :)

        Moj chlop robi fajne dzieci jak kolezanka chce to go podlesle...
        • mmagi ale dlaczego do mnie to piszesz a 08.08.10, 19:55
          nie do założycielki wątku?
    • cafem Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 17:12
      Klinika/in vitro.
      Jesli bardzo chce tego dziecka - czemu nie. W pokoleniu owego
      dziecka i tak co najmniej 30% dzieci bedzie pochodzilo z rodzin
      rozbitych (zgodnie ze zwiekszajaca sie tendencja rozwodowa;)

      Zlapanie przypadkowego faceta na dziecko (jak ktos wspomnial) uwazam
      za karygodne. Bo moze ten pan jednak dobrze poczulby sie w roli
      tatusia (gdyby wiedzial) i generalnie, cos takiego moim zdaniem
      powinno podpadac pod paragraf.
      Rowniez wykorzystanie sasiada/znajomego jest glupie - nigdy nie
      wiadomo, czy tatusiowi kiedys sie nie odmieni i bedzie do dziecka
      prawa chcial.
    • maitresse.d.un.francais Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 17:26
      eeee yyyyy żaden

      Kochający Romeo zbyteczny, wystarczy rozumny i przyzwoity chłop.

    • nutka07 Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 18:29
      Niech obejrzy ten film ;) www.filmweb.pl/Rozmowy.Noca

      A tak na powaznie to ma kogos z kim moglaby zostawic dziecko, jezeli trafi np.
      do szpitala albo zachoruje?
      • bijatyka Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 18:46
        Tak, będzie miała z kim zostawić dziecko.
    • pepsikola Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 19:45
      kobietom, ktorym udalo sie znalezc druga polowke latwo powiedziec ze
      samotne macierzynstwo jest nieodpowiedzialne itp. itd. gdybym byla w
      takiej sytuacji i pragnelabym dziecka "zrobilabym go" sobie. taka
      matka na pewno bedzie lepsza niz malolata ktora poscila sie na
      dyskotece i rodzice zmusili oboje do slubu. lepsze swiadome
      macierzynstwo niz macierzynstwo przymusowe.
      • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 20:48
        To jest myslenie typu czy lepsza dzuma czy cholera?
        • pepsikola Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 09.08.10, 20:32
          gdyby nad wszystkim tak rozmyslac to najlepiej bylo by od razu
          polozyc sie krzyzem i czekac na smierc. jesli kobieta nie moze
          znalezc partnera to dlaczego ma nie wziasc spraw w swoje rece tylko
          siasc i plakac? tak samo mozna powiedziec: mam meza ale po co rodzic
          dziecko skoro za 2 lata maz moze ode mnie odejsc. zycie jest zbyt
          krotkie i nie warto sie rozczulac nad soba. kto dostal kopa od zycia
          ten wie co pisze.
          • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 09.08.10, 21:30
            Przeciez to byly Twoje rozmyslania a nie moje.
            Czy ja zalecalam jej zeby usiadla i plakala?
            Lepiej sie ze mna nie licytuj na kopy od zycia.
            • paraqua Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 10.08.10, 17:10
              nie mam zamiaru zwlaszcza gdy na kazdy post rzucasz sie jak g. w
              trawie
              • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 10.08.10, 18:13
                Coz za klasa!
                Nie ma to jak rzeczowe argumenty!
    • cartahena Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 08.08.10, 23:48
      Jeszcze raz powtorze, ze najbardziej skuteczna metoda jest in vitro.
      Inseminacja jest metoda o dosc niskim procencie sukcesu. Akcja typu
      jednorazowae przespanie sie z sasiadem czy z kolega w ogole nie
      powinno wchodzic w gre, poniewaz w wieku 38 lat plodnosc kobiety
      wynosi kilka do kilkunastu procent, wiec jest bardzo mala szansa, ze
      za pierwszym razem sie uda. Jak ktos tego nie wie, to niech sie po
      prostu nie wypowiada, bo swiadczy to o jego niewiedzu i naiwnosci.
      Gdyby w ciaze zachodzilo sie tak latwo, to byloby nas o wiele wiecej
      na swiecie.
      W tym przypadku in vitro nie jest metoda leczenia nieplodnosci (o
      czym chyba pisal niejaki rumak hrabiny dajac dowod na mijania sie z
      tematem), tylko najskuteczniejsza metoda zajscia w ciaze bez
      posiadania stalego partnra, z ktorym mozna probowac wiele razy az do
      skutku.
      • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 09.08.10, 10:45
        > Jeszcze raz powtorze, ze najbardziej skuteczna metoda jest in vitro.

        W takim razie dlaczego ludzkosc jeszcze nie przeszla na ten sposob rozmnazania sie?

        > Gdyby w ciaze zachodzilo sie tak latwo, to byloby nas o wiele wiecej
        > na swiecie.

        Czynnikiem ograniczajacym jest plodnosc?
        • cartahena Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 09.08.10, 16:37
          mumia_ramzesa napisała:

          > > Jeszcze raz powtorze, ze najbardziej skuteczna metoda jest in vitro.
          >
          > W takim razie dlaczego ludzkosc jeszcze nie przeszla na ten sposob rozmnazania
          > sie?

          Czy Ty naprawde nie kumasz nic z mojej wypowiedzi? Czy tylko udajesz? No to
          jeszcze raz: kobieta samotna okolo 40-tki chcaca miec dziecko nie jest typowym
          przypadkiem w populacji. Wiekszosc laczy sie sie w pary w mlodosci, wiec dzieki
          temu maja dzieci po bozemu.
          >
          > > Gdyby w ciaze zachodzilo sie tak latwo, to byloby nas o wiele wiecej
          > > na swiecie.
          >
          > Czynnikiem ograniczajacym jest plodnosc? O, o wlasnie. Wiec jeszcze raz:
          kobieta okolo 40-tki nie ma wysokiej plodnosci wiec ciaza z wpadki z
          jednorazowej nocy z sasiadem raczej sie nie uda.
          Mam nadzieje, ze juz Ci wyjasnilam na czym polega problem.
          • mumia_ramzesa Re: Samotna kobieta pragnie dziecka 09.08.10, 21:34
            Napisalas: "Gdyby w ciaze zachodzilo sie tak latwo, to byloby nas o wiele wiecej
            na swiecie."

            Jeszcze raz: czy czynnikiem ograniczajacym jest plodnosc?
            Na to pytanie nie odpowiedzialas. Napisalas zdanie odnoszace sie nie do tej
            kobiety, tylko stwierdzenie uogolniajace.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja