rzeka.chaosu
08.08.10, 19:47
Pamiętacie co radziła wam mama, co radził tata albo babcia w sprawie wyboru
przyszłego partnera/partnerki? Braliście to pod uwagę? Sprawdzało się?
Moja babcia mówiła, że faceta trzeba najpierw dobrze sprawdzić: jak traktuje
rodziców, rodzeństwo, znajomych. To według niej podstawa.
Babcia mojego mena opowiadała mi o jakimś "panu redaktorze", który do niej
stratował, przymilał się, fajny był. Potem okazało się, że to pijak, bił swoją
późniejsza żonę, miał ogólnie złą opinię.
Moja ciotka z kolei radzi sprawdzać czy facet nie jest leniwy, czy po sobie
posprząta, czy pomoże. Fakt, mój wujek - jej mąż - leniwy nie jest i fajnie
się dopełniają, robiąc wiele rzeczy razem.
Druga moja ciotka stawia na zaradność. Dziś właśnie dopytywała się jaki mój
facet jest pod tym względem (nie miała okazji go poznać). Ona akurat sypie
anegdotkami jak to znajome albo ich córki męczyły się całe życie z fajtłapami,
jak same miały cały dom i dzieci na głowie. Twierdzi, że jak ojciec był mało
zaradny to i syn taki będzie. Dla mnie to oczywiście bzdura, ale nie chce mi
się wchodzić w dyskusje z "mądrościami ludowymi". :D
O dziwo jeszcze nikt nie radził mi sprawdzać umiejętności łóżkowych. :D
Jak mi się coś jeszcze przypomni to oczywiście dopiszę, bo zdecydowanie było
tego więcej. :D