Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:)

09.08.10, 16:07
Co oznacza jesli niesamowicie przystojny irlandzki krytyk teatralny
napisal do mnie, po tym jak podziekowalam za docenienie mojego
humoru (o dziwo zlapal zarcik) i inteligencji (tzn podziekowalam za
komplement):
"Your brilliance is a white light across the tundra"?
Czy to zwykly zart, bo normalnie styl ma zupelnie inny, czy tez
sarkastycznie sie ze mnie nabija?
Jak Wam sie wydaje? Dziekuje z gory za odpowiedzi.
;)
    • alpepe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:13
      ja bym mu za to dała w zęby.
      • brzydal-is-me Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:15
        ...a drugiego do ręki
      • asqe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:17
        No wlasnie, a mna szarpia sprzeczne uczucia:)
        I w ogole mam wrazenie, ze w nim to bym sie mogla zakochac, a to juz
        niebezpieczne jest.
        • alpepe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:20
          poszukaj sobie swojskiego chama, fakt, mniej egzotyczny, ale bariera językowa
          odpada.
          • asqe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:25
            Kurcze jakos trudno znalezc, a jak juz sie jakis napatoczy to nie za
            bardzo jest z nim w ogole o czym porozmawiac, takie juz moje
            szczescie. A Irlandczyk jest zabawny, inteligentny i ma olbrzymie
            zielone oczy:)
            • jan_hus_na_stosie Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:36
              asqe napisała:

              > A Irlandczyk jest zabawny, inteligentny i ma olbrzymie
              > zielone oczy:)

              i pewnie lubi sobie podupczyć naiwne, głupiutkie Polki :)
              • alpepe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:36
                a który z facetów nie lubi?
                • jan_hus_na_stosie Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:42
                  alpepe napisała:

                  > a który z facetów nie lubi?

                  ja głupich i naiwnych nie lubię :)
                  • alpepe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:45
                    no nie mów, że potrzeba ci recytacji Szekspira, by ci się zrobiło ciasno na dole.
                    Numerek to numerek.
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 10.08.10, 09:47
                      Mi np. potrzeba;) Ale nie musi byc recytacja, może być odczyt;)
                      No i oprócz Szekspira moje łóżkowe kawałki to jeszcze Ronia, córka rozbójnika,
                      Władca pierścieni i irlandzkie legendy;)
                      • alpepe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 10.08.10, 09:50
                        ale ja mówię o facetach :-)
              • asqe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:40
                Nie jestem ani naiwna ani glupiutka. I naprawde nie rozumiem
                dlaczego Ty wszystko musisz do dupczenia sprowadzac :)
                • jan_hus_na_stosie Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:45
                  a ja nie jarzę dlaczego Polki tak lecą na obcokrajowców jak ćmy do ognia
                  • garcia6 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:47
                    ...bo to niby inne...lepsiejsie...zagraniczne...takie hamerykanskie :D
                    • simply_z Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:54
                      odpowiedzial facet z zagranicznym nickiem^^
                      • garcia6 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:59
                        Bynajmniej to jest jakis nick...i oznacza jakies imie :)
                        • simply_z Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:03
                          chyba nazwisko;)
                          bo garcia to nie imię;)
                          • garcia6 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:07
                            Ta? A Garcia Marquez cos Ci mowi?
                            • simply_z Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:15
                              gabriel...garcia to nazwisko ,a raczej dwa poniewaz hiszpanie ( jego
                              przodkowie) zwykle maja dwa nazwiska: nazwisko matki i nazwisko ojca;)
                              • garcia6 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:24
                                "Baby names that sound like Garcia include the Spanish García, the Polish
                                Gerwazy, the Polish"...Wikipedia nie wszystko wyjasnia ;)
                                "Garcia is uncommon as a baby name for boys. It is not in the top 1000 names."
                            • ingeborg Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:17
                              A Gabriel Garcia Marquez coś ci mówi? Bo wiesz, zaskoczę cię, Hiszpanie i
                              latynosi mają po dwa nazwiska: po mamusi i tatusiu. Jak Jose Luis
                              Rodriguez Zapatero, Geal Garcia Bernal a nawet Jose Dominguez Bandera
                              znany jako Antonio Banderas.
                              • garcia6 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:27
                                Juz odpowiedzialem...dalej bedziecie uparcie udowadniac mi "Wasza Wyzszosc" ?
                                • jan_hus_na_stosie Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:31
                                  en.wikipedia.org/wiki/Garc%C3%ADa_%28surname%29
                                  • garcia6 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:38
                                    Znow wikipedia...dajcie spokoj :)
                                    www.babynamespedia.com/meaning/Garcia
                                    • jan_hus_na_stosie Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:43
                                      typowy facet, nie przyzna się do błędu...

                                      a teraz sprawdź czy więcej na świecie jest ludzi z imieniem czy nazwiskiem Garcia
                                      • garcia6 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:50
                                        Nie widze tu bledu...mam inne zrodlo i wg mojego jest to imie dzis...a to co
                                        bylo 1000 lat temu mnie nie interere :)
                                        • miau_weglowy dla hiszpanskojezycznych ;) 10.08.10, 00:40
                                          www.elsalvador.com/mujer/mibebe/galnombres.asp#LETRAG
                                          nie daj sie Garcia! :D
                                • simply_z Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:32
                                  ;)serio czytajac jakies jego dziela ,nie zauwazyles ,że ma na imie
                                  gabriel a pozostale czlony to nazwiska?
                                  haha
                                  • garcia6 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:37
                                    Teraz to sie czepiasz...zly przyklad dalem :)
                  • simply_z Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:52
                    > a ja nie jarzę dlaczego Polki tak lecą na obcokrajowców jak ćmy do
                    ognia
                    >
                    ;)jak mieszkasz za granicą ,to chyba naturalne ,że spotykasz wiecej
                    obcokrajowcow niz Polakow ,a w Polsce o takowych jest trudniej .
                    • jan_hus_na_stosie Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:59
                      simply_z napisała:

                      > ;)jak mieszkasz za granicą ,to chyba naturalne ,że spotykasz wiecej
                      > obcokrajowcow niz Polakow ,a w Polsce o takowych jest trudniej .

                      mam/miałem kilku kumpli za granicą, żaden nigdy nie związał się z kobietą z zagranicy, mam też kilka koleżanek, WSZYSTKIE związały się z obcokrajowcami, coś w tym musi być...

                      Dodam tylko, że moi kumple to nie osoby po zawodówce ale dobrze wykształceni i inteligentni faceci, jeden wykłada obecnie na uczelni wyższej, drugi pracuje jako inżynier w Szkocji
                      • simply_z Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:06
                        dwoch kumpli to ....hmm..sporo!
                        po prostu kobiety na wyspach nie umywają się do Polek;)
                        ja mam kolegow ,z ktorych trzech zwiazanych jest z odpowiednio:
                        hiszpanką ,rumunką i węgierką ,aha i jeden z brazylijką.
                        no i tez nie sa po zawodowce( zresztą to wlasnie dresy wiazą się
                        predzej z wlasną nacją;)).
                        • jan_hus_na_stosie Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:09
                          i tak się rozejdą/rozwiodą a później będzie walka o dziecko (o ile się takowego
                          dorobią) :]
                          • simply_z Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:16
                            dwoje jest zareczonych ,
                            czy sie rozejda nie wiem ,ja życze im wszystkiego najlepszego i nie
                            dodaję na końcu ":)"
                            wiecej wiary w czlowieka;)
                            zreszta jakbys pogrzebal w zyciorysie to pewnie odkrylbys jak bardzo
                            wymieszani byli twoi przodkowie.
                            • jan_hus_na_stosie Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:24
                              simply_z napisała:

                              > wiecej wiary w czlowieka;)

                              nie wierzę w udane związki z obcokrajowcami, zbyt duże różnice mentalne
                              • simply_z Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:30
                                nie wiem..nie bylam ,wiec sie nie wypowiadam ale nie wykluczam ,ze
                                moglabym byc ,ale z mojego kregu kulturowego .
                                dla mnie czech czy slowak to zaden obcokrajowiec.
                              • cafem Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:58
                                > nie wierzę w udane związki z obcokrajowcami, zbyt duże różnice
                                mentalne

                                Jak Ciebie czytam to czasem mam wrazenie, ze mentalna roznica miedzy
                                moim facetem a mna jest duzo mniejsza anizeli miedzy mna a Toba.

                                Janie, atakujesz wszystkich co wyemigrowali, atakujesz kraje, do
                                ktorych wyemigrowali, i atakujesz mieszkancow tamtych krajow.
                                Uwierz, inne panstwa maja tez rece i nogi (i w wiekszosci EU duzo
                                lepiej sobie radza niz Polska), w innych panstwach tez sa dobrze
                                wyksztalceni ludzie z swietnym poczuciem humoru i tez maja zwykle
                                marzenia o szczesliwym zyciu.
                                Ludz to ludz, az tak bardzo sie (przynajmniej od Europejczykow) nie
                                roznimy.
                                • alpepe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 18:02
                                  Jak to jest, że czytam Janka od dłuższego czasu, a on wie, że mieszkam za
                                  granicą, i nigdy nie zauważyłam żadnego z ataków, o których piszesz? Jestem
                                  ślepa, czy może on tylko atakuje tych, co wyemigrowali i plują na Polskę, jakby
                                  cierpieli na dyspepsję?
                                  • cafem Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 18:07
                                    Alpepe, ja na Polske nigdy nie pluje, poza jednym wyjatkiem -
                                    stosunkiem rzadu do Kosciola i aborcji.

                                    Za to Janek ze szczegolna zacietoscia udowadnia, ze za granica nas
                                    jedynie wyzyskuja, nie szanuja i generalnie nie ma szans byc tam
                                    szczesliwym.
                                    A ja jestem - i jego opinia, moze sluszna w wiekszosci przypadkow,
                                    ale jednak nie w kazdym - tez mnie boli.
                                  • wrr2 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 10.08.10, 01:39
                                    Może po prostu nie uważasz za atak mnóstwa stwierdzeń, jakie to Polki za granicą
                                    są k... i jak to wredne suki dają wszystkim naokoło tylko nie Polakom
                                    (przekoloryzowałam nieco, ale sens jest podobny). Nie raz już się takie dyskusje
                                    z udziałem husa toczyły. I bynajmniej nie dotyczyły plucia na Polskę, a w każdym
                                    razie nie tylko, bo jan_hus musiał sprowadzić wszystko do dupczenia.
                              • chaber555 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 23:55
                                jan_hus_na_stosie napisał:


                                > nie wierzę w udane związki z obcokrajowcami, zbyt duże różnice
                                mentalne
                                >

                                A ja nie wierze w udane zwiazki z krajowcami, zbyt duze podobienstwa
                                mentalne...

                                Pozdrawiam
                  • asqe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:53
                    Ja moze dlatego, ze mieszkam za granica i statystycznie latwiej mi
                    spotkac obcokrajowca niz Polaka. Nie mam tez zmaknietej dla tych
                    zagranicznych grupy przyjaciol i znajomych Polakow. Znam roznych
                    ludzi i roznych lubie i rozni mi sie podobaja, nie dyskryminuje ani
                    pozytywnie ani negatywnie ze wzgledu na narodowosc. Ot tyle.
                  • 0riana Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 18:14
                    > a ja nie jarzę dlaczego Polki tak lecą na obcokrajowców jak ćmy do ognia

                    Alez to bardzo proste jest - babie z reguly potrzeby jest chlop (niktorym
                    potrzebna jest baba, ale te sa w mniejsosci i w tych rozwazaniach je pominiemy).
                    I jak taka baba mieszka za granica, to chlopow spotyka czesciej zagranicznych. W
                    zwiazku prawdopodobienstwo przygruchania chlopa obcokrajowego wzrasta.

                    Ja do swojego polecialam jak cma do ognia, bo zakochalam sie w nim tak samo,
                    jakbym sie zakochala gdyby byl Polakiem, Niemcem czy Slowakiem. Po prostu jest
                    swietnym facetem i tyle...
                • alpepe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:46
                  Bo do dupczenia wszystko się sprowadza, jeśli twierdzisz inaczej, jesteś naiwna
                  i głupiutka.
                  • asqe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:56
                    Napisalam to troche ironicznie, bo w innym moim watku Jan nazwal
                    mnie dziwka, bo tylko seks mam w glowie.
                    • alpepe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:58
                      Napiszę ci tylko jedno, nie poszłabym do łóżka z facetem, który by sobie ze mnie
                      pokpiwał.
                      • garcia6 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:01
                        ohohoho Duma Kobieca sie odezwala...w zyciu trzeba miec troche dystansu i do
                        siebie i do swiata :)
                        • alpepe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:02
                          Oho, jestem zbyt inteligentna, by jakieś barachło męskie miało mnie stukać mając
                          o mnie złe mniemanie. Ale to i tak tylko teoretyczne rozważania, bo jestem mężatką.
                          • garcia6 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:04
                            Nie jedna "zbyt inteligentna" dala obkrecic sie pierwszemu lepszemu cwaniaczkowi ;)
                            • alpepe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:07
                              mam w d. co niejedna, a siebie znam. Swoją wartość również.
                              • garcia6 Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:08
                                Dobrze ze znasz...czlowiek uczy sie jednak cale zycie ;)
                      • asqe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:06
                        Do ewnetualnego lozka to droga daleka.
                        Ale... dlaczego uwazasz, ze jednak pokpiwa?
                        A czy jesli ja zaczelam pierwsza to to go usprawiedliwia choc troche?
                        Czy jesli odpowiadal na to: "thank you for appreciating my
                        brilliance;)" to wyglada to troche lepiej czy moze raczej gorzej.
                        Mnie sie juz zdarzylo z niego troszke ponasmiewac i zawsze
                        przyjmowal to bardzo po mesku, w sensie ze spokojem.
                        A ja mam teraz focha strzelic za biale swiatlo tundry, ktore jakby
                        nie bylo tez jest brilliant?

                        Kurcze od tego zapalenia nerki, bol straszny, juz mi sie chyba tez
                        mozg przepalil i gadam jak potluczona.
                        • alpepe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:12
                          Nie lubię takich gdybań. Sama czujesz, że coś nie w porządku, ale wszystko
                          starasz się na siłę brać za dobrą monetę. Pewnie, że może być inaczej, ale kiedy
                          są jakiekolwiek wątpliwości, to znaczy, że intuicja działa. Nawet nie możesz
                          kolesia zapytać, co miał na myśli, bo skoro pytasz, to nie jesteś tak brilliant,
                          jakbyś chciała.
                          • asqe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:20
                            Ale ja nie chce byc brilliant na sile i nie mam problemu z
                            przyznaniem sie, kiedy jest na odwrot. Ja czasem jestem troche
                            zlosliwa dla kogos w ironicznie zawoalowany sposob i doceniam jesli
                            ta osoba sie zorientuje i odpowie mi zlosliwoscia - lubie takich
                            ludzi. I masz racje za duzo analizuje i rozbieram na czynniki
                            pierwsze , ale w sumie lubie sie bawic w taki sposob:)
                    • jan_hus_na_stosie Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:06
                      > Napisalam to troche ironicznie, bo w innym moim watku Jan nazwal
                      > mnie dziwka, bo tylko seks mam w glowie.


                      Pamiętam, forum.gazeta.pl/forum/w,16,114869949,114890248,Re_Jak_delikatnie_splawic_faceta_po_seksie_.html

                      podtrzymuję swoje zdanie
    • trollkonto Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 16:17
      > "Your brilliance is a white light across the tundra"?

      Zależy czy powiedział to w lecie czy w zimie. Bo jak w zimie to komplement, a w
      lecie to się nabija.
    • wiarusik Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:30
      uważa że w polszcze jest tundra:P
    • asqe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:44
      Czy moze ktos jeszcze chcialby sie wypowiedziec i w przeciwienstwie
      do wiekszosci na temat?
    • skarpetka_szara Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:50
      w moim odczuciu sarkazm, aczkolwiek nie wiem co mu wczesniej
      napisalas, tzn jaki to byl zarcik. Mozy zyczywiscie swiecisz
      inteligencjia? ;)
      • skarpetka_szara Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 17:51
        chodzi mi o to ze albo sarkazm albo "puscil Ci Oczko" ;)
    • 0riana Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 18:00
      Wyglada jakby sie troche nabijal, ale wiele tez zalezy od tego co Ty mu tam
      wysmarowalas.
      Ja uznaje zasade, ze jak nie rozumiem to pytam. W koncu mam prawo czuc sie
      niepewnie w meandrach obcego jezyka. Gdy zaczelam spotykac sie z moim
      Irlandczykiem zalozylam sobie zeszyt z wyrazeniami ktorych on uzywa a ktorych ja
      wczesniej nie znalam. Czesc z nich to okreslenia jedrnych biustow :-)
      • wiarusik Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 18:06
        np. grande melones:P
        • 0riana Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 18:08
          E tam, grande melones nie musialabym zapisywac :-)
      • asqe Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 18:11
        Dzieki:)
        Stwierdzilam jednak, ze sie nabijal i postanowilam sie na niego
        milczaco obrazic. I to niezaleznie od tego co ja mu wczesniej.

        I oczywiscie, ze mozna pytac o rozne rzeczy, jesli sie czegos nie
        rozumie, ale tutaj to chyba nie jest kwestia tylko jezyka. No i
        przeciez nie zapytam "ej, czy ty sie ze mnie nabijasz czy tylko mi
        sie wydaje?" :)
        • 0riana Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 09.08.10, 18:17
          > I oczywiscie, ze mozna pytac o rozne rzeczy, jesli sie czegos nie
          > rozumie, ale tutaj to chyba nie jest kwestia tylko jezyka. No i
          > przeciez nie zapytam "ej, czy ty sie ze mnie nabijasz czy tylko mi
          > sie wydaje?" :)

          W sumie racja. Nastepnym razem zrob mu lekki docinek, ze wydaje mu sie, ze w
          Polsce mamy tundre (nie wiem, czy tak mu sie wydaje ale zlosliwosci nigdy zbyt
          wiele!)
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Dla angielskojezycznych-potrzebuje pomocy:) 10.08.10, 11:32
      Odbieram to jako komplement z przymrużeniem oka.
    • goldie_locks Komplement 10.08.10, 19:08
      No chyba nie jestes do konca taka brilliant, ze nie bardzo zrozumialas:-) Ale
      tak powaznie to jest to komplement, bardziej wyszukany niz na przyklad
      powiedzenie "you're so bright" wiec smialo, mozesz sie cieszyc. I wogole jak
      facet wypowiada komplement na temat intelektu to trzeba sie cieszyc bo zazwyczaj
      wiekszos tylko tekstami na temat wygladu operuje.
      A tak do wszyskich zadrosnych jaskow_ze_stosow i innych to wlasnie dlatego
      kobiety "leca" na obcokrajowcow bo oni naprawde polskie kobiety doceniaja i
      nawet sie nimi zachwycaja. I tak dla twojej wiadomosci to nie chodzi tylko o
      dupczenie bo doslownie KAZDY expat ktorego znam i ktory mial okazje w Polsce
      mieszkas ozenil sie z Polka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja