ocenianie ludzi po wyglądzie

09.08.10, 18:18
Haluuuuuuuuuuh!
Wrocilam z wakacji, mozecie się cieszyć, że znajdę wiecej czasu, żeby tu
zaglądać :)

Skąd wiecie, że coś co polecą Wam nieznajomi jest dobre i zaspokoi potrzeby na
Waszym poziomie? Mój Narzeczony upiera się, że w takich sytuacjach muszę
nauczyć się ocenić ludzi po wyglądzie. Jeśli ktoś jest dobrze ubrany, ma drogi
zegarek, torebkę/buty prawdopodobieństwo, że poleci dobrą restaurację/ miejsce
z kulturalnymi rozrywkami jest bardzo duże. Ludzie biedni polecą coś co
zaspokoi niższe potrzeby, mają mneisjze wymagania.

Trochę to brutalne, ale chyba prawdziwe;/
Czy Wy macie jakieś swoje sposoby, aby nie być później rozczarowanym?
(zakładamy, ze w danym momencie nie macie dostepu do przewodnikow/ internetu i
jestescie zdani tylko na pomoc obcych).
    • autokrata.fetyszysta Re: mozecie się cieszyć 09.08.10, 18:24
      Wprost nie posiadamy się ;->
      • kretynofil Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 11:40
        Sorry, ale ludzie kierujacy sie wygladem innych osob - to najgorsze,
        najglupsze i najbardziej puste tepaki...

        Nie wspominajac o tym ze w PL z reguly ten "blichtr" jest tylko na
        wierzchu - a pod ladnym opakowaniem jest wyrzucanie smieci do lasu,
        bielizna zmieniana raz na tydzien, nogi myte na wiosne i oszczedzanie
        na wszystkim - zeby tylko moc pozwolic sobie na zakup zbyt drogich
        ciuchow, zegarkow itd.

        W sensie: taki misiek zarabia srednia krajowa. Stac go na poziom H&M,
        powiedzmy, przy zalozeniu ze bedzie sie myl i pral swoje gacie (co
        jednak kosztuje), kupowal i kasowal bilety itd. Zamiast tego kupuje
        klase Hugo Boss - ale brakuje mu na wszystko inne wiec gaci nie
        upierze, program czy film ukradnie, myc sie nie bedzie itd.

        Druga sprawa to awans spoleczny - ubior na pokaz to domena wszelkiej
        masci szybkobieznego gowniarstwa ktore wlasnie zalicza agresywny
        awans spoleczny - ale do pozbycia sie slomy z butow potrzebuja
        jeszcze kilku pokolen. Stad wszelkie oblesne nawyki o ktorych pisalem
        i jesli chodzi o polecanie restauracji - to ktos taki polecic moze
        tylko miejsce gdzie podobni mu zakompleksieni prowincjusze
        zaspokajaja swoje najnizsze potrzeby - pozor elitarnosci.

        Naprawde tego szukasz w nowych miejscach? Spedow lokalnych snobow?

        Pozdrowienia dla narzeczonego ;)
        • morgen_stern kretynofil 10.08.10, 12:30
          Nic dodać, nic ująć, lubię twoje wypowiedzi trafiające w sedno ;)
          Co do narzeczonego hotally, to podejrzewam, że trafił swój na swego, więc życzmy im szczęścia :P
          Kiedy zapominam o tym, jak ludzie mogą mieć poprzewracane pod deklem (głównie na punkcie Swojej Osoby) zaglądam do jej wypowiedzi, albo na tego jej kuriozalnego bloga i tak, znów do mnie dociera - tacy ludzie istnieją naprawdę :)
          • nk-kontakt Re: kretynofil 10.08.10, 13:58
            > Kiedy zapominam o tym, jak ludzie mogą mieć poprzewracane pod deklem (głównie n
            > a punkcie Swojej Osoby) zaglądam do jej wypowiedzi, albo na tego jej kuriozalne
            > go bloga i tak, znów do mnie dociera - tacy ludzie istnieją naprawdę :)

            Hehehe i te jej zdjęcia na blogu - w klapkach! Totalna wieś.
            Ciekawe czy sama zaputała by kogoś tak ubranego o to jaki poleca lokal? Pewnie nie - bo przecież WIEŚ!
            • nk-kontakt Re: kretynofil 10.08.10, 14:18
              hotally napisała: "Pamiętacie Mój wątek sprzed tygodnia o popsutej sukience z zary, której nie
              chcieli Mi przecenić, więc zostawiłam do naprawy na ich koszt?"

              Chodzisz w przecenionych ciuchach? Wieś!
              i jeszcze to: W klapeczkach? A gdzie plaża?
              https://i484.photobucket.com/albums/rr207/aluh9/savannah_cmentarz8.jpg
              • dymna Re: kretynofil 10.08.10, 15:10

                Po klapeczkach poznasz człowieka :)
              • hotally Re: kretynofil 10.08.10, 16:52
                o LOL :D
                • marko_uk Hotally 10.08.10, 19:39
                  Do kretynofila i innych:

                  Krytykujecie dziewczynę na podstawie jednego postu i jednej wrzuconej (zresztą
                  nie przez nią) fotki. Widziałem nawet komentarz: "wieś - klapki na cmentarzu". A
                  czy ktoś z Was pokusił się żeby wejść na jej bloga i zobaczyć w jakim kontekście
                  całościowym ta wizyta na cmentarzu miała miejsce? Wątpię.

                  Generalnie zachowujecie się podobnie - skoro nie szata zdobi człowieka to i
                  jeden post nie powinien go zdobić. Otwórzcie szerzej oczy i postarajcie się
                  dowiedzieć o niej coś więcej zanim zaczniecie ją obrażać. Ja po przejrzeniu jej
                  strony i jej pozostałych komentarzy w tym wątku wyciągam zupełnie inne wnioski -
                  hotally wygląda na osobę szalenie sympatyczną, bardzo dużo się śmieje i z
                  radością podchodzi do życia, z którego zresztą czerpie pełnymi garściami (i
                  chwała jej za to, bo ja na przykład mam ograniczone możliwości w tym względzie).
                  Zaliczyła ponad dwadzieścia meczów reprezentacji - znaczy musi lubić futbol.
                  Wygląda na to, że większość tu piszących facetów po prostu zazdrości takiej
                  dziewczyny - nie dość że ładna (subiektywne wrażenia odkładam na bok -
                  obiektywnie jest ładna), to jeszcze lubi piłkę nożną i zdaje się czerpać z tego
                  radość i przyjemność, być może nawet podaje swojemu facetowi piwo z lodówki. I
                  to Was najbardziej kuje, że Wasze kobiety tylko potrafią się wkur.iać, że nie
                  mogą obejrzeć M jak Mietek bo akurat Wy musicie obejrzeć mecz.

                  Ma też ogromne poczucie humoru, no bo jak inaczej zaklasyfikować pisanie o sobie
                  Narcyz... Narcyz z prawdziwego zdarzenia nigdy się nie przyzna do bycia
                  narcyzem, według mnie to większość piszących na tym wątku bardziej się
                  kwalifikuje do takiego miana - ich racja jest jedna, jedyna, niezłomna i najlepsza.

                  Dziewczyna nie obraża się nawet na tych z Was, którzy dosmarowują jej
                  najbardziej. Obyście wszyscy potrafili tak na luzie podchodzić do życia i do
                  innych ludzi.

                  A Wasze złośliwe komentarze biorą się z Waszych frustracji i życia w tym
                  zakompleksionym, smutnym i obłudnym kraju, gdzie jak uśmiecham się do pani w
                  kasie biletowej czy kasjerki w sklepie, to odpowiadają mi takim fuknięciem, że
                  wracam do domu z humorem zje.anym na cały dzień. Nie dziwota więc, że 90%
                  społeczeństwa się tak zachowuje.

                  Pomieszkalibyście sobie w cywilizowanym kraju to może byście docenili ludzką
                  życzliwość i wzajemny szacunek, gdzie nawet czekając na przystanku można z kimś
                  zupełnie obcym miło porozmawiać przez 10 minut bez ryzyka, że zarobi się od
                  kogoś w mordę bo się odezwałeś do "czyjejś" kobiety.

                  Idźcie wszyscy najlepiej pilnować krzyża, z Waszymi zdolnościami do obrzucania
                  innych błotem będziecie tam pasować jak ulał.

                  hotally, fajna z Ciebie dziewczyna, trzymaj się :)
                  • sid.leniwiec Re: Hotally 10.08.10, 19:54
                    Tak! Nareszcie jest! Moje ulubione "zazdrościcie".:)
                    • marko_uk Re: Hotally 10.08.10, 20:00
                      No ja zazdroszczę. ;)
                      (Ale nie przywalam jej i jej facetowi błotem z tego powodu...)

                      sid.leniwiec napisała:

                      > Tak! Nareszcie jest! Moje ulubione "zazdrościcie".:)
                      • wymiatator1 Re: Hotally 11.08.10, 13:06
                        Zazdrościsz niewykształconej dziewusze, która myśli, że do ubrań ze sklepów w
                        Złotych Tarasach styl dają gratis. Czytałem kiedyś o psychice takich ludzi -
                        utrata pieniędzy z reguły kończy się samobójstwem, bo bez pieniążków na szpan
                        przestają istnieć.
                  • mumia_ramzesa Re: Hotally 10.08.10, 20:20
                    marko_uk napisał:

                    > Krytykujecie dziewczynę na podstawie jednego postu i jednej wrzuconej (zresztą
                    > nie przez nią) fotki. czy ktoś z Was pokusił się żeby wejść na jej bloga i
                    zobaczyć w jakim kontekście
                    > całościowym

                    Skad wiesz, ze na podstawie jednego postu i jednego zdjecia (nie fotki - skad
                    ten infantylizm u faceta?). W tym watku jest wiele jej wypowiedzi a wiekszosc
                    osob zna ja z in. postow w in. watkach. Ja weszlam na jej BLOG i widze ja "w
                    kontekscie calosciowym".
                    Ciekawe czy gdyby nie byla ladna to tez bys jej bronil?
                  • hotally Re: Hotally 10.08.10, 20:58
                    marko, pozdrawiam i zycze cudownego wieczoru :)
                  • nk-kontakt Re: Hotally 10.08.10, 21:18
                    marko_uk napisał: >czy ktoś z Was pokusił się żeby wejść na jej
                    bloga.
                    Jak byś nie zauważył ćwoku to zdjęcie jest właśnie z JEJ BLOGA!

                    > Generalnie zachowujecie się podobnie - skoro nie szata zdobi
                    człowieka to i
                    > jeden post nie powinien go zdobić.
                    Przejrzałem wiele jej postów, zdjęć, wpisów i teraz mam już pewność:
                    WIELKA WIEŚ W MIEŚCIE
                  • kretynofil Masz jakies zwidy, synku... 11.08.10, 07:49
                    To nie jest kwestia zazdrosci czy oceniania kogos po jednym poscie.

                    Hotally przedstawila pewien punkt widzenia, charakterystyczny dla
                    pewnej grupy zakompleksionych burakow z ambicjami, wiec zostala
                    potraktowana odpowiednio. Nikt tutaj nie dorabia sobie do jej
                    wizerunku, nikt nie pisze o jej pogladach politycznych czy
                    religijnych (tak jak robisz to Ty w odniesieniu do mnie, synku) -
                    dyskutujemy o ocenianiu ludzi po wygladzie. Tylko i wylacznie.

                    Natomiast dziwie sie ze tyle czasu uplynelo zanim pojawil sie podobny
                    do hotally burak ze swoim "zazdroscicie" i bohatersko stanal w
                    obronie "awansu spolecznego w weekend" i "jak zostac elita - podczas
                    jednej wizyty w Zlotych Tarasach"... Prawde mowiac - mialem nadzieje
                    ze taki burak jak Ty trafi sie nieco szybciej...

                    A co do reszty Twojej wypowiedzi (krzyze, m jak mietek) - coz, po tym
                    wlasnie poznaje sie zakompleksione buractwo ze latwo je urazic i
                    zaczyna wtedy napie*dalac na oslep...
                    • wymiatator1 Re: Masz jakies zwidy, synku... 11.08.10, 12:51
                      Spróbujta się nie zgodzić, to w ryj.
                  • zawszemagda Witamy narzeczonego hotally!!! 24.09.10, 16:13
                    Myślisz że to nie podejrzane, że pojawiasz się w tym jednym wątku i puszczasz obronę tej laski na kilkadziesiąt zdań ???
              • axinia Re: kretynofil 10.08.10, 20:13
                Nieszczęśliwa długość sukienki, która eksponuje potężne łydki plus
                japonki to na pewno strój na plażę, a nie na lans cmentarny.
                Nekrofilka jakaś czy co? Nie pasuej miejsce ani ubiór.:(
              • luksusowa.narzeczona serio Ally tak napisala???? 11.08.10, 01:08
                nk-kontakt napisał:

                > hotally napisała: "Pamiętacie Mój wątek sprzed tygodnia o popsutej sukience z z
                > ary, której nie
                > chcieli Mi przecenić, więc zostawiłam do naprawy na ich koszt?"


                hahahah :) droga Ally, jestem zaskoczona ta wypowiedzia, bo myslalam ze jestes taka oblatana w sprawach ciuchowo-sklepowych.... ;) Zarze nie oplaca sie przeceniac popsutych sukienek poniewaz laduja one w Hiszpanii w outlecie. prozne twoje nadzieje, ze Zara bedzie naprawiac na swoj koszt sukienke, ktorej wyprodukowanie kosztowalo 1 euro. i tak na niej zarobi, nie martw sie :)
              • dolomedes Re: kretynofil 11.08.10, 01:20
                Paskudne, czerwone paznokcie.
        • hotally Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 13:04
          Widzisz, Ja nie przebywam w PL w miejscach gdzie ludzie wszystko co mają mają na
          sobie. Takie unikam szerokim łukiem, w przysłowiowym "cynamonie", gdzie roi się
          od takich pozerów nie byłam 3lata (po równie długiej przerwie). Nie życzę sobie,
          abyś obrażała Mojego Narzeczonego. On ma teorię, że dobrze wyglądający człowiek
          (dobrze nie znaczy obwieszony oczojebnymi metkami starych kolekcji) ma większe
          kompetencje, aby polecić dobry koncert w miejscowej filharmonii, czy dobry klub
          z dobrą muzyką, a nie bar z podejrzanymi drinami i muzyką, że uszy więdną.
          • morgen_stern Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 13:06
            Ależ ja nie obrażam Twojego Narzeczonego, ani tym bardziej Twojej
            Osoby.
            Napisałam tylko, że jesteście siebie warci, a skoro masz wysokie
            mniemanie o sobie, to właściwie można uznać, że ci strzeliłam niezły komplement :P
            • morgen_stern Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 13:08
              Aaa, sorry, napisałam też o przewróconym deklu, dobra, to uznajmy, że
              to takie kolokwialne określenie interesującej osobowości :P
            • malwina007 Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 17:26
              bardzo subtelnie to ujelas.. =D
              mysle, ze owa nowobogacka panna zaiste to tak zrozumie!

              a tak btw, ale tu wesolo! =D

              ciao,
              mali
              • wymiatator1 Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 11.08.10, 12:53
                Do bycia nowobogackim potrzeba trochę więcej pieniędzy, niż ten pustak wydaje na
                wyprzedażach w pseudomarkowych sklepach.
          • sumire Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 13:22
            no i ciekawam, co by Twój narzeczony powiedział na mojego znajomego,
            który jest znanym dziennikarzem muzycznym, zresztą absolwentem
            uczelni muzycznej i osobą wyśmienicie obeznaną w temacie 'na jaki
            koncert warto pójść'. a zwykle wygląda, jakby przez kilka minionych
            dni tułał się po lesie. ta teoria jest naprawdę... no,
            nieprzystająca do rzeczywistości. bo znam ludzi bardzo gustownie
            ubranych, którzy mają w domu 2 książki i 0 płyt ;) i naprawdę nie
            chciałabym, żeby mi cokolwiek polecali. chyba że sklep z sukienkami
            koktajlowymi.
            • nk-kontakt Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 14:07
              Znajomy moich teściów, facet obrzydliwie bogaty, wygląda jak ostatni lump. Chodzi w rozciągnięty i poplamionym T-shirt'cie, nieogolony i kazdy myśli że to jakiś lump. Dopiero jak wsiada do Volvo XC90 (swojej żony bo swojego mercedesa ostatnio rozbił i powiedział że gówna więcej nie kupi bo 2 poduszki pow. nie wystrzeliły) można zorientować sie że pozory mylą. Swoją drogą to w autach też mają taki chlew że aż szkoda. Piękna kremowa skórzana tapicerka a na niej walają sie buty, opakowania po czekoladkach, chrupkach i inne śmieci...
              p.s. W klapkach na cmentarzu... Oj zapachniało wsią!
              • aniorek Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 14:28
                nk-kontakt napisał:

                > p.s. W klapkach na cmentarzu... Oj zapachniało wsią!

                Hehe, wiem, ze "chcialas dobrze", ale nie obrazaj mieszkancow wsi, czesc z nich jednak umie sie zachowac, w przeciwienstwie do not_so_hot_ally.
              • ritsuko Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 14:43
                A propos takiego wyglądania- jak zdawałam na studia, odprowadzała mnie siostra.
                No i już wychodzimy, a tam na krawężniku siedzi facet- zarośnięty, w starym
                swetrze, przetarte sandałki. Podchodzi do niego moja siostra z uśmiechem i wita
                go "Dzień dobry Profesorze" :). A więc wygląd bywa mylący, ale w końcu już z
                Diogenesem tak było :)
              • litera_n Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 11.08.10, 09:39
                straszny burak z tego znajomego.. jego o teatr tez na pewno bym sie
                nie pytala :)
          • kretynofil Hihihihi - to mowi ;) 10.08.10, 13:25
            > On ma teorię, że dobrze wyglądający człowiek (dobrze nie znaczy
            obwieszony oczojebnymi metkami starych kolekcji)

            Wybacz, ale to wlasnie napisalas:

            Jeśli ktoś jest dobrze ubrany, ma drogi zegarek, torebkę/buty
            prawdopodobieństwo, że poleci dobrą restaurację/ miejsce z
            kulturalnymi rozrywkami jest bardzo duże.


            Wyjasnij: czemu, Twoim zdaniem, posiadacz drogiego zegarka lepiej zna
            sie na muzyce klasycznej, oraz jak sie maja drogie buty do znajomosci
            klubow z dobra muzyka?

            Moim zdaniem sedno sprawy lezy zupelnie gdzie indziej - oboje (Ty i
            rzeczony narzeczony) jestescie typowym naplywowym buractwem bez klasy
            i stylu i oboje panicznie szukacie jakichs prostych wytycznych, ktore
            pozwola takim burakom jak Wy znalezc jakas wytyczna stylu, jakis
            substytut wychowania i obycia.

            Lubujecie sie w towarzystwie ludzi w drogich zegarkach i butach - bo
            te mozecie sobie kupic. A klasy, droga forumowiczko, kupic sie nie
            da...
            • troll_bagienny Ludzie na poziomie nie mają takich dylematów 10.08.10, 14:59
              Autorka wątku to jakieś kuriozum. Za chwilę zrobi dopisek, że nie
              należy korzystać z publicznych basenów i toalet, bo stać na
              nie "biednych" i "nie na poziomie", a następnie udzieli nam dobrej
              rady, że nie należy w ogóle rozmawiać z przedstawicielami pewnych
              zawodów, jak np. sprzątaczka, kierowca, elektryk, bo to "klasa
              niższa". Ludziom chyba z tego upału tak odwala na mózg, że nie
              potrafią samodzielnie myśleć, na dodatek mamy tu starą babę o
              wyglądzie młodej laski, której kompletnie brakuje luzu i dystansu do
              rzeczywistości. Taka nigdy nie zdobędzie się bez poczucia wstydu na
              wizytę w barze mlecznym albo zakupy w sklepie a'la "Biedronka", bo
              opatrznie rozumie wyższość nie jako siłę intelektu, tylko ilość
              markowych szmat w połączeniu z wizytami w modnych i "polecanych"
              spelunkach, gdzie gnieździ się podobna "arystokracja" ze słomą w
              butach.
          • troll_bagienny Biedni ludzie mają niższe potrzeby? 10.08.10, 14:53
            Wiesz, co to są w ogóle niższe potrzeby? - "Jeden woli Hamleta,
            drugi woli kotleta". Ty jesteś sama w sobie niższą potrzebą, bo
            zamiast pytać o dobre muzeum czy sztukę teatralną, zajmujesz swój
            umysł jakąś knajpą. Tak mi cię żal.
            • hotally Re: Biedni ludzie mają niższe potrzeby? 10.08.10, 16:47
              Akurat wieczorami nie zajmuję się zwiedzaniem- po galeriach i muzeach biealam za
              dnia. W Savannie nie bylo wystawianej zadnej sztuki/ baletu- tego dowiedzialam
              sie w hotelu. Najbardziej klimatyczną rozrywką na noc były urocze knajpy z
              muzyką na żywo.
              • hotally Re: Biedni ludzie mają niższe potrzeby? 10.08.10, 16:48
                Akurat naleze do osob, ktore chodzenie po knajpach i chlanie traktują jako
                ostatnia rozrywka.
              • pyzula67 Re: Biedni ludzie mają niższe potrzeby? 10.08.10, 20:23
                hotally napisała:

                > Akurat wieczorami nie zajmuję się zwiedzaniem- po galeriach i muzeach biealam z
                > a
                > dnia. W Savannie nie bylo wystawianej zadnej sztuki/ baletu- tego dowiedzialam
                > sie w hotelu. Najbardziej klimatyczną rozrywką na noc były urocze knajpy z
                > muzyką na żywo.

                tiaaa, w sawannie z pewnością baletu nie uświadczysz, w Savannah ... możliwe,
                nie wiem, ale bardziej prawdopodobne ... rozkoszne, jak to pisanie o sobie z
                dużej litery:D
          • haslowe Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 17:53
            >> w przysłowiowym "cynamonie"
            Hm, a zacytuj jakieś przysłowie o cynamonie?
            Jeśli nie znasz takowego, to nie pisz o przysłowiowym czymś.
            pzdr
          • pyzula67 Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 20:17
            widzisz droga hotally, najwięcej akurat o Tobie mówi to że sama o sobie piszesz
            przez dużą literę (Mój, Moje, etc.) - nie podejrzewam tu akurat narcyzmy, tylko
            zwykły brak elementarnej edukacji i umiejętności pisania w swoim języku przy
            dużej dozie pozerstwa - zabójcza mieszanka, ale dla odpornych nawet zabawna
          • misself Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 21:50
            hotally napisała:
            > On ma teorię, że dobrze wyglądający człowiek
            > (dobrze nie znaczy obwieszony oczojebnymi metkami starych kolekcji) ma większe
            > kompetencje, aby polecić dobry koncert w miejscowej filharmonii, czy dobry klub
            > z dobrą muzyką, a nie bar z podejrzanymi drinami i muzyką, że uszy więdną.

            I może ta teoria ma zastosowanie, ale tylko wobec ludzi, którzy właśnie się
            udają do takiego wysublimowanego miejsca :-) Po człowieku dobrze wychowanym nie
            widać wartości rzeczy, jakie ma na sobie.
        • dymna Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 13:31


          Kretynofilu, wszystko prawda to co piszesz.
          Ja jednak myślę sobie, że można pokusić się o ocenę po wyglądzie, ale
          w innych kategoriach.
          Kiedy np widzę "młodzież" w adidasach, dresach, nawet z roleksem na
          ręku, a z drugiej strony widzę kolesia z długimi włosami z
          bransoletkami na przegubach dłoni to mogę z dużym prawdopodobieństwem
          określić co obaj mają w głowie i jakie mają gusta.

          Przecież jak ktoś widzi Panią w średnim wieku w staromodnej spódnicy
          i trwałą ondulacją na głowie to wiadomo mniej więcej jakiego umysłu
          się można spodziewać chociaż by pachiała Coco Chanell.

          Bo moim zdaniem liczy się ogólny jak by to powiedzieć "zarys"
          człowieka. A je pojedyncze gadżety jakie ma na sobie.

          Napisałeś, że "W sensie: taki misiek zarabia srednia krajowa. Stac go
          na poziom H&M, powiedzmy, przy zalozeniu ze bedzie sie myl i pral
          swoje gacie (co jednak kosztuje), kupowal i kasowal bilety itd.
          Zamiast tego kupuje klase Hugo Boss - ale brakuje mu na wszystko inne
          wiec gaci nie upierze, program czy film ukradnie, myc sie nie bedzie
          itd."

          Moim zdaniem takich ludzi w większości widać. Widać, ze blichtr. I
          widać, że komercja. Więc wiadomo jaki intelekt.
          • dymna Re: Zmien narzeczonego bo to idiota ;) 10.08.10, 13:45

            Czyli inaczej mówiąc ja oceniam po wyglądzie, ale zupełnie odwrotnie
            niż autorka wątku.
            Gadżety, które ona wymieniła raczej mnie będą odstraszać
            Bo wychowałam się na klimatach harcersko-obozowo-artystycznych.
            I liczy się dla mnie styl.
            • kretynofil To badz ostrozna ;) 10.08.10, 13:58
              Nie obraz sie - ale laczy Cie z autorka watku jedno: idealizacja
              srodowiska w jakim sie wychowalas. Dla Ciebie to bylo dlugowlose
              towarzycho z woodstock, dla niej polukrowana bananowa mlodziez ktorej
              rodzice dorobili sie na stadionie - ale z kasa nie przyszla klasa.

              I obie w ten sam sposob jestescie w bledzie. Ja tez sie wychowywalem
              w srodowisku kudlatych zakompleksionych antyspolecznych "odpadow
              atomowych" i tez pamietam ze dzielilem swiat na "lepszy" czyli
              kudlaty i "gorszy" czyli polukrowany - i to bylo bledne. Zdarzalo mi
              sie poznac artystki w adidasach, rozsadnie gadajacych skinow, dobrze
              ubranych wrazliwych spolecznikow - i cale zatrzesienie pozerow z
              dlugimi piorami i gitara zamiast roleksa przeduzajaca wacka.

              I jedyne co moge poradzic to unikac przegiecia w jedna i w druga
              strone - a rady, te najlepsze, zawsze przychodza niespodziewanie. Mi
              liste moich tematow maturalnych podal kompletnie pijany gosc o
              ktorego sie potknalem w parku. Trafil w 100% ;)
              • dymna Re: To badz ostrozna ;) 10.08.10, 15:04

                Teraz masz rację bardziej niż wtedy :)
                Nie można przeginać w żadną ze stron.
                Nie obrażam się, że łączy mnie z autorką wątku jedno. A to dlatego,
                że ja wiem, że na świecie nie ma nic pewnego. I nie można
                kategorycznie wypowiedzieć się o wartości człowieka tylko na
                podstawie wyglądu.

                Można jednak być bardziej pewnym, że koleś ubrany w artystycznym
                nieładzie ma większe szanse mieć też ciekawsze zdanie na temat życia
                i polecanych restauracji niż ktoś "ometkowany". Bo ma inne
                priorytety.

                Ale jak dobrze mówisz i potwierdzam, trzeba być ostrożnym.

                Ale akurat ten pijany gość w parku wpisuje się w moją teorię :D
                • kretynofil A ja nadal bede polemizowal... 10.08.10, 15:32
                  > Teraz masz rację bardziej niż wtedy :)

                  Ja mam zawsze racje ;)

                  > Można jednak być bardziej pewnym, że koleś ubrany w artystycznym
                  nieładzie ma większe szanse mieć też ciekawsze zdanie na temat życia
                  i polecanych restauracji niż ktoś "ometkowany"

                  A ja nadal uwazam ze tak nie jest. Owszem, lumpowaty bedzie wiedzial
                  gdzie daja dobre zarcie w niemodnych lokalach. Jesli jednak,
                  jakims cudem, zarcie lepsze jest w knajpie obecnie modnej to
                  predzej bedzie o tym wiedzial ometkowany niz lump. Jak sama piszesz:

                  > na świecie nie ma nic pewnego

                  > Bo ma inne priorytety.

                  A to juz w ogole bzdura na resorach. Wiesz ile czasu zajmuje
                  stwarzania pozorow artystycznego nieladu? Zalozenie garnituru to piec
                  minut. Wyprasowanie koszuli - kolejnych piec. Wiazanie krawata -
                  minute.

                  Wyszperanie idealnie "lumpiarskiego" ciucha na pchlim targu? Kilka
                  godzin ;)

                  Tak wiec ponownie - wyglada moze cos powiedziec o wygladzie. O
                  priorytetach - raczej rzadko. Oczywiscie, sa sytuacje i przyklady
                  skrajne - ale wiekszosci ludzi nie da sie ocenic po wygladzie...

                  > Ale akurat ten pijany gość w parku wpisuje się w moją teorię :D

                  Ja nie twierdze ze ona jest bledna, ja tylko twierdze ze ma te same
                  wady co teoryjki faceta hotally...
                  • dymna Re: A ja nadal bede polemizowal... 10.08.10, 15:44

                    Mówiąc artystyczny nieład nie mam na myśli wystudiowanego ubierania
                    się połączonego ze szperaniemylko założenie na siebie czegokolwiek.
                    Byle pasowało rozmiarem. Mnie nie chodzi o szafiarstwo tylko o
                    nieprzywiązywanie wagi do stroju.

                    Ja myślę, że nam obojgu chodzi o to samo (wywnioskowałam to z
                    poprzedniego postu), ale bardzo chcesz, żeby Twoje zdanie było
                    oryginalne. A nie jest, bo ja mam podobne w gruncie rzeczy :P
                    • dymna Re: A ja nadal bede polemizowal... 10.08.10, 15:50

                      A jeszcze dodam, nie w celu podlizania się :P, że znam Twój stosunek
                      do wielu spraw z różnych forów i postów. I jest on bardzo zdrowy. Ten
                      wątek też tego dowodzi, jednakowoż nie możesz zrozumieć moich
                      intencji jakoś.

                      Może tak: człowiek z klasą wygląda niepozornie. Może być?
                      • misself Re: A ja nadal bede polemizowal... 10.08.10, 21:58
                        dymna napisała:
                        > Może tak: człowiek z klasą wygląda niepozornie. Może być?

                        Ergo: człowiek wyglądający "pozornie" nie ma klasy?
                        Dla mnie to nadal jest szufladkowanie ludzi po wyglądzie :-)
                    • kretynofil Trafiony - zatopiony ;) 10.08.10, 16:05
                      > ale bardzo chcesz, żeby Twoje zdanie było oryginalne.

                      Oczywiscie, musze dbac o wizerunek ;)

                      Nie - a tak na powaznie: pomiedzy tym co myslisz a tym co
                      przekazujesz, piszac na forum, jest zawsze jakas roznica. Czasami
                      nieznaczna, a czasami na tyle istotna ze pierwotnych intencji nie da
                      sie odczytac.

                      A na ludzi przekonanych ze dlugie wlosy rosna z madrej glowy jestem
                      ciety jak diabli - bo tego typu stereotypy niczym sie nie roznia od
                      "Kowalscy to ludzie na poziomie, bo maja samochod"...

                      To plus okreslenie "artystyczny nielad", ktore raczej oznacza
                      wystudiowany wizerunek, sprawilo ze odczytalem Twoje posty inaczej
                      niz Ty chcialas zeby byly odczytane...
                      • dymna Re: Trafiony - zatopiony ;) 10.08.10, 16:15

                        1. faktycznie niefortunnie napisałam "artystyczny nieład"
                        2. długie włosy nie zawsze rosną z mądrych głów. Wiem to, dlatego
                        cały czas piszę, że nie można niczego kategoryzować. Można się
                        bardzo pomylić.
                        4. uświadomiłeś mi, że muszę precyzyjniej wyrażać myśli, bo a nuż
                        trafię na takiego bystrzaka jak Ty, który mi wszystko wytknie ;)
                        • kretynofil A trzy? 10.08.10, 16:30
                          A co w punkcie trzecim?

                          [To tak w kwestii punktu czwartego :)]
                        • turbo_wesz Re: Trafiony - zatopiony ;) 10.08.10, 16:46
                          1. i 2. - gdzie jest 3. ? :D

                          4. w internecie taka komunikacja jest dość trudna, bo bez mimiki itd - zwłaszcza jak się nie znacie w realu. sam wiele razy źle zrozumiałem/zostałem zrozumiany przez to właśnie
              • garbata_barbie Grunt to mieć wszystko w d... i to manifestować 10.08.10, 15:16
                Ja wręcz uwielbiam ubierać się w lumpeksach i to takich, gdzie
                promocje są za przysłowiową zetę, jeśli nie wierzysz, że za taką
                kasę nie można normalnie albo wręcz fajnie wyglądać, to twoja
                sprawa. Jadam też byle co i byle gdzie, bary mleczne traktuję jako
                wypad z gatunku "exclusive", bo normalnie to kręci mnie
                zupka "Amino" i sucha bułka posypana solą, mam ogólnego zajoba na
                punkcie wszelkich okazji (ale nie tak, żeby za nimi latać, szukać,
                szperać w necie i gazetkach z marketów, na to nie mam czasu). Jak
                w "Auchan" były stringi za 60 groszy, to kupiłam (tak bardziej dla
                śmiechu, ale też i czemu nie, skoro fajne - białe, czarne, czerwone
                itp. - bawełniane wygodne gacie?) 10 par, choć mężowi zdarzyło mi
                się sprezentować drogie buty, ale on ma ten problem, że przy dwóch
                metrach wzrostu to nawet w markowych sklepach cieszy się , jak
                znajdzie coś na siebie, a kolor czy fason to osobna kwestia, Polska
                to nie USA i rozmiary XXXL nie królują "na scenie mody". Ogólnie to
                lubię jajcarstwo pod każdym względem, na zaręczyny dostałam
                pierścionek z masy perłowej za 5 PLN (i tak drogo, bo na Dworcu
                Centralnym w sklepach straszne zdzierstwo), bo obecny mąż prosił
                mnie, żebym sobie upatrzyła wymarzony, a na urodziny dwa szczury po
                10 zeta (klatkę kupiłam sama - najdroższą w sklepie, z bajerami,
                żeby "dziewczyny" miały luksusowy apartament), a najbardziej marzę
                nie o futrze z norek czy mercedesie, lecz buldogu angielskim, na
                którego mnie nie stać finansowo ani lokalowo niestety (ale mam 2
                koty). A na wakacje chciałabym pojechać na wycieczkę do Czarnobyla,
                ale na razie nie mogę doprosić się urlopu... Otoczenie jest dobrze
                poinformowane o moim stopniu zwichrzenia umysłu, kiedyś ktoś mnie
                skrytykował, to mu odparłam, że mam to w dupie i lubię być
                badziewiarą, zaś opinia to dziwka, jak to mawiał Napoleon.
        • autokrata.fetyszysta Re: Zmien narzeczonego 10.08.10, 14:27
          Pana Mądralę informuję, że aktualnie nie posiadam... [podpinanie postów
          nie jest jakąś tajemną wiedzą - nawet kretynofil może ją posiąść
          ;-> ]
          • kretynofil Ten o gasce Balbince? 10.08.10, 14:33
            To ja przepraszam...

            [A na marginesie - rzeczywiscie nie odpowiadalem Tobie :)]
            • garbata_barbie Skąd się bierze woda sodowa? 10.08.10, 15:18
              Antresolka Profesorka Nerwosolka...
              • cimcirymcionly Re: Skąd się bierze woda sodowa? 10.08.10, 15:20
                Jak to skąd...? z małości;-)
        • lds23 kapitalizm=kanibalizm to 10.08.10, 18:54
          przede wszystkim piosenka zespołu punkowego Dezerter :)
          • kretynofil Dzieki! 11.08.10, 07:40
            Nigdy nie mialem okazji poznac blizej Dezertera...
            • cimcirymcionly o co można spytać hotally? 11.08.10, 13:21
              Jak w tytule. Skoro uwaza się za wyznacznik w każdej dziedzinie
              (przynajmniej tak twierdzi;-), to my - tłum zwykłych szarych PESELi
              możemy pewnie spytać ją o tak wiele rzeczy. Zacznę pierwsza: Jaką
              ostatnio książkę przeczytałaś hotally? Co wniosła w Twoje przebogate
              życie? Gdybym była złośliwa - a nie jestem- dopowwiedziałabym, że
              gazetki TESCO nie zaliczają się do odpowiedzi...
              czekam zatem
              • hotally Re: o co można spytać hotally? 11.08.10, 14:14
                "Think and grow rich" Hilla oraz "Zaginiony Symbol" Browna :)
                Co wniosły do Mojego boskiego życia?
                Pierwszą traktuję jak biblię, wzbogaca i otwiera hooryzonty myślowe, druga-
                lekka kniga na wakacje ;]
        • senseiek Mowisz z wlasnego doswiadczenia?? :D 11.08.10, 00:03

          > W sensie: taki misiek zarabia srednia krajowa. Stac go na poziom H&M,
          > powiedzmy, przy zalozeniu ze bedzie sie myl i pral swoje gacie (co
          > jednak kosztuje), kupowal i kasowal bilety itd. Zamiast tego kupuje
          > klase Hugo Boss - ale brakuje mu na wszystko inne wiec gaci nie
          > upierze, program czy film ukradnie, myc sie nie bedzie itd.

          Mowisz z wlasnego doswiadczenia?? :D
    • jan_hus_na_stosie Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 18:25
      hotally napisała:

      > Jeśli ktoś jest dobrze ubrany, ma drogi
      > zegarek, torebkę/buty prawdopodobieństwo, że poleci dobrą restaurację/ miejsce
      > z kulturalnymi rozrywkami jest bardzo duże.

      taaa, prędzej poleci jakieś snobistyczne miejsce bez klimatu gdzie głupie piwo
      kosztuje 20 zł :)
    • 0riana Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 18:26
      Ja zakladam, ze gdy jestem w miescu w ktorym poszukiwac bede "kulturalnych
      rozrywek", to mam dostep do internetu i przewodnikow.

      Jednego pewna jestem, nie chcialabym sie relaksowac tam, gdzie napotkac mozna
      stada nuworyszow, wiec drogi zegarek nie bylby dla mnie zadnym wyznacznikiem.
    • maly_zlosliwiec Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 18:33
      A teraz supełek. Poproszę o markę tegoż zegarka. Bo nie wiem czemu, ale ludziom
      z Rolexami nie wierzę....
      Wogóle nie wierzę w dobry wygląd. Najwspanialsi i najciekawsi ludzie zawsze
      wyglądają niepozornie. Mają inne priorytety.
      Zawsze ale to zawsze jak spotykam "wariatuńcia" to może być znany profesor albo
      noblista.
      • ta.od.apap.noc Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 18:40
        maly_zlosliwiec napisała:
        Najwspanialsi i najciekawsi ludzie zawsze
        > wyglądają niepozornie. Mają inne priorytety.

        Alleluja!

        A do autorki wątku - to nie j.niemiecki, żeby rzeczowniki w środku zdania pisać
        z wielkiej litery...
        • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:51
          Ja jestem zbyt Narcyzem, zeby pisac o Sobie z małej litery :P
          • mallina Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 22:38
            Ale po polsku chyba potrafisz poprawnie pisac? Jako taka patriotka(za ktora sie
            uwazasz), to powinnas pisac lepiej. Czasem Twoje wypowiedzi sa bardzo
            niegramatyczne(o innych bledach nawet nie wspomne).
            • lacido Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 22:41
              a to chyba amerykańska patriotka skoro woli tamtejsze niedźwiedzie ;)
            • wymiatator1 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 11.08.10, 13:00
              W szkołach podstawowych w zapadłych wsiach ściany wschodniej (a do takiej
              hotally zapewne uczęszczała) nie przywiązywano wagi do gramatyki.
          • m-kow Ło matko bosko... 10.08.10, 12:17
            "Jestem zbyt wielki narcyzem..." albo "jestem zbyt narcystyczna...",
            w Polsce staramy się mówić po polsku, jak mówił Nikodem Dyzma. jako
            człowiek z jednym drogim zegarkiem chyba mam prawo polecić Ci
            świetne miejsce, mianowicie okolice "słownika poprawnej polszczyzny".
            Gdy ściśniesz odrobinkę swe wielkie ego zrobi się troszkę miejsca na
            wiedzę :-) Wreszcie, jeśli nie piszesz wprost o postaci młodzieńca z
            greckiej mitologii to wielka litera jest tu niepotrzebna.
            • lacido Re: Ło matko bosko... 10.08.10, 12:21
              jesteś tu nowy chyba :)
            • garbata_barbie Miałam kiedyś "Czajkę" 10.08.10, 15:20
              Dostałam na komunię i to był najukochańszy zegarek, ale utopiłam go
              w basenie na koloniach w NRD :(
          • aniorek Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 15:02
            hotally napisała:

            > Ja jestem zbyt Narcyzem, zeby pisac o Sobie z małej litery :P

            LOL, tez masz gust. No coz, niektorzy lubie trufle, a niektorzy pasztet.
            • aniorek Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 15:03
              *lubia
          • dymna Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 15:27

            Po "zbyt" powinno się napisać przymiotnik: jestem zbyt narcystyczna.
            Gwoli ścisłości. :)
          • rydzyna1213 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 16:51
            hotally napisała:

            > Ja jestem zbyt Narcyzem, zeby pisac o Sobie z małej litery :P

            polska język trudna język
          • pyzula67 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 20:41

            hotally napisała:

            > Ja jestem zbyt Narcyzem, zeby pisac o Sobie z małej litery :P
            zbyt to Ty jesteś prosta, bo nawet pozerstwo Ci nadal nie wychodzi, za to
            (nie)zbyt lotna ...
            • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 20:57
              67 to rocznik?:)
              • hilda1007 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 21:25
                1007 to rocznik.
          • lili-2008 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 24.09.10, 12:16
            Ally, z jakiego to filmu? Jestem pewna, że użycie tych słów było celowe i kołacze mi się, że gdzieś już coś w tym stylu słyszałam, ale nie mogę sobie przypomnieć. Google nie chce pomóc:/ Czy to z Kubusia?
      • vandikia Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:39
        i ja się pod tym podpisuję
        dzisiaj się dowiedziałam, że mój cichociemny sąsiad, który preferuje
        damskie fatałaszki, do pracy chodzi w sukienkach i makijażu (chłop ze 2 m
        wzrostu i barczysty), pisałam zresztą o nim nie raz na forum.. no więc ten
        pan pracuje dla NASA.
        i tak debilne dresy rzucając mu w okna kamieniami nie wiedzą, że jak go
        podqrwią porządnie, to im załatwi siłę niszczącą z kosmosu ;)
        • maly_zlosliwiec Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:43
          O ja ! Omal się nie zabiłam przez takiego pana. Zsuwająca się peruka i tors
          gladiatora tak mnie zdumiał że rozwaliłabym się samochodem. Tacy goście powini
          wiedzieć że jest to niebezpieczne dla innych ).
          • vandikia Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:16
            Ja jestem przyzwyczajona, chociaż na początku mnie szokował. Normalny
            sąsiad, tylko ma nienormalną fascynację, bywa :P
            Raz się go wystraszyłam, gdy miał już taki ok 4dniowy zarost plus pełen
            makijaż i perukę, myślałam że zwymiotuję. Ale krzywdy nikomu nie robi,
            cichy jest.
      • le.chujarek Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 12:15
        > ludziom z Rolexami nie wierzę....
        (...)
        > Najwspanialsi i najciekawsi ludzie zawsze
        > wyglądają niepozornie.
        (...)
        > Zawsze ale to zawsze jak spotykam "wariatuńcia" to może być znany
        profesor

        zdajesz sobie sprawe z tego że oceniasz ludzi po wyglądzie?
    • lacido Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 18:37
      hotally napisała:

      > Haluuuuuuuuuuh!
      > Wrocilam z wakacji, mozecie się cieszyć, że znajdę wiecej czasu, żeby tu
      > zaglądać :)
      >
      > Skąd wiecie, że coś co polecą Wam nieznajomi jest dobre i zaspokoi potrzeby na
      > Waszym poziomie? Mój Narzeczony upiera się, że w takich sytuacjach muszę
      > nauczyć się ocenić ludzi po wyglądzie. Jeśli ktoś jest dobrze ubrany, ma drogi
      > zegarek, torebkę/buty prawdopodobieństwo, że poleci dobrą restaurację/ miejsce
      > z kulturalnymi rozrywkami jest bardzo duże. Ludzie biedni polecą coś co
      > zaspokoi niższe potrzeby, mają mneisjze wymagania.
      >

      jadąc gdziekolwiek przygotowuję się do tego by się w danym miejscu nie nudzić
      tzn czytam o tym co jest ciekawego, co warto zobaczyć. Poza tym dziani ludzie
      typu snoby mogą nie mieć pojęcia o imprezach ogólnodostępnych znaczy darmowych,
      które mogą okazać się ciekawe.
    • bijatyka Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 18:38
      Najpierw idę do informacji turystycznej i pytam o najdroższą dzielnicę w
      mieście. Udaję się tam. Biorę najdroższą korporację taksówkową, żeby nie było.
      Potem rozpytuję dyskretnie, w której rezydencji mieszka najbogatszy obywatel i
      tam też się kieruję. Tylko rozmowa z nim oraz jego rady są mnie w stanie
      zadowolić. Nic poniżej. Absolutnie.
      • ta.od.apap.noc Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 18:43
        :)
        • bijatyka Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 18:50
          Ewentualnie najpierw robię sztuczny tłum, żeby sprawdzić oryginalność metki
          ubrania delikwenta. Bez tego nawet nie myślę o pójściu na jakiś gów.niany kebab !
      • maitresse.d.un.francais Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:50
        Najpierw idę do informacji turystycznej i pytam o najdroższą dzielnicę w
        mieście. Udaję się tam. Biorę najdroższą korporację taksówkową, żeby nie było.
        Potem rozpytuję dyskretnie, w której rezydencji mieszka najbogatszy obywatel i
        tam też się kieruję. Tylko rozmowa z nim oraz jego rady są mnie w stanie
        zadowolić. Nic poniżej. Absolutnie.

        :-)))))))))))))))))))
        • maitresse.d.un.francais Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 21:00

          >
          >
          > :-)))))))))))))))))))

          dodam, że mojej mamusi też się spodobało. ;-)
          • bijatyka Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 21:48
            pozdro dla Mamci !
    • cafem Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 18:44
      Widzisz Ally - ilu ludzi, tyle punktow widzenia.

      Nigdy nie spytalabym Ciebie o dobra restauracje ani miejsce
      wypoczynku - wcale nie dlatego, ze nie byloby mnie stac.

      Po prostu lubie jesc w miejscach malych i lokalnych, gdzie zagladaja
      miejscowi - bo tam wlasnie najlepiej mozna zjesc i poczuc klimat
      miejsca; a wcale nie tam, gdzie najdrozej.

      Nie zapytalabym o wypoczynek - bo nienawidze snobistycznych hoteli,
      basenow i motorowek. Zapytalabym pierwszego lepszego wloczege, gdzie
      na polu moge rozbic namiot. I wcale nie dlatego, ze nie mam na hotel
      - tylko dlatego, ze lubie.

      > Ludzie biedni polecą coś co
      > zaspokoi niższe potrzeby, mają mneisjze wymagania

      Ludzie biedni tez potrafia swietnie spedzac czas i zobaczyc miejsca,
      o ktorych Ci sie nie snilo.
      Tak samo jak Ty potrzebowalabys helikoptera, zeby zobaczyc miejsca,
      w ktorych ja bylam.
      Bo o wlasnych silach nie dalabys rady, niezaleznie od ilosci zlotych
      kart kredytowych.
      • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:50
        "> Po prostu lubie jesc w miejscach malych i lokalnych, gdzie zagladaja
        > miejscowi - bo tam wlasnie najlepiej mozna zjesc i poczuc klimat
        > miejsca; a wcale nie tam, gdzie najdrozej."

        - Ja rowniez. Zawsze udaje sie tam gdzie jedzą rezydenci, unikam miejsc dla
        turystów. Lubie poznawac nową kulturę przez miejscową, oryginalną kuchnię...ale!
        Lubię restauracyjki klimatyczne, z duszą, nie byle jakie. Najdrozszych,
        eleganckich raczej unikam. Dla Mnie są sztuczne, aczkolwiek lubię na wyjątkowe
        okazje. Wtedy ubieram się ładnie i elegancko i świętuję :)

        Niestety nigdy nie spałam w namiocie, więc się nie wypowiem. Ale któregoś razu
        zrobię to na pewno. Marzy Mi się dziki camping w USA, pieczenie pianki na
        ognisku, opowiadanie strasznych historii i nasluchiwanie grizliego w krzakach :)

        I nie podoba Mi sie ton, w którym Mnie oceniasz i Moje możliwosci fizyczne. Ale
        pochwal się swoimi osiągnięciami :)
        • lacido Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:01
          hotally napisała:



          Marzy Mi się dziki camping w USA, pieczenie pianki na
          > ognisku, opowiadanie strasznych historii i nasluchiwanie grizliego w krzakach :)

          naoglądałaś się amerykańskich filmów, cudze chwalicie a swego nie znacie
          • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:09
            nie znam i nie wydaje Mi się to bezpieczne ;/
            Uwazam, ze camping w US bylby fajniejszy...
            • lacido Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:10
              a zdanie wyrobiłaś sobie na podstawie... amerykańskich filmów :P
              • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:27
                Tak i wygląda zachęcająco :)
                • lacido Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:45
                  jesteś bardzo podatna na wpływ, wymarzony odbiorca :)

                  Rycie dzików wokół namiotów nad jeziorem mazurskim też jest ekscytujące,
                  podobnie jak oglądanie pływających zaskrońców czy podglądanie ptaków na bagnach
                  - autopsja :)
                  • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 13:18
                    dlatego nie mam tv :)))
                    • lacido Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 20:43
                      więc wizje miśka w krzakach i pianek to efekt..?
              • sta-fraszka Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 16:02
                lacido napisała:

                > a zdanie wyrobiłaś sobie na podstawie... amerykańskich filmów :P

                The Hills have eyes.
                Texas Chainsaw Masacre (wujek gugle podpowiada)
                Cabin Fever.
                Blair Witch Project.
                The Evil Dead.
                Friday the 13th.

                To each their own, I guess.
                :P
            • vandikia Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:17
              fajniejszy bo?
              jedź na Mazury i nie marudź, albo jak chcesz trochę lansu, to do Chałup na
              jakikolwiek camping.
              • vandikia Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:21
                tylko w Chałupach jest niemiłosierny tłok - głównie marek, billabong,
                femi, roxy itd. bez tego ani rusz
                a na Mazurach dużo Niemców, sama nie wiem co lepsze
                • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:29
                  To brzmi tak... przeciętnie.
                  Ja na Swoj pierwszy camping chcę prawdziwej przygody :)
                  • lacido Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:50
                    ryk niedźwiedzia, pianki, duchy - łał to dopiero oryginalne :P
                  • mumia_ramzesa Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 22:16
                    > Ja na Swoj pierwszy camping chcę prawdziwej przygody :)

                    Proponuje polskie gory zima. Prawdziwa przygoda jest nawet zagotowanie wody
                    (oczywiscie ze sniegu) na herbate.
                  • mujer82 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 13:05
                    hotally napisała:

                    > To brzmi tak... przeciętnie.
                    > Ja na Swoj pierwszy camping chcę prawdziwej przygody :)
                    To jedź na żagle, na rejs roczny na statku.
                    I przygody będziesz mieć i prawdziwego życia zasmakujesz.
                    A co do campingów w USA- jeśli spotkasz niedźwiedzia to nie grizzly ale raczej
                    baribala i jeśli już go spotkasz to nie będzie siedział w krzakach i nie
                    będziesz go nasłuchiwać tylko jak reszta turystów w USA, którzy mieli pecha
                    napotkać niedźwiedzia staniesz się ofiarą kolejnego brutalnego ataku tego
                    zwierzęcia.
                    Nie wiem czy można nazwać tego typu spotkanie przygodą, już bardziej sportem
                    ekstremalnym bo większość ludzi z takich bliskich spotkań trzeciego stopnia z
                    uroczym misiem Baribalem wychodzi co najmniej z umiarkowanym stopniem kalectwa
                    jeśli w ogóle uchodzi z życiem ( a to się czasem zdarza jeśli miś wgryzie się
                    np. w plecak zamiast w szyję delikwenta).
                    Chcesz adrenaliny? Naucz się skakać ze spadochronem, latać na paralotni itp. a
                    nie fantazjuj o wchodzeniu w drogę dzikim zwierzętom o których ( sądząc z tego
                    co napisałaś) masz wyobrażenia rodem z filmów fabularnych Disney'a.
                    Co do wakacji i campingów- mają swoje plusy i minusy ale dają większą swobodę
                    podróżowania niż hotele.
                    Polecam i wyjazdy pod namiot i podróże z kamperem pod jednym warunkiem- trzeba
                    robić to z głową i dostosować wyjazd do warunków klimatycznych czyli nie jechać
                    pod namiot w ogromne upały czy gdzieś, gdzie ciągle leje.
            • gulcia77 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 14:17
              Och SNOBKO!!!
              W niedzielę w nocy wróciłam z Dzikówka k/ Strzelc Krajeńśkich. Nie piekliśmy
              pianek i nie nasłuchiwaliśmy grizzly.
              Graliśmy na gitarach, słuchaliśmy ptaków, pływaliśmy nago, łowiliśmy okonie i
              wypoczęliśmy za wszystkie czasy.
              Ja wiem czemu złożyłaś ten wątek - ty po prostu nie wiesz co dobre :D
        • cafem Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:17
          > Ale pochwal się swoimi osiągnięciami :)

          Wystarczy, ze zajrzysz do mojej sygnaturki.

          > Niestety nigdy nie spałam w namiocie, więc się nie wypowiem. Ale
          któregoś razu
          > zrobię to na pewno. Marzy Mi się dziki camping w USA, pieczenie
          pianki na
          > ognisku, opowiadanie strasznych historii i nasluchiwanie grizliego
          w krzakach :)

          Najpierw pojedz na zwykle pole campingowe:)

          > I nie podoba Mi sie ton, w którym Mnie oceniasz i Moje możliwosci
          fizyczne.

          Zwymiotowalabys z brudu, padlabys fizycznie (silownia i osobisty
          trener to nie wszystko, a i miesni masz jednak za malo;), i
          plakalabys po drugim dni bez lazienki (a co dopiero po piatym), bez
          kawy, pijac tylko wode ze strumienia i zywiac sie suszonymi owocami,
          suszonym miesem i czekolada.
          • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 13:32
            Masz rację. To nie jest turystyka dla Mnie. Podziwiam ludzi, którzy tak
            podróżują, ale Ja bym padła z wycieńczenia- nie mogę dźwigać ciężarów ze względu
            na problemy z kręgosłupem. Ekstrymalne warunki bym przeżyła, ale fizycznie
            jestem za słaba.
            • mumia_ramzesa Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 18:01
              > Ekstrymalne warunki bym przeżyła

              Nie przezylabys. Zaloze sie, ze nawet nie wiesz co znacza ekstremalne warunki.
              Nie rozpalilabys nawet ogniska, bo by Ci sie raczki pobrudzily i tipsy polamaly.
              A gdyby sarna przegalopowala noca kolo Twojego namiotu to bys narobila w spiworek.
        • soulshunter Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 22:29
          > opowiadanie strasznych historii i nasluchiwanie grizliego w krzakach :

          Wiesz co aluch, nie zebym cie obrazal ale ty to jednak glupiutka jestes. Zapewniam cie, ze gdyby ci wylazlo z krzakow 700kg miecha o wysokosci 3m i pazurami dlugosci 10 cm to zesralabys sie ze strachu wszystkim co zjadlas przez ostatnie 10 lat, a Kubica w swoim bolidzie dlugo ogladalby twoje majtki zanim zniknelabys mu za horyzontem. Jak bedziesz nastepnym razem w Chicago, to sobie idz do Field Museum of Natural History i zobacz jak ten misio wyglada z bliska.
          • soulshunter misio macha łapką 09.08.10, 22:35
            o tu:

            https://files.myopera.com/artiko/files/bear_paw.jpg
          • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 13:33
            no wlasnie mam nadzieje, ze nie wylazloby, tylko postraszylo z daleka ;]
          • aniorek Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 15:09
            soulshunter napisał:

            > Wiesz co aluch, nie zebym cie obrazal ale ty to jednak glupiutka jestes. Zapewn
            > iam cie, ze gdyby ci wylazlo z krzakow 700kg miecha o wysokosci 3m i pazurami d
            > lugosci 10 cm to zesralabys sie ze strachu

            Ja mysle, ze to ten grizzly, gdyby ujrzal not_so_hot_ally, spieprzalby z predkoscia swiatla ze strachu.
        • kinky5 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 17:40
          Ally, jak uslyszysz tego "grizliego" to moze byc ostatnia rzecz ktora w
          zyciu uslyszysz.

          Serio.
        • kirkunia Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 23:16
          Co ty biedactwo wiesz o życiu? :))))
        • floress Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 24.09.10, 09:43
          hotally napisała:

          > - Ja rowniez. Zawsze udaje sie tam gdzie jedzą rezydenci, unikam miejsc dla
          > turystów. Lubie poznawac nową kulturę przez miejscową, oryginalną kuchnię...ale
          > !
          > Lubię restauracyjki klimatyczne, z duszą, nie byle jakie. Najdrozszych,
          > eleganckich raczej unikam. Dla Mnie są sztuczne, aczkolwiek lubię na wyjątkowe
          > okazje. Wtedy ubieram się ładnie i elegancko i świętuję :)
          >
          > Niestety nigdy nie spałam w namiocie, więc się nie wypowiem. Ale któregoś razu
          > zrobię to na pewno. Marzy Mi się dziki camping w USA, pieczenie pianki na
          > ognisku, opowiadanie strasznych historii i nasluchiwanie grizliego w krzakach :
          > )
          >
          > I nie podoba Mi sie ton, w którym Mnie oceniasz i Moje możliwosci fizyczne. Ale
          > pochwal się swoimi osiągnięciami :)
          >
          Droga forumowiczko, skoro już piszesz nie gramatycznie i nie po polsku, dodam, że wręcz śmiesznie i niestety prowincjonalnie (nie obrażam nikogo, to popularyzm), to logiczniej byłoby pisać z wielkiej litery również czasowniki odnoszące się do Ciebie (zwrot grzecznościowy z wielkiej litery).
          "Zawsze Udaję się tam gdzie jedzą rezydenci, Unikam miejsc dla turystów."
          Zwracam też Twoją uwagę na braki w polskich literach. To też jest między innymi wyznacznik tego z kim mamy do czynienia.
        • lili-2008 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 24.09.10, 12:20
          hotally napisała:

          > Niestety nigdy nie spałam w namiocie, więc się nie wypowiem. Ale któregoś razu
          > zrobię to na pewno. Marzy Mi się dziki camping w USA, pieczenie pianki na
          > ognisku, opowiadanie strasznych historii i nasluchiwanie grizliego w krzakach :
          > )

          I oczekiwanie na teksańską masakrę piłą mechaniczną:) Ewentualnie można przed rozbiciem kempingu wjechać w ZŁY ZAKRĘT:P
          • emczyem Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 24.09.10, 13:53
            "Co my tu mamy
            To pseudo damy
            Pozwolę sobie
            Z jednej zedrzeć pokrowiec
            (...)
            Z butów sterczy słoma
            Literaturę zna
            Z opracowań lektur
            Buraczana dama

            Kto rodzi się prostakiem
            Prostakiem przemija
            Choćby słoma w butach
            Ze złota była"
            (Nosowska)

            Toby było na tyle:p
    • hermina1984 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:00
      Twój mąż to snob :)
      a drogie,nie zawsze oznacza satysfakcjonujące i na "poziomie"
      • strikemaster Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 14:20
        Drogie oznacza zazwyczaj, że kupujący zrobił kiepski interes.
    • sumire Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:06
      nie wpadłabym na to, że cena zegarka ma proste przełożenie na gust
      restauracyjno-rozrywkowy właściciela. oczywiście jeśli dla kogoś dobre =
      odpowiednio kosztowne, to tak. nieprawdopodobnie naciągana teoria, zwłaszcza że
      wielu artystów wyśmienicie obeznanych 'miejscach z kulturalnymi rozrywkami' nosi
      się jak abnegaci. takie pozory bardzo mylą.
      w skrócie - dla mnie ta teoria jest, z przeproszeniem, z d**y wzięta i cuchnie
      na kilometr nowobogactwem. no, ale z drugiej strony nigdy nie bawiłam się dobrze
      w miejscach, w których gustują opływający w dostatek, bo było tam nudno i
      sztywno, więc mogę się nie znać.
    • berta-live Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:13
      KNN awansował na narzeczonego i nie było o tym wątku, czy coś przegapiłam?
    • maly_zlosliwiec Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:34
      Ally !
      Co robiłaś w takim miejscu jak Savannah ?
      W USA nikt nie spodziewa się cudów poza metropoliami. Zaskoczyłaś mnie bo prawie
      wszyscy turyści jadą zwiedzać NYC, Las Vegas i inne typowe miejsca. Południowe
      stany są tylko dla wielbicieli takich klimatów.
      Co nie znaczy że są nudne.
      • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:00
        Lubię płd USA. Rok temu poleciałam do Nowego Orleanu i się zakochałam, w tym
        roku postanowiłam odwiedzić Savannah i również Mnie urzekła. Ameryka jest wbrew
        pozorom piękna i oryginalna.
        LV kiedyś odwiedzę, żeby tam być i się zabawić, ale... wolę inne miejsca.
        • maly_zlosliwiec Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:06
          No i tutaj się zgadzamy. Rzeczywiście jest piękna. Ale jeśli wybierasz się pod
          namiot to radzę Ci sporo poczytać przed wyjazdem. Ilość niebezpiecznych gatunków
          roślin i zwierząt jest spora. Poison ivy to nadal nieznane dla Europejczyków.
          • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:17
            Mam nadzieję, ze kiedys znajdę towarzystwo do takiej wojaży, bo Moj snobowaty
            Narzeczony pozwolilby Mi sie rozbic pod ritzem, w którym będzie spał ;]
            • maly_zlosliwiec Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:29
              Ja umarłabym ze strachu. Mimo że raczej jestem odważna. Po opowieściach
              znajomych z jadowitymi wężami i niedźwiedziami w tle już mi przeszło. Chyba że
              uzbrojona po zęby. A Mazury bez urazy - kicha.

              Z ciekawostek - jest górski szlak tak " zaprojektowany" że można go zwiedzać
              rok. Okolice Karoliny Pół. Całkiem sporo emerytów lub rentierów naprawdę spędza
              tam po kilka miesięcy, zwiedzając góry.
              • soulshunter Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 22:44
                > Z ciekawostek - jest górski szlak tak " zaprojektowany" że można go zwiedzać
                > rok.

                Inny szlak zostal zaprojektowany przez nature i mozna go zwiedzac do konca zycia (czyli w najmniej optymistycznej wersji tydzien). Ten szlak to okolica Paria River AZ.
        • aniorek Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 15:10
          hotally napisała:

          > Lubię płd USA. Rok temu poleciałam do Nowego Orleanu i się zakochałam

          Jak ty znioslas twoich "ulubionych" czarnoskorych, rasistko??
    • vandikia Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:37
      hotally napisała:
      >Ludzie biedni polecą coś co
      > zaspokoi niższe potrzeby, mają mneisjze wymagania.

      nie bądź głupia, ludzi biednych nie stać po prostu na obiad w wypasionej
      restauracji
      poza tym im więcej masz kasy, to masz więcej możliwości konsumenckich i
      sięgasz do coraz wyższych półek i faktycznie możesz polecić więcej
      lepszych miejsc
      ale akurat wygląd nie ma tu znaczenia moim zdaniem, przynajmniej nie
      zawsze, sporo wśród bogatych znawców ekscentryków, poza tym zamożni
      których ja znam na ogół szanują pieniądze i nie ubierają się w ciuchy z
      metką na wierzchu - to preferują ludzie niedowartościowani albo
      nowobogaccy imo.
      • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:14
        I pod Twoją opinią się podpiszę :)
        • vandikia Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:20
          to doprz ale pasek z wielkim H wpisuje się w "zobaczcie jaka bogata
          jestem", tak samo torebka Chanell
          ja nie wiem, mnie bardziej kręci taka tajemnica, nie wiem dobry tusz w
          torebce, czy szminka, a nie takie rzucanie po oczach markami :P

          niedawno widziałam tenisówki w centki, jakbym takie założyła, zostałabym
          pewnie wyśmiana, a one kosztowały 16.000 pln.
          • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 13:35
            a myslisz, ze przecietny czlowiek rozpoznaje logo hermesa i wie ile taki pasek
            kosztuje? Stac Mnie to noszę... przynajmniej jest WIECZNY, a jesli sie popsuje
            to dostanę nowy.
            • luksusowa.narzeczona Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 11.08.10, 01:55
              hotally napisała:

              > a myslisz, ze przecietny czlowiek rozpoznaje logo hermesa i wie ile taki pasek
              > kosztuje? Stac Mnie to noszę... przynajmniej jest WIECZNY, a jesli sie popsuje
              > to dostanę nowy.
              >

              gdyby bylo cie stac bez problemu na pasek z logo H. to rowniez byloby cie stac
              na dobrego fryzjera. nie wiedzialam tez, ze paski kupuje sie dla logo. to sie
              nazywa elegancja :-))))
              • crises Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 12.08.10, 10:14
                No bez jaj, paski i apaszki Hermesa (oraz cała drobnica typu
                breloczek albo etui na klucze) to takie nieprzesadnie drogie fanty
                dla aspirującej klasy lower-middle, której nigdy nie będzie stać na
                Birkin z krokodyla różańcowego (a i na głupią Pradę musi trochę
                odkładać). Na coś takiego stać każdego średnio zarabiającego
                człowieka w PL (no, jak się trochę uprze).
                • cimcirymcionly crises....czy miarą stylu/klasy... 12.08.10, 10:49
                  ...jest torba za kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy dolarów? Miarą
                  luksusu na pewno tak, ale nie stylu. Hotally jak sądzę kasę ma, ale
                  brak jej klasy (i całej reszty także);-))
                  • crises Re: crises....czy miarą stylu/klasy... 12.08.10, 11:05
                    > ...jest torba za kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy dolarów?

                    Ofkors, że nie.

                    > Hotally jak sądzę kasę ma, ale
                    > brak jej klasy (i całej reszty także);-))

                    Co do braku klasy się zgodzę, ale z maniem kasy właśnie bym nie
                    przesadzała - "stać mnie na Hermesa" to IMHO można powiedzieć, jak
                    se już człowiek kupi tę Kelly, no niech będzie, że ze strusia, a
                    nie, na litość, jakiś pasek czy apaszkę. Kasę to ma Paris Hilton, a
                    nie panienki polujące na standeciałe szyte w Chinach pret-a-porter
                    po outletach.
    • hotally czyli jednak... 09.08.10, 19:40
      Większość ocenia ludzi po wyglądzie i dobrze ubranego człowieka klasyfikuje jako
      nudnego snoba...

      Do tej pory jak chcialam sie czegos dowiedziec pytałam ludzi wyglądających na
      sympatycznych, z uśmiechem na twarzy. Efekt był różny, czasami cos Mi
      odpowiadalo, czasami nie. Dlatego pytam o Wasze opinie i wiekszosc mysli
      podobnie jka Moj Narzeczony, tylko na inne potrzeby.
      • sumire Re: czyli jednak... 09.08.10, 19:44
        nie. to nie dobrze ubranego człowieka klasyfikuje się jako snoba, tylko
        człowieka, który uważa, że opinia tych dobrze uznanych jest bardziej wartościowa ;)
        • hotally Re: czyli jednak... 09.08.10, 20:08
          Ale wiekszosc osob tu sie wypowiadających zakwalifikowala dobrze ubraną osobę
          jako sztywnego snoba, a nie osobę, która ma większe możliwości i wiedzę na temat
          atrakcji.
          • lacido Re: czyli jednak... 09.08.10, 20:12
            bo Ty pisałaś o snobach a nie osobach mających większe możliwości :) choć moze
            nie do końca, teorię o możliwościach próbował Ci wmówić osobisty snob :) to że
            się nad tym zastanawiasz, pozwala mieć nadzieję że nie jesteś jeszcze stracona :)
      • maly_zlosliwiec Re: czyli jednak... 09.08.10, 19:45
        Jeszcze inaczej. Nigdy nie pytam się miejscowych bo zazwyczaj nie wiedzą co
        fajnego mają w okolicy
        • hotally Re: czyli jednak... 09.08.10, 20:33
          Jezeli spotkasz kogos w jakims fajnym miejscu, to zazwyczaj wie co polecic, tym
          się zawsze kierowałam, aż do ostatniej wpadki w Savannie
          • maly_zlosliwiec Re: czyli jednak... 09.08.10, 20:36
            I nie dziwię się Twojemu rozczarowaniu bo miałaś limitowany czas. Tubylcy mogą
            sobie pozwiedzać wszystko, turyści muszą wybrać najlepsze rzeczy.
      • ritsuko Re: czyli jednak... 10.08.10, 14:52
        Wiesz, tylko, że inaczej te wszystkie osoby oceniłyby kogoś w garniturze szytym
        na miarę, choćby przez samego Turbasę, a inaczej kogoś obwieszonego logo niczym
        choinka bożonarodzeniowa :)
      • misself Re: czyli jednak... 10.08.10, 22:15
        hotally napisała:

        > Większość ocenia ludzi po wyglądzie i dobrze ubranego człowieka
        > klasyfikuje jako nudnego snoba...

        Ciekawe wnioski wyciągasz. Ja po lekturze pierwszej strony tego wątku
        stwierdziłabym raczej, że większość ocenia ludzi po tym, co mają w głowie, a nie
        po logo na d...

        > Do tej pory jak chcialam sie czegos dowiedziec pytałam ludzi
        > wyglądających na
        > sympatycznych, z uśmiechem na twarzy. Efekt był różny, czasami cos
        > Mi odpowiadalo, czasami nie.

        Zaskakujące... Bo ludzie są różni? Bo NIE ISTNIEJĄ dwie jednostki ludzkie o
        identycznych upodobaniach? Ocenianie po logo na pasku jest równie trafne co
        ocenianie po kolorze włosów (blondynki są głupie, a rude fałszywe) czy po
        rozmiarze nosa (jak duży nos, to duży penis, więc facet na pewno jest głupi i
        myśli tylko o seksie).

        > Dlatego pytam o Wasze opinie i wiekszosc mysli
        > podobnie jka Moj Narzeczony, tylko na inne potrzeby.

        Nawet Narzeczony woli Ritza od kempingu z piankami i duchami...
        Sama więc widzisz, że nawet ludzie podobni do nas nie mają identycznych upodobań.
    • margie Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:44
      Wrocilam z wakacji, mozecie się cieszyć, że znajdę wiecej czasu, żeby tu
      > zaglądać :)

      to straszne.

      Nigdy nie spytalabym Ciebie o dobra restauracje ani miejsce
      wypoczynku - wcale nie dlatego, ze nie byloby mnie stac ( cytat:), a dlatego ze
      to jak wygladasz i na kogo sie kreujesz dyskwalifikuje twoje opinie jako
      miarodajne i godne zaufania.
      • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:02
        BUEHEHEE Twoja strata ;]
      • wil-li Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 14:08
        Podpisuję się pod twoja wypowiedzią obydwiema rękami :).
        Czytam sobie mądrości autorki wątku i nasuwa mi się na myśl pewien film z pewnym
        znamiennym zdaniem: "Gdyby głupota umiała unosić - latałaby pani jak gołębica"(w
        tym przypadku wiadomo kto)...No ale może ze względu na młody wiek i brak
        doświadczenia życiowego należy jej wybaczyć... płyciznę jej poglądów :).
    • kitek_maly Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:46
      Chodzi ci o to, że utrzymanki lubią luksus? To chyba oczywiste.
      • nk-kontakt Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 14:44
        Jaki luksus?
        Poszperałem trochę w internecie i okazuje sie że nasz wytworna i światowa hotally biega po cmentarzu w klapkach plażowych, ciuchy i kosmetyki kupuje na allegro (nick: hotally) lub z przeceny w Zara, i zamieszcza w internecie zdjęcia swoich nowych butów (po co?).

        Wielki brecht!
        • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 16:51
          BUEHEHEHEHE to juz prawie obsesja :)))))) fajnie :D
          i nie taki mam nick na allegro :D szukaj dalej hehehehe
    • kadfael Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:55
      Mój Narzeczony upiera się, że w takich sytuacjach muszę
      > nauczyć się ocenić ludzi po wyglądzie.

      Nie martw się Ally to minie! W trzecim pokoleniu. Jest szansa, że
      wasze wnuki nie będa się tym kierować w ocenie innych ludzi.
    • laracroft82 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 19:56
      hotally napisała:

      > Haluuuuuuuuuuh!
      > Wrocilam z wakacji, mozecie się cieszyć, że znajdę wiecej czasu, żeby tu
      > zaglądać :)
      >
      > Skąd wiecie, że coś co polecą Wam nieznajomi jest dobre i zaspokoi potrzeby na
      > Waszym poziomie? Mój Narzeczony upiera się, że w takich sytuacjach muszę
      > nauczyć się ocenić ludzi po wyglądzie. Jeśli ktoś jest dobrze ubrany, ma drogi
      > zegarek, torebkę/buty prawdopodobieństwo, że poleci dobrą restaurację/ miejsce
      > z kulturalnymi rozrywkami jest bardzo duże. Ludzie biedni polecą coś co
      > zaspokoi niższe potrzeby, mają mneisjze wymagania.
      >

      ggorszej bzdury dawno nie słyszałam..znam takich ktorzy sa poobwiesznai markami
      a im przysłowiowa słoma z butów wystaje i ludzie którzy nie sa "dobrze ubrani" w
      tym sensie jakim zostało napsiane, a potrafia wykazac sie niesamowita klasą i
      kultura....ale widze ze narzeczony bierze przykład z ciebie, ten co markowy jest
      lepszy...żenada
    • iberia.pl naprawdę teraz dopiero na to wpadłaś? 09.08.10, 19:57
      no to masz refleks nie ma co:D
      • wiarusik Re: naprawdę teraz dopiero na to wpadłaś? 09.08.10, 20:08
        co myślisz o egipskich chłopcach?;)
        • malwan Re: naprawdę teraz dopiero na to wpadłaś? 09.08.10, 20:23
          znam wielu ludzi bardzo bogatych z dziada pradziada i wierz mi, że ostatnią
          rzeczą o jakiej myślą to jest kupienie drogiego zegarka i lans w wypasionych
          autach, także jeśli po tym typujesz toś głupia.
          I rozumiem, że ludzie o średniej krajowej nie mają pojęcia o kulturalnych
          rozrywkach, litości...
        • iberia.pl Re: naprawdę teraz dopiero na to wpadłaś? 09.08.10, 20:43
          wiarusik napisała:

          > co myślisz o egipskich chłopcach?;)

          Nic, zapytaj te, ktore sie z nimi zadawaly.
          • hotally Re: naprawdę teraz dopiero na to wpadłaś? 10.08.10, 13:37
            no to chyba dobrze trafil z pytaniem :)))
            • iberia.pl znowu pudło aluśka :D 10.08.10, 17:42
              hotally napisała:

              > no to chyba dobrze trafil z pytaniem :)))
              >
              ale masz pecha, pudlo dokladnie takie samo jak twoje klamstwo jakis
              czas temu, prawda?
    • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 20:56
      Sorry, ide spac. mam jet lag... jutro Wam odpiszę.
    • nutka07 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 21:46
      Ally nie przytylas troche?
      • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 13:39
        Chodzi Ci o zdjęcia z majówki z Savannah?
        Nie przytyłam. Porównaj sobie wczesniejsze foty z tej wyprawy. Mam slabe
        krążenie i puchnę od nadmiaru wina i ciężkiego jedzenia. Po powrocie do
        normalnosci w 2 dni wracam do siebie :)
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 22:15
      Często ludzie w drogich ciuchach mają takie, bo żyją w prekonaniu, że to się w
      życiu liczy najbardziej. Poświęcają zatem czas swemu wyglądowi, ale niestety
      kosztem innych rzeczy. Często oszczędzają na jedzeniu i innych kulturalnych
      rozrywkach. Więc często się może zdarzyć, że pomimo drogich ciuchów i akcesoriów
      polecą najtańszą budę, gdzie można się zatruć a z rozrywek - przechadzkę po
      lokalnym supermarkecie.
      • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 13:40
        Tez generalizujesz... to jest raczej odchył od normy
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 20:26
          Z teorii klas Veblena - klasa średnia uprawia ostentacyjną konsumpcję (wszystko
          na pokaz), a klasa wyższa (prawdziwi milionerzy) robią wszystko dyskretnie. Po
          prostu nie muszą się niczym chwalić, nie zależy im na opinii jakiś buraków, więc
          nie muszą wystawiać Rollexów na widok publiczny.

          Ostentacyjna konsupmcja - czyli tam gdzie wypada, co nie oznacza, że fajnie. Ale
          spoko, mi to nie przeszkadza, że się nie spotkamy na wakacjach;)
    • ofelia1982 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 22:26
      Taaak..Miałam takiego kolegę w pracy, któremu tatuś kupił mieszkanie za 1 mln,
      kumpel jeździł wypasionym samochodem od tatusia, a gdy przychodził do pracy -
      na wejściu chwalił się, że swojej dziewczynie (którą btw zdradzał) kupił na
      imieniny torebkę Longchamps i że upolował poprzedniego dnia koszulę Ralpha..Był
      najbardziej ograniczonym, najbardziej narcystycznym, najbardziej bezczelnym i
      snobistycznym przedstawicielem homo sapiens jakiego dane było mi poznać.
      Organizowałam kiedyś wyjście do teatru zbierając ludzi z pracy. Powiedział, że
      nie może iść bo nie ma kasy..LOL..Jakbym zapytała go o knajpkę jaką może mi
      polecić lub wydarzenie kulturalne, które go zafascynowało - zostałabym pewnie
      skierowana do restauracji na Starówce, a wydarzeniem byłaby Noc Zakupów w
      jakiejś galerii handlowej. Kolega miał fajny zegarek..
    • lidka_77 tia 09.08.10, 22:34
      tylko się nie przejedź na tym. Znajomy wyglądał dobrze i na osobeę
      która dobrze zarabia. Pewnego dnia poprosił o polecenie hotelu
      znajomą - taka własnie dobrze ubraną. Gośc potrzebował lokum
      dosłownie na prysznic i krótką drzemkę. Polecno mu, a w zasadzie od
      razu zarezerwowano drogi hotel w centrum - nie dość, że dojazd do
      bani to jeszcze cena zwalająca z nóg.
    • zeberdee24 Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 09.08.10, 22:42
      Potrzeby kulinarne na moim poziomie z reguły zaspokaja coś po czym nie dostanę
      sraczki, potrzeby intelektualne i kulturalne coś przy czym nie zasnę po 15
      minutach.
      • hotally Re: ocenianie ludzi po wyglądzie 10.08.10, 13:41
        no to masz niskie potrzeby...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja