malwan
09.08.10, 18:36
Historia:ona w ciąży, na dodatek ma nowotwór. Ciąża z wpadki, początkowo ona
chce ją usunąć, mówi mu o tym, on najpierw się sprzeciwia, potem sam dochodzi
do wniosku, że to najlepsze wyjście. Ona idzie na zabieg, ale nie jest w
stanie tego zrobić. Okłamuje go, że już po wszystkim, ale podczas pobytu w
szpitalu wychodzi na jaw, że nadal ciąża jest. On prosi o czas, żeby się
zastanowić co zrobi, czy z nią zostanie czy nie. Ona mu ten czas daje.
Ale...są wątpliwości co zrobić gdy on powie, że nie będzie z nią, ale zapewni
dziecku to co powinien zapewnić ojciec. Dodam, że jedno dziecko już ma.
Przez 9 miesięcy będzie sama, a on pojawi się po wszystkim, że tak powiem na
gotowe i będzie grał świetnego ojca.
Co sądzicie, powinna się zgodzić na takie wyjście? Jak się nie zgodzi i nie
pozwoli mu być ojcem, zostanie posądzona o zemstę za swój nieudany związek i
zapewne krzywdę dziecku wyrządzi. Jeśli się zgodzi będzie miała ogromne
poczucie niesprawiedliwości.
Wszystko jest proste w teorii, w praktyce niestety nie jest tak łatwo
podejmować mądre decyzje.
Ja bym odeszła i została sama. Ale ja to jestem ponoć zła kobieta.
Jak, waszym zdaniem, powinna się zachować?