co o tym myśleć?:(

09.08.10, 18:43
Mam prośbę, powiedzcie mi co zrobiłyście w takiej sytuacji i czy to
ze mną jest coś nie tak, czy mój facet pokazuje mi, że mu na mnie
nie zależy. Wyjeżdżał służbowo na pond dwa tygodnie, wcześniej przez
trzy tygodnie nie znalazł czasu aby się ze mną spotkać ( mieszkamy
30 km od siebie). Obiecał mi, że wracając przyjedzie najpierw do
mnie. Ponieważ w ostatnim czasie wiele razu mnie zawiódł obiecując
coś a potem robiąc coś innego tak bardzo prosiłam, żeby tym razem
mnie nie zawiódł. Dzień przed powrotem sucho mnie poinformował, że
ma pasażerów i musi ich zawieźć ich do innego miasta niż mieszka on
sam, co oznaczało też ominięcie mojego miasta – tylko tyle nic
więcej. Zdanegoprzeraszam. Zadzwonił z drogi informując mnie, że nie
przyjedzie do mnie, bo przejechał pół Polski i musi odpocząć. Na
moje niezadowolenie usłyszałam, że on ich chciał odwieźć (czyli nie
chciał moim zdaniem spotkać się ze mną) i, że on w taki sposób nie
będzie rozmawiał, bo nie takiego powitania się spodziewał i
usłyszałam, że marudzę i on kończy tę rozmowę. Nie po raz pierwszy
usłyszałam, że jeśli czuję się zawiedziona, że zrobił coś inaczej
niż mi obiecał to znaczy, że marudzę i on tak nie będzie ze mną
rozmawaiał. A jakoś tak się w ostanim czasie składa, że na 10
obietnic jedną udaje mu się zrealizować. Nie wiem, co mam o tym
myśleć. Czy Wy w takiej sytuacji okazłabyście zadowolenie, że ktoś
wrócił, czy miałbyście żal i byłyście rozczarowane. Rozpisłam się.
Ale przestaję sobie dawac z tym radę:( i sama nie wiem czy moje
zchwanie jest normalne i odczucia są normalne :( coraz częściej mam
wrażenie, że całe moje życie jest jednym wielkim rozczarowaniem :(
    • suela1 Re: co o tym myśleć?:( 09.08.10, 18:53
      Zmienić nastawienie, zająć się swoim życiem, też nie mieć czasu, nie marudzić,
      olać faceta, jak mu zależy to szybko przyleci, a jak nie to nie ma czego
      żałować, powodzenia, znajdź sobie koniecznie jakieś dodatkowe zajęcie
    • hermina1984 Re: co o tym myśleć?:( 09.08.10, 18:57
      Tak,facet ma Cię w dupie.Widocznie frajer z niego i brak mu odwagi by powiedzieć
      Ci cześć,robi więc serie znanych uników.Ja nie wiem co Ty jeszcze się
      zastanawiasz?W takim wypadku odchodzisz bez słowa,bo po co komuś takiemu
      wyjaśnienia?Przecież mu to niepotrzebne.
      Ja rozumiem,że raz coś mogło wypaść,ale kiedy wypada notorycznie,to cóż,czas
      poszukać sobie nowej zabawki :P
    • skarpetka_szara Re: co o tym myśleć?:( 09.08.10, 18:57
      Twoje zycie nie jest "jednym wielkim rozczarowaniem ", tylko ten
      zwiazek jest jednym wielkim rozczarowaniem.

      powinnas sie oziebic i poszukac sobie kogos innego. A tak zeby
      utrzec mu nosa, to nie powiadamiaj swoje faceta o tym, dopiero jak
      po dwoch tygodniach do ciebie zadzwoni ze moze do ciebie wpadnie po
      drodze = oznajmij mu ze: "Oj, fajnie, ale nie mam czasu, wlasnie
      wychodze z moim nowym chlopakiem do kina" i KLIK! telefon wymazac z
      pamieci.
      • nex-ta Re: co o tym myśleć?:( 09.08.10, 20:40
        Dzięki. Chyba macie rację, bo włśnie się dowiedziłam, że On nie
        chciła przyjechać do mnie po drodze tylko ja tego chciałam...
        Gdby to była, krótka znajomść było by mi łatiej zrobic kilk
        w telefonie i zrobiłabym już to chyba wcześniej ale to trwa
        kilknascie lat:(
        • skarpetka_szara Re: co o tym myśleć?:( 09.08.10, 20:53
          kilkanascie lat powiadasz??? Wez gleboki oddech, i po prostu idz
          do przodu, nie rozpamietauj. zaslugujesz aby byc kochana.

          W sumie dziwie ci sie ze dopiero teraz zalapalas ze cos jest nie
          tak. Faceta tak daleko... dziwny uklad.
        • cafem Re: co o tym myśleć?:( 09.08.10, 21:00
          > Gdby to była, krótka znajomść było by mi łatiej zrobic kilk
          > w telefonie i zrobiłabym już to chyba wcześniej ale to trwa
          > kilknascie lat:(

          Zastosuj powyzsza rade Skarpetki.
          Zyj, jakby go juz nie bylo, a jak sie odezwie, zdziw sie, ze po co?
          Zakonczysz to z klasa, i na dodatek z wredna satysfakcja:)
      • zaklopotana87 Re: co o tym myśleć?:( 09.08.10, 21:22
        i KLIK! telefon wymazac z pamieci.

        Tylko nie wymazuj takiego buraka z telefonu! :) Przecież musisz wiedzieć, kto
        dzwoni i od kogo nie odbierać telefonów :)

        Powodzenia
    • cich-awoda Re: co o tym myśleć?:( 09.08.10, 20:59
      facet się miga, bez dwóch zdań. wyobrażasz sobie przez 3 tygodnie
      nie zatęskić za osobą, którą kochasz??? dwa dni można nie tęsknić,
      może tydzień jeśli jest się zabieganym, ale on ewidentnie nie ma
      ochoty Cię oglądać i jeszcze odwraca kota ogonem, że to Ty
      marudzisz.
      3maj się, wiem jak nieprzyjenmne są takie przebudzenia
    • malwan Re: co o tym myśleć?:( 09.08.10, 21:13
      jak mężczyznie zależy zawsze znajdzie czas
    • postponed Re: co o tym myśleć?:( 09.08.10, 21:40
      imho z waszą dwójką jest coś nie tak. to co jest między Wami to nie związek, to
      żart.
    • gdzie_jest_wyjscie Re: co o tym myśleć?:( 09.08.10, 23:02
      jakbym siebie czytała

      będziesz miała chwilkę to poczytaj wątki o moim związku. porównaj jak mnie facet
      traktował.

      bardzo się cieszę, że trafiłam na twój wątek bo akurat dziś miałam chwilę
      słabości - chciałam się odezwać do byłego.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja