Niewybredne komentarze kosmetyczek

13.08.10, 12:03
jako, że lato w pełni i w sukienkach i strojach kąpielowych biega się często
to moja znajoma zdecydowała się pierwszy raz na depilację bikini woskiem.
muszę dodać, że moja znajoma należy raczej do osób nieśmiałych, nie lubi się
nawet na basenie przebierać przy obcych i w ogóle. jak wróciła od kosmetyczki
to powiedziała, że to ostatni raz jak była i nie dlatego, że bolało czy coś
takiego tylko ze względu na kosmetyczkę, która sypała tekstami na cały salon
typu "ooo ale Pani zarośnięta, nieźle Pani sobie tutaj wyhodowała" albo "no to
się odwracamy i wypinamy zadek, tylko niech trzyma Pani poślad ręką bo nie
mogę dotrzeć, do głębin". dobra rozumiem, że praca może być nieprzyjemna ale
chyba zostając kosmetyczką to wie na co się pisze i mimo wszystko przemyślenia
typu "ale se Pani wyhodowała" mogłaby pozostawić w myślach albo na przerwę z
koleżankami i obgadanie klientów tak żeby oni sami tego nie słyszeli...
    • alpepe Re: Niewybredne komentarze kosmetyczek 13.08.10, 12:07
      ale ubrać się i z miejsca wyjść, to nieśmiała koleżanka nie potrtafiła? Do tego
      nie trzeba otwierać ust.
      • izabellaz1 Re: Niewybredne komentarze kosmetyczek 13.08.10, 12:14
        alpepe napisała:

        > ale ubrać się i z miejsca wyjść, to nieśmiała koleżanka nie potrtafiła? Do tego
        > nie trzeba otwierać ust.

        Tak jest! :)
        • alpepe Re: Niewybredne komentarze kosmetyczek 13.08.10, 12:21
          ja tak robię, jak mnie chamstwo zatyka.
          • izabellaz1 Re: Niewybredne komentarze kosmetyczek 13.08.10, 12:45
            alpepe napisała:

            > ja tak robię, jak mnie chamstwo zatyka.

            Mnie aż tak nie zatyka. Jeszcze by co nieco usłyszała :)
          • maitresse.d.un.francais Re: Niewybredne komentarze kosmetyczek 13.08.10, 16:35
            ja, jak mnie chamstwo zatyka, to jestem zgodnie z nazwą zatkana i nie wierzę
            własnym oczom/uszom.

            Więc mogę zrozumieć koleżankę. Natomiast post factum poleciałabym do
            kierownictwa zakładu.
            • alpepe Re: Niewybredne komentarze kosmetyczek 13.08.10, 16:43
              no, ale stoisz jak żona Lota w słup soli zamieniona?
              • maitresse.d.un.francais Re: Niewybredne komentarze kosmetyczek 13.08.10, 16:48
                alpepe napisała:

                > no, ale stoisz jak żona Lota w słup soli zamieniona?

                Nie, ale nie działam, myślę, że to może jakieś żarty, ruszać się ruszam ;-)
                zamieniam się w słup soli niejako mentalnie ;-)
    • menk.a Re: Niewybredne komentarze kosmetyczek 13.08.10, 12:29
      shy-la napisała:

      > tylko ze względu na kosmetyczkę, która sypała tekstami na cały salon
      > typu "ooo ale Pani zarośnięta, nieźle Pani sobie tutaj wyhodowała" albo "no to
      > się odwracamy i wypinamy zadek, tylko niech trzyma Pani poślad ręką bo nie
      > mogę dotrzeć, do głębin".

      'Hodowane specjalnie z myślą o pani, coby uczciwie mogła pani zapracować na
      swoją pensję.'
      Swoją drogą to bydlę nie kosmetyczka.;)
    • mia-poznan Re: Niewybredne komentarze kosmetyczek 13.08.10, 12:29
      Wyszłabym z miejsca!
    • i.nes Re: Niewybredne komentarze kosmetyczek 13.08.10, 12:52
      Skąd ta liczba mnoga skoro post dotyczy jednej kosmetyczki?
      Ja się nie spotykam z takim zachowaniem u mojej.

      Bez względu na to jaki zawód się wykonuje, zasada jest ta sama: uwagi osobiste
      są niekulturalne, jeśli dana osoba wyraźnie nie prosi o opinię.
    • skarpetka_szara Re: Niewybredne komentarze kosmetyczek 13.08.10, 17:02
      kompletne buractwo i wiesniactwo. mialam taka kosmetyczke ktora
      tak mi komentowala moje brwi - ze jak u dzika - glupia! juz tam
      nie chodze.

      Za to chodze do salonu gdzie jest profesjonalizm i dobre
      wychowanie. Na serio, niech sie nie zniecheca, w normalnych
      salonach tak nie ma - moze po prostu natrafila na wiesniare.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja