dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów?

23.03.04, 09:08
tzn. mogą ale zaraz są uznane za puszczalskie lub kuriwszony Facet za to
uznawany bywa za ogiera i koledzy go podziwiają. Niesprawiedliwe normy.
    • fitit Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:09
      Jak Ty na to wpadłaś ?
      • blanchet Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:11
        nie było to efektem doświadczenia. Zapewniam.
        • akordex Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:14
          blanchet napisała:

          > nie było to efektem doświadczenia. Zapewniam.

          za poźno. wiadomo już o co biega .... buehehe
          • blanchet Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:19
            a w realu też śmiejesz się przez b? pytam poważnie i nie uszczypliwie taki
            śmiech jest -no cóż- beeeeeeeeeeee! :)))))))))
            • akordex Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:22
              blanchet napisała:

              > a w realu też śmiejesz się przez b? pytam poważnie i nie uszczypliwie taki
              > śmiech jest -no cóż- beeeeeeeeeeee! :)))))))))

              nie, nie przez "b". mam widoczne ubytki w zębach...
              hyhyhyhyhyhy
              lepiej? :)))))
    • akordex e tam - tez zaliczają, a opinie mają gdzieś (N/T) 23.03.04, 09:10
      e tam. tez zaliczają, a opinie mają gdzieś.
    • undyna Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:23
      Gdzieś wyczytałam na ten temat coś;). Pamiętam dwie teorie:
      1. To kobiety nakręcają taką fazę, dzięki czemu inne kobiety, aby uniknąć opini
      dziwki trzymają się z dala od zajętych facetów?, albo, dlatego, że seks jest
      towarem przetargowym i żeby utrzymać jego wysoką cenę na rynku?
      2. Zaszłości jeszcze ze starożytności: mężczyzna mógł seksić się z kurtyzanami,
      a kobieta tzw. matrona(żona) nie, dlatego, że kiedyś nie było antykoncepcji i
      panowie wymyślili to prawo, żeby nie utrzymywać cudzego potomstwa?

      Zaznaczam, że powyższe teorie nie są moje, nie wiem nawet czyje i skąd je znam,
      dodam, że z żadną z nich się nie identyfikuję:)
      • blanchet Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:30
        racja jest teoria- dotycząca tego że facet przywłaszczył sobie kobiete po to- a
        było to już w prehistorii- by być pewnym że potomstwo jest jego. Wcześniej
        kobieta rządziła bo to ona rodziła i ona miła ludzi. Dlatego też mężczyźni są
        zazdrośni o zdradę seksualną a kobiety o zdradę w uczuciach- facet chce być
        pewien że łoży na swoje potomstwo( nie był by pewny gdyby ga zdradzała) a
        kobieta z tej raji że aby facet ją utrzymywał musi ją kochać a nie inną.
    • Gość: polishAM Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? IP: *.nas60.philadelphia1.pa.us.da.qwest.net 23.03.04, 09:25
      To tylko powiem. Jeżeli mają taką ochotę to przebijają najbardziej przystojnych
      facetów w ilości zaliczonych escorts. Chyba że faceci obracają się w
      odpowiednich częściach naszego globu.
    • ruda-kotka Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:39
      Kobiety musza to robic subtelniej :)

      Ja zaliczam a nikt mi jeszcze nie powiedzial ze sie puszczam :)
      • wojtek_blankietowy Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:47
        ruda-kotka napisała:
        > Ja zaliczam a nikt mi jeszcze nie powiedzial ze sie puszczam :)
        >

        PUSZCZALSKA !!!!!
    • baron9 Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:41
      a jak kobieta może zaliczyć?Facet zalicza przez wystrzał w usta lub wnetrzności
      kobiety , a kobieta może tylko leżeć i czekać.Facet zaliczy nawet kobietę która
      np.śpi, nie rusza się -poporostu w nią wystrzeli, a kobieta?
      • ruda-kotka Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:43
        > a kobieta?

        A kobieta moze zaraz potem powiedziec facetowi "wynocha, juz mi sie znudziles".
        • niuniek6 HA HA. bierzesz sprawy z kobiecego punktu widzenia 23.03.04, 09:48
          Kazdy facet chcialby byc tak dzien w dzien wykorzystywany i wynocha:)
        • wojtek_blankietowy wykorzystaj mnie 23.03.04, 09:58
          ruda-kotka napisała:
          > A kobieta moze zaraz potem powiedziec facetowi "wynocha juz mi sie znudziles".

          a moze sie umowimy ze mnie wykorzystasz i powiesz mi wynocha, marzy mi sie tak,
          pouzywam sobie i wroce do zonki, ups przepraszam zostane pouzywany i porzucony
          hahaha
    • blanchet bo chlopcy na swoim forum w watku o prostytutkach 23.03.04, 09:44
      piszą ze lubią zaliczać puszczalskie! przecież to oni sami sie puszczają!
    • niuniek6 Oj nie nazekaj. kazda plec ma plusy i minusy np... 23.03.04, 09:46
      kobieta srednioatrakcyjna wystarczy ze "wystawi tylek na miescie" a znajdzie
      wielu nawet czesto dosyc atrakcyjnych samcow do jego obrobienia (oczywiscie
      jednorazowego). Natomiast latwa do wyobrazenia jest sytuacja ze Facet nawet
      atrakcyjny ktory chcialby taki jednorazowy seks, moze pozostac z kwitkiem nawet
      posrod wzdychajacych do niego dam.
      Tak wiec kobieta moze i powinna sie bardziej szanowac.
      • blanchet czy sex z wieloma oznacza brak szacunku dla siebie 23.03.04, 09:48
        przecież to jest tylko zwykłą potrzeba a to że robi się to najczęściej z jednym
        mężczyzną to taka norma kulturowa.
      • wojtek_blankietowy Uzasadnienie historyczno biologiczne 23.03.04, 09:56
        Kiedys seks uznawano za cos bardziej brudnego niz teraz i wtedy wlasnie uznano
        ze kobieta dajaca to pusczalska.
        Wynikalo to z budowy narzadow rodnych. Facet wnikal w kobiete zostawial tam
        czastke siebie (nie bylo kondomow) poniewaz pierwsze cywilizacje powstaly w
        cieplych regionach niezbyt zamoznych w wode mezczyzni byli niedomyci a infekcje
        byly latwo przenoszone droga plciowa kazdy wiec chcial miec czysta kobiete by
        sie syfem nie zarazic. Obrzezanie (powszechne na bliskim wschodzie)ulatwiało
        unikniecie facetowi infekcji i chorob plciowych a takze wyleczenie (mozna bylo
        po prostu splukac), kobiety zarazone umieraly czesciej. Tak wiec jako nazkazem
        chwili bylo lansowanie czystosci kobiet. Poniewaz to faceci generalnie tworzyli
        wtedy swiat takich ograniczen nie zastosowali wobec siebie bo po co? pouzywac
        sobie trzeba nie baba sie martwi i pilnuje.
      • nglka Re: Oj nie nazekaj. kazda plec ma plusy i minusy 23.03.04, 09:59
        niuniek6 napisał:

        > kobieta srednioatrakcyjna wystarczy ze "wystawi tylek na miescie" a znajdzie
        > wielu nawet czesto dosyc atrakcyjnych samcow do jego obrobienia (oczywiscie
        > jednorazowego). Natomiast latwa do wyobrazenia jest sytuacja ze Facet nawet
        > atrakcyjny ktory chcialby taki jednorazowy seks, moze pozostac z kwitkiem nawet
        >
        > posrod wzdychajacych do niego dam.
        > Tak wiec kobieta moze i powinna sie bardziej szanowac.


        Sama się szanować. To naturalne - niepokoi mnie natomiast inna rzecz.
        Rozpoczynając zdanie pierwszym słowem była kobieta. Biorąc pod uwagę początek
        zdania - pierwsze słowo piszemy z wielkiej litery - nie chodzi tu o wypominanie
        zasad ale do czego dążę - w dalczej części swojego posta napisałeś słowo "Facet"
        uzywając początkowo wielkiej litery momo, że wyraz ten znajduje się w środku
        zdania co podświadomie unaocznia, że nie masz szacunku do kobiet - pisz co
        chcesz a podswiadomość i tak napisze jak jest a nie jak chciałbyś, żeby było.

        Druga sprawa - atrakcyjną jest kwestią gustu a ten nie podlega dyskusji. Gusta
        ludzie mają różne i nie znajdziesz człowieka, który miałby gust w 100%
        identyczny z innym człowiekiem, dlatego też stwierdzenie "średnio-atrakcyjna"
        nie jest trafne.

        Wracając do tematu - droga autorko - kobieta, która sypia z wieloma mężczyznami
        nazywana jest "łatwą", "puszczalską" z kilku względów:
        1. Tylko i wyłącznie w kręgu osób o zbyt niskim ilorazie inteligencji, by w
        takowym towarzystwie przebywała. Człowiek rozumny będzie wiedział jak się ma
        zachować - wyedukowany (społecznie) będzie wiedział w jaki sposób myśleć. Jeśli
        ktoś kobietę określi jako "łatwą" - dowiedzie swej słabości jako, że kiepsko mu
        z kobietami wychodzi - zazdrość, że kobiecie łatwiej przychodzi pozyskanie
        sympatii mężczyzny niż na odwrót
        2. Jeśli takowe słowa wychodzą z ust kobiety - jest ona:
        - wychowana w rodzinie, w której kobieta służy mężczyźnie
        - zazdrosna o mężczyzn(ę) - czytaj -> zazdrosna o powodzenie u mężczyzn danej
        dziewczyny lub, jak wolisz - zazdrosna o to, że tej kobiecie "tak prosto"
        przychodzi pozyskanie sobie nowych znajomości
        3. Kobiety pod względem własnej seksualności są zazwyczaj o wiele bardziej
        atrakcyjne od mężczyzn i wytrzymalsze, większość płci męskiej nie jest w stanie
        tego znieść, więc próbuje upokorzyć w sposób wiadomy (temat posta) ;)
        4. Zemsta mężczyzny za odrzucenie przez kobietę - nazywa się ją "puszczalską",
        by upokorzyć - na szczęście coraz więcej takich "mężczyzn" (których mężczyznami
        bym nie nazwała ze względu na ich szowinizm) - zaczyna pojmować, że to szybki
        acz krótki przewóz...
      • magic00 Re: Oj nie nazekaj. kazda plec ma plusy i minusy 23.03.04, 10:22
        Puszczalska daje każdemu kto się nawinie. Ta co zalicza, bierze tych, których
        chce zaliczyć. Taka drobna różniczka.
        Swoją drogą, o facecie można powiedzieć puszczalski - jak bierze co się nawinie.
        • blanchet Re: Oj nie nazekaj. kazda plec ma plusy i minusy 23.03.04, 10:24
          tak - swoją drogą faceta też można by tak nazwać- jednak się go tak zazwyczaj
          nie nazywa.
          • magic00 Re: Oj nie nazekaj. kazda plec ma plusy i minusy 23.03.04, 10:27
            To trzeba zacząć.
        • anulex Re: Oj nie nazekaj. kazda plec ma plusy i minusy 23.03.04, 22:52
          Ja facetow, ktorzy biora co sie nawinie, nazywam desperatami :)
    • muczo.maczo Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:50
      nie sprawiedliwosci na tym swiecie
      kobiety ktore lubia ten sport uznawane sa za ku...szony - niesłusznie
      a z drugiej strony prawo i zwyczaje rodzinne stoją po stronie kobiet

      1 - pomimo naturalnie poligamicznej natury mezczyzny, prawo stoi po stronie
      kobiet nie zezwalajac na wielozenstwo, mimo ze jest wielu faceto ktorzy
      spokojnie mogliby utzrymac kilka zon i kilkanascioro dzieci

      2 - facet rozwodzac sie nie ma praktycznie szans na zatrzymanie dzieci

      3 - facet jak puknie inna babe na boku, jest odsadzany od czci i wiary, i ani
      prawo ani kobiety nie chca zrozumiec ze jest to jego naturalnma potrzeba jak
      jedzenie i picie i wcale nie ma na celu rozbijania rodziny

      4 - stale partnerki sa nieczule dla swych PANÓW i nie chcą przyprowadzać
      kolezanek zeby ich PAN mógł sie troche odprezyc, a propozycja taka ze srony
      faceta powoduje powszechne oburzenie


      popieram Cię Blanchet
      Niesprawiedliwe normy
    • czort Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:53
      zaliczanie? kurcze blade, trzezwa kobieta nie pojdzie do wyra z kims, kogo nie
      darzy choc odrobina czulosci:) a sa panie, ktore maja wieksze potrzeby
      seksualne. je nazywaja nimfomankami, a przeciez: Nimfomanka to kobieta, która
      pragnie seksu tak często, jak przeciętny mężczyzna!!!

      • blanchet Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 09:57
        kiedy się kocham ( a raczej kiedy kochałam-3m-e celibatu!) nie myślę o
        uczuciach - lubię spontaniczny nieromantyczny dziki seksik w dziwnych
        warunkach. a wogole chodzi mi o brak równej moralnej oceny za to samo.
        • baron9 Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 10:02
          blanchet napisała:

          > kiedy się kocham ( a raczej kiedy kochałam-3m-e celibatu!) nie myślę o
          > uczuciach - lubię spontaniczny nieromantyczny dziki seksik w dziwnych
          > warunkach. a wogole chodzi mi o brak równej moralnej oceny za to samo.

          mam pytanie:gdzie mieszkasz i czy masz dzisiaj czas.Coś o mnie(wymiary):186,
          80,20.Zaliczam każdą , nie jestem wybredny!
          • wojtek_blankietowy ja tez 23.03.04, 10:05
            baron9 napisał:
            > > kiedy się kocham ( a raczej kiedy kochałam-3m-e celibatu!) nie myślę o
            > > uczuciach - lubię spontaniczny nieromantyczny dziki seksik w dziwnych
            > > warunkach. a wogole chodzi mi o brak równej moralnej oceny za to samo.
            >
            > mam pytanie:gdzie mieszkasz i czy masz dzisiaj czas.Coś o mnie(wymiary):186,
            > 80,20.Zaliczam każdą , nie jestem wybredny!


            JA BYŁEM PIERWSZY
            juz miesiac temu proponowalem blanchet by mnie zaliczyla ale co chyba slabo u
            niej z zaliczaniem
            moje dane 182, 75, 26
            tez mi nie rzutuje blanszet jak wygladasz
            • magic00 Re: ja tez 23.03.04, 10:25
              Jesteś puszczalski!!!!
              • wojtek_blankietowy Re: ja tez 23.03.04, 10:40
                magic00 napisała:
                > Jesteś puszczalski!!!!

                hej magiczko jesli jestes piekna kobieta to z checia dam sie wykorzystac przez
                ciebie i pozwole bys mi na uszko mowila "puszczalski misiu" :)
          • blanchet Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 10:06
            dla twojego dobra- żebyś mial jakiś cel w życiu- nie pozwole żebyś zaznał sexu
            z nowym modelem- może będzie ostatnim do kolekcji wszystkich i co ty biedy
            będziesz dalej robił hm?
            • baron9 Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 10:10
              blanchet napisała:

              > dla twojego dobra- żebyś mial jakiś cel w życiu- nie pozwole żebyś zaznał
              sexu
              > z nowym modelem- może będzie ostatnim do kolekcji wszystkich i co ty biedy
              > będziesz dalej robił hm?

              pytam na serio, gdzie mieszkasz cipcio? Moim celem jest zaliczanie jak
              największej ilości kobiet!!!
        • czort Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 10:07
          miska, ale idziesz do wyrka z kims, kto cie nie pociaga???
          to dopiero jest wbrew naturze!!!
          a ze mozesz chodzic kiedy chcesz i z kim chcesz - to bezsprzecznie twoje
          prawo:))
          • blanchet a co ma pociąganie do uczuciowości? 23.03.04, 10:11
            no chyba że ciebie pociągają jedynie mężczyźni których kochasz.
            • tilia25 po pierwsze -nie moga bo inne zazdrosne kobiety... 23.03.04, 11:20
              ... robia z nich dziwki i tyle. Druga sprawa to to, ze jak juz sie ktoras
              dorwie do tego miodu, to potem sesnacje robi na pol miasta, ze jej sie
              poszczescilo - od tego tylko krok do plotek i pkt nr 1. Co by nie gadac na
              facetow, sa o niebo dyskretniejsi (no przynajmniej ja takich znam).
              • akordex miód = gar śmietany (N/T) 23.03.04, 11:28
                tilia25 napisała:

                > ... robia z nich dziwki i tyle. Druga sprawa to to, ze jak juz sie ktoras
                > dorwie do tego miodu, to potem sesnacje robi na pol miasta, ze jej sie
                > poszczescilo - od tego tylko krok do plotek i pkt nr 1. Co by nie gadac na
                > facetow, sa o niebo dyskretniejsi (no przynajmniej ja takich znam).
    • Gość: autor Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? IP: *.provider.pl 23.03.04, 15:29
      To jest wyłacznie cecha naszej kultury.
      Proponuję lekturę: "Zycie seksualne dzikich" Bronisław Malinowski :)
    • tomasdyg Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 23.03.04, 17:09
      blanchet napisała:

      > tzn. mogą ale zaraz są uznane za puszczalskie lub kuriwszony Facet za to
      > uznawany bywa za ogiera i koledzy go podziwiają. Niesprawiedliwe normy.

      Mogą i zaliczają, ba.... dawniej też zaliczały. Teraz pozbyły się pruderii i
      nie milczą(większość) na ten temat. Normy też uległy zmianie.
    • minnetou Re: dlaczego kobiety nie mogą "zaliczać" facetów? 24.03.04, 07:05
      Rzetelnie i bez przechwalek moge napisac, ze jesli chodzi o ilosc partnerek, z
      ktorymi mialem przyjemnosc wyladowac w lozku, jestem juz powyzej sredniej (a
      zycie, mam nadzieje, dopiero przede mna) , ale nie uwazam, zebym kogos "
      zaliczyl" . Sypiam z kobietami, gdyz oboje tego chcemy i bez wzgledu na to, czy
      do zblizenia doszlo po dwoch godzinach czy miesiacu znajomosci, w zadnym razie
      nie nazwalbym ktorejs z nich " kurwa" . Po prostu spelnilismy swoja zachcianke.
      Moja rzecza jest, aby tak pokierowac cala sytuacja, zeby kobieta nie poczula
      sie " zaliczona" ( w tym przypadku chodzi glownie o dogadanie sie w kwestii
      przyszlosci takiej znajomosci, niedomowienia sa najwiekszym przeklenstwem) .
      Jesli zachodzi rozbieznosc oczekiwan, lepiej nie konsumowac niz pozostawic po
      sobie niesmak. Takie moje credo.

      Tak samo dziala to w druga strone. Babka spotyka faceta, wpadaja sobie w oko i
      dlaszy ciag sie pokrywa. Podejrzewam, ze bedac kobieta, zachowywalbym sie
      identycznie jak w swojej skorze. Dlatego nie chcialbym( gdyz jest to obrazliwe
      dla obu plci) , zeby kobieta opowiadala swoim znajomym, ze mnie " zaliczyla" .
      Jest to tak samo niesprawiedliwe i prymitywne jak " zdobywanie wiankow" i
      przechwalanie sie po knajpach " ta zerznalem" , " tamta mi pociagnela" itp.
      Kobiety, ktore dumnie wypisuja o swoich podbojach powinny sie zastanowic nad
      pewna kwestia. Wy tez mozecie spotkac wrazliwego, fajnego faceta, ktory moze
      byc jednoczesnie nieco niesmialy i zagubiony. Mezczyzna cieszy sie, ze ktos na
      niego zwrocil uwage, gotow jest poswiecic sie bezgranicznie, a tu nagle "
      wynocha, znudziles mi sie" . W takiej sytuacji, moje drogie panie, nie
      jestescie nic inne od tych wszystkich rznaca-pierdolaco-wykorzystujacych
      gnojkow, a chyba nie w tym rzecz?

      Pzdr
      • Gość: zuzia27 do minnetou IP: *.ar.wroc.pl 24.03.04, 12:32
        świetna wypowiedź!!!!!!!!!!
        dokładnie! zgadzam siew 100%
        dobrze przeczytac post faceta z klasą :))
        pozdrawiam, Z.
        • minnetou Re: do minnetou 25.03.04, 01:01
          No coz... Dzieki

          Pzdr

          m.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja