Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę

15.08.10, 18:26
Mam znajomą, znamy się od lat i za każdym razem jak słyszę o niej/od niej
historyjki o jej życiu to nóż się w kieszeni otwiera.

Pani lekko po 30, wykształcona, ma pracę mieszkanie, jest niebrzydka (choć nie
w moim typie) i sprawia wrażenie inteligentnej, ale zupełnie sobie nie radzi
jeśli chodzi o facetów. Zawsze wybierze świnię, kanalię i drania, kłamcę i
ku...arza.

Ostatnio po raz kolejny rzucił ją facet - żonaty "już zaraz odejdę od żony" i
biedaczka ryczy w poduszkę już drugi tydzień. A ja pytam po co?

Kiedyś przy okazji jakiegoś spotkania towarzyskiego przy dużej wódce wyszedł
ten temat i coś mnie podkusiło żeby naświetlić jej sytuację. Obraziła się, a
starałem się być delikatny.

Żal mi jej trochę, bo chyba nie zasłużyła, ale co ja mogę?

PS. Uprzedzając ew.. komentarze nigdy z nią nie spałem i nie miałem zamiaru
(albo miałem ale nigdy na trzeźwo).

PS.II. Pozdrawiam piękne panie :)
    • maitresse.d.un.francais Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 18:28
      dziwne, że jeszcze nie wdepnęła w ciebie
    • hermina1984 Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 18:35
      Niska samoocena i parcie na ułożenie sobie życia za wszelką cenę.Większość
      facetów w jej wieku ma już partnerki,żony,rodziny,zostały same
      niedobitki-żonaci,lekkoduchy,wieczni podrywacze,desperaci etc...więc trafia na
      takowych,a ,że babcie doskwiera samotność,to nie wybrzydza i bierze co
      popadnie...i takie tego efekty
      • wicehrabia.julian Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 18:39
        hermina1984 napisała:

        > Niska samoocena i parcie na ułożenie sobie życia za wszelką cenę.Większość
        > facetów w jej wieku ma już partnerki,żony,rodziny,zostały same
        > niedobitki-żonaci,lekkoduchy,wieczni podrywacze,desperaci etc...więc trafia na
        > takowych,a ,że babcie doskwiera samotność,to nie wybrzydza i bierze co
        > popadnie...i takie tego efekty

        nie do końca chyba, była kiedyś taka sytuacja że między jednym a drugim draniem
        interesował się nią całkiem do rzeczy koleżka - w każdym razie prawdomówny
        ułożony i porządny - i co ona zrobiła? znudziła się nim na drugiej randce

        i bądź tu mądry
        • hermina1984 Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 18:43
          > nie do końca chyba, była kiedyś taka sytuacja że między jednym a drugim draniem
          > interesował się nią całkiem do rzeczy koleżka - w każdym razie prawdomówny
          > ułożony i porządny - i co ona zrobiła? znudziła się nim na drugiej randce
          >


          tak jak napisałam babka jest zakompleksiona i niedowartościowana,emocjonalna
          masochistka,lubi być upokarzana,dlatego fajny facet ją nudzi
        • kombinerki_pinocheta Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 18:56
          Przeciez dobrze wiesz o co chodzi, nawet sam sobie odpowiedziales.

          >między jednym a drugim draniem
          > interesował się nią całkiem do rzeczy koleżka

          >znudziła się nim na drugiej randce

          To wszystko wydaje sie tak proste. Dostarczenie odpowiednich emocji, jakich dostarczaja dranie/zli chlopcy/klamcy, jest gwarancja powodzenia u kobiet.
          Najlepsze jest to, ze one sa zdziwione (albo glupie), ze tylko na tkaich trafiaja. Trafiaja, bo je to kreci.
          • hermina1984 Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 18:58
            > Najlepsze jest to, ze one sa zdziwione (albo glupie), ze tylko na tkaich trafia
            > ja. Trafiaja, bo je to kreci.
            >


            kogo kręci,tego kręcie,ja tam za leniwa jestem na staranie się o faceta,który
            nie ma dla mnie szacunku :)
          • wicehrabia.julian Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:11
            kombinerki_pinocheta napisał:

            > Najlepsze jest to, ze one sa zdziwione (albo glupie), ze tylko na tkaich trafia
            > ja. Trafiaja, bo je to kreci.

            ok, ale po co te ryki później
        • figgin1 Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:07
          A skąd po drugiej randce było wiadomo, że ułożony i prawdomówny?
          • wicehrabia.julian Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:11
            figgin1 napisała:

            > A skąd po drugiej randce było wiadomo, że ułożony i prawdomówny?

            bo koleś był ogólnie znany wcześniej
        • menk.a Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:11
          wicehrabia.julian napisał:

          > interesował się nią całkiem do rzeczy koleżka - w każdym razie prawdomówny
          > ułożony i porządny - i co ona zrobiła? znudziła się nim na drugiej randce

          Może i był nudny, więc sama jego przyzwoitość była może warunkiem koniecznym,
          ale niewystarczającym. Prawdomówne, ułożone i porządne kobiety też bywają
          niewystarczająco dobre, by nie być sklasyfikowane jako nudne po 2 a nawet i 1
          randce.
          • wicehrabia.julian Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:12
            menk.a napisała:

            > Prawdomówne, ułożone i porządne kobiety też bywają
            > niewystarczająco dobre, by nie być sklasyfikowane jako nudne

            racja, poza tym mogą być grube lub/i brzydkie ;)
      • sid.leniwiec Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:09
        Hmm, sporo facetów w jej wieku jest z odzysku - rozwodnicy, po długoletnich
        związkach. A nawet jeśli facet nie jest z odzysku, a po 30-tce jest sam, to nie
        musi oznaczać, że jest w jakiś sposób niefajny. Tym bardziej, że związek i
        singlostwo to często stany przejściowe.:)
    • mumia_ramzesa Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 18:40
      Publicznie opowiadales o jej osobistych sprawach? To jej mialo pomoc?
      Fakt, ze sie starales byc delikatny nie oznacza, ze byles!
      • wicehrabia.julian Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 18:43
        mumia_ramzesa napisała:

        > Publicznie opowiadales o jej osobistych sprawach?

        zgłupiałaś? rozmawiałem z nią na ten temat, ale nie publicznie
        • mumia_ramzesa Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 18:54
          Tak zrozumialam, widocznie sie nieprecyzyjnie wyraziles.
          Moze sobie nie zyczy rad i uwag. Ty lubisz jak ktos sie wtrynia w Twoje zycie z
          pouczeniami?
          • wicehrabia.julian Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:13
            mumia_ramzesa napisała:

            > Ty lubisz jak ktos sie wtrynia w Twoje zycie z
            > pouczeniami?

            ja nie potrzebuję porad :) a jeśli potrzebuję to chętnie je przyjmuję
    • rzeka.chaosu Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:07
      Ewentualne zdolności tej pani musiałbyś omówić z nią samą. Wbrew pozorom łatwiej
      jest się wpakować w związek z żonatym niż znaleźć odpowiednią, dopasowaną do
      nas, porządną i wolną osobę do czegoś stałego.


      • sid.leniwiec Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:10
        O właśnie.:)
      • menk.a Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:11
        rzeka.chaosu napisała:

        > Ewentualne zdolności tej pani musiałbyś omówić z nią samą. Wbrew pozorom łatwiej
        > jest się wpakować w związek z żonatym niż znaleźć odpowiednią, dopasowaną do
        > nas, porządną i wolną osobę do czegoś stałego.

        Ano właśnie.
    • menk.a Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:07
      wicehrabia.julian napisał:

      > Kiedyś przy okazji jakiegoś spotkania towarzyskiego przy dużej wódce wyszedł
      ten temat i coś mnie podkusiło żeby naświetlić jej sytuację. Obraziła się, a
      > starałem się być delikatny.
      >

      A jak bardzo się starałeś?:>

      > Żal mi jej trochę, bo chyba nie zasłużyła, ale co ja mogę?

      Skoro jej dobro leży ci na sercu, możesz jej przedstawić normalnego, zdrowego
      emocjonalnie faceta. To rozwiąże jej problem jednak nie jego przyczyny. Bo
      problem w głównej mierze tkwi w niej. Na początek poleć jej książkę Kobiety,
      które kochają za bardzo
      . Nad resztą musi sama popracować.;)
      • wicehrabia.julian Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:15
        menk.a napisała:

        > Na początek poleć jej książkę Kobiety,
        > które kochają za bardzo
        . Nad resztą musi sama popracować.;)

        nie mogę, po tej akcji po wódce syczy na mnie i prycha

        może wyślę jej ten wątek ;)
    • kombinerki_pinocheta Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:29
      Chyba dla przyjemnosci. :)

      Rozumiem, ze raz mozna sie w taka gowniana sytuacje wpakowac przez niedoswiadczenie, drugi raz przez kamuflaz/klamstwa/gre faceta, ale juz za tym trzecim razem bierze sie faceta z calkowicie innej grupy zarowno pod wzgledem zachowania czy charakteru. No chyba, ze ktos lubi te emocje, bo wtedy sporo sie dzieje i nie jest nudno. Ta cala niepewnosc je chyba kreci.

      Ale i tak najlepsze sa te, ktore wiaza sie z facetami, ktorzy kiedys zdradzili swoja poprzednia partnerke, a pozniej na forum zamartwiaja sie (kobiety nie faceci) czy aby czasami MArian ich nie zdradza, bo ostatnio rzadko bywa w domu, a zdrada juz mu sie przytrafila z poprzedniczka.

      Poza tym drani by nie bylo, gdyby nie bylo na nich zapotrzebowania.
      20latkowie sa tego swiadomi i to wykorzystuja, a 30letnie kobiety sie temu dziwia?
      To jest tak oczywiste, ze niezrozumienie tego mechanizmu dla mnie swiadczy o glupocie takiej kobiety.

      A moze ona myslala, ze przy niej ten facet sie zmieni? :)
      • sid.leniwiec Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:34
        To, że ktoś zdradził nie znaczy, że zawsze będzie zdradzał (aczkolwiek
        prawdopodobieństwo jest większe). Tak samo jak to, że nie zdradził nie znaczy,
        że nie zdradzi nigdy. Nie ma tak prosto.
        • kombinerki_pinocheta Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 19:42
          Oczywiscie jak zawsze masz racje.

          Ale po co to cale zdziwienie?

          To tak samo jakbym kupil popowodziowy samochod, a pozniej sie dziwil, ze byl w srodku zalany.
    • triss_merigold6 ROTFL 15.08.10, 19:35
      Znam parę takich, wielkomiejskie singielki dobrze po 30-tce. Mają
      specyficzny shit detector + nieograniczone wręcz możliwości w
      łykaniu każdego kitu + cudowną zdolność do tkania wlasnych iluzji.
      Nic z tym nie zrobisz. Nie wytłumaczysz. I jak będzie dobijać do 40-
      tki to trzymaj się od niej z daleka, bo będziesz poduszką do
      wypłakiwania żali do losu, facetów i całego świata.
      • wicehrabia.julian Re: ROTFL 15.08.10, 19:37
        triss_merigold6 napisała:

        > Mają
        > specyficzny shit detector + nieograniczone wręcz możliwości w
        > łykaniu każdego kitu + cudowną zdolność do tkania wlasnych iluzji.

        o to to, ona łyka wszystkie kity typu "muszę pomóc babci i dlatego się nie
        spotkamy", "nie mogę od niej odejść bo grozi że się zabije" i tak dalej...
      • sid.leniwiec Re: ROTFL 15.08.10, 19:41
        Taki charakter, nie tylko u wielkomiejskich.:)
    • superzajaczek Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 15.08.10, 22:29
      niektorym trzeba uswiadamiac skoro nie dorosli:)
      pewnych rzeczy sie nie tyka np. czyichs mezow:))
      a w pozostalych przypadkach niestety zycie pokazuje
    • brak.polskich.liter Re: Naturalna zdolność do wdeptywania w kupę 16.08.10, 15:59
      Coz, niektorzy tak po prostu maja. Fakt, kobiety chyba czesciej.

      Rowniez znam pare egzemplarzy, ktore raz za razem wybieraja odpady
      promieniotworcze. Czynia to naprzemiennie z psuciem kazdego dobrze
      zapowiadajacego sie zwiazku. Rownoczesnie jecza i bredza rzewne kocopaly o
      szukaniu milosci i "tego jedynego".

      Dlaczego? Zapewne maja jakis powazny defekt. Defekt bylby do przepracowania u
      dobrego terapeuty, ale niektorzy po prostu lubia takie jazdy. Uzalanie sie nad
      soba i opowiadanie znajomym, co i jak,jest elementem performance'u.

      > Żal mi jej trochę, bo chyba nie zasłużyła, ale co ja mogę?

      Niewiele mozesz. Swoja opinie juzwyraziles, prawda? Jesli za bardzo Cie wqrwia
      sluchanie po raz n-ty o tym, jak ktos dobrowolnie syfi sobie zycie, to zmieniaj
      temat albo uprzejmie popros, zeby pani poszukala sobie innego kubla na problemy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja