Grr, znowu kac

18.08.10, 08:48
A może wciąż jestem pijana;) I jak tu iść sport uprawiać?
    • eat.clitoristwood Re: Grr, znowu kac 18.08.10, 09:52
      grzeczna_dziewczynka15 napisała:
      > A może wciąż jestem pijana;) I jak tu iść sport uprawiać?

      Możesz jak katolicy mszę, w telewizorze jakąś sportową stację
      włączyć i z czystym sumieniem walnąć sobie piwko na klina.
    • cafem Re: Grr, znowu kac 18.08.10, 10:00
      Fajnie bylo? ;)

      Ja na takim kacu-pijaku lubie isc pobiegac. Mam wrazenie, ze alkohol
      sie szybciej wypaca i po bieganiu jest mi duzo lepiej.
      Aczkolwiek samo bieganie to mordega...P
      • grassant Re: Grr, znowu kac 18.08.10, 10:11
        cafem napisała:

        Ja na takim kacu-pijaku lubie isc pobiegac. Mam wrazenie, ze
        alkohol sie szybciej wypaca i po bieganiu jest mi duzo lepiej.
        > Aczkolwiek samo bieganie to mordega...P

        Nie lepiej pojeździć rowerem? chociaż tam w alpach także może być
        mordęgą :)
        • cafem Re: Grr, znowu kac 18.08.10, 10:27
          > Nie lepiej pojeździć rowerem? chociaż tam w alpach także może być
          > mordęgą :)

          W Alpach to jest w ogole bardzo specyficznie.

          Na kacu tutaj sie chodzi jedynie na narty. Bo pic mozna jedynie w
          sezonie zimowym. Gdy sezon zamkna, wraz z nim zamykane sa wszystkie
          knajpy, ludzie wyjezdzaja i pic nie ma z kim - wiec nie ma kaca;D
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Grr, znowu kac 18.08.10, 14:20
        Ja rower plus tenis. Tenis to prawie jak jogging. trzeba się nabiegać i naskakać.

        Ale biegać muszę więcej, dobrze, że mi przypominasz.

        A co do źródła kaca - fajnie było, a jak! Piwkowanie nad morzem pod klifem
        wieczorem to jedna z przyjemniejszych rzeczy i nawet równoważy fakt mieszkania w
        zapyziałej mieścinie.
        • cafem Re: Grr, znowu kac 18.08.10, 14:24
          > Piwkowanie nad morzem pod klifem
          > wieczorem to jedna z przyjemniejszych rzeczy i nawet równoważy
          > fakt mieszkania
          > w zapyziałej mieścinie.

          Zazdraszczam;) Chociaz za dwa miesiace i ja nad morzem mieszkac
          bede;)
          I jak, zmusilas sie na ten rower i tenis?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja