Dodaj do ulubionych

tak trudno powiedzieć cześć????

18.08.10, 17:14
Idzie naprzeciwko mój stary facet, parę lat związku zakończyło się
rozstaniem,bywa...Facet mija mnie, patrzy się na mnie, uśmiecha się
do mnie,odwraca głowę w moim kierunku, więc ja też patrzę i czekam
jak mi jakieś cześć powie, a on nic tylko się gapi..

Nie wiem czy on czeka jak ja mu pierwsza się ukłonię ? Czy tak
trudno powiedzieć: cześć. Przecież to do niczego nie zobowiązuje???
Obserwuj wątek
    • kaja5 Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 18.08.10, 17:20
      Niektorzy faceci tak maja, ja znam jednego z ktorym sie przyjaznilam
      od dziecka i on mi nigdy "czesc" na ulicy nie mówił, jesli juz to ja
      musialam pierwsza, a jak ja nic to i on nic...
    • smith78 Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 18.08.10, 17:24
      Przecież to do niczego nie zobowiązuje, czemu Tobie tak trudno powiedzieć cześć?
      • izabella9.0 :DDDD 18.08.10, 17:32
    • princess_yo_yo Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 18.08.10, 17:35
      no popatrz jakie z was dwa dobrze dopasowane buraki, zadne sie nie
      odezwalo, tak trzymac :-)
      • 7kobieta Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 18.08.10, 17:57
        > no popatrz jakie z was dwa dobrze dopasowane buraki, zadne sie nie
        > odezwalo, tak trzymac :-)

        No przecież nie powiem mu pierwsza jakieś zasady dobrego wychowania
        powinny tu obowiązywać..Na drugi raz będę unikać jego wzroku bo
        sytuacja ta była idiotyczna :-(
    • 7kobieta Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 18.08.10, 17:40
      Może się obawił,że rzuce mu się na szyję??
    • zaklopotana87 :D 18.08.10, 17:58
      Buhahahahaha :D

      Dobre :D
    • kombinerki_pinocheta Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 18.08.10, 18:08
      Ja tak mam/mialem, ale z (bylymi) kolezankami. Jest kilka czynnikow, ktore mialy wplyw na moje zachowanie.
      • 7kobieta Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 18.08.10, 18:10
        Ja tak mam/mialem, ale z (bylymi) kolezankami. Jest kilka czynnikow,
        ktore mial
        > y wplyw na moje zachowanie.

        Jakie to czynniki, może coś mi rozjaśnisz???
        • kombinerki_pinocheta Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 18.08.10, 18:19
          Podejrzewam, ze zaden z nich nie dotyczy Twojego faceta.
          - czasami nie wiedzialem czy sie przywitac, bo wydawalo mi sie, ze za malo znalem dana kobiete np spotkalismy sie tylko na domowce u kolegi, zamienilismy dwa zdania ze soba, wiec nie moglismy nazwac sie znajomymi
          - obawialem sie tzw olania, czyli ja mowie czesc, a ona sobie idzie i mnie nie zauwaza
          - stresuje mnie rozmowa z kobietami, wiec zeby sobie oszczedzic tego typowego - czesc co u ciebie, jak leci, a co robisz w sylwestra - grania, stroszenia piorek i checi wypadniecia jak najlepiej, by panna mnie lubila po prostu udawalem, ze jej nie widze - to byl chyba glowny powod
          - czesto czekalem na ruch kobiety i wtedy przewaznie to one udawaly, ze mnie nie widza :)
    • jan_hus_na_stosie Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 18.08.10, 19:34
      jak kogoś nie lubię to też nie mówię mu "cześć", nie widzę w tym żadnej filozofii :)
    • livian Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 19.08.10, 09:10
      Ale dlaczego sama nie powiedziałaś mu cześć, widząc, ze on sie nie
      kwapi? Nie rozumiem tłumaczenia się zasadami savoir vivre'u.
      Przecież on i tak nie trzymał się ich udając, ze Cię nie zna -
      pozdrawiając go w takiej sytuacji, nie zachowałabyś się
      niekulturalnie Ty - lecz jeszcze bardziej uwypukliła jego buractwo.
      Dobre maniery w tym przypadku byłyby złamane, gdybyś się wychylała i
      na wyścigi z nim się pozdrawiała, żeby być pierwsza. W przypadku,
      kiedy ktoś cię faktycznie nie zauważył (nawet patrząc niby na kogoś
      można być pogrążonym w myślach, albo być krótkowidzem i autentycznie
      mieć problem z rozpoznaniem twarzy - wiem, bo mam czasami tak
      właśnie ze wzgl. na tę wadę wzroku), lub po prostu unikał
      pozdrowienia, zrobienie tego za niego nie byłoby żadnym brakiem
      manier.
    • cyniczna.303 Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 19.08.10, 09:31
      Bardzo często bywa u mnie tak, że jak kogoś spotykam "niechcący" na ulicy -
      robimy skinienie głową i uśmiechamy się lekko. Nie widzę w tym nic złego.

      Czy te "cześć" to jakaś strasznie niezbędna część życia towarzyskiego, że jej
      brak wzbudza w Tobie takie zażenowanie?
    • paco_lopez Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 19.08.10, 10:24
      a na cholere ci cześć od chama. powiedz piewrsza. pewnie tobie tez
      sie wydaje że jak powiesz pierwsza to on sobie pomyśli , ze na niego
      znowu lecisz. są tacy ludzie że wydaje im sie, że jak się ktoś do
      nich o cokolwiek zwróci, to chce się z nimi dymać. ciężko coś na
      takich poradzić.
      • cyniczna.303 Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 19.08.10, 12:14
        Pierwsze słyszę teorie, że "cześć" bądź zwykłe odezwanie się może oznaczać chęć
        bzykania się. Jeśli to prawda co piszesz - świat schodzi na psy. Na szczęście
        nikogo takiego nie spotkałam (albo spotkałam, tylko świadomości zjawiska brak).
    • 7kobieta Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 19.08.10, 12:55
      Nie będę mu się pierwsza kłaniać. Teraz już wiem,że burak z niego do
      kwadratu i jak go następny raz zobaczę odwrócę głowę w drugą stronę.

      Mój Były skończył prawo, ale jak widać niepoziom wykształcenia
      świadczy o człowieku....
      • cyniczna.303 Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 19.08.10, 13:53
        Troll, nie można być aż taką idiotką :D
        • 7kobieta Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 19.08.10, 16:20
          cyniczna.303 napisała:

          > Troll, nie można być aż taką idiotką :D

          Idiotką na pewno nie jestem ale co do Ciebie można by się
          zastanawiać ...
          • cyniczna.303 Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 19.08.10, 16:30
            Dobrze, więc zastanówmy się wspólnie:

            - Oczekujesz po rozstaniu, że facet będzie się zachowywał z klasą wobec Ciebie,
            ale Ty już tej klasy mieć nie musisz (wg, Ciebie, bo przecież [cytuję]: "Nie
            będę mu się pierwsza kłaniać."

            - Już zakładasz, że przy kolejnym spotkaniu, nie dość, że nie zachowasz się z
            klasą i się nie przywitasz, to jeszcze odwrócisz głowę w drugą stronę, [cytuję]:
            "Teraz już wiem,że burak z niego do
            kwadratu i jak go następny raz zobaczę odwrócę głowę w drugą stronę."

            - Zakładasz, że skoro skończył prawnicze studia, to musi okazywać należny Tobie
            szacunek (co ma jedno do drugiego?) i nawet widząc, jak odwracasz od niego głowę
            - ma Cię ubóstwiać i witać Cię serdecznie.

            Trzy argumenty to i tak bardzo dużo. Teraz poproszę o analizę mojego stanu
            idiotyzmu :)
            • 7kobieta Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 19.08.10, 16:47
              Czegoś tu nie rozumiem
              zasady są proste dla mnie
              1 Facet pierwszy mówi cześć. ( mężczyzna kobiecie)
              2 jeśli tego nie robi to daje sygnał, że się już nie znamy. Ok
              przyjmuję to i tyle...9bo już mi od 10 lat nie zależy)
              3. Z tym ukończonym prawem przesadziłam rzeczywiście, bo co ma
              piernik do wiatraka.Tu się zgodzę.
              • cyniczna.303 Re: tak trudno powiedzieć cześć???? 19.08.10, 21:32
                W domu też tak sztywno trzymasz się zasad i czekasz, aż tata Tobie poda rękę, bo
                jest mężczyzną (do tego starszym!) ?

                Byliście razem, mieliście relację, bzykaliście się - po cholerę Ci takie sztywne
                zasady dla zasady? ;) wrzuć na luz i powiedz mu pierwsza cześć, powietrze z
                Ciebie zejdzie ;) powodzenia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka