kitek_maly 20.08.10, 19:19 Brak dysproporcji? :> Źródło A teraz możecie się znowu bić. :P Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mumia_ramzesa Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 19:24 Ten wykres nic nie mowi, bo nie ma odchylen stand. Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 19:26 Ciekawe, skad sie bierze odwrotny trend wsrod informatykow. Jest z placami zle, ale pamietajmy o tym, ze jednak kobiety czesto maja mniejsze doswiadczenie, poniewac ich kariera jest podziurawiona urlopami macierzynskimi. Tego sie nie przeskoczy. Ale roznice te nie powinny byc azn tak znaczne. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 19:31 > Jest z placami zle, ale pamietajmy o tym, ze jednak kobiety czesto maja mniejsz > e > doswiadczenie, poniewac ich kariera jest podziurawiona urlopami macierzynskimi. i ileż tego urlopu ma w trakcie calej kariery zawodowej? to jest pretekst, a nie powod. > Tego sie nie przeskoczy. a owszem, przeskoczy sie, jesli sie rozlozy urlop miedzy ojca a matke tak, zeby i tata musial obowiazkowo jakas jego czesc wziac. Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 19:43 > a owszem, przeskoczy sie, jesli sie rozlozy urlop miedzy ojca a matke tak, zeby > i tata musial obowiazkowo jakas jego czesc wziac. Obowiazek? Jako liberalka jestem przeciwna narzucaniu rodzicom jakiegokolwiek modelu. Ile tych dziur? Moze nie duzo, ale chyba sporo pan oprocz tego platnego, bierze dodatkowo bezplatny. I dziura sie rozrasta. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 20:25 pierdzielisz :) > Obowiazek? Jako liberalka jestem przeciwna narzucaniu rodzicom jakiegokolwiek m > odelu. > w tej chwili matka ma ustawowo urlop zagwarantowany, czyli nie moze z niego zrezygnowac i isc do pracy, czyli ma obowiazek go wziac. I sama napisalas, ze tego sie nei przeskoczy. No to czego konkretnie sie nie przeskoczy i czemu konkretnie jestes przeciwna? zauwaz przy tym, ze dzieckiem ktos sie przez pierwsze tygodnie musi zajac. Obowiazkowo. > Ile tych dziur? Moze nie duzo, ale chyba sporo pan oprocz tego platnego, bierze > dodatkowo bezplatny. I dziura sie rozrasta. buahaha. Znam taką JEDNĄ. Ktora na ten urlop bezplatny bardzo dlugo oszczedzala. Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 12:55 Nie podoba mi sie pomysl, ze urolop ma byc OBOWIAZKOWO dzielony miedzy kobiete a mezczyzne. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 13:44 0riana napisała: > Nie podoba mi sie pomysl, ze urolop ma byc OBOWIAZKOWO dzielony miedzy kobiete > a > mezczyzne. a nie przeszkadza ci mysl, ze jest OBOWIAZKOWO brany przez kobiete? Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 14:29 0riana napisała: > A gdzie ja cos takiego napisalam? po prostu, teraz tak jest i jakos ci to nie przeszkadza, natomiast burzysz sie na opcje, w ktorej drugi rodzic tez sie musial przez pare tygodni dzieckeim zajac. Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 14:33 ja pitole, 5 postow temu napiasalam: "Obowiazek? Jako liberalka jestem przeciwna narzucaniu rodzicom jakiegokolwiek modelu." a Ty mi bedziesz trzeci dzien wmawiac, co mysle? Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 19:46 Z tymi informatykami to faktycznie jest dziwne. Może się grafikowi kolorki pomyliły. ;P Informatyk to bardzo szerokie pojęcie i większość z nich to np webmasterzy czy administratorzy stron, itp, którzy są albo studentami albo młodymi absolwentami, niemającymi jeszcze rodzin. No i taką robotę wykonuje się często w domu, często na zasadzie samozatrudnienia, freelancingu czy własnej firmy, więc zarobki zależą bezpośrednio od wyników pracy a nie negocjacji z szefem. A co do mniejszego doświadczenia, to moim zdaniem nie ma to znaczenia w tym zestawieniu. Mówimy o równorzędnych stanowiskach, na które zatrudnia się ludzi o określonym doświadczeniu i określonych kompetencjach. Odpowiedz Link Zgłoś
0riana Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 19:50 > określonym doświadczeniu i określonych kompetencjach. Identycznych sie nie znajdzie nigdy. Ale na skutek tych wspomnianych przeze mnie dziur, czesto panie beda mialy odrobine mniejsze doswiadczenie niz panowie w tym samym wieku. Ale duza czesc tej przepasci, to jak sadze rzeczyiwscie nierowne traktowanie kobiet i mezczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 23:53 Identycznych nie, natomiast podobnie wykwalifikowanych i doświadczonych już tak. Nikt nie awansuje ani nie dostaje jakiegoś samodzielnego stanowiska w charakterze specjalisty, będąc świeżo upieczonym absolwentem. Na awans trzeba sobie zapracować. I kobiety z racji tego, że zazwyczaj mają przerwę w pracy z powodu najpierw urlopu macierzyńskiego a potem niekończących się zwolnień lekarskich, do poziomu w pełni wykwalifikowanego i doświadczonego pracownika, któremu można powierzyć ambitniejsze zadania, dochodzą kilka lat później. Ale jak już dojdą, to nie ma żadnych formalnych przeszkód, żeby zarabiały tyle ile ich koledzy na podobnych stanowiskach. Różnica pomiędzy nimi a kolegami może dotyczyć jedynie wieku. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 23:58 berta-live napisała: > Ale > jak już dojdą, to nie ma żadnych formalnych przeszkód, żeby zarabiały tyle ile > ich koledzy na podobnych stanowiskach. Różnica pomiędzy nimi a kolegami może > dotyczyć jedynie wieku. ale fantazjujesz... aż przykro czytać takie rzeczy... przychodzi szef/szefowa do pracy i myśli sobie, dam podwyżki swoim pracownikom, Adamowi jako, że ma penisa dam 300 zł podwyżki, Michałowi jako że również ma penisa dam 300 zł podwyżki a Małgorzacie jako, że ma cipkę dam tylko 200 zł, a Katarzynie dam tylko 100 zł podwyżki bo wygląda na taką co chce zajść w ciążę... Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 02:04 Ale my nie mówimy o szeregowych pracownikach tylko o osobach, które cos tam sobą już reprezentują w branży. Czyli osobach najczęściej po 40. A tutaj mowy nie ma ani o ciąży ani o niemowlakach, które trzeba bawić. Zauważ, że statystycznie kobieta pierwsze dziecko rodzi w wieku 25lat a drugie jakieś 3-4 lata później. Czyli wszystkie urlopy macierzyńskie ma za sobą zanim jej stuknie 30. A jak zaczyna dobijać do 40 to za sobą ma zwolnienia lekarskie i konieczność punktualnego wychodzenia z pracy. Statystyczna kobieta więcej niż 2 dzieci nie ma, więc pracodawca może być niemalże w 100% pewny, że ma do czynienia z pracownikiem, na którym może polegać. Wtedy też ma jakieś 15-letnie doświadczenie zawodowe. Z uwagi na to, że nieco dziurawe, odpowiadające niedziurawemu doświadczeniu swoich kolegów, którzy są od niej jakieś 5lat młodsi. I wtedy nie ma żadnej logicznej przeszkody, żeby 40-latka i 35-latek pracujący na takim samym stanowisku zarabiali inne kwoty. A im są starsi, to tym mniej mają obowiązków domowych, więcej doświadczenia i wyższe stanowiska zajmują. Więc w przypadku osób w okolicach 50 czy 60 to już w ogóle nie powinno być mowy o jakiejś dyskryminacji ze względu na płeć. Odpowiedz Link Zgłoś
dystansownik Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 18:34 Moim zdaniem pomijasz wiele czynników. Tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak równorzędne stanowiska w przypadku stanowisk specjalistycznych. Tu wchodzi w grę wiele czynników jak choćby dyspozycyjność. Facet często się godzi, że z dnia na dzień musi wyjechać w delegację, że jest do dyspozycji 24h na dobę, decyduje się siedzieć dłużej w pracy. Kobieta natomiast nawet już po urodzeniu dziecka, musi poświęcać czas na zajmowanie się nim. To wynika z mentalności społecznej nadającej funkcje przedstawicielom obu płci. Już dawno udowodniono naukowo, że różnice w płacach pojawiają się właśnie w dalszym wieku. Im dalej patrzymy, tym rozwarstwienie jest większe. Do tego dochodzi też fakt, że na stanowiskach specjalistycznych płaca często nie jest narzucana odgórnie, tylko jest wyznaczana na podstawie tego na ile pracownik się zgodzi (słynne pytanie: ile by chciał(a) Pan (Pani) zarabiać?). Tu też już naukowo udowodniono, że statystycznie mężczyźni stawiają wyższe wymagania, bo "walczą" o swoje, gdy jednak kobiety często liczą na to, że jeśli się wykażą pracowitością, to pracodawca to sam doceni i da podwyżkę. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 22:07 Niby ok, ale kobieta, która ma odchowane dzieci, nie jest uwiązana w domu. Bez problemu może z dnia na dzień jechać na delegację, albo kilkudniowe szkolenie. A młode osoby rzadko kiedy awansują, nawet jak są dyspozycyjnymi mężczyznami. Dlatego ja bym stawiała na jakieś stereotypy czy mentalność a nie na konkretne przyczyny. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 22:11 > A > młode osoby rzadko kiedy awansują, nawet jak są dyspozycyjnymi mężczyznami. Mylisz sie. Kiedy popatrzysz na ofrty pracy dla mid-senior level albo management, to zobaczysz, ze od seniora wymaga sie 5 lat doswiadczenia, przeciez to jest przed trzydziestka. Sama znalam dwudzistoparoletnich wiceprezesow. Po czterdziestce (czyli kiedy ma sie te dzieci odchowane) to sie awansuje raczej na stanowiska typu CEO, a nie takie, gdzie trzeba jechac na kilkudniowe szkolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 22:18 > Po czterdziestce (czyli kiedy ma sie te dzieci odchowane) to sie awansuje racze > j > na stanowiska typu CEO, a nie takie, gdzie trzeba jechac na kilkudniowe szkolen > ie. O kutwa, skoro po 40 się na CEO awansuje, to kto u licha pod tymi CEO pracuje? Chińczycy? A tak na serio - to prawda jest dwojaka. Z jednej strony faktycznie kobiety trochę mniej zarabiają, a z drugiej faceci DUŻO więcej pracują. weźcie sobie taki przykład z życia i np. przypomnijcie sobie kto częściej bierze urlop "na dzieci", coby np. z nimi do lekarza pójść... Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 22:36 > O kutwa, skoro po 40 się na CEO awansuje, to kto u licha pod tymi CEO pracuje? > Chińczycy? > kobiety, miedzy innymi... na kogo, twoim zdaniem, moze awansowac 55-latek? na seniora? > A tak na serio - to prawda jest dwojaka. Z jednej strony faktycznie kobiety > trochę mniej zarabiają, a z drugiej faceci DUŻO więcej pracują. tak, tak, bardzo często to widziałam w firmie, gdzie faceci po godzinach siedzieli i pie...li o niczym, zeby nie musiec sie dziecmi zajmowac, a dzwoniacym do nich zonom tlumaczyli, klamiac w zywe oczy, ze kochanie, dopinamy projekt, przed jedenasta nie wyjdziemy... "Finanse to męski świat. Kobieta w nim nie jest traktowana protekcjonalnie? Nigdy tego nie odczułam, choć w EBI dominują mężczyźni. Siedzą obok mnie na zebraniach i wieczorem nie spieszą się do domu. Zwykle dyskusję kończymy dopiero wtedy, kiedy dzieci już śpią (śmiech). Czy pani prezes wypada powiedzieć: 'Panowie, myślcie szybciej, na mnie czeka dziecko'. Czasem żartuję: 'Rozumiem, panowie muszą przeczekać wieczorną kąpiel i karmienie'..." zrodlo: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100958,7802582,Byc_najlepsza___to_za_malo.html?as=3&startsz=x > weźcie sobie taki przykład z życia i np. przypomnijcie sobie kto częściej bierz > e > urlop "na dzieci", coby np. z nimi do lekarza pójść... na zmiane matka z ojcem, a bo co? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 22:41 policjawkrainieczarow napisała: > na zmiane matka z ojcem, a bo co? a bo ktoś komuś zabrania na zmianę? Żyjemy w wolnym kraju i każda rodzina robi tak jak jej jest najlepiej i tobie guzik do tego uszczęśliwiaczko innych kobiet! Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 23:12 > a bo ktoś komuś zabrania na zmianę? Żyjemy w wolnym kraju i każda rodzina robi > tak jak jej jest najlepiej i tobie guzik do tego uszczęśliwiaczko innych kobiet > ! ale czemu sie tak denerwujesz, jak do mnie mowisz? kolega count zero (nie ja!) zasugerowal, ze matki czesciej te zwolnienia biora (co sie przeklada na ich zarobki). to moze jemu wyjasnij, ze moga na zmiane, a nie mnie Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 15:41 > tak, tak, bardzo często to widziałam w firmie, gdzie faceci po godzinach > siedzieli i pie...li o niczym, zeby nie musiec sie dziecmi zajmowac, a > dzwoniacym do nich zonom tlumaczyli, klamiac w zywe oczy, ze kochanie, dopinamy > projekt, przed jedenasta nie wyjdziemy... Założę się, ze ci faceci to byli panowie po 40, którzy sobie zafundowali z okazji wejścia w wiek średni młode połowice. I ich celem wcale nie było ojcostwo ani prorodzinność, tylko młode ciało do seksu i pochwalenia się przed kumplami, że jeszcze go stać na coś takiego. I w związku z tym nic dziwnego, że ani im w głowie kąpiele, przewijanie, czy wracanie wcześniej do domu. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 15:55 > Założę się, ze ci faceci to byli panowie po 40, no to sie nei zakladaj, bo przegrasz. Spora czesc z nich nie miala trzydziestki albo byli tuz po, a w domu mieli uziemione niepracujace zony z dziecmi ( w tej firmie sie dobrze zarabialo, stac ich bylo). A mnie mowili "ty nie wiesz, jak chetnie nasze zony by sie z toba zamienily". Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 16:14 I to były jakieś kierownicze stanowiska?? To ja bym chciała się dowiedzieć jak to się robi, żeby dostać dobrze płatną robotę na menedżerskim stanowisku nie mając 30. Podejrzewam, że jednak były to prace w stylu szukanie klientów, sprzedaż, wklepywanie danych do komputera, liczenie w excelu danych ze sprzedaży itp. Ewentualnie jakieś drobne prace programistyczne. A to, ze ani w głowie im było życie rodzinne świadczy tylko o tym, że mężami i ojcami zostali albo z przypadku albo rozsądku i traktują to jak dopust boży. Poza tym skoro praca tak dobrze płatna to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zatrudnić nianię i sobie taką zafundować. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 16:37 nie, zle podejrzewasz. nie wiem, czy teraz tez byloby im tak latwo zostac tego typu managerami, wtedy bylo byc moze wieksze zapotrzebowanie na nich. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 15:47 Ale zauważ wreszcie, że kobiety awansują dopiero wtedy, kiedy są od dzieci uwolnione. Nikt nie zatrudni na samodzielnym i wymagającym dyspozycyjności stanowisku, osoby, która w dowolnym, niezaplanowanym odgórnie momencie, może do pracy nie przyjść. Nawet jakby była skłonna pracować za darmo. Natomiast w przypadku kobiety z odchowanymi dziećmi nie ma żadnej wymówki, dla której można by im mniej płacić. Pracują dokładnie w takim samym wymiarze godzin jak mężczyźni i tak samo jak oni są dyspozycyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
zaklopotana87 Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 21:46 > przychodzi szef/szefowa do pracy i myśli sobie, dam podwyżki swoim pracownikom, > Adamowi jako, że ma penisa dam 300 zł podwyżki, Michałowi jako że również ma > penisa dam 300 zł podwyżki a Małgorzacie jako, że ma cipkę dam tylko 200 zł, a > Katarzynie dam tylko 100 zł podwyżki bo wygląda na taką co chce zajść w ciążę.. > . Hahahaha, podoba mi się to zobrazowanie problemu :) Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 20:27 berta-live napisała: > Z tymi informatykami to faktycznie jest dziwne. Może się grafikowi kolorki > pomyliły. ;P nie jest dziwne jesli sie wezmie pod uwage, ze jest to jeden z tych zawodow, ktory mozna wykonywac zdalnie, czyli jest bardzo wygodny m. in. dla matek dzieciom. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 20:51 Guido Heineck, niemiecki badacz z Institute of Employment Research wykazuje w swojej analizie pt: „Does it pay to be nice? Personality and earnings in the UK”, że pracownice prezentują w porównaniu do swoich kolegów bardziej uległą i pasywną postawę. W pracy są przede wszystkim „miłe” i uczynne co przekłada się na ich niższe zarobki. Z kolei z obserwacji niektórych doradców zawodowych, specjalistów od rekrutacji oraz psychologów wynika, że kobiety rzadziej zabiegają o awans, prawie nie pytają o podwyżkę, są nastawione na kooperację, a nie rywalizację. - W życiu kobiety chodzi o coś więcej niż tylko zarabianie pieniędzy i wspinanie się po szczeblach kariery. To dlatego są bardziej skłonne pójść na kompromis jeśli chodzi o płace czy status społeczny, jeśli w ten sposób mogą osiągnąć większą równowagę w życiu - uważa kanadyjska psycholog Susan Pinker. Podczas gdy mężczyźni wciąż mierzą swoją wartość grubością portfela i wysokością stołka, dla kobiet sukces to zbalansowane życie. A to kosztuje. Według Pinker kobiety bardzo często same rezygnują z wysokich zarobków i odpowiedzialnych stanowisk na rzecz pracy, która ma znaczenie i daje im większą autonomię. Postawmy się na chwilę na miejscu pracodawcy. Jak właściciel firmy ocenia potencjalnych kandydatów do pracy? Prawdopodobnie na podstawie korzyści, jakie będzie miała z nich firma. - Gdyby tak było, że kobiety dostarczą firmie takich samych lub większych korzyści co mężczyźni, ale za mniejsze pieniądze, to pracodawca zatrudniałby same kobiety. Poza tym co piąty człowiek sukcesu jest kobietą. Przecież mogą one zatrudniać tylko kobiety, skoro uważają, że są lepszymi pracownikami. Dlaczego tego nie robią? – zauważa Walewska -Huseynov. Może są po prostu profesjonalistami, którzy podejmując decyzję o zatrudnieniu nowego pracownika kierują sie przede wszystkim potrzebą gromadzenia wokół siebie kompetentnych osób, na których mogą polegać, a nie płcią? Mamy dziś również zbyt wiele przykładów kobiet sukcesu, żeby stwierdzić, że kobiety są dyskryminowane. Na liście najbogatszych ludzi świata magazynu „Forbes” z marca 2010 roku znajduje się 89 kobiet. Pierwszą w kolejności, na 12 miejscu jest Christy Walton. Odziedziczyła ona co prawda fortunę po mężu-założycielu sieci supermarketów Wal-Mart, ale 14 kobiet z tej listy zbiło swój majątek samodzielnie. źródło: elondyn.co.uk/newsy,wpis,8434 Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 21:48 pier.dolenie kotka za pomoca mlotka. "W życiu kobiety chodzi o coś więcej niż tylk > o zarabianie pieniędzy i wspinanie się po szczeblach kariery. To dlatego są bar > dziej skłonne pójść na kompromis jeśli chodzi o płace czy status społeczny, jeś > li w ten sposób mogą osiągnąć większą równowagę w życiu" tak, tak, wraz z wyższą płacą z całą pewnością równowaga życiowa idzie się paść. Najwięcej równowagi mają, jako rozumiem, kobiety, które postawiły na nią wszystko i się uzależniły ekonomicznie od męża? > Według Pinker kobiety bardzo często same rezygnują same rezygnują, czy okoliczności tego od nich wymagają? z wysokich zarobków > i odpowiedzialnych stanowisk na rzecz pracy, która ma znaczenie która ma, qu..., co? i co autor chce przez to powiedziec? ze najlepiej opłacane są prace bez znaczenia? > Postawmy się na chwilę na miejscu pracodawcy. Jak właściciel firmy ocenia po > tencjalnych kandydatów do pracy? Prawdopodobnie na podstawie korzyści, jakie bę > dzie miała z nich firma. o doprawdy? to w jaki sposob oni mierza to, ze majac do wyboru kobiete i mezczyzne o takich samych kwalifikacjach, z mezczyzny beda miec wiekszy pozytek (mimo, ze on zada wiekszej kasy)? excuse my french, ale jak czytam takei duby smalone to mi sie słabo w mózg robi. Odpowiedz Link Zgłoś
zygfrytt Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 15:09 co za bzdury wysysane z palca. Nie wiemy jakie to konkretnie zawody, jak przebiegało badanie, czym zajmowały sie kobiety a czym faceci, na pewno nie bylo to programowanie, co najwyżej konto na allegro sprzedające kosmetyki. Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 19:50 Stąd zapewne, że kobiety pracujące w tej branży są zapewne lepsze i stąd wyższe wynagrodzenie. Pogdybajmy sobie- informatyk- zawód postrzegany jako męski, kobiety nie raz traktowane z góry, więc jak babka się decyduje to automatycznie musi się bardziej wykazać bądź wybierała zawód ze świadomością, że jest naprawdę dobra i może mieć w poważaniu komentarze, a to przekłada się na jej wyższe zarobki. Poza tym przyjmując, że krzywa Gaussa kobiecych i męskich zdolności (np. inteligencja) rozkładają się nieco inaczej (u mężczyzn więcej jest skrajnych z obu stron przypadków) to też może mieć wpływ Odpowiedz Link Zgłoś
real_mayer Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 19:26 ale czyja to wina? Pracodawcy, który wykorzystuje czy kobiet które same zgadzają się na pracę za mniejsze pieniądze? Bo ja tego nie moge pojąć, gdyby kobiety nie przyjmowały tych stanowisk za "marne grosze" to nie byłoby takiej różnicy. Same sobie bata kręcimy a potem pretensję do całego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 19:39 O! Paradoksalnie, dla takiej laiczki jak jak a feministki, to ten wykres jest fajny - od połowy wykresu widzę, że te różnice są nieduże, a więc i można, i jednak dlaczemuś w pierwszej połowie wykresu rożnice są większe. Gdyby baby były ewidentnie gorsze (pfff), albo migały się, co niektórzy podają za powód różnic, to skąd taki rozkład na lewo a taki na prawo? Specjalista specjaliście nie jest równy, no ale to jednak specjaliści:) Znaczy się dzidziny też nie tłumaczą tych różnic, pionowych i poziomych. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 21:39 alpepe napisała: > pieniądze szczęścia nie dają. A ja to bym się chciała przekonać jakie pieniądze trzeba by mieć, by tak twierdzić.:D Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 20:39 dwie ostatnie pozycje wykresu gdzie kobiety zarabiają więcej sugerowałyby, że jednak można zarabiać tyle co mężczyzni lub nawet więcej od nich Więc jak to jest feministki hipokrytki? W zawodach gdzie mężczyźni zarabiają więcej niż kobiety jest dyskryminacja a w zawodach gdzie kobiety zarabiają więcej od mężczyzn dyskryminacji nie ma bo... akurat kobiety w tych zawodach są lepsze? hipokryzja i zakłamanie feminizmu nawet w statystykach wychodzi :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaklopotana87 Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 21:44 W zawodach gdzie mężczyźni zarabiają > więcej niż kobiety jest dyskryminacja + a w zawodach gdzie kobiety zarabiają > więcej od mężczyzn dyskryminacji nie ma = FEMINIZM Taa, wg niektórych kobieta może być lepsza od mężczyzny na danym stanowisku i może więcej zarabiać, ale jeśli mężczyzna w innej dziedzinie jest lepszy i więcej zarabia, to już jest dyskryminacja kobiet. Dlaczego? Ja nie wiem, ale chyba dla zasady szeroko rozumianego i bardzo "elastycznego" feminizmu... Pfff, śmieszne :) Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 21:54 > Taa, wg niektórych kobieta może być lepsza od mężczyzny na danym stanowisku i > może więcej zarabiać, ale jeśli mężczyzna w innej dziedzinie jest lepszy i > więcej zarabia, to już jest dyskryminacja kobiet. Ty się już tak nie chwal, że do komentarza zawierającego dwa słowa dorabiasz sobie jakieś teorie. Ludziom pałającym nienawiścią naprawdę nie trzeba wiele. Leczcie się. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 00:07 jan_hus_na_stosie napisał: > dwie ostatnie pozycje wykresu gdzie kobiety zarabiają więcej sugerowałyby, że jednak można zarabiać tyle co mężczyzni lub nawet więcej od nich > > Więc jak to jest feministki hipokrytki? W zawodach gdzie mężczyźni zarabiają > więcej niż kobiety jest dyskryminacja a w zawodach gdzie kobiety zarabiają > więcej od mężczyzn dyskryminacji nie ma bo... akurat kobiety w tych zawodach są > lepsze? > > hipokryzja i zakłamanie feminizmu nawet w statystykach wychodzi :) Jak się czyta statystyki jak po brygidzie;) Ale zawsze wygodniej okrasić bzdety inwektywami, zamiast pomyśleć chwilę dłużej i ...mądrzej. A może się postarasz i jeszcze jakichś wyjaśnień poszukasz? I je obalisz, wtedy zobaczymy. Gdybyś natomiast sam dostawał mniejszą pensję, niż koleżanki, za które czasem odwalasz brudną robotę nawet, Twoi koledzy także i dowiedziałbyś się w przemiły sposób, że to z powodu waszej płci, to jak sądzę zacząłbyś też zgrzytać zębami. Zacząłbyś od zgrzytania zębami, więc nie wciskaj kitu, hipokryto. Niektórzy mają coś więcej niż statystyki, których nie umiesz czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 00:11 ot kolejna durna feministka, wy się chyba przez pączkowanie rozmnażacie :) Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 01:08 jan_hus_na_stosie napisał: > ot kolejna durna feministka, wy się chyba przez pączkowanie rozmnażacie :) To jest Twoja odpowiedź? A durna jestem niby ja? Aha. Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 20:53 Feminizm to głupota, to wymówka dla zakompleksionych i nudnych bab, których nawet kijem nikt nie chce ruszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 20:57 lolcia-olcia napisała: > Feminizm to głupota, to wymówka dla zakompleksionych i nudnych bab, których > nawet kijem nikt nie chce ruszyć. to rzesz sobie teraz nagrabiła u wielu forumek :> Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: Ad. feminizmu. 20.08.10, 20:59 taaa boje się baaardzo się boję, każdy ma prawo do własnego zdania:D Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 08:53 Owszem, ale wiele osób, którym brakuje kultury 'swoje zdanie' potrafi wyrazić za pomocą chamstwa. Ty jesteś jedną z nich. I założę się, że to swoje zdanie potrafisz w taki sposób wyrażać tylko w necie. Już to widzę, jak swojej bliskiej koleżance - feministce - mówisz coś takiego prosto w oczy. :D A że miałam (niestety) okazję poznać taką osobistość, co na forum 'nienawidzę cię' a w realu 'pitu pitu', to wiem, że tak to właśnie wygląda. Ale oczywiście Ty też możesz pisać, że MASZ ODWAGĘ wyrażać swoje poglądy, której inni nie mają. Stek bzdur i hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 09:05 napij się melisy na uspokojenie bo ci żyłka pęknie ukrywająca się feministko :D Odpowiedz Link Zgłoś
justysialek Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 12:53 Wymówka na co? Ja mam wielu przyjaciół, również mężczyzn, mam udany związek, odnoszę sukcesy w pracy. Więc stosuję feminizm jako wymówkę na co? Oświeć mnie... P.S. Nie ukrywam swoich poglądów. Po prostu w realnym świecie ludzie są dużo fajniejsi niż w necie. Są bardzi tolerancyjni, mniej chamscy i chyba właśnie mniej zakompleksieni - nie muszą kogoś obrażać, żeby się lepiej poczuć. Odpowiedz Link Zgłoś
lolcia-olcia Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 19:26 Nareszcie się ożywiły:) gratuluję wyboru, życzę powodzenia, Wasz życie i Wasza sprawa ja mam swoje- odmienne zdanie, podobno Pl to wolny kraj, więc piszę i mówię co myślę. Nie ciśnieniujcie się, bo złość piękności szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 20:52 Wydaje mi się, że akurat Ty nie masz bladego pojęcia co myślę na ten temat. A jak ktoś na dwa słowa 'brak dysproporcji' potrafi zostawić tylko chamski komentarz to świadczy to tylko i wyłącznie o jego poziomie a nie o żadnych poglądach, których Lolciu nie posiadasz. Miałam okazję przypadkowo przyłapać Cię w akcji, gdzie na Szpilkach pisałaś jedno a na FK drugie (w czasie 'Smoleńska'), więc dla mnie jesteś tylko bytem netowym, którego poglądy zależą od tego jak wiatr zwieje i czy występuje konieczność podlizania się komuś. Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 20:30 lolcia-olcia napisała: > Feminizm to głupota, to wymówka dla zakompleksionych i nudnych bab, których > nawet kijem nikt nie chce ruszyć. Taak, żaden z facetów, z którymi byłam nie chciał mnie kijem ruszać... Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 22:00 figgin1 napisała: > Taak, żaden z facetów, z którymi byłam nie chciał mnie kijem ruszać... seks a chęć spędzenia z drugą osobą reszty życia to jednak nie to samo :) Odpowiedz Link Zgłoś
zaklopotana87 Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 21:34 Dziwne, że jesteś jeszcze okrzyknięta "głupią idiotką" :D Boją się Ciebie? :D Odpowiedz Link Zgłoś
zaklopotana87 Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 21:48 > Dziwne, że jesteś jeszcze okrzyknięta "głupią idiotką" :D > Boją się Ciebie? :D Że nie jesteś jeszcze, :P Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 00:01 lolcia-olcia napisała: > Feminizm to głupota, to wymówka dla zakompleksionych i nudnych bab, których nawet kijem nikt nie chce ruszyć. Hy hy, z Ciebie za to nie wylazła nuda, głupota, uprzedzenia, kompleksy i niewiedza, wcale. Ale w sumie masz dobrze, zawsze Cię jakiś kijem ruszy, takie dziewczyny wielu wciaż jeszcze lubi, w tym jednym na pewno masz rację:) Odpowiedz Link Zgłoś
zygfrytt Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 15:05 Pracujesz mniej wydajnie dostajesz mniej. Kto tu chce powrotu realnego socjalizmu? Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 18:19 Oj tam. Baby są nieudaczne lub mniej udaczne i stąd te różnice. Dyskryminacji i nierówności nie ma od 100 lat.:P Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 21:46 menk.a napisała: > Oj tam. Baby są nieudaczne lub mniej udaczne i stąd te różnice. Dyskryminacji i > nierówności nie ma od 100 lat.:P Oczywiście że jest dyskryminacja. NP. - faceci stanowią około 50% pracowników, a są ofiarami 94% wypadków w pracy. Jak nic jawna dyskryminacja i brak ochrony mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 21:49 > NP. - faceci stanowią około 50% pracowników, a są ofiarami 94% wypadków w pracy > . > Jak nic jawna dyskryminacja i brak ochrony mężczyzn. > Ja tam słyszałam, że jak ktoś niemota to i w maśle palec złamie.:> Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 21:53 > > > > Ja tam słyszałam, że jak ktoś niemota to i w maśle palec złamie.:> NO widać jeśli ktoś mniej zarabia to znaczy że jest gorszym pracownikiem :) Taka sama reguła :D Odpowiedz Link Zgłoś
menk.a Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 21:58 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > NO widać jeśli ktoś mniej zarabia to znaczy że jest gorszym pracownikiem :) Taka > sama reguła :D No oczywiście. Jak się widzi macicę miast mózgu, to wiadomo jak się zatrudnia i płaci.:P Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 23:57 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > NO widać jeśli ktoś mniej zarabia to znaczy że jest gorszym pracownikiem :) Taka sama reguła :D Naprawdę wierzysz w to co mowisz, że kobiety są gorszymi pracownikami od mężczyzn? Że to takie proste i już? Dlaczego niby kobiety są gorszymi pracownikami i gorzej pracują? Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 23:59 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > Oczywiście że jest dyskryminacja. > NP. - faceci stanowią około 50% pracowników, a są ofiarami 94% wypadków w pracy. Jakiś choć link do tych danych..? Jest akcja i jest reakcja. Dyskryminacja kobiet często jak odbiciem w lustrze dotyka też męzczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 00:18 > Oczywiście że jest dyskryminacja. > NP. - faceci stanowią około 50% pracowników, a są ofiarami 94% wypadków w pracy > . > Jak nic jawna dyskryminacja i brak ochrony mężczyzn. teza tak sensowna jak taa, że skoro wyłącznie kobiety umieraja podczas porodów, to znaczy, że przy porodach kobiety sa dyskryminowane. masz wiarygodne dane na temat tego, ile kosztuje ochrona mężczyzn, a ile kobiet? czy te dane są polskie, czy zagraniczne? czy biorą pod uwagę zawodową służbę wojskową, w tym akcje w miejscach typu afganistan? Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 00:34 policjawkrainieczarow napisała: > teza tak sensowna jak taa, że skoro wyłącznie kobiety umieraja podczas porodów, > to znaczy, że przy porodach kobiety sa dyskryminowane. > Twój przykład jest BEZ SENSU. Gdyby kobiety rodziły 50% dzieci(a drugie 50% mężczyźni), a tylko kobiety by umierały. WTEDY miałby sens. Zresztą statystyka to tylko statystyka, bardzo łatwo z jej pomocą pomylić korelację ze związkiem przyczynowo-skutkowym, i skutek z przyczyną. Bez trudu na każdy przykład dyskryminacji jednej płci można znaleźć przykład dyskryminacji drugiej płci, na tym samym polu. Natomiast jeśli chodzi o sytuację w pracy, należałoby porównywać KONKRETNE, autentycznie porównywalne przykłady. Wówczas można powiedzieć że dyskryminacja występuje, bądź nie. No bo z tego co pokazuje wykres od kitka to mężczyźni-informatycy są dyskryminowani, prawda? Czy może tylko "mniej się starają od swoich koleżanek"? easz - co do tej statystyki to jest podobno zaczerpnięta z tej książki - "Women and Men at Work" 2002 Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 01:21 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > Bez trudu na każdy przykład dyskryminacji jednej płci można znaleźć przykład dyskryminacji drugiej płci, na tym samym polu. > Natomiast jeśli chodzi o sytuację w pracy, należałoby porównywać KONKRETNE, autentycznie porównywalne przykłady. Wówczas można powiedzieć że dyskryminacja występuje, bądź nie. To jest sprzeczność. Jeśli kobietom mniej się płaci, bo są kobietami, to mężczyznom co..? Poza tym, oczywiście że mówisz tym samym, że żadnej dyskryminacji nie ma szerzej. > No bo z tego co pokazuje wykres od kitka to mężczyźni-informatycy są dyskryminowani, prawda? Czy może tylko "mniej się starają od swoich koleżanek"? Ty też? A może jest to środowisko, które postanowiło postawić na równouprawnienie i jednak przełamuje w sobie uprzedzenia w tej kwestii? Albo to, że wzięto się za tę dziedzinę, jeśli chodzi o dotacje, czy programy promocyjne, informacyjne itp, co wreszcie zaczęło przynosić skutki? A może kilka podobnych rzeczy razem? > easz - co do tej statystyki to jest podobno zaczerpnięta z tej książki - "Women and Men at Work" 2002 Ok, a szczegóły, legenda, korelacje, te konkretne przykłady jak to powiedziałeś? Np. rozkład zatrudnienia w określonych zawodach? I wyniki ankiety - dlaczego panowie tak nie chcą zatrudniać się jako przedszkolani, salowi, pielęgniarze, striptizerzy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 01:37 > Ty też? A może jest to środowisko, które postanowiło postawić na > równouprawnienie i jednak przełamuje w sobie uprzedzenia w tej > kwestii? Albo to, że wzięto się za tę dziedzinę, jeśli chodzi o > dotacje, czy programy promocyjne, informacyjne itp, co wreszcie > zaczęło przynosić skutki? A może kilka podobnych rzeczy razem? CHWILA!! Jeśli w tym środowisku kobiety zarabiają więcej to wszystkie programy należy z miejsca odwrócić, aby nowej dyskryminacji zapobiegać. Ale na poważnie. Statystyka ogólna(pewnie warto byłoby wgłębić się w materiały źródłowe, ale przyznam że na potrzeby forum szkoda mi czasu :P) mówi "kobiety zarabiają mniej od mężczyzn". Jednocześnie statystyka mówi "mężczyźni żyją krócej od kobiet" oraz "mężczyźni 4 razy częściej od kobiet popełniają samobójstwo" a także cześciej są ofiarami nałogów. Mamy do czynienia z okrutną biologiczną dyskryminacją nastawioną na wyniszczenie mężczyzn? Bez trudu mogę takie słupki przygotować, będą nawet bardziej efektowne od tych dotyczących płacy. A co do płacy, dlaczego pisałem o konkretach. Bo aby faktycznie stwierdzić czy spotykamy sie z dyskryminacja trzeba porównać dokładnie odpowiadających sobie pracownikow. Inaczej to tylko statystyka, i nie wykryjemy tego mitycznego niemalże dyrektora który tak złośliwie wszystkim kobietom placi mniej. Segregacja płciowa w pracy(rozkład zawodów i zajęc pomiędzy płciami) jest natomiast głowną przyczyną różnic zarówno w dochodach i w ilości wypadków przypadających na płeć. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 02:04 > Segregacja płciowa w pracy(rozkład zawodów i zajęc pomiędzy płciami) jest > natomiast głowną przyczyną różnic zarówno w dochodach i w ilości wypadków > przypadających na płeć. no ale wykres pokazuje te roznice w odniesieniu do kilku konkretnych zawodow, a nie porownuje salowej z generałem. jak na taki nick to masz wyjatkowo nienaoliwiona logike. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 02:29 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > CHWILA!! Jeśli w tym środowisku kobiety zarabiają więcej to wszystkie programy należy z miejsca odwrócić, aby nowej dyskryminacji zapobiegać. A odwracaj. Tylko jeszcze zobacz jak duże są te różnice w przewadze (lewo wykresu - przewaga mężczyzn, prawo, to o czym teraz mowa - przewaga kobiet) i że są jeszcze szeregowcy. > Ale na poważnie. > Statystyka ogólna(pewnie warto byłoby wgłębić się w materiały źródłowe, ale przyznam że na potrzeby forum szkoda mi czasu :P) mówi "kobiety zarabiają mniej od mężczyzn". > Jednocześnie statystyka mówi "mężczyźni żyją krócej od kobiet" oraz "mężczyźni 4 razy częściej od kobiet popełniają samobójstwo" a także cześciej są ofiarami nałogów. Bo się nie leczą? Bo mają w dupie, siebie i swoje rodziny, bo stać ich, bo się wstydzą, bo słuchaja kumpli, bo itd? I za to mają więcej zarabiać? Wiem, że jest różnie, ale mogę tak pieprzyć jak Ty o kobietach, na zimno, jeśli chcesz, żaden problem. > A co do płacy, dlaczego pisałem o konkretach. Bo aby faktycznie stwierdzić czy spotykamy sie z dyskryminacja trzeba porównać dokładnie odpowiadających sobie pracownikow. Inaczej to tylko statystyka, i nie wykryjemy tego mitycznego > niemalże dyrektora który tak złośliwie wszystkim kobietom placi mniej. Och, a więc jak wyżej, z tymi Twoimi słupkami? To zostało zrobione, nie żartuj. Tylko na wykresie tego nijak nie będzie widać. Dlatego zawsze potrzebna jest legenda itd. Ale Ty i kolega Jan np. przyjmujecie tylko jedno wyjaśnienie, tylko i wyłącznie jedną opcję jako pewnik. To nie jest ani ok, ani rzetelne, to wszystko i tylko tyle. > Segregacja płciowa w pracy(rozkład zawodów i zajęc pomiędzy płciami) jest natomiast głowną przyczyną różnic zarówno w dochodach i w ilości wypadków przypadających na płeć. Znów żartujesz? To dotyczyło Twojego tekstu. Porównywanie płac dotyczy zawsze nie tylko tych samych zawodów, ale też stanowisk i naprawdę, argument, że w każdej firmie inaczej płacą nie jest tu koronny, bo te róznice są zbyt duże. Poza tym sama widziałam jak to działa, no sori, ale wiem co widziałam, a dotyczyło małego smętnego podwórka tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 10:49 Bo się nie leczą? Bo mają w dupie, siebie i swoje rodziny, bo stać ich, bo się wstydzą, bo słuchaja kumpli, bo itd? I za to mają więcej zarabiać? Wiem, że jest różnie, ale mogę tak pieprzyć jak Ty o kobietach, na zimno, jeśli chcesz, żaden problem. Powiedz, jak to ku... jest, że jak kobiety są na gorszej pozycji, to jest to dyskryminacja, a jak mężczyźni, to sami są sobie winni? Proste pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 11:52 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > > Bo się nie leczą? Bo mają w dupie, siebie i swoje rodziny, bo stać > ich, bo się wstydzą, bo słuchaja kumpli, bo itd? I za to mają więcej zarabiać? > Wiem, że jest różnie, ale mogę tak pieprzyć jak Ty o kobietach, > na zimno, jeśli chcesz, żaden problem. > > Powiedz, jak to ku... jest, że jak kobiety są na gorszej pozycji, to jest to dyskryminacja, a jak mężczyźni, to sami są sobie winni? > > Proste pytanie. Retoryczne? Pardą, ale nie wiedziałam, że Grafa cechuje refleksyjny refleks tylko kiedy flirtuje;) Spoko, chyba wreszcie załapałeś - sam to powiedziałeś/odpowiedziałeś, tylko nie wiem, czy zauważyłeś? Przecież napisałam, że mogę tak chamsko pieprzyć o mężczyznach głupoty jak np. Ty o kobietach. Tylko żę nie chcę, bo tak nie uważam, a przynajmniej nie tylko. Nie lubię też uogólnień i kategoryczności, a szufladkowanie tylko czasami. Owszem, napisałam prawdę, ale dobrze wiesz, że te powody, które w tak przykry sposób podałam, to procent, za którym i obok którego i tak stoi kolejnych x. Dlaczego w przypadku kobiet tak miałoby nie być? Widzisz? Proste pytanie? Myślę, że tak. I bez podtekstów, k..., już od kilku postów, nie jak Twoje..? Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 14:00 > Statystyka ogólna(pewnie warto byłoby wgłębić się w materiały źródłowe, ale > przyznam że na potrzeby forum szkoda mi czasu :P) mówi "kobiety zarabiają mniej > od mężczyzn". > Jednocześnie statystyka mówi "mężczyźni żyją krócej od kobiet" oraz "mężczyźni > 4 > razy częściej od kobiet popełniają samobójstwo" a także cześciej są ofiarami > nałogów. > Mamy do czynienia z okrutną biologiczną dyskryminacją nastawioną na wyniszczeni > e > mężczyzn? no i...? bo nie bardzo wiem, do czego zmierzasz ani jak to sie ma do dyskryminacji na rynku pracy (gdzie o wys. zarobkow decyduja inni ludzie, a nie biologia) Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 14:22 > CHWILA!! Jeśli w tym środowisku kobiety zarabiają więcej to wszystkie programy > należy z miejsca odwrócić, aby nowej dyskryminacji zapobiegać. uhm... tak już było za PRLu, ze studiami medycznymi. Faceci mieli obniżone wymagania, bo inaczej by sie nie podostawali. TYlko mała zagwozdka: jeśli byli, statystycznie, na wstepie gorsi od swoich kolezanek, to jak to sie stalo, ze ordynatorami szpitali nie sa zazwyczaj kobiety? Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 14:26 policjawkrainieczarow napisała: TYlko mała zagwozdka: jeśli byli, > statystycznie, na wstepie gorsi od swoich kolezanek, to jak to sie stalo, ze > ordynatorami szpitali nie sa zazwyczaj kobiety? może byli gorsi w teorii ale lepsi w praktyce :) NIEEEEE, to na pewno niemożliwe ;) Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 13:47 > może byli gorsi w teorii ale lepsi w praktyce :) NIEEEEE, to na pewno niemożliw > e ;) niezwykle interesujaca teoria, tyle, ze to nprawde malo prawdopodobne, ze te kompeencje sie w taki sposob rozkladaja w realu. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 01:55 > Twój przykład jest BEZ SENSU. Gdyby kobiety rodziły 50% dzieci(a drugie 50% > mężczyźni), a tylko kobiety by umierały. WTEDY miałby sens. Moj przyklad ma DOKLADNEI TYLE SAMO SENSU co twoj. Gdyby w wojsku, milicji, kopalniach, na platformach wiertniczych i statkach (czyli w zawodach niebezpiecznych, ale dobrze platnych lub zwiazanych z dobrymi benefitami) bylo tyle samo kobiet, co mezczyzn, wtedy twoj argument mialby sens. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 01:11 policjawkrainieczarow napisała: > teza tak sensowna jak taa, że skoro wyłącznie kobiety umieraja podczas porodów, > to znaczy, że przy porodach kobiety sa dyskryminowane. Jeśli się olewa je, bo są kobietami, czy raczej krowami- inkubatorami, nie słucha tego co mówią, bo są kobietami blondynami, to tak. Jakoś jak pan mąż, czy inny towarzysz do doktorka przemówi, to zmienia się postawa doktorka względem krowy, dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 01:50 nie pojelas mojej chytrej mysli. Chodzilo mi raczej o to, ze skoro faceci zazwyczaj wybieraja te bardziej niebezpieczne zawody, typu wojsko, to wiadomo, ze wiecej ich padnie, nawet, jesli naklady na ich ochrone beda 5 razy takie, jak na stanowiska pracy sfeminizowane, bo zwyczajnie wiecej ich tam jest. A jesli mimo wszystko praca pozostaje niebezpieczna, to wiaze sie z innymi benefitami, typu pieniadze, wczesniejsza emerytura, ubezpieczenie itp. i wybieraja ja ci, co sa swiadomi ryzyka (na przyklad do woja ida bardzo mlode chlopaki, jeszcze bez rodziny i jeszcze w tym wieku, ze wierza, ze sa niesmiertelni). Podobnie, jak na porodowkach sa same kobiety (w roli poloznic, oczywiscie), wiec fakt, ze jak ktoras z nich umiera, to zawsze jest kobieta, co nie znaczy, ze faceci sa tam lepiej chronieni. Co oznacza, ze argument o dyskryminacji jest w oparciu o przytoczone statystyki gowno warty. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ad. feminizmu. 22.08.10, 02:32 policjawkrainieczarow napisała: Pojęłam, że w oparciu o ten 'argument', ale w momencie jak już posłałam post;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 22:24 a bo kobiety muszą rodzić, potem iść na macierzyński, to jest dyskryminacja! mężczyźni też powinni rodzić dzieci i wówczas byłaby RÓWNOŚĆ! www.youtube.com/watch?v=DHeuZS2kStY#t=0m48s Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Ad. feminizmu. 21.08.10, 22:38 jan_hus_na_stosie napisał: > a bo kobiety muszą rodzić, potem iść na macierzyński, to jest dyskryminacja! mężczyźni też powinni rodzić dzieci i wówczas byłaby RÓWNOŚĆ! porod trwa zazwyczaj nie wiecej niz 12 godzin, przyznasz, ze w skali 35-letniej kariery zawodowej 24 godziny (jesli wziac pod uwage, ze para ma srednio 2 dzieci) to nie jest az taka rozica (zwlaszcza, ze obecnie czesto ojcic w tym porodzie tez bierze udzial, wiec tez go w robocie nie ma). Natomiast opieka nad maluchem, oczywiscie, powinni byc obdzieleni tak, zeby jednej z plci to nie dyskwalifikowalo na rynku pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
fiigo-fago Szklany sufit 23.08.10, 15:04 I to na tyle w temacie... ;) pl.wikipedia.org/wiki/Szklany_sufit Odpowiedz Link Zgłoś
maugorzata2008 Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 22:12 Fenomen kobiet-informatyków mogę po części wytłumaczyć. Już dosyć dawno temu ktoś udowodnił, że najlepsze wyniki w rozwiązywaniu skomplikowanych problemów osiągały zespoły maksymalnie zróżnicowane. Ja specjalnie nie mam na ten temat zdania, ale faktem jest, że odbiło się to szerokim echem w większości dużych korporacji zatrudniających informatyków (ja akurat jestem programistą, ale moja firma zatrudnia też wdrożeniowców, testerów, serwis IT i ich wszystkich też się to tyczy). Od tego czasu mają prawdziwego fioła, żeby zatrudniać kobiety, bo w tej branży jest duży "niedobór". Są specjalne programy popularyzujące informatykę wśród dziewczyn w liceum, czy nawet gimnazjum. Żeby nie było wątpliwości nazywają się np. "Diversity", albo "Men and women in technology together". W sumie wśród samych informatyków panuje przekonanie, że kobiety lepiej pracują w grupie i też, że bardziej nadają się na managerów. Jak z moim zespole zwolniło się miejsce, to koledzy pytali "kiedy będzie nowy kolega, albo jeszcze lepiej nowa koleżanka?". Cóż, chyba lubią po prostu pracować z kobietami. Ale weźmy pod uwagę jak reprezentatywna jest to grupa. U mnie na roku było 10 dziewczyn na 160 osób, w firmie pracuje może 10% kobiet. "Straty" spowodowane urlopem macierzyńskim, czy skróconymi godzinami pracy w ciąży (zgodnie z polskim prawem kobieta w ciąży nie może pracować dłużej niż 4h na dobę przed komputerem) przy tak małej liczbie kobiet są po prostu zaniedbywane, a koledzy chyba statystycznie częściej niż w innych zawodach chadzają na "tacierzyńskie", czy zwolnienia na dziecko. Także pracodawca "wykosztuje się" na jedną dziewczynę za zespół i od razu ma więcej chętnych pracowników - facetów, "bo tutaj taka miła atmosfera" itp ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jan_hus_na_stosie Re: Ad. feminizmu. 23.08.10, 22:21 chcesz powiedzieć, że nie czujesz się dyskryminowana przez mężczyzn w typowo męskiej branży jaką jest informatyka? ;) Odpowiedz Link Zgłoś