i-believe
21.08.10, 10:24
sama z dwójką dzieci..
zaczęłam pracę... praca prowizyjna wyjdę ze 100 zł za pierwszy miesiąc...
dalej nie widzę lepszej perspektywy... alimenty nie płacone..
sama...
dopiero co miałam wrażenie, że depresja to temat przeszły.. ale czuję się
jakby znów stała u mego progu...
mężczyzna /inne miasto - dość daleko/... pojawił się jakiś czas temu...
pomaga. kupił samochód abym było mi łatwiej .. ale widzę, że się boi .. a ja
jestem zmęczona... nie mam sił.. potrzebuję wsparcia codziennie... codziennej
obecności drugiej osoby..
chcę odejść.. bo boję się bardziej zaangażować... co będzie, gdy on sobie nie
poradzi? nie ma dzieci... nie zna dzieci.. żył w związku gdzie byli tylko dla
siebie.. myślę, że on potrzebuje właśnie takiej kobiety, wolnej. bez dzieci,
bez obciążeń.
nie wiem co robić...