Poznałam Shreka

21.08.10, 16:39
Wszyscy, którzy znają ten film wiedzą, że Shrek jest duży,gruby, brzydki, ale
ma dobry charakter. I właśnie takiego faceta poznałam. Wobec mnie jest
fantastyczny, po prostu mu na mnie zależy i okazuje mito. Byłam w związkach z
przystojnymi facetami, traktowali mnie różnie. Zapominali o telefonie,
urodzinach, randkach. Powinnam teraz być zadowolona, ale jest jedna rzecz,
brakuje mi pożądania. On do tego nie dąży, znamy się krótko, ale... po prostu
nie pociąga mnie fizycznie. Czekać, zerwać?
    • maitresse.d.un.francais już myślałam, że zielonego 21.08.10, 16:53
      ale na co czekać? aż na niego polecisz?
    • nutka07 Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 17:16
      Najpierw seks, potem podejmiemy decyzje.
      Moze okazac sie boskim kochankiem i bedzie przystojnial w Twoich oczach ;)
      • julcia_bleble Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 17:32
        hmm.. myslisz nutka07 ze to dobry pomysl aby tak od razu wskoczyla
        mu do lozka? niech chwile poczeka..moze 3-4 randki :P a potem
        sprawdzaj... :)
        • nutka07 Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 17:44
          Zmylilo mnie slowo zerwac, myslalam ze to juz dluzsza chwile trwa.
          Moze ustalmy, ze do 5 randki czeka a jak bedzie milo na szostej sprawdzi ;)
        • veto-0 Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 17:47
          To jest w końcu facet, który nie dąży do łóżka. Wiem, że trudno oczekiwać
          wszystkiego w jednym np. i przystojny i zabujany we mnie. Mnie się to nie
          przytrafiło. Zawsze to były powierzchowne związku. Z tym łóżkiem wole poczekać,
          tylko żeby go nie skrzywdzić. A może go trochę odchudzić ?
          • nutka07 Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 17:51
            Moze jak sie zakocha to sam zacznie bardziej o siebie dbac.
            Poza tym musi byc pozadanie no chyba, ze nie potrzebujesz za bardzo seksu.
          • silic Re: Poznałam Shreka 22.08.10, 12:31
            Jeszcze dobrze go nie poznałaś a już chcesz go zmieniać.
            Pan nie dąży do łóżka ? Super. Ciekawe czy za 10 lat będziesz mówić to samo.
            Choć nie - obstawiam, że wytrzymasz 2 lata.
    • dystansownik Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 17:54
      Imho lepiej sobie darować. Taki facet, to prawie idealny materiał na przyjaciela
      (brakuje tylko, żeby był gejem), ale bez pożądania raczej nie ma co liczyć na
      to, że kiedyś się ono pojawi. Podejrzewam, że po związkach z przystojniakami o
      różnym charakterze, po prostu ten facet wydaje się bezpieczną opcją.
      • kombinerki_pinocheta Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:02
        Mam inne zdanie. Daj mu szanse.
        Wpusc do lozka, jak dobrze operuje fiutem, to przywiazanie i uczucie same sie pojawia, tak, ze wyglad i zachowanie zejda na drugi plan.
        • dystansownik Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:10
          > Mam inne zdanie. Daj mu szanse.
          > Wpusc do lozka, jak dobrze operuje fiutem, to przywiazanie i uczucie same sie p
          > ojawia, tak, ze wyglad i zachowanie zejda na drugi plan.

          Może od strony kobiet wygląda to lepiej, ale moim zdaniem szuka się oszukiwać.
          Jak na początku nie ma jakiejkolwiek "chemii", to nic więcej poza przywiązaniem
          z tego nie wyjdzie.
        • mumia_ramzesa Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 21:31
          kombinerki_pinocheta napisał:

          > Wpusc do lozka, jak dobrze operuje fiutem...

          Jaki Ty romantyczny!
          • maitresse.d.un.francais Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 22:24


            Wpusc do lozka, jak dobrze operuje fiutem...

            To nie będzie przygniatał autorki kilogramami tłuszczu?
            • nutka07 Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 22:43
              A Ty tylko pozycje po bozemu znasz :P
    • rzeka.chaosu Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:13
      Sama musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie. Są ludzie, którzy nie potrzebują
      pociągu fizycznego do bycia w związku (wystarczy kasa, pozycja, intelekt?), ty
      raczej do nich nie należysz. ;)

      Ja bym go tak od razu nie odrzucała. ;)
      • veto-0 Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:19
        Dzięki za odpowiedzi. Dam mu szansę. Tyle co przeszłam przez tych przystojnych
        fiutów , nie życzę nikomu. Popracuję nad Shrekiem, może go namówię na rower ;)
        • kombinerki_pinocheta Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:22
          A ile masz lat i ilu przystojnych fiutow za soba?

          Bo na to tez jest teoria.
          • veto-0 Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:28
            Jestem stara, dużo po 30, no dobra bliżej 40 i kilku, ale nie kilkunastu ich
            było. Jest też jedna kwestia, wiem będę oskarżona o małostkowość i
            zaściankowość. Co powiedzą znajomi. To się wydaje mało ważne, ale nie do końca.
            Dbam o siebie, dieta, sport. Jestem okrutna, wiem...Chyba prowokuje to niezłego
            opieprzenia mnie, ale może ktoś mnie zrozumie?
            • kombinerki_pinocheta Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:37
              Wyluzuj mam dzisiaj dobry dzien, nie bede rzucal gromami.

              Do najmlodszych nie nalezysz i kilku tych drani masz za soba. Swoje przezylas, doswiadczylas i czas sie ustatkowac. Tak zapewne sobie myslisz.
              Teoria mowi o tym, ze najpierw kobiety musza sprobowac ze wszystkimi draniami, zlymi chlopcami, facetami, ktorymi nie da sie sterowac, by pozniej dojsc do wniosku, ze chyba czas na kogos innego.
              I tak jak juz przebzykani zostana okoliczni dranie, wtedy by nie zostac samemu na starosc wypadaloby wziac kazdego, ktory z charakteru jest znosny i jakos wyglada. Najczesciej pada na tych wszystkich Maciusiow, ktorzy czesto byli przy kobiecie, ale ona ich nie zauwazala, bo wolala tych facetow, ktorzy dostarczali jej niezbednych emocji. Pozniej pojawia sie glupie historie, szczesliwe zakonczenia w stylu: szukalam milosci wszedzi przez cale zycia, a ona byla tuz obok, czyli typowe pierd.olenie o szopenie.
              Blizej 40stki, wiec glupia chyba juz nie jestes i w koncu doszlas do wniosku, ze jednak Ci zli chlopcy to nienajlepsi partnerzy do zwiazku.
              Ciekawi mnie to, ze ja 20kilkulatek to wiem, a dojrzalym kobietom przychodzi to tak trudno zrozumiec.
        • dystansownik Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:41
          > Popracuję nad Shrekiem, może go namówię na rower ;)

          A ile ona ma tej nadwagi, że tak bardzo Ci to przeszkadza?
          • kombinerki_pinocheta Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:56
            Nie krepuj sie Dystans. Wal wprost, ile sam masz tej nadwagi? :)
            • dystansownik Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:04
              > Nie krepuj sie Dystans. Wal wprost, ile sam masz tej nadwagi? :)

              Ja imho mógłbym zrzucić nawet z 15-20 kg, nawet sobie rower w tym celu kupiłem,
              tylko jeszcze muszę się zmotywować. ;)
              Tyle, że akurat tu nie ma to nic do rzeczy, po prostu ciekaw jestem czy to
              rzeczywiście liczba robiąca jakąś różnicę. Samym zrzuceniem wagi i tak się nie
              wypięknieje od Shreka do księcia z bajki. ;)
              • kombinerki_pinocheta Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:12
                >Samym zrzuceniem wagi i tak się nie
                > wypięknieje od Shreka do księcia z bajki. ;)

                Nie trzeba byc zaraz ksieciem. A zrzucenie/przybranie na wadze wplywaja na samopoczucie i samopostrzeganie.
                15-20 kg to sporo, zacznij cwiczyc, zmien diete, no chyba, ze sam sie bardzo dobrze ze soba czujesz to nic nie zmieniaj.
                • dystansownik Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:15
                  > 15-20 kg to sporo, zacznij cwiczyc, zmien diete, no chyba, ze sam sie bardzo do
                  > brze ze soba czujesz to nic nie zmieniaj.

                  Zmienić coś muszę w końcu. niestety jak tendencje zmierzają w pewną stronę, to
                  gdy nic się nie zmieni, może być tylko gorzej.
                  • kombinerki_pinocheta Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:18
                    Ile masz wzrostu i ile wazysz?
                    • dystansownik Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:21
                      > Ile masz wzrostu i ile wazysz?

                      Niecałe 180 cm i w tej chwili chyba trochę ponad 90 kg. Powinienem zejść do
                      70-75 kg, żeby mieć "idealną" wagę.
                      • kombinerki_pinocheta Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:35
                        10 kg mniej by sie przydalo.
                        Podstawy to odstawienie wszystkich batonow, chipsow, czekoladek, sztucznych napojow, sokow.
                        Pic duzo wody niegazowanej.
                        Nie jest po 18. Nie opychac sie, tylko zrobic sobie 4-5 posilkow w ciagu dnia.
                        Dokladnie co jesc to Ci nie powiem, ale jest duzo materialow na ten temat.
                        I sporo sie ruszac.
                        • dystansownik Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:50
                          > I sporo sie ruszac.

                          Właśnie zmotywowanie się do tego ostatniego jest najgorsze w tym wszystkim.
                      • sid.leniwiec Re: Poznałam Shreka 22.08.10, 13:03
                        Wiesz co Dystans, liczby jeszcze nic nie mówią. Ja ważę 55 kg przy 163 cm (no
                        dobra, teraz przytyłam ze 3 kg, ale zrzucę:), niby "dużo", ale poniżej 53
                        zaczynam wyglądać jak szkielet.

                        Za to mam kumpla, który ma 185 cm i waży 90 kg i ma fajne ciało (nie paker),
                        więc może Tobie wystarczyłoby zrzucić 5 kg i będzie git?:)
          • veto-0 Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:57
            No tak teoretycznie czas się ustatkować i wziąć co pod ręką, nie kaprysić.
            Najgorsze jest to, że należę do kobiet, których pociągają dranie. Dlatego takich
            wybierałam, były emocje, niezły seks i chyba wielka pustka. Ze Shrekiem dobrze
            mi się rozmawia, podoba mi się, że mnie słucha i adoruje (stare słowo), nawet
            drzwi od auta otwiera ;), a nadwagę ma sporą. Z łóżkiem to długo poczekam, będę
            wygłodzona i może jakoś pójdzie. Trochę mi chyba szkoda zrywać.
            • kombinerki_pinocheta Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:04
              > Najgorsze jest to, że należę do kobiet, których pociągają dranie.

              Wiekszosc to lubi, wiec nie jestes sama.

              >Trochę mi chyba szkoda zrywać.

              Blagam, bez wciskania kitu. Na zywo wiadomo, ze tak sie nie mowi, ale tutaj mozna przyznac, ze najlepsi sa wybrani, a doszlas juz do wniosku, ze dranie to nie material na zwiazek, wiec by nie zostac na starosc samej wypadaloby brac to co pozostalo.
              Tez nie lubie sporej nadwagi u kobiet, zadnej nadwagi. :)
              Niech kolo schudnie.
              • dystansownik Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:09
                > Wiekszosc to lubi, wiec nie jestes sama.

                Nawet jeśli najczęściej same nie potrafią się do tego przyznać. ;)

                > Blagam, bez wciskania kitu. Na zywo wiadomo, ze tak sie nie mowi, ale tutaj moz
                > na przyznac, ze najlepsi sa wybrani, a doszlas juz do wniosku, ze dranie to nie
                > material na zwiazek, wiec by nie zostac na starosc samej wypadaloby brac to co
                > pozostalo.

                Dokładnie, też odniosłem takie wrażenie czytając to co napisała. Najlepszy towar
                został wybrany, to myśli, żeby brać to co zostało. z draniami perspektyw na
                stabilizację nie ma, a tu ma pod ręką bezpieczną opcję.

                > Tez nie lubie sporej nadwagi u kobiet, zadnej nadwagi. :)

                Jakoś w tym względzie faceci są ogólnie mniej tolerancyjni.
    • cloclo80 Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:25
      Zerwać i wiać.
    • takajatysia Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 18:57
      Spróbuj namówić go na jakiś sport albo na rezygnację z niezdrowych rzeczy..
      Szkoda od razu odrzucać fajnego gościa.
      Albo poszukać przystojnego i z dobrym charakterem :)
      • dystansownik Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:12
        > Albo poszukać przystojnego i z dobrym charakterem :)

        Tu chyba problem tkwi w tym, że w grupie wiekowej, która by autorkę
        interesowała, przystojnych i z dobrym charakterem już nie ma. Pewnie tylko
        przystojni lub tylko z dobrym charakterem już też zostali i tak nieźle przebrani.
        To jest jeden z paradoksów poszukiwania. Czasem zbiór pozornie normalnych,
        niezawyżonych oczekiwań, w całości sprowadza się do mocnego ograniczenia w
        wyborze spośród dostępnych zasobów.
    • hildegarda-z-plocka Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:16
      totalnie bez chemii to sie mozna zwiazac z kims majac 70 lat i chcac miec z kim
      pogadac na emeryturze, a nie w wieku 40 lat pakowac sie w zwiazek z chlopem,
      ktorego uwaza sie za paskudnego.
    • alpepe Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:22
      odpuścić.
      • veto-0 Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:32
        Przystojnych w moim przedziale wiekowym jest sporo, po prostu w wieku 30-50 lat
        jest najwięcej rozwodów. Widzę pewną szansę, że mój Shrek podobnie jak
        Dystansownik rozpocznie ćwiczki. Tak rzeczywiście szukam wszystkim haczyków,
        żeby z nim być i nie dlatego, że to ostatni gwizdek. Ciekawa byłam czy po prostu
        zatrybi w końcu mój pociąg do niego, czy zawsze muszą być fajerwerki od
        początku? Szczególnie liczyłam na odpowiedzi osób w podobnej sytuacji.
    • suomi6 Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:29
      odpuść sobie, szkoda Shreka
      • jazz_ify Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:40
        nie warto. próbowałam być z facetem który mnie totalnie nie pociągał fizycznie.
        nie to że był brzydki bo nie był, nie podobał się w zasadzie chyba tylko mi. :P
        ja się męczyłam, męczył się on. odpuść.
      • kombinerki_pinocheta Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 19:41
        ooooooooooooooo sluszna uwaga, zgadzam sie
        chyba, ze podejmiesz decyzje dosyc szybko
        • simply_z Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 20:59
          moze uda ci się namowic go do zrzucenia kg..wiec jakas wycieczka
          rowerowa ,gory ...razem ,zachęta do lepszego odżywiania i kto wie
          moze stworzysz ksiecia;)
          bo jesli ma fajny charakter to czemu nie? tym bardziej ,ze jest
          wysoki ,przynajmniej jego wzrost nie jest dyskwalifikujacy ,a znaczna
          nadwaga u kazdej osoby wyglada niekorzystnie.
          pzdr dla kombinerek
          ( wyswietlasz mi się kiedy jestem niezalogowana..)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 21:43
      Ten twoj Shrek do łóżka cię nie ciągnie, bo z doświadczenia wie że nie wzbudza w
      kobietach pożądania. Prawdopodobnie będzie próbował powoli Cię
      rozmiękczyć(bynajmniej nie z premedytacją i wyrachowaniem - po prostu taki
      jest), tylko dlatego się nie śpieszy.

      Ale swoją drogą to przecież partnera płci przeciwnej znajduje się WŁAŚNIE
      dlatego że pociąga cię fizycznie i podnieca. Z szacunkiem i oddaniem to cię może
      poddany traktować :D
    • mumia_ramzesa Re: Poznałam Shreka 21.08.10, 21:48
      Mozliwe, ze za jakis czas sie w nim zakochasz (jak w filmie "Zielona karta" z
      Depardieu), ale mozliwe tez, ze nie i wtedy oboje stracicie czas. Moze tez
      pojawic sie ktos inny.
    • panna.xx Re: Poznałam Shreka 22.08.10, 00:24
      Czy Shrek ma do końca taki dobry charakter to ja nie wiem. Jesteś z
      tym panem bo Cię dobrze traktuje, będzie na zawołanie wiesz, że
      możesz na niego liczyć. Masz niskie wymagania jeśli otwieranie drzwi
      z auta traktujesz jako wyczyn. Nie sądzę, żeby coś z waszej
      znajomości było. Prędzej, gorzej jeśli później się o tym przekonasz.
      Jak jest sex, pożądanie, namiętność to i miłość rozkwita. A tak
      będziesz na niego patrzeć spotykać się i nie będziesz miała ochoty
      się na niego rzucać. Może nie jest Ci to potrzebne. Jeśli z nim
      będziesz to prawdopodobnie po czasie padniesz w ramiona pierwszego
      napotkanego faceta, który cię pociaga. Pozdrawiam
    • titta Re: Poznałam Shreka 22.08.10, 03:23
      No to historia ku przestrodze:
      on: na pewno nie za ladny, troche smieszny. Raczej zaba niz ogr ;)
      Zlote serce i jak sie okazywalo dobry, mocny chrakter.
      Ona: troche rozpieszczona, z dosc wypatrzonymi wyobrazeniami o zyciu.
      On sie zakochal. Ona go lubila i doceniala, naprawde swietny kumpel
      i przyjaciel. Ale zaba? Zaby to nawet pocalowac sie nie da.
      Ich sciezki sie rozeszly. Na dwa lata. W miedzy czasie jego troche
      zycie doswiadczylo. Ona sporo sobie przemyslala.
      Wbrew wszelkiemu prawdopodobienstwu, po dwuch latach sie znowu
      spodkali. Ona juz nie miala watpliwosci: pod zaba widziala
      czlowieka, mezczyzne, z ktorym mogla by spdzic zycie, gdyby chcial.
      A on? Moze by chcial, tylko, jak to w zyciu czesto bywa, mial juz
      inne zobowiazania.
      Moral? Do Szrekow i Zab trzeba dorosnac...
    • albicelestes Re: Poznałam Shreka 22.08.10, 06:28
      przecież teorie lansowane przez kobiety wykluczają pożądanie- żart,
      • julcia_bleble Re: Poznałam Shreka 22.08.10, 12:26
        Jak na moje oko to z tego na dluzsza mete nic nie wyjdzie. Rozumiem
        ze masz juz kolo 40, na pewne sprawy inaczej sie patrzy niz jak sie
        mialo 20 kilka lat, ale chlop to chlop, on MUSI Cie pociagac.. no
        chyba ze seksu nie chcesz wogole... Ja nie wyobrazam sobie bycia z
        kims kto mnie nie pociaga fizycznie, osoba ktora mnie nie pociaga to
        moze byc moj kolega z ktorym raz na jakis czas pojde na kawe. Facet-
        moj facet, Twoj, nasz- powinien Cie krecic niemilosiernie.O to chyba
        tutaj chodzi. Jak bedzie Cie chcial pocalowac to co ??? uciekniesz,
        bedziesz unikac? zero przyjemnosci? zero podniecenia? hmm..ja
        rowniez mam takiego adoratora od kilku lat- mysle ze wiele rzeczy by
        zrobil dla mnie. Jest dobry, fajny i w zasadzie tyle.Nie pociaga
        mnie fizycznie jako facet, nie czuje potrzeby czestszego kontaktu z
        nim no i on dalej tak tupta.. bo mysli ze cos sobie kiedys wytupta.
        Szkoda mi go, moze i troche siebie bo wiem ze z nim mialabym jak w
        raju, lecz nie jestem w stanie siebie samej zmusic do niego..
        poprostu nie kreci mnie..i nic sie na to nie poradzi.
    • sid.leniwiec Re: Poznałam Shreka 22.08.10, 13:07
      Związek z rozsądku? Imo średni pomysł, ale ponoć czasami się sprawdza, jeśli
      jesteś osobą praktyczną.:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja