jan_hus_na_stosie
23.08.10, 11:20
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8280654,Bieg__Solidarnosci____kobietom_placimy_polowe.html
co o tym sądzicie? Kobiety i mężczyźni biegną razem, pierwsza kobieta która dobiegła do mety była dopiero 11 czyli nie powinna dostać ŻADNEJ nagrody. Ale kobietom organizatorzy poszli na rękę i stworzyli dodatkową kategorię zwycięzców "kategorię kobiet". Tak więc kobieta na 11 pozycji dostała pierwszą nagrodę w tej kategorii, czyli 5000 zł. Mężczyzna, który dobiegł do mety na 10 pozycji i był szybszy od tej kobiety nie dostał żadnej nagrody pieniężnej.
Czy to nie jest jawna dyskryminacja mężczyzn? :>
Co więcej, dyskryminacja poszła jeszcze dalej. W kategorii "mężczyzn" premiowane było tylko pierwsze 8 miejsc, czyli aby zdobyć nagrodę mężczyzna musiał pokonać 472 mężczyzn.
W kategorii "kobiet" premiowanych było pierwsze 6 miejsc ALE aby zdobyć nagrodę wystarczyło kobiecie pokonać zaledwie 20 rywalek.
Gdzie tu sprawiedliwość i adekwatność wynagrodzenia do wysiłku jaki trzeba włożyć aby wygrać?