wizyta u teściów- czy pomagacie ?

23.08.10, 21:32
Nakreślę swoją sytuację. Moi teściowie mieszkają na wsi i nieraz do niech
przyjeżdżam np na weekend ( chłopak jeszcze pomieszkuje w domu rodzinnym ).
Taka moja wizyta przypada raz na 3-4 miesiące , nie jest to wiec bardzo często.

Pytanie moje brzmi: czy podczas wizyt pomagacie swoim teściom w obowiązkach
domowych ? Jego rodzice maja gospodarstwo i praktycznie cały czas |( jak to na
wsi) jest coś do zrobienia.Zwykle to wygląda tak,że po śniadaniu , które jemy
wspólnie oni wychodzą i do wieczora coś robią. Przyznam,że pomagam np w
rozstawieniu naczyń do obiadu, coś tam przyniosę, sprzątnę ze stołu ale nie
garnę się do takich prac w polu czy w kurniku. Teściowie tego nie wymagają ale
zastanawiam się czy po prostu nie wypada zaproponować pomocy chociaż z
drugiej strony nie wiem.

Powiedzcie jak to u was jest

    • vandikia Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 23.08.10, 21:36
      Jeżeli masz ochotę, to porób coś tam, byle bez nadgorliwości.
      Jeśli jest gorący czas, typu zbiory jakieś, to fajnie by było jakbyś
      pomogła.
    • berta-live Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 23.08.10, 21:51
      Myślę, że lepiej zapytać. Nie wszyscy lubią jak się im obcy po kuchni szwendają,
      zaglądają do szafek, lodówek itp. Niektórzy nawet cudzego mycia naczyń nie
      znoszą, bo mają wrażenie, że ten ktoś to np tylko opłucze i brudne schowa do
      szuflady.
      • kasiaczek181987 Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 23.08.10, 22:03
        jeśli chodzi o to, to szanuje prywatność - nie zaglądam do szafek,lodówki itd. a
        jak muszę coś wziąć żeby postawić na stół ( talerze, szklanki) to zawsze pytam.
        Chodzi o to by nie byc nadgorliwym własnie....
    • cloclo80 Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 23.08.10, 22:26
      W żadnym wypadku nie pchaj się do roboty w gospodarstwie, niezależnie od tego
      czy wypada czy nie, bo skończysz jako darmowy parobek.
    • nothing.at.all Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 09:25
      Ja uważam, że możesz zapytać czy pomóc, o ile chcesz oczywiście. Aby
      to nie było wymuszone czy wyproszone, a z Twojej zwykłej chęci
      pomocy.
      • menk.a Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 09:41
        nothing.at.all napisała:

        > Ja uważam, że możesz zapytać czy pomóc, o ile chcesz oczywiście. Aby
        > to nie było wymuszone czy wyproszone, a z Twojej zwykłej chęci
        > pomocy.

        Tak jest. Możesz np. zaproponować ugotowanie obiadu, podlanie ogrodu warzywnego
        czy zebranie pomidorów z krzaków. Ani to trudne, ani wyczerpujące, a sądzę, że
        mile widziane.;)
        • sweet_pink Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 09:52
          Jeza już widzę siebie zbierająca teściowi pomidory...chyba zszedł by na zawał,
          bo ja miastowa na pewno bym nie wiedziała, które pomidory już można zerwać :D

          Jak autorka chce pomóc to niech się zwyczajnie spyta czy może coś pomóc i tyle.
          Prace gospodarskie nie są w brew pozorom takie proste. Np kurom nie podbiera się
          wszystkich jaj, chwasty trzeba umieć rozróżnić od warzyw by pielić, podlewa się
          o odpowiedniej porze dnia itd. No i jej teściowie mogą być jak moi, lubić po
          swojemu. Lepiej się spytać niż wyskakiwać z gotową propozycją.
          • menk.a Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 10:04
            Przecież chodzi o pomoc, a nie zaprowadzanie swoich porządków. Więc niech spyta
            czy coś zaproponuje, teściowie nawet niech poinstruuję, jakie pomidory zrywać, o
            której i ile polać tej wody czy cokolwiek. :P Przy dobrej woli obu stron może
            się udać. A jak nie to nie. Nikt na tym nie straci.;)
            • sweet_pink Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 10:28
              Ale jak sama zaproponuje to jeszcze teściostwo pomyśli, że umie i nie pokarze i
              będzie lipa ;)
              Moim zdaniem lepiej się spyta "Czy mogę w czymś pomóc", niż "To może ja pomogę
              przerwać marchewkę" :D
              • nothing.at.all Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 11:51
                Tak właśnie, pytanie - czy mogę w czymś pomóc albo może się na coś
                przydam.
    • a1ma Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 10:00
      Absolutnie nie.
      U nas jest taki układ, że jestem u teściowej gościem, podobnie, jak ona u mnie.
      Czasem przy obiedzie pomogę nosić talerze z / do kuchni, to wszystko.
      Sama bardzo nie chciałabym, żeby mi się teściowie kręcili po kuchni.
      Z tym, że kiedy się odwiedzamy, to traktujemy to jak wizytę towarzyską -
      gospodarze poświęcają czas gościom, a nie zajmują pracami domowymi.
      • menk.a Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 10:07
        a1ma napisała:

        > Z tym, że kiedy się odwiedzamy, to traktujemy to jak wizytę towarzyską -
        > gospodarze poświęcają czas gościom, a nie zajmują pracami domowymi.
        >

        Z tą kuchnia to rozumiem. Ale autorki teściowie mieszkają na wsi, a tam nie
        wszystko można odłożyć w czasie i na jakiś czas trzeba gości zostawić i zabrać
        się za pracę.;)
        • a1ma Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 10:10
          Pewnie tak. My nie jeździmy do teściów na weekend (chyba bym zwariowała ;)),
          najwyżej na kilka godzin obiadu.
    • devilyn Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 10:03
      Jacy teście??? Przecież nie jesteście małżeństwem.
      • aneta-skarpeta Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 10:20
        o matko. to ja przed slubem juz mówiłam od dawna do tesciowej mamo,
        a ona nazywała mnie synową:)

        do autorki
        ja bym ograniczyła chec pomocy do kuchni, ogarnięcia, moze
        zaproponowac, że cos ugotujesz, jesli tesciowa nie ma nic
        przeciwko..ale bez przesady..chyba, ze jedziecie w jasnym celu- np
        pomagac przy plonach
        • kasiaczek181987 Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 11:01
          nie jesteśmy małżeństwem ale chciałam się dowiedzieć jak to będzie w późniejszym
          czasie,gdy tym małżeństwem będziemy.Chciałabym o ile ktoś z was jest teściem/
          teściowa jak to widzicie.

          Szczerze powiem,że ja się nie garnę do obowiązków domowych w nieswoim domu a tym
          bardziej do pracy w gospodarstwie.Ograniczam swoją pomoc do przyniesienia
          czegoś, odniesienia brudnych talerzy i to wszystko... Chciałabym właśnie uniknąć
          takiej sytuacji,że będę tam po prostu pracować- na wsi jest roboty na cały dzień
          a przecież nie powiem nagle: ,,Dobra, to ja idę. "

          • kasiaczek181987 Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 11:03
            ,,Chciałabym o ile ktoś z was jest teściem/ teściowa jak to widzicie."--> miało
            być: chciałabym zapytać o zdanie obecnych tutaj teściów i teściowe
            • kasiaczek181987 Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 13:19
              mam jeszcze jedną wątpliwość.. czy mieszkając blisko teściów pomagalibyście w
              tym gospodarstwie ?

              Prawdopodobnie w przyszłości będę mieszkać jakieś 30 km od nich wiec wiadomo,że
              wizyty będą częstsze..
              • sweet_pink Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 14:01
                Nie pomagałabym.
                Teściowie do mnie do biura nie przyjeżdżają i nie pomaga mi w mojej pracy.

                Co innego, gdy któreś zaniemoże, lub zwyczajnie jest sytuacja losowa, że trzeba
                pomóc. Wtedy oczywiście trzeba pomóc i zamiast wizyty w odwiedziny jest wizyta z
                pomocą.
                Pomaga się wtedy gdy jest potrzeba pomóc, a nie bo się jest i ma się dwie ręce.
                Lub jeśli jest coś za co wypada się odwdzięczyć np teściowa opiekuje się
                wnukiem, to wy pomagacie w jakieś tam ciężkiej rzeczy.

                Należy podchodzić do tego z rozsądkiem. Jak teściowa siedzi w kuchni i dryluje
                wiadra wiśni, to tak zwyczajnie miło jest jak byś siadła obok pogadała i
                podrylowała z nią. Ale np iść kopać kartofle to by była przesada.

                Rozmawiałaś o tym temacie z małżonkiem? Przecież on najlepiej zna swoich
                rodziców, widzi czy im potrzebna pomoc.
    • katiko Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 15:01
      Zgadzam sie z poprzedxniczkami. Pomagaj ale za kazdym razem pytajac. Czyli: Moge
      pomoc? Moge wyjac nakrycia z kredensu?
      Nigdy nie wyjmuj ich sama bez zapytania nawet jesli wiesz gdzie sa. Po pierwsze
      nie wlaz z butami do jej domu. Po drugie traktuj pomoc jako cos co oferujesz a
      nie co im sie nalezy.

      ja zrobilam blad na poczatku bo tu nakrylam do stolu. Zmylam gary. Tu
      pozamiatalam. I malowalam sciany jak byl remont. I teraz mojej tesciowej sie
      wydaje, ze ja to powinnam robic. A wcale nie powinnam. Powinnam chciec
      zaoferowac pomoc i pomoc a nie czuc ze sie tego ode mnnie wymaga.
      • kasiaczek181987 Re: wizyta u teściów- czy pomagacie ? 24.08.10, 15:11
        Tak jak wspomniałam nie jestem jeszcze mężatka ale wszystko wskazuje na to,że z
        tym mężczyzną spędzę resztę życia.Mniejsza z tym. Jeżeli chodzi o mojego
        przyszłego męża to on często w żartach mówi,że na wsi ma się dużo obowiązków,że
        będę pasła jakieś tam zwierzęta ale nie uważa,że mam pomagać- nic nie mówił na
        ten temat ze mogłam pomóc albo coś....Myślę,że to co ewentualnie robię to
        wystarcza ale wiadomo,że chciałabym mieć w miarę poprawne stosunki z teściami (
        nie liczę na wielką miłość - szacunek wystarczy)

        Chciałabym właśnie uniknąć sytuacji w której będę nadgorliwa a potem będzie się
        tego ode mnie wymagało. Tak jak już wspomniałam, nie grzebie nikomu po szafkach
        tylko ewentualnie przynoszę herbatę, coś co już stoi i jest przygotowane-
        szanuję czyjąś prywatność. Dla mnie pomaganie w kopaniu ziemniaków czy tam
        zrywanie jakiś owoców byłoby przesadą..

        Moja niepewność co do stosunku do tesciów wiąże się może też z tym,że tak
        naprawdę ja od nich nic nie oczekuję i nie chciałabym żeby oni oczekiwali czegoś
        wielkiego ode mnie.Daleka jestem od tego,że teściowie mieliby się zajmować
        moimi przyszłymi dziećmi ( jeśli będą chcieli to tak ale nic na siłę- wynajmę
        opiekunkę najwyżej), od tego żeby mi pomagali w domu ponieważ chce i będę sobie
        radzić sama. Moja koleżanka ma podobną sytuację i mówi,że od niej od poczatku
        wszyscy wymagali by pomagała na wsi.Wniosek jest taki,że jak tylko przyjedzie do
        teściów to musi coś robić na gospodarstwie..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja