Do mam dorosłych dzieci....

24.08.10, 21:35
Kobieta (Gosia) ma 2 dorosłych dzieci: syna (Marcin)i córkę (Ola). Syn ułożył sobie życie, ma żonę (Anię), małe dziecko (Kuba), córka natomiast nie może ułozyć sobie życia, jest po rozwodzie, ma 9 letniego syna (Krzysia) w większości wychowanego przez Gosię, kilka związków zakończyło się niepowodzeniem.
Gosia stara się pomagać obu dzieciom, jednak ze względu na trudny charakter córki, jej pomaga częściej. Odkąd synowi urodziło się dziecko, a synowej mama nie interesuje się nią, Gosia stara się pomagać również i syna rodzinie.
Ostatnio Ola i Ania pokłóciły się. Winne były obie. Problem wyszedł od Ani, ale ta przeprosiła Olę, Ola jednak za swoje słowa nie przeprosiła. Ola nigdy nie przeprasza. Gosia stanęła po stronie swojej córki Oli. Ania poczuła się urażona, powiedziała że tym razem nie odpuści Oli. Zaczęła się robić nieprzyjemna atmosfera, choć dotychczas było bardzo dobrze. Ania zwierzała się Gosi, że nie może liczyć na własną mamę, że ją to bardzo boli itp.
Gosia ma zająć się Kubą, jak Ania wróci do pracy, jednak 1-2 razy w tygodniu musi odbierać Krzysia ze szkoły. Ania nie może wyjść wcześniej z pracy, Marcin też (co było jasne od początku), więc Gosia zapytała Ani, czy jej mama nie mogłaby przyjeżdżać na godzinę te 2 razy w tygodniu. Ani po raz kolejny zrobiło się przykro, bo pytanie było poniżej pasa: Ani mama nie przyjeżdża do wnuczka nawet w odwiedziny, wiadomym jest że nie przyjedzie go pilnować.
Czy Gosia jest złośliwa, bo urażono jej córkę, nieważne czy słusznie czy też nie?
Czy Ania powinna znaleźć nianię i podziękować Gosi za pomoc, skoro jeszcze zanim zaczęła opiekować się Kubą, już pojawił się problem? Gosia będzie dostawała pieniądze za opiekę nad Kubą.
    • ursyda Re: Do mam dorosłych dzieci.... 24.08.10, 21:36
      to nowy odcinek Klanu?
      • six_a Re: Do mam dorosłych dzieci.... 24.08.10, 21:39
        ja myślałam, że zadanie tekstowe z matmy.
        • a1ma Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 09:45
          Jak z tymi pociągami - z miasta A do miasta B, nie lubię równań kwadratowych.
    • papapapa.poker.face Re: Do mam dorosłych dzieci.... 24.08.10, 21:38
      napisane jezykiem, akiego zwykle uzywaja auorzy zadan matematycznych,
      zagadek logicznych...
    • patronka.slonka Re: Do mam dorosłych dzieci.... 24.08.10, 21:39
      Ten język jest specjalnie bezosobowy, żebyście spróbowali odpisać w miarę
      obiektywnie.
      Proszę o ocenę sytuacji.
    • berta-live Re: Do mam dorosłych dzieci.... 24.08.10, 21:51
      A czy kobieta Gosia, mniemam, że stara baba, która życie przeżyła, skoro ma
      dorosłe dzieci i całkiem spore wnuki, nie wie, że nie można dawać się wciągać w
      nieswoje konflikty? Ani, że nie można stawać po niczyjej stronie? A niech sobie
      szwagierki i łby pourywają, ich sprawa. Natomiast nie mają prawa nikogo więcej
      wciągać w swoje spory, ani matki, ani teściowej, ani dzieci. I to im trzeba
      asertywnie aczkolwiek dobitnie wyjaśnić. A Gosia jak ma czas i ochotę zajmować
      się wnukami, to niech to robi. I to obydwoma na raz. A jak któraś z zafochanych
      panien będzie miała coś na przeciwko, to niech sobie nianię zatrudni. Postawić
      sprawę jasno i nie wdawać się w żadne dyskusje. W końcu to Gosia robi przysługę
      i Gosia ma prawo stawiać warunki.
    • kobieta_z_polnocy Re: Do mam dorosłych dzieci.... 24.08.10, 22:31
      Coś czuję, że autorka wątku to Ania.

      Cóż, Gosia jest na dzień dzisiejszy obarczona opieką nad dwójką dzieci. jednego
      dnia jedno, drugiego dnia drugie, trochę tego dużo. Na dodatek powszechnym
      raczej jest, że stanie po stronie własnej córki (Oli), nawet jeżeli zdaje sobie
      sprawę, że nie zawsze ma rację. No i Ola nie ma męża do pomocy.

      Odnoszę wrażenie, że zbyt dużo jest na barkach Gosi. Nie uznaję jej pytania za
      złośliwego, a jedynie jako wyraźną dość aluzję, że Gosia nie da sobie rady. Ola
      i Ania (nie wnikając w to kto bardziej) obarczają Gosię ponad miarę. Tym samym
      niezadowolenie Ani należy potraktować jako nieuzasadniony foch.
      • lena575 Re: Do mam dorosłych dzieci.... 24.08.10, 22:45
        Oczywiście,że autorka to Ania.

        Wyobraź sobie, Aniu sytuację gdy choruje wnuczek i nie idzie do
        szkoły. Co wtedy robicie?
        Rozwiążcie sobie sytuację już teraz a nie dopatruj się złosliwości
        ze strony teściowej.
        • patronka.slonka Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 09:37
          lena575 napisała:
          > Wyobraź sobie, Aniu sytuację gdy choruje wnuczek i nie idzie do
          > szkoły. Co wtedy robicie?

          Już raz była taka sytuacja. Gosia chciała zgodnie z umową zostać z Kubą i pomóc
          Ani, ale Ola powiedziała, że nie ma z kim zostawić Krzysia i Gosia musi z nim
          zostać. Gosia spytała o drugich dziadków Krzysia, ale Ola powiedziała, że nie
          będzie ich prosić. I Gosia wybrała Krzysia.
          Gosia wzięła na siebie za wiele, ale Gosia nie umie odmawiać, bywało, że miała w
          domu 3 dzieci do opieki. Poza tym Gosia lubi pomagać i kocha dzieci.
          Ania boi się, że jak zatrudni nianię to Gosia się obrazi, bo dla Kuby
          zrezygnowała z opieki u innego dziecka. Ale sytuacja robi się trudna, bo Gosia
          się nie rozdwoi, a Ola cały czas chętnie zostawia Krzysia u Gosi. Jeśli Krzyś
          się rozchoruje, a Ania będzie już pracować to nie pozwoli, żeby dzieci
          przebywały razem, bo nie chce żeby Kuba się zaraził. A istnieje poważne ryzyko,
          że Gosia nie odmówi Oli....I będzie problem.
          NA początku, jak rozmawiano o opiece, Gosia zapewniała Marcina i Anie, że Krzys
          ma jeszcze drugich dziadków i w razie choroby oni zaopiekują się Krzysiem. Już
          raz życie pokazało, że tak nie jest.
          Czy Ania powinna ryzykować i zostawić dziecko z Gosią, czy "dmuchać na zimne" i
          zatrudnić zawczasu nianię, a Gosię mieć jako pomoc w nagłych wypadkach?
          • a1ma Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 09:48
            > Ania boi się, że jak zatrudni nianię to Gosia się obrazi, bo dla Kuby
            > zrezygnowała z opieki u innego dziecka.

            Czy Ania płaci teściowej za opiekę nad swoim synem?
            • patronka.slonka Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 11:34
              Tak, Ania bedzie placic za opieke. Oczywiscie nie jako pensje, ale w formie "na
              deserki, picie itp", wyjdzie tego z 500 zl.
              • a1ma Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 11:44
                Za opiekę nad tym dzieckiem, z której zrezygnowała teściowa, żeby opiekować się
                wnukiem, też dostawała tylko "na deserki"?
      • papapapa.poker.face Re: Do mam dorosłych dzieci.... 24.08.10, 22:56
        byłaś dobra z matmy :)
    • miss.yossarian Re: Do mam dorosłych dzieci.... 24.08.10, 22:43
      jeśli każdy taki problem zostanie rozdmuchany do rozmiarów tragedii i ciosów
      tępym narzędziem poniżej pasa, a w każdym geście teściowej wyczuwasz złośliwość
      to tak, wynajmij nianię.

      a tak w ogóle to kluczowe zdanie tego postu brzmi:
      "Ania poczuła się urażona,
      > powiedziała że tym razem nie odpuści Oli."
    • gazetowy.mail Re: Do mam dorosłych dzieci.... 24.08.10, 23:57
      Gosia - jest dorosła, swoje dzieci już wychowała, teraz powinna
      zająć się sobą i nie czuć się winnym pomagania dzieciom.
      Marcin - skoro założył rodzinę to razem z Anią powinien się utrzymać
      i wychowywać dziecko.
      Ola - powinna mysleć przed ślubem a jeśli już wyszedł rozwód to
      zapewniam, że z dzieckiem można się utrzymać.
    • a1ma Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 11:47
      Polecam forum emama: forum.gazeta.pl/forum/f,567,emama.html
      Tak będzie z tego wątek na 348 posty, tutaj opieka nad dziećmi vs. teściowa z
      wredną szwagierką w tle wzbudza jakby mniejsze emocje.
    • hildegarda-z-plocka Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 13:40
      no coz, problem jest w moim odczuciu nieco wydumany, bo krzys ma juz 9 lat, to
      duze dziecko i moze sam sie przetransportowac ze szkoly do babci. jesli to zbyt
      daleko jednak, to do wlasnego domu- bo chyba chodzi do jakiejs szkoly w poblizu-
      i wtedy babcia moze zajmowac sie dwojka. a jesli sie nie da, to wynajac opiekunke.

      a jesli chodzi o osobe wysmiewajaca kwote 500zl- podejrzewam, ze gdyby babcia
      powiedziala obcym ludziom, ze jednak dzis nie przyjdzie, bo wnuczek jej choruje,
      a nastepnego dnia tez, bo cos tam cos tam i musi z nim zostac, oraz nie moze
      zajac sie dzieckiem, bo trzeba go odebrac ze szkoly, to nie zarobilaby nazwet
      zlotowki:/
      • sweet_pink Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 13:53
        Hmm.a takiego wynalazku jak świetlice to jeszcze mają?

        Jeśli Gosia umówiła sie z Anią, że będzie dyspozycyjna od godziny x do y w
        zamian za kwotę z, to powinna być, bo Ania od tego uzależniła
        zatrudnienie/niezatrudnienie niani. Ola musi powinna sobie sama poradzić z 9
        letnim synem (świetlica, wzajemne przysługi z mamą kolegi Krzysia, niania, tata).
      • a1ma Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 13:53
        > a jesli chodzi o osobe wysmiewajaca kwote 500zl- podejrzewam, ze gdyby babcia
        > powiedziala obcym ludziom, ze jednak dzis nie przyjdzie, bo wnuczek jej choruje
        > ,
        > a nastepnego dnia tez, bo cos tam cos tam i musi z nim zostac, oraz nie moze
        > zajac sie dzieckiem, bo trzeba go odebrac ze szkoly, to nie zarobilaby nazwet
        > zlotowki:/

        Ja absolutnie nie wyśmiewam kwoty 500 zł!
        Tylko jeśli teściowa wcześniej pracowała zarobkowo jako opiekunka i zrezygnowała
        z tej pracy, żeby opiekować się wnuczkiem, to uważam, że powinna dostać normalną
        pensję, wysokości co najmniej tej poprzedniej.
        Jakie zrywanie się z pracy, bo wnuczek zachorował? Jeśli babcia pracuje, to
        zwolnienie na dziecko biorą rodzice, a nie podrzucają dziecko do babci.
    • 7kobieta Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 14:13
      Moja teściowa opiekowała się 2 wnucząt z różnicą wieku 5 lat bez
      kasy z niczyjej strony w zdrowiu i chorobie i nikt nie czynił z tego
      dramatu czego i wam życzę.
    • tarantinka Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 14:19
      Droga Aniu ! Masz skarb nie teściową, zmiast się fochować weź
      głęboki oddech, zrób ulubiony deser Gosi i ....porozmawiaj. NIe
      rozmawiaj o jej córce - porozmawiaj o organizacji. W żadnym wypadku
      nie neguj tego że teśiowa odbiera krzysia. To jej wybór komu i jak
      pomaga, albo to akceptujesz albo idziesz na udry. Moim zdaniem z
      kobietą, która tyle dla was robi nie warto się kłócić. Powiem
      więcej - nie wciągaj jej w konflikt jaki masz z Olą. To nie jej
      sprawa o co się kłócicie i to gruby nietakt oczekiwać że ona bedzie
      stawać po czyjeś stronie. Tak na marginesie - idę o zakład, że
      małżonek to pewnie ma zdrowsze podejście i nie widzi problemu ;)
    • r_amzuk Re: Do mam dorosłych dzieci.... 25.08.10, 14:32
      Katarzyna postanawia zapowiedzieć Edwardowi, że definitywnie porzuci
      Piotra najpóźniej w kwietniu, jeśli Stefan nie zajmie wyraźnego
      stanowiska w sprawie Urszuli. Jakub decyduje się na rozwód z
      Mateuszem ze względu na miłość Urszuli do Krzysztofa. Józefina
      ponownie odbiera dzici Heleny ze szkoły, na co Piotr reaguje dziką
      awanturą. Teściowa szwagra Romana obiecuje Jakubowi że odsprzeda mu
      siedem i pół kilograma śliw węgierek z przeznaczeniem na przetwory i
      nalewkę. Jakub płacze na ławce i decyduje się wrócić do Joli.
      Jolanta jednak nie odbiera telefonu, gdyż widzi, że to nie ma sensu
      odkąd córka Ani wprowadziła się do mieszkania na trzecim piętrze bez
      podjazdu dla wózka inwalidzkiego. W każdej chwili moze nadejść
      listonosz z rentą Grzegorza, wszyscy czekaja w napięciu.

      A w następnym odcinku: Julian nadal jest nie w porządku, wiszą mu
      spodnie i ślina z kącika ust. Czy ją obetrze? czy podciągnie
      spodnie? Kto ukradł Fiacika Ani? Dlaczego nikt nie rozumie, że
      adopcja Helenki była błędem? Skąd w torebce Krysi wzięły się gumy do
      żucia o smaku mięty pieprzowej? I dlaczego pieprzowej? Emanuela
      całuje zdjęcie Ferdynanda, jak to się skończy?
      • calineczka_777 r_amzuk, dobre. Usmialam sie:-)))))) 25.08.10, 15:34
        r_amzuk napisała:

        > Katarzyna postanawia zapowiedzieć Edwardowi, że definitywnie porzuci
        > Piotra najpóźniej w kwietniu, jeśli Stefan nie zajmie wyraźnego
        > stanowiska w sprawie Urszuli.

        r_amzuk, dobre. Usmialam sie:-))))))
        • lonely.stoner Re: r_amzuk, dobre. Usmialam sie:-)))))) 25.08.10, 21:34
          lo kuzwa,
Inne wątki na temat:
Pełna wersja