fioletowa_kulka
26.08.10, 22:18
Witam wszystkich Forumowiczów!
Być może mój wątek jest nietypowy, jednakże jest dla mnie bardzo
ważny.
Od ponad roku moja najlepsza przyjaciółka spotyka się ze starszym od
siebie o 15 lat facetem.
Gdyby nie był żonaty i "dzieciaty" możliwe, że byłabym w stanie
tolerować taki związek, a raczej układ.
Facet jest lekarzem, a moja przyjaciółka poznała go będąc na praktyce
lekarskiej w szpitalu. Od samego początku wiedziała, że ów pan jest
żonaty, zwłaszcza, że sam jej o tym powiedział. Zaczęło się od
niewinnych rozmów przy kawce..., po czym spędzili ze sobą noc...,
potem kolejną...
Widzę po niej, że gryzie ją sumienie i źle się czuję w roli kochanki,
ale niepokoi mnie fakt, że nie potrafi z nim skończyć, co najgorsze,
że się w nim zakochała...
Publicznie nie pokazują się razem, ale często do siebie dzwonią,
spotykają się i nie koniecznie dla seksu. Wiele rozmawiają o swoich
problemach. Ale pan doktorek zaznacza, że nie planuje niczego zmienić
w swoim życiu, ponieważ to wiązałoby się ze zmianą kobiety, na co nie
jest gotowy...
I właśnie to ostatnie stwierdzenie mnie rozłożyło na łopatki.
Pieszczotki, bajerzenie, ale nic więcej, Maleńka!
Nie wiem jak wybić jej z głowy tego faceta.
Jak można z premedytacją prowadzić podwójne życie i bawić się dwiema
kobietami?!