Romans z 40-latkiem

    • fioletowa_kulka Re: Romans z 40-latkiem 04.09.10, 16:03
      Nie uwierzycie!
      Zadzwoniła dziś do niego, bo mieli się spotkać.
      Jego telefon odebrała jego żona.
      Bez żadnego "Halo", "Słucham" rzuciła: "(jej imię) daj już spokój (jego imię) nie spotka się z Tobą!"

      Okazuje się, że doktorek wszystko powiedział żonie. Oczywiście wersję przekoloryzowaną tak, aby
      nie był winny tylko moja psióła.

      Pewnie zaczniecie wypisywać, że się doigrała, bądź za mała kara ją spotkała...

      Żal mi dziewczyny, bo pokochała faceta, który traktował ją jak rzecz i mało tego na koniec pokazał,
      że potrafi także bez skrupułów zrujnować komuś życie jednym kiwnięciem palca.

      Jeśli już wymierza się karę, powinna być ona sprawiedliwa i dotykać wszystkich, którzy na nią
      zasługują.
      • zawszezabulinka Re: Romans z 40-latkiem 04.09.10, 16:30
        wlasnie dlatego po przeczytaniu takich histori wiem do czego sa mezczyzni
        zdolni i wiem ze on mnie zdradzi predzej czy pozniej
        • fioletowa_kulka Re: Romans z 40-latkiem 04.09.10, 19:40
          Nie bronię koleżanki, bo złego mężczyznę wybrała (żonaty), ale ten facet przeszedł ludzkie pojęcie.
          Zdradzał żonę już nie pierwszy raz, a teraz gdy zobaczył, że dziewczyna się w nim zakochała stała się
          niewygodna, bo oprócz seksu pojawiły się uczucia, a dla takiego faceta to utrata gruntu pod nogami.

          Szkoda, że się nie przyznał co robił z moją koleżanką, tylko powiedział, że owa panna się zakochała po
          jedynym wyjściu na kawę i go zadręcza, a on przecież tak bardzo kocha swoją żonę i nie może pozwolić
          sobie na zdradę...
          • nutka07 Re: Romans z 40-latkiem 04.09.10, 19:52
            Przeciez wiedziala w co sie pakuje i ze on zony nie zostawi.
            Uklad byl jasny.
            Ona spotykajac sie z nim godzila sie na to, wiec nad czym tu dyskutowac.
    • wilma.flintstone Re: Romans z 40-latkiem 04.09.10, 20:07

      No dobrze, ale co tu nietypowego?
    • fioletowa_kulka Re: Romans z 40-latkiem 04.09.10, 20:17
      Mam taką ochotę pójść do jego domu i powiedzieć o wszystkim.
      Może zrobić ze mnie wariatkę, ale jeśli trzeba będzie wykrzyczę to przed jego domem, aby sąsiedzi
      słyszeli.
      Zniszczył życie mojej koleżance.
      Czy zniszczył życie swojej żonie? Hmm... podobno są siebie warci i są ze sobą tylko dla kasy.

      Moja koleżanka dziś o mały włos nie znalazła się na tamtym świecie - zjadła silne leki i zgadnijcie gdzie
      jest.
      Na oddziale pana doktorka, którego na szczęście nie ma dziś w pracy.
      • fioletowa_kulka Re: Romans z 40-latkiem 04.09.10, 20:35
        fioletowa_kulka napisała:

        > Mam taką ochotę pójść do jego domu i powiedzieć o wszystkim.
        > Może zrobić ze mnie wariatkę, ale jeśli trzeba będzie wykrzyczę to przed jego d
        > omem, aby sąsiedzi
        > słyszeli.
        > Zniszczył życie mojej koleżance.
        > Czy zniszczył życie swojej żonie? Hmm... podobno są siebie warci i są ze sobą t
        > ylko dla kasy.
        >
        > Moja koleżanka dziś o mały włos nie znalazła się na tamtym świecie - zjadła sil
        > ne leki i zgadnijcie gdzie
        > jest.
        > Na oddziale pana doktorka, którego na szczęście nie ma dziś w pracy.




        Psychologa pewnie już ma.

    • fioletowa_kulka Re: Romans z 40-latkiem 04.09.10, 22:27
      Nie mogę się pozbierać po tym, co jej zrobił.
      Nie chcę się mścić, ale ten facet musi ponieść konsekwencje.

      Macie jakiś pomysł?
      • nutka07 Re: Romans z 40-latkiem 04.09.10, 22:32
        Lyknij cos i znajdz sobie nowego chlopa.
        • fioletowa_kulka Re: Romans z 40-latkiem 04.09.10, 22:34
          To nie jest ani nie był mój chłop.

          Przeczytaj cały wątek.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja