jesteście "naj" dla waszych menów?

27.08.10, 18:37
adekwatny wątek założyłam już na forum mężczyzna aby poznać ich opinie a teraz
do was drogie Panie: czy uważacie że jesteście "naj" (najseksowniejsze,
najciekawsze, najinteligentniejsze itd. ze wszystkich znanych mu osobiście
kobiet) dla waszych mężczyzn? jeżeli tak to skąd macie tę pewność? a jeżeli
nie to czy uważacie że to naturalne i normalne?
    • alessia27 Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 18:40
      skoro sie ze mna ozenil to chyba jestem NAJ.
    • menk.a Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 18:44
      koseen napisała:

      > adekwatny wątek założyłam już na forum mężczyzna

      Adekwatny byłby, gdyby brzmiał: czy wasi mężczyźni są dla was naj...A ten jest
      co najwyzej nawiązujący lub pogłębiający zagadnienie z tego pierwszego.:>

      Odpowiadając na pytanie z wątku nieadekwatnego do mężczyźnianego: tak, ja jestem
      zawsze naj.:>:>

      psssyt i kto mówi... 'menów'? To odpowiednik babskiego określenia dupy, lachy
      czy innej szprychy:|
      • koseen Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 18:49
        przychylam się do uwagi o złym zastosowaniu słowa "adekwatne" ale co do użycia
        słowa "men" będę obstawać przy swoim bo akurat taki mam nastrój
        "dupciowato-laskowego" traktowania mężczyzn ;)
        • menk.a Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 18:52
          Chłopaki się obrażą. Zobaczysz.:>
    • volga_jasnowidzaca Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 19:07
      A gdzies ostatnio na wyborczej byl artykul o Pongliszu i jakto okropni emigranci zasmiecaja z niechlusjtwa mowe ojczysta.

      Twoje 'men' brzmi gorzej niz wszytkie moje orty razem wziete, niestety.

      Co do meritum - to tak jest i tak byc powinno. Stanowczo wymagam i egzekwuje noszeniE na rekach i uwielbienie:D

      A n powanie, jesli nie widze tego blysku w oczach mojego faceta po roku zanjmosci, to co bedzie po 5-10 latach? Nie szukam przechwalni, nie chce byc niczyja poczekalnia.

      Ale nie spoczywam na laurach, staram sie, nie zaniedbuje, staram sie samej prawic komplemeny i traktowac jego jego jak jedynego faceta wartego zainteresowania. Wiec wymagam ale i oddaje w tej samej walucie:)
    • vandikia Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 19:15
      owszem jestem naj i to najnajnaj
      czy to normalne, to nie wiem za bardzo
      mój mąż nie jest pantoflarzem, z drugiej strony czasami dziwnie się
      zachowuje
      np. dzisiaj jest firmowy wyjazd integracyjny do SPA na 3 dni, a
      ten 'głópi' nie pojechał, żebym się nie denerwowała
      co więcej na zadane mi pytanie, co bym zrobiła na jego miejscu
      powiedziałam, że oczywiście że bym pojechała i że przecież jeżdżę co roku,
      więc nie wiem o co mu chodzi i czemu nie jedzie
      no ale lezy obok i się grzeje, ja bym była na jego miejscu już na masażu

      a w sumie po co Ci ta wiedza? chyba dla każdego normalnego faceta jego
      kobieta będzie tą naj?
      • koseen Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 21:29
        no też tak właśnie myślałam a tu mi mój właśnie oznajmił coś innego :/ i tak
        sobie pomyślałam że może jestem jakaś po...lona ponieważ sprawiło mi to
        przykrość i może to normalne tak jak twierdzi duża część Pań na tym forum
        • 0riana Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 21:43
          Uuuu, wiadomo, ze nie jestesmy naj pod kazdym wzgledem, ale wypowiadanie tej brutalnej prawde partnerce to jednak okrucienstwo.
          • vandikia Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 21:48
            co Wy macie taką niską samoocenę nawet w związku, czyli w relacji z
            najbliższym człowiekiem?
            ja jestem naj i wiem to na pewno i jeszcze mi tylko brakuje, żebym
            postrzegała się inaczej
            jestem najfajniejszą kumpelą, kucharką, kochanką, modelką, no nie ma opcji
            żebym nie była naj
            więcej wiary w siebie
            • 0riana Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 21:59
              Mnie wystarcza bycie najciekawsza kobieta i najlepsza kochanka :-)
              • vandikia Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 22:17
                w takim razie jesteś naj! i sobie nie umniejszaj, :)
            • maitresse.d.un.francais Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 22:22
              co Wy macie taką niską samoocenę nawet w związku, czyli w relacji z
              najbliższym człowiekiem?

              no bez przesady

              jestem świetna pod różnymi względami, ale pod niektórymi jednak nie ;-)

    • ritsuko Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 19:31
      Najciekawsza i najinteligentniejsza na bank, czy najseksowniejsza to nie byłabym
      pewna, ale jestem w ścisłej czołówce :P
      Skąd pewność? Z tym, jak go sobą zaciekawiłam i zafascynowałam to mi sam
      powiedział, a z inteligencją to zna moje wyniki ;). A tym, że jestem dla niego
      seksowna i piękna- okazuje mi to cały czas :)
    • bijatyka Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 19:37
      Nie wiem, czy jestem naj, ale stosunek Romeo do mnie obrazuje ten króciutki filmik:

      www.youtube.com/watch?v=OE9Jh8xwKRw&feature=related
      sorry, mena, musiałam znów wkleić ;)
    • lisy Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 19:42
      A mi się wydaje że to wcale nie az tak często wygląda w ten sposób.
      Np miałam kiedyś kogoś kto nie żyje. Po jakimś czasie zaczęłam się
      spotykać na nowo, każdy następny był dla mnie fajny, może i
      fantastyczny, ale to już nie był ten. Moja sytuacja naturalnie
      wywoływała rozmowy na ten temat, ile razy się kocha, jak mocno się
      kocha itp. Większość moich rozmówców - i to chyba 90% - straciła
      swoją największą miłość (tzn związki się porozpadały) i związała się
      z innymi, już na stałe (np małżeńtwo). Oczywiście ze są związki,
      gdzie on jest dla niej tym jedynym, ona dla niego tą jedyną, ale
      ogromna większość ma partnerów nie najlepszych możliwych tylko
      wystarczająco dobrych. To wcale nie jest gorsze, miłość to miłość. A
      później i tak wkracza proza życia :P
    • tylko_chwilka Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 19:44
      Nie jestem "naj" w sensie ideałem kobiety dla mojego chociaż nie
      daje mi tego odczuć. Tak samo jak on nie jest "naj" jeśli chodzi o
      mój idał faceta. Ale jesteśmy za to najlepszymi przyjaciółmi dla
      siebie, dbamy o siebie i podobamy się sobie, chociaż nie jesteśmy
      dla siebie "naj", a myśle że o to chodzi w związku. Można być
      najpiękniejszą dla swojego chłopa, ale za to totalnie nudną i
      ogólnie nie pasująca charakternie:)
    • nutka07 Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 19:55
      No pewnie. Nawet jak sie masturbuje to mysli o mnie :P
    • 0riana Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 20:07
      najseksowniejsza? - jasne, ze nie
      najinteligentniejsza? - nie sadze
      najciekawsza? - mam nadzieje.

      Oczywiscie, ze to normalne, ze nie jest sie naj pod kazdym wzgledem, przeciez to niemozliwe.
    • wombaciak Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 20:19
      proste że nie. może pod kilkoma względami, ale ogolnie nie ma ideałów. ale mam
      najfajniejsze cycki :] dookolamnie.pl/index.php/2010/08/16/kwestia-biustu/
    • szironna Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 20:24
      obydwoje jesteśmy dla siebie ważni, można to i "naj" nazwać. gdyby było inaczej,
      to byśmy razem nie byli. poza tym mój facet okazuje mi to na wiele sposobów.
    • wioska2009 Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 20:30
      Ja dla mojego jestem NAJ..... ale wiem kogo z naszego otoczenia by zerżnął tak
      samo jak on wie na kogo ja mam chrapke :))) On tak samo jest dla mnie NAJ !!!! :D
    • rzeka.chaosu Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 20:32
      Tzn. to na pierwszym planie? Rzeźba ogrodowa? Bijatyka Zamawiam trzy sztuki! :D:D:D
      • bijatyka Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 21:35
        Chodzi Ci o tę sprzed mojego domku na peryferiach z innego wątku ? To Ursyda robi !
    • skarpetka_szara Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 20:43
      naj naj naj.... najogladalas sie za duzo komedji romantycznych
    • your-ala Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 22:16
      nie nie jesteśmy (nie jestem) "naj" urodziłam bliźniaki i przestałam być naj dla
      swojego męża, moje ciało nigdy nie będzie już takie samo (nie chodzi o wagę ważę
      50 kg) ale o rozstępy i o to , że nie jestem już taka ....no wiecie urodziłam
      "dołem" każe mnie za to brakiem sexu - boli go głowa, jest zmęczony a ja nie
      daję rady ja mam ochotę, poza tym chcę się podobać...gdybym wiedziała nigdy bym
      nie wychodziła za mąż i rodziłą dzieci...mam 33 lata i mam wrażenie że to koniec....
      • ursyda Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 22:18
        takie smutne, że nie wiem co napisać
      • vandikia Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 22:19
        co za niefart
        nie umiecie pogadać? będziecie się karać?
        nie wiem, ostatecznie możliwe jest zaszycie lekkie, nie wiem ile to
        kosztuje ale nie sądzę, żeby to była fortuna. Skoro macie mieć skopane
        życie, chyba warto? A może jemu nie chodzi wcale o to? Może jego dzieci
        zmieniły tak, jak czasem zmieniają kobiety?
    • ursyda Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 27.08.10, 22:17
      ja nie jestem więc postanowiłam uciec razem z jozinem z bazin do
      gródka
    • zimowa.krolowa Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 28.08.10, 22:00
      Ja jestem NAJ. Skąd to wiem? Po pierwsze- bo mój facet mi o tym mówi (od jakichś
      3 lat- wiem, że nie jest to 30, ale perspektywy są niezłe). A po drugie-
      niuanse, jak np. "ok, kocham Cię, pa" na koniec każdej rozmowy telefonicznej,
      umiarkowana zazdrość (to jednak trochę cieszy ;)), sposób, w jaki patrzy na mnie
      (i nie mam tu na myśli maślanych oczu), nasze kłótnie nawet utwierdzają mnie w
      tym, że jestem dla niego naj.
      Wybrał mnie z jakichś powodów.
      I myślę, że lepiej nie mógł trafić ;)
    • pieknazuzanna Re: jesteście "naj" dla waszych menów? 28.08.10, 22:05
      myślałam, ze byłam ale mój mąż mi "podziękował" mimo, ze jestem
      podobno niezła laska, fajna i niegłupia dziwucha :)
      teraz niby się nawrócił ale on już nie jest dla mnie naj, naj... :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja