@@@ Ciaza @@@

28.08.10, 16:26
Sytuacja wyglada tak. Znajoma moja spotykala sie z facetem przez jakis czas
ale to nic na powazne. Ale ona mi tu mowi ze zaczela miec mdlosci, glowa ja
boli, w przeciagu dnia spac jej sie chce. Mowi ze caly czas brala tabletki
(zawsze na czas) ale to roznie bywa z ta chemia doustna. Problem jest tego
typu ze pozegnala sie z nim kilka dni temu. Jezeli okaze sie ze jest w ciazy,
jest gotowa zatrzymac dziecko (za mloda to ona juz nie jest) i wychowywac sama
a co najbardziej mnie zaskoczylo, nie zamierza informowac faceta. Co wy na
to? Co ona powinna zrobic z tym fantem?
    • cafem Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 16:31
      Jej dziecko, jej sprawa (jesli w ogole w tej ciazy jest).

      Prawdopodobnie az do bolu zdaje sobie sprawe, ze tatus odpowiednim
      tatusiem by nie byl i zamierza takowego dziecku oszczedzic.
      A jesli stac ja na samodzielne utrzymanie dziecka - dlaczego nie?
      • alessia27 Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 16:35
        a to chodzi o ciebie czy kolezanke ze sie tak przejmujesz ?
      • jan_hus_na_stosie Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 16:43
        cafem napisała:

        > Jej dziecko, jej sprawa

        ja pie..., ale hipokryzja... ciekawe czy ojciec od którego partnerka domaga
        się alimentów może to samo powiedzieć w sądzie...
        • super_babka Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 16:46
          Ja uwazam ze mezczyzna ma prawo wiedziec ze zostanie ojcem a co z tym fantem
          zrobi to juz jego sprawa.
        • jej_torebka Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 17:01
          dobrze mówisz.
        • policjawkrainieczarow Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 17:07
          > ja pie..., ale hipokryzja... ciekawe czy ojciec od którego partnerka domaga
          > się alimentów może to samo powiedzieć w sądzie...

          zadna normalna, bo dziecko zazwyczaj nie jest "jej", tylko 'ich". Za wyjatkiem
          Marii Zawsze Dziewicy.
      • policjawkrainieczarow Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 17:06
        > A jesli stac ja na samodzielne utrzymanie dziecka - dlaczego nie?

        bo dziecko tez czlowiek i ma prawo do kontaktow z ojcem, z dziadkami, do tego,
        zeby wiedziec, skad pochodzi.
      • ritsuko Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 17:22
        Nie, nie, nie. Nie jej dziecko, tylko ich. I poinformować powinna jak najbardziej
    • jan_hus_na_stosie Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 16:33
      super_babka napisała:

      > Sytuacja wyglada tak. Znajoma moja spotykala sie z facetem przez jakis czas
      > ale to nic na powazne.

      czyli co, bzykała się nie na poważnie tylko na niby?

      > Jezeli okaze sie ze jest w ciazy,
      > jest gotowa zatrzymac dziecko (za mloda to ona juz nie jest) i wychowywac sama
      > a co najbardziej mnie zaskoczylo, nie zamierza informowac faceta.


      zwykłe sku...syństwo
    • superzajaczek Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 16:54
      dziecko MUSI miec ojca
      wyrzadzilaby dziecku okropna krzywde, mialoby jej za zle do konca
      zycia
      nie chce z nim zyc ok ale nie ma prawa do tego by oszukac i ojca i
      dziecko
    • rzeka.chaosu Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 17:28
      Kilka miesięcy temu moi znajomi zastanawiali się czy nie poinformować naszego wspólnego znajomego o tym, że jego była urodziła mu dziecko i pewnie zechce je oddać. Zrezygnowali, ale on i tak się dowiedział. Klimat był taki, że wszyscy łącznie ze mną krytykowali tę dziewczynę, a jemu współczuli.
      Dziś sytuacja się odwróciła. Dziewczyna wychowuje dziecko ze swoją babcią. A nasz znajomy mimo tego, że wie o jego istnieniu nawet go nie widział i widzieć nie chce. Nawet gada że to nie jego. I źle mu życzy, dziecku nie matce, matkę krytykuje, bo nie usunęła. Tyle z plotek.
      Jeśli jest duże ryzyko że ojciec dziecka twojej znajomej zachowa się tak samo to lepiej niech sobie odpuści informowanie go.

      Jeśli nie to warto mu powiedzieć, powinien wiedzieć, nawet jeśli wolałby nie.
      • super_babka Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 17:39
        Z tego co slyszalam na jego temat to on kocha dzieci, sam ma jedno z
        poprzedniego zwiazku (do slubu nie doszlo bo jego ex zdradzila go a dzisiaj jest
        juz zona innego).
        Z tego co kolezanka mowila to pozegnala go bo on dalej zakochany w swojej ex i
        stwierdzila ze szkoda jej czasu na takie bujanie sie z kims kto tylko w gruncie
        rzeczy nie mysli o niej w innych kategoriach.

        Mysle ze zrobila dobrze rozstajac sie z nim bo nie jest jej wart tylko teraz
        jest kwestia dziecka.
      • cafem Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 17:42
        > Jeśli jest duże ryzyko że ojciec dziecka twojej znajomej zachowa
        się tak samo t
        > o lepiej niech sobie odpuści informowanie go.
        >
        > Jeśli nie to warto mu powiedzieć, powinien wiedzieć, nawet jeśli
        wolałby nie.

        Dokladnie to mialam na mysli, odpowiadajac powyzej.
        Ze owa babka prawdopodobnie zdaje sobie sprawe, ze z tatusia jest
        niezle ziolko, bo skoro nie panikuje, nie szaleje, ze usunac trzeba,
        tylko spokojnie decyduje sie urodzic i sama wychowac -
        najprawdopodobniej wie, co robi.
        • policjawkrainieczarow Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 17:56
          > Dokladnie to mialam na mysli, odpowiadajac powyzej.

          znasz jakies dziecko (czy dorosla juz osobe), ktore bylo postawione w takiej
          sytuacji/ ze nie zna rodzonego ojca? nie na zasadzie "tatus byl, tylko nas
          zostawil", tylko "tatusia nie ma"?

          poza tym jest roznica miedzy "niezlym ziolkiem', a kims, kto leczac sie po
          nieudanym zwiazku, probuje z kim innym. Kto nigdy tego nie zrobil i jest pewien,
          ze nie zrobi, niech pierwszy rzuci kamieniem.
          • cafem Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 18:00
            > poza tym jest roznica miedzy "niezlym ziolkiem', a kims, kto leczac
            sie po
            > nieudanym zwiazku, probuje z kim innym. Kto nigdy tego nie zrobil i
            jest pewien
            > ,
            > ze nie zrobi, niech pierwszy rzuci kamieniem.

            Zwroc uwage, ze tego wyjasniajacego posta jeszcze nie bylo na
            tapecie, kiedy pisalam, ze jej dziecko - jej sprawa.

            > znasz jakies dziecko (czy dorosla juz osobe), ktore bylo postawione
            w takiej
            > sytuacji/ ze nie zna rodzonego ojca? nie na zasadzie "tatus byl,
            tylko nas
            > zostawil", tylko "tatusia nie ma"?

            Znam.
            • policjawkrainieczarow Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 18:06
              > Zwroc uwage, ze tego wyjasniajacego posta jeszcze nie bylo na
              > tapecie, kiedy pisalam, ze jej dziecko - jej sprawa.

              nie bylo tez zadnej informacji, z ktorej moznaby wyciagnac, ze facet to ziolko
              czy w ogole ze sam tez bylby zdania, ze to nie jego sprawa.

              > Znam.

              i co wpyte ma? bo wszyscy ci, ktorych ja znam, to desperacko usilowali nawiazac
              kontakty z ojcami. Nierzadko w takich sytuacjach idealizujac ojcow a obwiniajac
              matki.
              • cafem Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 18:16
                > nie bylo tez zadnej informacji, z ktorej moznaby wyciagnac, ze
                facet to ziolko
                > czy w ogole ze sam tez bylby zdania, ze to nie jego sprawa.

                Ale ja tak zalozylam:

                Prawdopodobnie az do bolu zdaje sobie sprawe, ze tatus
                odpowiednim
                tatusiem by nie byl i zamierza takowego dziecku oszczedzic
                .

                > i co wpyte ma? bo wszyscy ci, ktorych ja znam, to desperacko
                usilowali nawiazac
                > kontakty z ojcami. Nierzadko w takich sytuacjach idealizujac ojcow
                a obwiniajac
                > matki.

                Desperacko probowal ojca poznac i poznal. A potem zalowal, ze poznal.


                I prosze, nie spieraj sie ze mna, bo ja swoje zdanie miec moge,
                jakkolwiek ono Ci sie nie podoba i jakkolwiek rozne jest od zdania
                wiekszosci osob wypowiadajacych sie.
                • policjawkrainieczarow Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 18:23
                  ale fakty wygladaja tak:

                  ty se zalozylas, o facecie nei wiedzac, nic a nic, ze dzieco - zupelnei realne
                  (jesli faktycznei jest w ciazy) - dziecko - to sprawa wylacznie tej zupelnie
                  realnej panny, ktorej zupelnie realna kolezanka pyta, realnie, co panna powinna
                  zrobic.

                  A teraz odwroc sytuacje, wyobraz sobie, ze to Ty jestes tym facetem, spotykalas
                  sie z kobieta, nie czujesz sie sku...synem ani ziolkiem, no ale nei zaiskrzylo,
                  kobieta zrywa, a potem okazuje sie, ze jest w ciazy, ale nic ci o tym nie mowi,
                  bo zapytala kolezanki, co ma zrobic, kolezanka zapytala na forum, a tam jakas
                  durna pannica powiedziala jej, ze dziecko to JEJ SPRAWA. W ogole nie pytajac
                  Cie, jak Ty to widzisz.

                  Juz pomijam to, ze dziecko nigdy nie jest "jej", zawsze 'ich", niezaleznie od
                  tego, jaki poglad w tej sprawie masz.
                  • cafem Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 18:28
                    Wciaz uwazam, ze to jej sprawa.
                    Niezaleznie od tego, jak bardzo Ci sie moj poglad nie podoba.
    • berta-live Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 18:09
      A niechże sobie robi co chce. Chyba, że to o Ciebie a nie o koleżankę chodzi. To
      musisz rozważyć wszystkie za i przeciw. Ale jak masz z czego żyć i nie
      zamierzasz się z tym facetem wiązać, to moim zdaniem idiotyczne jest wdawanie
      się z nim w jakieś formalno prawne zależności. Taki ojciec dochodzący to żaden
      ojciec. Więcej z nim kłopotów niż pożytku. Podobnie z takim, który zdecyduje się
      na fikcyjne małżeństwo a potem cała rodzina żyje jak skłóceni współlokatorzy.
      • super_babka Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 18:14
        Chyba nie czytalas poprzdnich wypowiedzi, chodzi tutaj o kogos innego a nie o
        mnie, ja jestem za tym zeby ojciec dziecka byl poinformowany.
      • super_babka Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 18:15
        zgadzam sie z Toba calkowicie w tym co piszesz
    • aeris Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 18:23
      trolll lallaallaa
      • lonely.stoner Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 22:13
        hmm, trzeba by wszelkie za i przeciw, co to za czlowiek konkretnie?? moze do
        bzykania i spotykania sie byl fajny, ale juz do tego zeby jakos wiazac sie z nim
        cale zycie to juz nie - nie mowie o byciu razem, slubie etc tylko o tym ze po
        prostu mieliby to wspolne dziecko. Poza tym ja nie wiem jak to w PL wyglada ale
        na swiecie samotne kobiety moga isc do banku nasienia i zaplodnic sie nasieniem
        dawcy anonimowego, i dziecko tez nie wie kto jest tata?? i jakos to dziala jak
        narazie.
        • lonely.stoner Re: @@@ Ciaza @@@ 28.08.10, 22:18
          rany, odwieczna kwestia sie pojawia tego calego syfu, co by nie mowic to na
          kobiecie zawsze ciazy najwieksza odpowiedzialnosc, facet moze sobie zdecydowac
          odejsc w sina dal, nawet jak ona bedzie juz w 8miesiacu i koniec, najwyzej
          alimenty placil, a matka jednak te 9 miesiecy w ciazy bedzie, potem porod,
          nacinanie/rozrywanie krocza, depresja poporodowa, karmienie piersia, problemy
          finansowe-lokalowe, ktos przy takim malym dziecku musi pomoc (wiem bo widzialam
          znajomych zaraz po porodzie, nie da sie samemu wszystkiego zrobic przy dziecku,
          zwlaszcza jesli kobieta obolala po porodzie) a tatus moze nawet w owym 8
          miesiacy odejsc w sina dal. I dlatego to kobieta powinna podjac ostateczna
          decyzje czy sie decyduje na ciaze czy nie. I na to czy powiadamiac faceta czy nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja