Dodaj do ulubionych

O co chodzi z Obama ireforma sluzby zdrowia w USA?

29.08.10, 23:10
czy ktos wie o co ten rumor? Potrzebuje to wiedziec a jak szukam w
internecie troche sie gubie... dzięki !
Obserwuj wątek
    • berta-live Re: O co chodzi z Obama ireforma sluzby zdrowia w 29.08.10, 23:21
      Chce wprowadzić powszechne obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne dla wszystkich
      obywateli, nawet dla tych, których na to nie stać. I w związku z tym skoro kogoś
      nie stać, to dostanie takowe z pieniędzy podatników, co nie podoba się tymże
      podatnikom. Bo obecnie jest tak, ze ubezpiecza się ten kto chce i ten kto ma na
      to pieniądze. Co powoduje, że ok 30mln Amerykanów nie ma ubezpieczenia i musi
      korzystać z socjalnej służby zdrowia, która ma porównywalną jakość do polskiej
      publicznej. Czyli chamstwo, syf, niedofinansowanie, przedpotopowy standard i
      kilkugodzinne kolejki.
      • policjawkrainieczarow Re: O co chodzi z Obama ireforma sluzby zdrowia w 30.08.10, 06:24
        > Chce wprowadzić

        wprowadzil, tylko to potrwa pare lat zanim wejdzie w zycie

        Bo obecnie jest tak, ze ubezpiecza się ten kto chce i ten kto ma na
        > to pieniądze.

        a co za tym idzie firmy ubezpieczeniowe maja prawo - i robia to na prawo i lewo
        - odmowic ubezpieczenia komus z "preexisting conditions" czyli komus przewlekle
        choremu na przyklad. Chodzi o to, zeby im to uniemozliwic, beda musieli ubezpieczyc.

        Co powoduje, że ok 30mln Amerykanów nie ma ubezpieczenia i musi
        > korzystać z socjalnej służby zdrowia, która ma porównywalną jakość do polskiej
        > publicznej.

        nie calkiem tak, 30 czy wiecej milionow nie ma ubezpieczenia, ale na socjalna
        zalapuja sie tylko ci najbiedniejsi, tacy, co maja zero dochodu. Ci, co
        zarabiaja cokolwiek, ale za malo na polise, po prostu modla sie o zdrowie.
        • berta-live Re: O co chodzi z Obama ireforma sluzby zdrowia w 30.08.10, 07:19
          Firmom ubezpieczeniowym zależy na jak największej liczbie klientów, więc nikomu
          nie odmówią płacenia składek. Problemem może być jedynie wyegzekwowanie
          należnych świadczeń. Poza tym składki najczęściej opłaca pracodawca i jest to
          dodatkowe świadczenie dla pracowników. I to on negocjuje warunki z
          ubezpieczycielem. Co nie zmienia faktu, ze jak ktoś zbyt mocno wyczyścił konto
          ubezpieczyciela, to może się liczyć, że mu podniosą składki. Podobnie jak w
          przypadku ubezpieczenia samochodu. Jak ktoś zaliczył sporo stłuczek i wypadków,
          to nie ma bata, żeby mu nie podnieśli stawek.

          Poza tym wcale nie jest tak źle z dostępem do nawet darmowej służby zdrowia.
          Większość miast ma lokalne programy udzielania pomocy zdrowotnej. To co Obama
          zrobił, to klasyczny marketing, nikomu na dobrą sprawę niepotrzebny. Co najwyżej
          firmy ubezpieczeniowe na tym skorzystają, bo dostaną kasę za te 30mln dotychczas
          nieubezpieczonych.
          Tutaj można sobie coś więcej na ten temat poczytać:
          www.poradniksukces.com/jmainp/index.php?option=com_content&task=view&id=548&Itemid=73
    • soulshunter Re: O co chodzi z Obama ireforma sluzby zdrowia w 30.08.10, 11:47
      Chodzi o to, ze my amerykanie bedziemy teraz co miesiac bulic ch.. wie za co, bo jak przyjdzie co do czego to pewnie w szpitalu i tak trzeba bedzie slono doplacic jak zawsze do tej pory z reszta. Pytanie ktore mnie nurtuje, czy obywatele mieszkajacy po za granicami USA tez maja placic, czy tylko ci pozostajacy pomiedzy oceanami Mexykiem i Canada.
    • skarpetka_szara Re: O co chodzi z Obama ireforma sluzby zdrowia w 30.08.10, 15:17
      Obama chce reformy sluzby zdrowia gdyz zbyt duzo milionow ludzi nie
      jest ubezpieczonych, co czesto najbardziej boli klase srednia ( bo
      biedaki i tak maja darmowe ubezpieczenie za ktore podatnicy placa).

      Teraz tak jest ze ubezpieczenie plani pracodawca, ale przez
      ostatnie lata ubezpieczenia medyczne poszly w gore (co roku
      podwyzszaja sie o ok 20%), co jest wielkim kosztem dla pracodawcow
      i coraz wiecej pozbywa sie tego benefitu.

      A jak ktos chce sobie sam zalatwic ubezpieczenie to niestety placi
      ok $1,000 miesiecznie i w zwyz za JEDNA OSOBE. Pomysl sobie teraz
      ile taki czlowiek musi zarabiac aby ubezpieczyc rodzine? Musi wydac
      ok $3,000 (tak, dolarow) na miesiac, czyli $36,000 rocznie. Wielu
      ludzi nawet tyle nie zarabia w ciagu roku.

      Wiec Obama widzac jak te ubezpieczenia rosna w gore (a prezydenci
      ubezpieczen biora po kilkanascie milionow pencji rocznie), chce dac
      dla ubezpieczen kompetycjie, aby ich ceny zmalaly. Jezeli wiecej
      ludzi bedzie placilo za ubezpieczenie - to bedzie wiecej kasy dla
      firm ubezpieczeniowch, a wtedy teoretycznie te ubezpieczenia
      powinny miec mniejsze koszta.

      Przeciwnicy sie buntuja ze teraz beda placic aby nizsza klasa
      jeszcze bardziej sie rozmnarzala za darmo. Ale ja tak nie uwazam.
      Nizsza klasa i tak ma ubezpieczenie za darmo. Tak czy owak, nie
      jest to perfekcyjny system, ale cos z nim trzba zrobic. U nas w
      firmie przez lata spada jakosc ubezpieczenia, gdyz szef nie chce co
      roku placic 20% wiecej za ubezpieczenia (ktore sa naprawde drogie),
      wiec obcina koszty przez wybieranie coraz to gorszych ubezpieczen.
      Smutne, ale prawdziwe.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka