Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia?

30.08.10, 20:59
Dziewczyny, wypowiedzcie się, proszę w takiej kwestii:

Co robicie w sytuacji, w której macie wrażenie, że jakaś kobieta zbyt często
pojawia się w życiu waszego partnera?

Mój facet ma koleżankę. Miał ją zanim zaczęliśmy być razem.
Od jakiegoś czasu jej obecność budzi mój niepokój, zaczynam robić się czujna,
wręcz wyczulona.

Zaczęło się od tego, że facet pomijał jej osobę opowiadając co np. robił.
Dopiero później wygadywał się, że był w jej towarzystwie.
Mam niejasne, podkreślam niejasne, przeczucie że wybierając się na zakupy do
dużego sklepu z siostrą, spławił mnie kiedy chciałam wybrać się z nim. Dwa dni
później wygadał, że kol. była z nimi.
Nie odbiera od niej przy mnie tel., oddzwania później.
Ona wysyła mu smsy późno w nocy, mam na myśli 1, 2.
Na pytanie o nią, zarzuca mi że go kontroluję, staje się lekko nerwowy.
Rozwija z nią nową firmę, więc spotykają się często. Od dwóch tyg, często
zdarza się mu nie odebrać ode mnie tel. oddzwania po paru godzinach- zaczynam
łapać się na myślach, że nie odbiera jak jest z nią, nie wpadłam jeszcze tylko
na pomysł dlaczego - z tego co wiem, ona wie o moim istnieniu, chociaż nigdy
się nie spotkałyśmy.

Ostatnia sytuacja jest dla mnie niezrozumiała, ale brak zrozumienia może
wynikać z innego myślenia.
Mianowicie mój facet mieszka na wsi, remontuje dom. Ma psa na podwórku, wielką
sukę dobermana.
W piątek stworzył dziwną sytuację, b.nerwową, po której się nie spotkaliśmy.
Widzieliśmy się w sobotę, przyjechał do mnie - mieszkam w innej miejscowości,
zapytałam czy musi wracać na noc do psa. odpowiedział tylko-nie. Czasami tak
jest, że pies biega po podwórku całą noc i dzień, ma stały dostęp do wody i
jedzenia, więc się nie zdziwiłam.
Jednak w niedzielę popołudniu wyraziłam troskę, że pies w sumie jest prawie
dwa dni sam i warto było by podjechać i zobaczyć czy wszystko gra. I tu
niespodzianka - ona, ta kol. nudzi się, więc wzięła psa do siebie na weekend w
piątek, bo mojego faceta i tak nie ma w domu...
Zatkało mnie - po pierwsze nie planowaliśmy żadnego wypadu na weekend, po
drugie kilka razy wspomniałam, że możemy pojechać do niego co spotkało się z
dużym sprzeciwem... On twierdzi że po prostu chciała psa na weekend to jej
dał... Może jestem z rodzaju ciemnogrodu, bo dla mnie to nie jest normalne,
żeby brać psa kolegi na weekend bo się go lubi, a już tym bardziej nie jest
normalne dawać psa komuś bo się nudzi...

To wszystko, plus moje wcześniejsze traumy, powodują, że zaczynam wątpić w
swoja intuicję - tzn, robię z igły widły i doszukuję się na fali niepokoju
historii tam gdzie jej nie ma, czy faktycznie cała sprawa z tą kol. może
budzić niepokój i wątpliwości?
Nie wiem, zaczynam się gubić. Większość spraw to moje domysły, ale qrcze z
czegoś wynikają... Ze strachu i głupoty czy z faktycznych powodów do obaw?
Trochę oliwy do ognia dolała znajoma, która mi mimochodem, na spotkaniu
rzuciła tekst: ty na nią uważaj, bo ona się bardzo kręci wokół twojego faceta.
Uczciwie muszę przyznać, że znajoma jest z tych co z jaszczurki robi
donozaura, więc jej opinia, choć wzbudziła mój niepokój, nie jest w pełni
wiarygodna.

i tak się miotam.
Domyślam się, że cały post jest chaotyczny, więc zadajcie jakieś pytania które
lepiej naświetlą sprawę i napiszcie co o tym myślicie... Może macie jakieś
doświadczenia lub obserwacje i podzielicie się nimi, dacie kilka wskazówek??

Nie mam wątpliwości, że mój facet mnie kocha, ale dopadła mnie myśl, że jego
kol. chce czegoś więcej, a on o tym wie i nic z tym nie robi bo np. mu to
schlebia, podoba się lub coś w tym stylu...
    • vandikia Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 30.08.10, 21:05
      pozwalaj na tą zażyłość dłużej, niedługo w drzwi się nie zmieścisz z
      rogami.
      • claire_fraser Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 30.08.10, 21:15
        Rozumiem, że uważasz, że mam powody do niepokoju?
        kilka razy czytałam na forum, że dziewczyny skarżyły się na nowe dziewczyny
        swoich bliskich kolegów, przyjaciół. narzekały że nowe miłości stawiają
        ograniczenia w strych, dobrych i zażyłych relacjach, które nie miały nic
        wspólnego z relacjami damsko-męskimi...
        • vandikia Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 30.08.10, 21:45
          oczywiście, że Ty tego nie widzisz - dziwię się
          co innego gdy facet ma koleżankę, nawet bliską, sprzed związku
          a co innego gdy ukrywa spotkania z nią przed Tobą, co innego gdy Ty
          dowiadujesz się ostatnia lub nie wiesz o dość istotnych rzeczach, które
          ich łączą
          do tego z opisu koleżanka samotna harpia
          • figgin1 Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 10:25
            Jezu, gdzie z opisu wynika, że koleżanka to samotna harpia? Dla ścislości, tez
            uważam, ze autorka ma powody do niepokoju, ale żadnej samotnej harpii nie
            znalazłam. Może zacytuj?
            • vandikia Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 10:30
              jak dla rozrywki bierze czyjegoś psa na weekend, to samotna raczej
              harpia, bo podkrada, chwile, emocje, faceta, tak wychodzi z opisu
              • figgin1 Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 10:46
                O kurde, nie wiedziałam, że moja mam jest samotną harpią... Ale się z ojcem
                zdziwią jak im powiem...
                • vandikia Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 13:04
                  bywa :)
      • ursyda Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 30.08.10, 21:45
        dokładnie
    • kajakka Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 30.08.10, 21:18
      Mam złe doświadczenia w odpowiadaniu złością czy nerwowością na prosto stawiane
      pytania. Nie wiem, może jest się o co martwić. Nie wiem. I Ciebie nie chcę
      martwić bezpodstawnie.
    • wicehrabia.julian Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 30.08.10, 21:50
      claire_fraser napisała:

      > Nie odbiera od niej przy mnie tel., oddzwania później.
      > Ona wysyła mu smsy późno w nocy, mam na myśli 1, 2.

      ciekawe czy jak złapiesz ją zawieszoną na joysticku twojego faceta będziesz
      dalej to analizować i zastanawiać się nad tym czy może to nie sen, eh ludzie...
    • jej_torebka Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 30.08.10, 21:52
      oczywiście to, co nam przedstawiłaś jest subiektywne i chyba sama zdajesz sobie
      sprawę, że wnioski nasuwające się po przeczytaniu Twojego posta są jednoznaczne
      i niezbyt dla Ciebie korzystne.

      To, co moim zdaniem tutaj szwankuje między Wami, to komunikacja. Nie wyobrażam
      sobie takich niedomówień między mną i moim facetem.

      Jestem sobie w stanie wyobrazić, że to tylko nieporozumienie, ale uważam, że do
      tak szeroko zakrojonych podejrzeń w ogóle nie powinno dojść. Już wcześniej
      powinniście porozmawiać o miejscu tej kobiety w życiu Twojego faceta, o Twoim
      dyskomforcie, itd. Mógłby się wykazać wrażliwością i w jakiś sposób okazać Ci,
      ze to jedynie partnerka do interesów.

      A tak konkretnie,
      moim zdaniem opcje są trzy:
      -albo faktycznie zdradza
      -albo jest wyjątkowo niezręczny, czy też niedojrzały i nie widzi, że sprawia
      wrażenie jakby zdradzał
      -albo nie chce Ciebie niepokoić tą koleżanką i wyjątkowo kulawo próbuje
      zatuszować jej, mimo wszystko niewinną, lecz silną obecność w jego życiu

      ps.: wypowiedź wspomagana średnią dawką alkoholu, więc nie biorę za nią pełnej
      odpowiedzialności.
      • policjawkrainieczarow Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 00:03
        > To, co moim zdaniem tutaj szwankuje między Wami, to komunikacja. Nie wyobrażam
        > sobie takich niedomówień między mną i moim facetem.

        zartujesz, prawda? jesli faktycznie facet kreci (jakikolwiek, nie ten konkretny)
        z druga pania, to to, co szwankuje, to KOMUNIKACJA? jelsiby nie szwankowalo, to
        on by opowiadal swojej damie, znaczy sie, o kazdym bzykaniu, czy jak?
        • jej_torebka Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 11:29
          oczywiscie, że nie. mówię tu o komunikacji tylko w przypadku kiedy facet jednak
          nie ma romansu.
          • policjawkrainieczarow Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 14:51
            > oczywiscie, że nie. mówię tu o komunikacji tylko w przypadku kiedy facet jednak
            > nie ma romansu.

            ale nie wiesz, czy nie ma, wiec nie wiesz, czy akurat komunikacja u nich szwankuje.
    • jane-bond007 Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 30.08.10, 21:54
      z tego co tu opisałaś to nie mam wątpiwości że facet Cie olewa...
    • all.those.yesterdays Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 30.08.10, 23:56
      Mój facet jak poznał taką jedną koleżankę to tylko oznajmił, że takową poznał,
      ale potem też zwykle pomijał ją milczeniem. Na imprezie był ten i tamta, ale o
      koleżance nie wspominał - choć jak się później okazywało - też tam była i się
      świetnie bawili.
      Mówił, że ją lubi, ale tylko tyle i nawet mu się nie podoba.
      Dziś on jest moim eks facetem, a ona jego aktualną dziewczyną.
      Jeśli nie chcesz, żeby Cię własna ślepota i naiwność bolały tak jak mnie, pogoń
      go w pi..zdu.
      Jego zachowanie to niestety schemat z cyklu "to tylko koleżanka".
    • claire_fraser Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 02:27
      Przeczytałam jeszcze raz to co napisałam, po ochłonięciu emocji i nie mam
      wątpliwości, że cała sytuacja mi po prostu nie odpowiada i przeszkadza. Cofam
      pytanie czy to normalne i tp... skoro mi przeszkadza tzn, że nie jest
      normalne... Nie będę ukrywała, ze wasze posty pozwoliły mi też spojrzeć ta temat
      z innej strony...

      To teraz mam nowe pytanie.
      Zależy mi na moim facecie, nie myślę o rozstaniu, chociaż nie wykluczam...

      Czy macie jakieś doświadczenia, swoje, cudze, w jaki sposób podejść do tematu,
      aby sytuację zmienić?

      Z miejsca wykluczam rozmowę szczerą, bo takowa się odbyła.
      Stanowisko faceta jest takie: lubię ją, mamy plany biznesowe, nic między nami
      nie ma, widzę że masz z nią problem więc nie chcę ci robić przykrości/słuchać
      pretensji i tłumaczyć się w nieskończoność z czegoś co nie istnieje... Kupuję to
      tylko do trzeciego przecinka, reszta brzmi dla mnie jak tania wymówka - widzę,
      ze ci przeszkadza, więc będę to robił po cichu... wrrrr....

      Zdecydowanie nie ufam pannie, ale niepokój zalewa mi umysł i nie mam pomysłu co
      z nią zrobić... Może macie sprawdzone patenty na poradzenie sobie z taką panią?

      • sweet_pink Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 10:16
        Ja napisze trzy rady:
        1. zastanów się czy Ty jesteś osobą, która jest w stanie funkcjonować w związku
        z osobą, która ma bliskiego przyjaciela płci odmiennej. Nie każdy to potrafi,
        nie każdy chce takiego związku, nie każdy wierzy w przyjaźń
        damsko-męską...zwyczajnie to nie sytuacja dla każdego, zastanów się czy jest to
        sytuacja dla Ciebie.
        2. oznajmij partnerowi, że brak szczerości, maskowanie, niedomówienia są dla
        Ciebie obrzydliwe (są kłamstwem), bez względu na intencje i że nie będziesz tego
        tolerować. Powiedz, że może zdarzyć Ci się być niezadowoloną gdy usłyszysz
        prawdę, ale gdy będzie nadal stosował sposób niedomówień i mataczenia to mu
        podziękujesz za współpracę (bo na kij Ci facet, który manipuluje prawdą i z
        powodu koleżanki podkopuje fundamenty zaufania w związku)
        3. oznajmij, że chcesz ja poznać...wrogów trzeba trzymać blisko ;)


        Co do reszty to ja mam taką parę przyjaciół wśród znajomych co on jej psy
        niańczy, bo lubi, ma klucze do jej domu itd...a miłości między nimi nie ma bo on
        gejem jest.
        • kasiaczek181987 Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 10:36
          A ja napisze jedną radę : zastanów sie czy chcesz życ w zwiazku gdzie gość
          zachowuje się niedojrzale? Czy on nie mógł normalnie powiedzieć że ona wzięła
          tego psa ? dla mnie to dziwne
        • szironna Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 10:45
          zgadzam się ze sweet pink w 100%
          poza tym dla mnie jedna b. niepokojąca sprawa to krycie kontaków z koleżanką. u mnie zapaliłoby się czerwone światło.

          napiszę coś z własnego podwórka, ale jako rzucenie światła na sprawę, nie jako jedyny wyznacznik. zostałam zdradzona, zaczęło się niestety tak jak u Ciebie. na początku informacja że super koleżanka, potem cisza. sms też przychodziły w nocy, po czasie dowiedziałam się o spotkaniach. oczywiście powiedziałam że mnie to niepokoi, były uspokajał. po ok 3 tygodniach odkryłam że mają romans. niestety nie przewidzisz. są ludzie umiejący zachować normalne relacje i tacy, którzy przekraczają granice.
          p.s. ja swojemu instynktowi wierzę.
      • cupcake77 Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 11:15
        claire_fraser napisała:

        > Czy macie jakieś doświadczenia, swoje, cudze, w jaki sposób podejść
        > do tematu, aby sytuację zmienić?

        Moim zdaniem, powinnaś ją poznać. Zaproś na wspólne wyjście albo spotkanie. Skoro to tylko koleżanka, twój facet nie powinien mieć nic przeciwko by ona się stała również twoją koleżanką. Napewno będzie ci łatwiej wyczuć sytuację.

        Na podobny temat był artykuł w ostatnich WO: www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,8300052,Przyjaciolka_mojego_chlopaka.html
        • karma_dorje Re: Jak ważne jest to dla Ciebie ? 31.08.10, 12:29
          Intuicja się nie myli. Zwykle myli się człowiek próbując odróżnić prawdę od
          złudzeń - głos intuicji od własnych koncepcji. Innymi słowy jest różnica
          pomiędzy tym, jakimi rzeczy są, a tym, jakimi chcemy, żeby były. Jeśli chcesz
          ustalić, jak sprawa wygląda, możesz zatrudnić detektywa, albo sama spróbować
          przyjrzeć się z bliska relacji, jaka nawiązała się między twoim facetem a jego
          nową współpracowniczką. W razie czego pozwoli ci to wcześniej zdecydować, co
          dalej. Fobia powstaje z niepewności, starczy się pozbyć tej ostatniej by
          odzyskać spokój. Dobrze jest też budować zaufanie w związku. Jeśli chcesz, żeby
          Ci zaufał, pierwsza wyciągnij rękę - spróbuj szczerze z nim porozmawiać i
          zobacz, jak się zachowa. Powiedz, żeby Cię teraz nie odtrącał i nie zbywał, nie
          mówił, że przesadzasz. Daj mu do zrozumienia, że to dla Ciebie ważne.
      • stephanie.plum Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 13:49
        ja myślę, że wszystko zależy od tego, na jakim "etapie wtajemniczenia" jest facet. już wyjaśniam, o co mi chodzi. co do tego, że babka jest wampirem emocjonalnym, nie mam wątpliwości.

        otóż, jeśli on świadomie i dobrowolnie brnie w tę znajomość, dopuszczając zdradę, godząc się na nią, a może wręcz ekscytując się tą perspektywą, to sytuacja jest inna, niż jeśli bezmyślnie dał się wkręcić w układ, w którym pociąga go coś nowego i nieznanego, ale on "przecież nic złego nie robi". (zrobi, zrobi, tylko sam o tym jeszcze nie wie, i byłby oburzony, gdyby mu to zasugerować)
        wiem, że to brzmi głupio, ale czasami chyba tak bywa, że facetowi odbierze rozum.
        jeśli byłabym w takiej sytuacji, jak Ty, to przede wszystkim postarałabym się ustalić, na jakim etapie jest facet. zaproszenie "koleżanki" jak najbardziej wchodzi w grę. pomóc może też uważne przyjrzenie się związkowi, jego dynamice. nie wierzę, że jeżeli facet emocjonalnie się od nas oddala, nie wyczujemy tego.
        jeśli z obserwacji wynika, że jest na etapie zauroczenia, ale jeszcze nie podjął decyzji, by za tym zauroczeniem pójść, to ja bym zrobiła tak:
        skupiłabym się na pozytywnych dla nas obojga stronach naszego związku, i starała się je podkreślać, stwarzając odpowiednie sytuacje itp. (n. jeśli uwielbiamy wspólne wycieczki, to na taką go namówić...)
        jednocześnie pracowałabym nad własną niezależnością, tak, żeby pewnie stać na dwóch nogach i nie ulegać panice, że zginę, jeśli będę musiała się z nim rozstać,
        okazywałabym mu otwarcie, że go kocham, i że jest dla mnie ważny, najważniejszy, absolutnie nie nawiązując przy tym do pojawienia się "koleżanki".
        w chwilach smutku poczytałabym sobie taką starą, głupią książkę Chmielewskiej o facetach. rady tam są może i durne, ale dzięki temu można spojrzeć na wszystko z dystansem, choć przez chwilę :)
        • policjawkrainieczarow Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 14:59
          > jeśli z obserwacji wynika, że jest na etapie zauroczenia, ale jeszcze nie podją
          > ł decyzji, by za tym zauroczeniem pójść, to ja bym zrobiła tak:
          > skupiłabym się na pozytywnych dla nas obojga stronach naszego związku, i starał
          > a się je podkreślać, stwarzając odpowiednie sytuacje itp. (n. jeśli uwielbiamy
          > wspólne wycieczki, to na taką go namówić...)

          ech. Zgadzam sie co do meritum, tylko ciut inaczej mbym ujela kwestie
          praktyczna. kazdy facet ma to do siebie, ze jest niebywale, nieprawdopodobnie
          próżny. Jesli legalna apni bedzie go brac na wycieczki, a nielegalna mu bedzie
          szeptac do ucha, jaki to on jest wspanialy i jak to on zasluguje na cos (kogos)
          lepszego, to nie ma takiego pana, ktory pozostalby niewzruszony. Jesli chce sie
          skupic na sobie uwage faceta, to trzeba ja skupic na nim. Koniec kropka. Zadne
          tam "zadbaj nowa fryzure, kolacje przy swiecach, idz na silownie, kup nowy krem
          antycellu" (wiem, ze o tym nie piszesz, ale w 99% przypadkow tak wygladaja
          porady). Po prostu chwal go (oczywiscie za to, co jest warte pochwaly).

          Nie wykluczam, ze Chmielewska tez o tym pisala, nie mam zrodel pod reka :)
          • stephanie.plum Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 15:10
            e, z tego, co pamiętam, to Chmielewska pisała, żeby przeistoczyć się w boginię seksu oraz kuchni, a faceta trzymać na dystans, umiejętnie kusząc owym seksem oraz tłusto karmić.
            rady pewnie raczej niewiele warte, ale kogo nie doprowadza do nerwowej wysypki jej styl, może się przynajmniej pośmiać.
    • niebieski_lisek Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 12:32
      Ja nie w temacie, ale trochę przeszkadza mi jak ktoś używa słów bez związku z
      ich znaczeniem. Za wikipedią:

      Fobia (nowołac. phobia "stany lęku u neuropatów", z gr. φόβος phóbos "strach,
      lęk") - zaburzenie nerwicowe, którego objawem osiowym jest uporczywy lęk przed
      określonymi sytuacjami, zjawiskami lub przedmiotami, związany z unikaniem
      przyczyn go wywołujących i utrudniający funkcjonowanie w społeczeństwie. Fobie
      wywoływane są przez pewne sytuacje lub obiekty zewnętrzne wobec osoby
      przeżywającej lęk, które w praktyce nie są niebezpieczne. Na zaburzenia fobiczne
      cierpi, w mniejszym lub większym stopniu, około 99% ludzi.


      Przykłady fobii to lęk przed zamkniętymi pomieszczeniami, np. windami, przed
      ludźmi, przed zwierzętami, obiektami, sytuacjami społecznymi itd.

      Słowo, którego ci zbrakło to urojenia. Mam nadzieję że nie obrazisz się za tą
      wstawkę.
    • magdamelonek Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 17:46
      Mówisz, że reaguje nerwowo? Skoro jej jeszcze nie poznałaś, może warto
      zaproponować spotkanie we trójkę? Jak on odmówi, to wyraźny znak że coś ukrywa,
      a jak nie to będziesz miała okazję zbadać sytuację "z bliska". Siostra też może
      coś wiedzieć, skoro była z nimi na zakupach itd.
    • jedna_nozka_bardziej Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 18:37
      >Nie odbiera od niej przy mnie tel., oddzwania później.

      Zapytaj go, dlaczego ;)
      I powiedz, że rozmowa tel w Twoim towarzystwie zupełnie Ci nie przeszkadza:)

      >Ona wysyła mu smsy późno w nocy, mam na myśli 1, 2.

      jw., pytałas kiedyś z głupia frant, co to za waZna sprawa, która nie może do rana czekać?

      > Nie mam wątpliwości, że mój facet mnie kocha, ale dopadła mnie myśl, że jego
      > kol. chce czegoś więcej, a on o tym wie i nic z tym nie robi bo np. mu to
      > schlebia, podoba się lub coś w tym stylu...

      Cóż, kobiety też tak robią, ale posiadanie ławki rezerwowych nie służy żadnemu związkowi
    • ultraviolet6 Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 20:25
      Moim zdaniem, jak by nie było - zawsze na początku trzeba
      porozmawiać (wiem wiem, że już to robiliście ale...) najlepiej na
      neutralnym gruncie tzn. jedźcie gdzieś do knajpki, kawiarni,
      najlepiej jakiegoś cichego miejsca. To ma dwa plusy - po pierwsze w
      przypadku jakichś problemów w komunikacji zapobiega sytuacji typu
      wyjście do drugiego pokoju i ostentacyjne trzaśnięcie drzwiami, a po
      drugie - pozwala na dłuższą (trochę może i "wymuszoną" ale to
      nieważne..liczy się efekt) rozmowę w 4 oczy bez zbędnych emocji
      (oczywiście jeśli obydwie osoby nie są mega-cholerykami zdolnymi do
      stworzenia teatrzyku w miejscu publicznym ;) Jeśli koleś coś kręci,
      powinnaś to wyczuć, możesz zastosować metodę podchwytliwych pytań,
      postawić go pod ścianą. Mów o konkretach tzn., że chciałabyś poznać
      tą jego przyjaciółkę wtedy i wtedy, niech zadzwoni do niej i postara
      się umówić. Jeśli będzie się wykręcał, próbuj do skutku (oczywiście
      nie chodzi mi o trajkotanie jak zacięta płyta....wszystko z
      wyczuciem..)
      Przede wszystkim musisz zachować spokój, nie unoś się bo póki co nie
      złapałaś go na niczym więc nie masz powodów do oskarżania go o
      zdradę.

      P.S jak długo jesteście razem?
    • kobieta_z_polnocy Re: Jak rozpoznać np fobię od realnego zagrożenia 31.08.10, 21:15
      Claire, bez względu na to, czy twój facet zdradza, chce zdradzać bądź jest po
      prostu nieporadny, jego zachowanie jest trudne do zaakceptowania i nic dziwnego,
      że budzi u ciebie dyskomfort.

      Natomiast najważniejsze jest pytanie, co ty zamierzasz z tym zrobić.
      Ja bym nie porzucała jeszcze myśli o poważnej rozmowie. Ale takiej NA POWAŻNIE.
      Żeby twój facet dostrzegł, że nie ograniczysz się tylko do "babskiego gadania".

      Tak naprawdę piłeczka jest po twojej stronie. To do ciebie należy podjęcie
      decyzji. Jeżeli facet nadal będzie ignorował twoje uczucia i prośby, to co wtedy
      zrobisz? Albo jakoś będziesz przełykała tę gorzką pigułkę raz po raz, albo
      postawisz sprawę na ostrzu noża. Jakby nie było, twój los jest w twoich rękach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja