On nie chce mieć ze mną dziecka

01.09.10, 16:52
Nie wiem co mam zrobić, nie wiem już tez kogo mam prosić o radę. Jestem z moim
męzem od trzech lat. Przez jakis czas nie myślałam o dzieciach, bo wiadomo
chcieliśmy nacieszyć się sobą, wykończyć mieszkanie i tak dalej. Ale od
jakiegos roku ciagle mu wspominam żebyśmy pomyśleli o dziecku. On to zawsze
jakos zbywał. Przez to między nami troche się psuło, bo w końcu zaczęliśmy się
kłocic. Nie rozumiałam jego argumentów, ze jeszcze za mało zarabiamy, ze
jeszcze mamy czas, bo mi lata lecą mam już 30 na karku. I czuję że jestem
gotowa. Ostatnio zrobiła się z tego straszna awantua, zagroziłam, że odejdę
jeśli tego nie wyjaśnimy sobie bo chcę mieć dzieci i już. Wtedy on mi wypalił
że nie chce mieć ze mna dzieci, bo choruję na astmę, a to choroba dziedziczna,
a on nie chce mieć chorego dziecka. Po porstu wyszłam z domu. To było trzy dni
temu. Rzeczywiście choruję, ale nigdy mu to nie przeszkadzało. Z resztą
całkiem dobrze sobie radzę! Moja mama u której mieszkam nie wie co mi
doradzić. Koleżanki mówią zostaw go. A ja odwlekam powrót do domu bo nie wiem
co temu człowiekowi powiedzieć...
    • devilyn Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 16:55
      Twój mąż to IDIOTA!!!!
      • jan_hus_na_stosie Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 21:26
        dokładnie
    • potworski Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 16:58
      Powiedz swojemu staremu, że ty słyszałaś, że psychoza depresyjno-maniakalna
      również jest dziedziczna i dlatego wolisz mieć dziecko z gumową kaczuszką.
      • real_mayer Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 17:21
        mogę pożyczyć to zdanie?
      • ursyda Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 17:56
        plus tego taki, ze taki potomek sam się może kąpać od małego
        hmmm...
    • jane-bond007 Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 17:05
      ?
    • poraga Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 17:06
      Przecież dziecko zawsze może być chore, może mieć jakąś wadę gentyczną. Mój brat
      ma astmę. Bierze sobie tabletke swojej Monkasty i nie pamieta że jest chory.
      Wróc do domu i porozmawiaj, bo może jednak problem lezy gdzies głebiej. I nie
      podejmuj pochopnych decyzji.
    • lolcia-olcia Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 17:07
      bożesz ty mój strasznie straszna tragedia, zamień model na inny- rokujący
      prokreacyjne zachowania
      • vandikia Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 18:21
        żebyś wiedziała, że straszna, trochę empatii
      • kaska82 Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 16:23
        Nie chce mieć dziecka chorego na astmę? A jak urodziłabyś ciężej chore dziecko (umówmy się, że
        astma to pikuś i da się z nią żyć, przechodziłam przez to i wiem) to też post-factum powie, że "nie
        chce"? On zwyczajnie wydaja się niedojrzały albo szuka wymówek, bo coś tam innego mu nie
        odpowiada. Nie "obgadaliście" tego przed ślubem? Jesteście w ogóle po ślubie? Jak nie to ja bym
        się zawinęła póki formalnie jest to proste. Kwestia chęci posiadania dzieci to nie duperele typu
        dobór firanek w sypialni.
    • ckm1 Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 17:21
      A ja myślę, że on jeszcze nie jest gotowy na potomka tak ogólnie,
      więc wymyślił sobie taki argument zresztą dość żałosny
      jak "astmatyczne dziecko". Na twoim miejscu mocno bym sobie
      przemyślała czy chciałabym robić sobie dzieciaka z facetem
      niedojrzałym do ojcostwa.
    • blueanabella Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 17:23
      Ciekawy sposob myslenia - tak jakby twoja astma w 100% warunkowala
      problemy ze zdrowiem dziecka - zreszta nawet jesli, to uwazam ze
      facetjest gnojkiem. Nie chce miec dzieci bo ich po prostu nie lubi a
      gnojek - bo z twojej choroby robi sobie argument.

      P.S. Moja super-zdrowa siostra poczela ze swoim super-zdrowym mezem
      super-zdrowie i super szybko rozwijajace sie dziecko, a nastepne
      dziecko urodzilo sie z krytyczna wada serca. I nie jest to niczyja
      wina, ani zasluga zadnych chorob jej badz meza, po prostu wada
      rozwojowa. Nikt, nawet 100% zdrowe osoby nie moze miec gwarancji ze
      dziecko urodzi sie zdrowe. Tym mniejszy sens ma rozumowanie w druga
      strone. Skoro on astmy nie ma, szansa jest pewnie na poziomie 80% ze
      dziecko miec jej nie bedzie.
      • zawszezabulinka Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 17:25
        zapytaj sie bez krzykow i bez wyzwisk czy chce miec w ogole dziecko czy poprostu
        nie jest gotowy. normalny i inteligentny czlowiek odpowie na takie pytanie :D
    • tarantinka Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 17:28
      nie chce mieć dzieci, albo nie chce być z tobą i niechęć do ojcostwa
      to tego objaw, tak czy siak czas na jego ruch.
    • bijatyka Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 17:38
      Wtedy on mi wypalił że nie chce mieć ze mna dzieci, bo choruję na astmę, a to
      choroba dziedziczna, a on nie chce mieć chorego dziecka


      Wróć do domu i daj mu dokończyć. Na pewno zna inne możliwości wyjścia z
      sytuacji. Niech je przedstawi. Surogatka ? Adopcja ? Zdrada ? Odejście od Ciebie ?
      Ty też mu przedstaw swoje alternatywy. Nie zapomnij o możliwości zapłodnienia
      przez niestrachliwego, rozsądnego mężczyznę !
    • madame_zuzu Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 18:09
      szkoda ze kwestii dzieci nie obgadaliscie przed slubem. Szkoda ze
      dopiero teraz objawil sie przaśny buraczany charakter pana meża.
      wyjasnijcie sbobie dokladnie i na spokojnie te sprawy. Jesli facet
      nie chce w ogole dzieci to kopnij go soczyscie z czuba w dupala i
      niech sie buja.
    • vandikia Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 18:19
      jeśli astma jest faktycznym powodem, to możesz go uspokoić, że na 99%
      dziecko jej nie odziedziczy, bo astma pojawia się w co 2 pokoleniu, czyli
      może mieć ją ewentualnie Twój wnuczek lub wnuczka, wtedy medycyna może
      mieć już sposób na to albo świata może nie być :)
      jego podejście jest niepoważne i brzmi jak wymówka, chorób jest cała masa
      i dziecko może mieć każdą, cywilizacyjne nowotwory, depresje prowadzące do
      samobójstw, plus rozboje, większa agresja.. to jest całe zło ale jesli się
      żyje złem, to się nie ma życia, trzeba żyć mimo wszystko

      może on jednak nie jest jeszcze gotowy i szuka wymówki? rozumiem Ciebie,
      że czas leci ale rozumiem też jego, bo mój mąż od dawna naciska na
      dziecko, a ja od niedawna jestem gotowa
      • alpepe Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 21:57
        jakieś naukowe dowody na tę astmę w co drugim pokoleniu, czy tylko bredzenie
        humanistki?
        • vandikia Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 11:40
          info od lekarzy płockich, moja babcia była chora na astmę od 30 r życia, zmarła 3 lata temu, a my(wnuki) byliśmy
          dość regularnie zapraszani na badania w związku z taka tezą
          jak chcesz inne dowody, to sobie poszukaj
    • super_babka Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 18:21
      Powinniscie powaznie porozmawiac na temat dzieci, waszej przyslosci, waszych
      oczekiwan. Jezeli okaze sie ze kazdy bedzie mial inne poglady to macie dwa
      wyjscia, czyli albo kompromis albo rozejscie sie-czym predzej tym lepiej bo
      jestescie w takim wieku ze jeszcze mozecie ulozyc sobie zycie na nowo. Bez
      sensu sa te wasze klotnie. A twoje fochy wedlug mnie sa niepotrzebne.
    • diabel.lancucki Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 21:13
      Jeżeli chcesz mieć dzieci a on nie - powód nieistotny - to trzeba się rozstać. w
      takich sprawach nie ma kompromisu, albo wóz, albo przewóz, niestety.
      • lonely.stoner Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 21:23
        to jest chyba sciema roku- Astma to taka choroba z ktora sie nie da zyc!
        chyba musisz meza zmienic.
    • princess_yo_yo Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 21:21
      ale dlaczego chcesz miec dziecko z takim burakiem? twoj maz ma
      ewidentnie wybrakowane geny i nie tylko, bleh.
    • alajna85 Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 21:27
      Podstawowe pytanie - czy nie rozmawialiście o tym przed ślubem?
      • lalka-on-line Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 21:51
        wymyslil se idiota powod-masz racje on nie chce miec dziecka Z
        TOBA ,a czy wogole to juz dyskusyjne-moze jakas dziunie dopasc i
        zrobic jej dzieciaka i nagle sie okaze najwiekszym tatuskiem na
        swiecie,nie takie rzeczy bywaly,czego ci nie zycze zreszta
    • menk.a Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 21:56
      Inne twory to chociaż dla przyzwoitości pojawiają się w swoich watkach. Lekcje
      odrabiasz czy co?:>
    • paco_lopez Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 01.09.10, 23:15
      niesty ale dzisiejsi trzydziestolatkowie to bardzo często leniwe
      próżne syte niedojrzałe debilątka. jeżeli rozmawia z toba i marszczy
      czoło wysokie i łyse to odstrzel go dla dobra wspólnego. przyszłośc
      ludzi najbardziej zależy od mądrości matek.
    • nothing.at.all Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 08:35
      Już niektórzy to napisali, więc tylko powtórze. Twój mąż jest
      idiotą, skoro takie powód sprawia, że rezyngnuje z dziecka.

      Wróć do domu i wytłumacz mu, że to nie ma znaczenia. I zabierz do
      lekarza, który też mu wytłumaczy, że z tym da się żyć, nawet jak
      dziecko będzie miało.
      • scibor3 Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 09:59
        Twój przypadek potwierdza, że da sie nawet żyć bez mózgu. Tylko co to za życie?
    • milenijna.zmora Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 09:46
      Przepraszam, że się nie odzywałam, ale jednak wybrałam się wczoraj do domu, trochę za wasza namową i namową mojej mamy, by nie przedłużać milczenia. Na spokojnie zapytałam go żeby mi powiedział o co chodzi i co z tym zrobimy. Jestem taka zmęczona, bo żylismy z moją choroba tyle lat, więc on wie na czym ona polega, ale mimo to zaproponowałam że pojde z nim do mojej lekarki, ze mu wytłumaczy co i jak itd. ale on nie chce twardo obstaje przy swoim ze powinniśmy być odpowiedzialni, ze to egoizm w stosunku do dziecka, które skazujemy na chorobe!!! Opadły mi rece. Powiedziałam ze niech w takim razie zaproponuje cos rozsądnego. Powiedzial ze możemy pomyśleć o adopcji. To chore, chcę mieć dziecko, swoje dziecko, bo mogę i czuje ze jestem gotowa. Powiedzialam ze potrzebujemy czasu i wróciłam do mamy na noc. Jeszcze nigdy nie mialam takiej pustki w glowie, co zrobic dalej. Waczyc o niego isc z nim do psychologa czy poddac się, nie mieć dziecka, czy odejść...
      • krolowa_karo Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 10:02
        dla mnie adopcja wiąże się z dużo większym ryzykiem. Nie tylko nie wiadomo kim byli rodzice, ale też nigdy się nie
        dowiesz co matka dziecka robiła w czasie ciąży. A ma to naprawdę ogromny wpływ na rozwój dziecka.

        Współczuję Ci bardzo. Nie wiem co bym zrobiła w takiej sytuacji.Wydaje się to naprawdę absurdalne. Najpierw
        myślałam jak inne dziewczyny z forum - że Twój mąż w ogóle nie chce mieć dzieci. Nie umie się do tego przyznać
        więc zwala winę na Ciebie. Teraz zastanawiam się że może sam wie o swojej jakiejś chorobie, której nie chce
        przekazywać. Jego wytłumaczenie astmą wydaje się tak głupie, że aż niemożliwe...
        Bałabym się mieć dzieci, gdyby wiele osób w mojej rodzinie miało raka, albo jakieś choroby psychiczne. Ale żeby
        astmę?
        Może niech trochę poczyta o genetyce i przenoszeniu chorób.
        Tutaj: abcastma.pl/czy-astma-jest-dziedziczna
        napisali że ryzyko wynosi jakieś 30%, a można je jeszcze minimalizować.

        Spróbuj jeszcze z nim pogadać. Boję się tylko, że facet już się tak zaciął w tym swoim postanowieniu, że nie będzie
        chciał się już przekonać.
        • nothing.at.all Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 11:31
          Spróbuj go namówić na wizytę u lekarza aby on wytłumaczył jak to jest z astmą, że to wcale nie znaczy, że dziecko
          odziedziczy.
          Ja nie ryzykowałabym adocpji, jeśli mogłabym mieć swoje dziecko.
          • agngrz Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 15:52
            > Ja nie ryzykowałabym adocpji, jeśli mogłabym mieć swoje dziecko.

            Popieram.
    • kadfael Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 12:51
      Ja jestem jak najdalsza od doradzania i sama stosowania czegoś takiego, tj. rozstanie zamiast próby rozwiązania
      konfliktów małżeńskich. Ale gdyby mój własny mąż nie chciał mieć ze mna dziecka odeszłabym i znalazła takiego,
      który to dziecko ze mną by chciał.
      A pomijając już wszystkieinne aspekty - jeśli braliście ślub kościelny - uświadom męzowi, że wasze małżeństwo jest
      nieważne w obliczu tego, co mówi.
      • ankh_morkpork Zaraz... Jesteś dostatecznie dobra na żonę, 02.09.10, 13:30
        ale na matkę jego dzieci to już nie bardzo? Gotować, prać, sprząta, dawać d... to OK, ale wspólne dzieci to już za wysokie progi na Twoje nogi?

        Jeśli wiedział o Twojej astmie przed ślubem i mu nie przeszkadzała, a teraz używa jej jako argumentu na nie, to się naprawdę poważnie zastanów, czy bycie jego żoną jest dla Ciebie WAŻNIEJSZE niż bycie matką. Jak nie dojdziecie do porozumenia, to z czegoś będziesz musiała zrezygnować: albo z męża, albo macieżyństwa. Chyba że lubisz żyć w takim "rozdarciu".
    • demodee Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 13:03
      Doskonale rozumiem Twojego męża, też uważam, że powoływanie na świat dziecka, jeśli jest 30% szans, że urodzi
      się z chorobą dziedziczną to nieodpowiedzialność.

      A jesteś pewna, że nie ustaliliście tego wcześniej? A może on to samo mówił Ci przed ślubem, tylko myślałaś, że po
      ślubie "on się zmieni" i zechce być ojcem? I to był powód, a nie meble i samochód, że do tej pory nie macie dzieci?
      • krolowa_karo Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 13:43
        A wiesz jakie choroby w sobie nosisz? Albo Twój partner? Wiesz jakie geny macie "uśpione" a
        mogą się aktywować w następnym pokoleniu?
        30% populacji ma nowotwory o podłożu genetycznym.
        60% populacji ma inne choroby genetyczne (wrodzone, przewlekłe na starość itp).

        Może lepiej więc w ogóle nie mieć dzieci? Skoro na 60% będzie miało w przyszłości jakąś np.
        chorobę przewlekłą odziedziczoną po mamusi lub tatusiu?

        Nie popadajmy w paranoje.

        Dane na podstawie artykułu
        Kliniczne możliwości terapii genowej - M. Connor, Institute of Medical Genetics, School ofCIinical
        Medicine, Yorkhill, Glasgow, UK
        • demodee Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 13:52
          Jeśli do mnie piszesz, królowo, to tak, wiem o jednej chorobie dziedzicznej, którą w sobie noszę. Dlatego, kiedy w
          podstawówce dowiedziałam się o chorobach dziedzicznych, to postanowiłam, że nie będę miała dzieci. I nie mam.

          Potępiam ludzi, którzy decydują się na własne dzieci wiedząc, że te mogą urodzić się chore albo zachorować w
          przyszłości i przekazać swoją chorobę dalej. Uważam, że nie powinni mieć dzieci. Ja nie mam i żyję.
          • krolowa_karo Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 14:49
            szybko byśmy wymarli gdyby każdy był taki jak Ty. Tak jak napisałam wcześniej - prawie każdy ma
            jakąś chorobę, którą może przekazać. Czasami może się ona pojawić w późniejszym wieku, lub być
            niezdiagnozowana, może też posiadać geny które przy niezbyt szczęśliwym zbiegu okoliczności
            "aktywują" chorobę u dziecka, mimo że rodzice sami jej nie posiadają.

            Wszystko zależy oczywiście od choroby. Są choroby, które rzeczywiście powinny dyskwalifikować w
            kwestii dalszego rozmnażania - np trisomia 21 (tzw daun).

            Wiesz gdzie postawić granicę? Rozumiem, że astma dyskwalifikuje. A opryszczka, halluksy, albo
            daltonizm, żylaki? Nie wiem na co jesteś chora. Każdy dokonuje własnych wyborów. Ale nie
            potępiajmy tak szybko ludzi. Naprawdę. Bo nigdy nie wiadomo co się zdarzy. Dziecko zdrowych
            rodziców może być chore i odwrotnie - chorych zdrowe. Nikt nikomu nie zagwarantuje że urodzi
            mu się zdrowe dziecko. Skoro mam halluksy i rozstępy to też byś mnie potępiła? Choroba jak każda
            inna.

            Wiele osób z astmą w ogóle nie odczuwa na dolegliwości z nią związanych. Żyją i są szczęśliwi.
            • demodee Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 15:28
              > szybko byśmy wymarli gdyby każdy był taki jak Ty.

              Może byśmy wymarli, a może bylibyśmy (jako gatunek) lepszej jakości?

              > Wszystko zależy oczywiście od choroby. Są choroby, które rzeczywiście powinny dyskwalifikować
              w kwestii dalszego rozmnażania - np trisomia 21 (tzw daun). Wiesz gdzie postawić granicę?
              Rozumiem, że astma dyskwalifikuje. A opryszczka, halluksy, albo daltonizm, żylaki?

              No właśnie – być może to rodzice stawiają tę granicę? Autorka wątku uważa, że astma nie
              dyskwalifikuje do rozmnażania, jej mąż uważa, że jednak dyskwalifikuje. Dlaczego większość potępia
              męża, nie autorkę wątku?

              > Wiele osób z astmą w ogóle nie odczuwa na dolegliwości z nią związanych. Żyją i są szczęśliwi.

              Jeśli chorzy na astmę nie odczuwają dolegliwości astmatycznych, to jak można ich nazwać chorymi
              na astmę? A że są szczęśliwi? To dobrze, tylko, że ludzie z trisomia też są pogodni i szczęśliwi. A
              jednak im odbierasz prawo do posiadania potomstwa. Więc chyba zadowolenie z życia to nie jest
              dobry argument do oceny, czy dana choroba (dys)kwalifikuje czy nie.
              • krolowa_karo Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 16:03
                > No właśnie – być może to rodzice stawiają tę granicę? Autorka wątku uważa, że astma nie
                > dyskwalifikuje do rozmnażania, jej mąż uważa, że jednak dyskwalifikuje. Dlaczego większość
                potępia
                > męża, nie autorkę wątku?

                Czemu ty potępiasz autorkę wątku skoro chwilę później mówisz że to jej (jako rodzica) wybór? nikt
                by nie potępiał męża, gdyby żeniąc się z nią powiedział otwarcie, że nie chce mieć z nią dzieci ze
                względu na chorobę genetyczną. Z tego co wiemy nic takiego nie miało miejsca. Dlatego jest
                potępiany, a przynajmniej krytykowany - za to że wcześniej nie było go stać na szczerość wobec
                partnerki.

                > Jeśli chorzy na astmę nie odczuwają dolegliwości astmatycznych, to jak można ich nazwać
                chorymi

                Logika dość ryzykowna. Jak ktoś ma opryszczkę, ale dba o siebie, używa jakichś tam kremików i nie
                wyskakują mu pryszcze to znaczy że nie jest chory? A zaczyna być chory dopiero jak kremik mu się
                skończy?
                Podobnie jest z astmą. Jeśli nie jesteś jakimś hardcorowym przypadkiem to uważając na niektóre
                rzeczy nie odczuwasz dolegliwości. Możesz uprawiać sporty itd.

                Trisomia 21 wiąże się nie tylko z niskim IQ (najczęściej do 75, a czasem sięgającym zaledwie 30), ale
                też z poważnym ryzykiem wielu innych wad rozwojowych np. serca, białaczki, czy padaczki.
                Niskie IQ i niedorozwój umysłowy powoduje że takie osoby nie zawsze są w stanie same się np.
                ubrać. Czyli do końca życia są skazane na czyjąś pomoc. Oprócz tego dzieci osób z zespołem downa
                (na szczęście niewiele jest takich przypadków) mogą być obarczone nie tylko Downem, ale
                dodatkowo wieloma innymi wadami np. narządów wewnętrznych. Ciężko oczekiwać od kogoś kto z
                trudem sam się ubiera, żeby zajął się jeszcze dzieckiem.

                Nadal uważasz że to to samo co astma?

                Ze stwierdzeniem że osoby z astmą są szczęśliwe chodziło mi bardziej o to że astma ich nie
                ogranicza. Mogą żyć, pracować, mieć dzieci, bawić się, uprawiać sporty. Nie są też upośledzeni
                intelektualnie itd. Dlaczego więc traktować tę chorobę jako dyskryminującą do posiadania dzieci?

                Nadal nie powiedziałaś gdzie stawiasz granicę. Jaka choroba, albo jakie cechy choroby powodują że
                potępiasz kogoś że chce mieć dzieci. Czym się różnią rozstępy albo żylaki od astmy?
    • lady.godiva Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 13:16
      Ale burak!
      Ja bym się poważnie zastanowiła czy chcę mieć dziecko z takim facetem.
    • megi1973 Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 13:51
      to nie rozmawialiście o tym przed ślubem??? a w zasadzie-jak sobie wyobrażasz ciążę przy braniu
      leków na astmę? a jak dziecko faktycznie urodzi się chore?
    • volga_jasnowidzaca Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 14:03
      Bardzo Ci wpsolczuje, jednak - za innymi forumowiczmi zapytuje - czy
      rozmawialisci o tym przed slubem? Jesli tak - to jakie bylo jego stanowsko?

      Moj szosty zmysl mowi, ze on chyba zaczyna dochodzic do wniosku ze nie jestes
      kobieta jego zycia tak wogole. I syptomy bede sie tylo nasilaly, az rozwod.

      Wiem, ze jestem kobieta i mam inne spojzenie na zycie, ale nie mam parcia na
      dzieci, wiec podchodze do tego racjonalnie (chyba;-). Moj facet ma cukrzyce
      tyou 1 czyli wordzona, ryzyko dziedziczenia - 20%. I owszem, zaprzata mi to
      glowe, czy to fair narazac moje dziecko na te bardzo upirdliwa i skracajaca
      zycie chorobe.

      Ale natychnisat potem mysle sobie, ze w pakiecie dostanie (oby, oby;-)
      analityczny mozg i nadprzecietne zdolnosci matematyczne polaczene z
      uzdolninimai plastycznymi i muzycznymi, lojalnego i kochjacego tate, zabwnego
      i opiekunczego, ktory ngfdy sie nie nie niecierpliwi, kiedy kogos czegos uczy,
      ktory swoim bliskim nieba przychylil' i tym podbne rzeczy, ktore sprawiaja ze
      milosc moja przemienia go w najlepszego ojca ever.


      To jest moj przyklad przytoczony po to abys sie zastanowila sie czemu Twoj maz
      nie ma podobnego toku myslowego 'ryzyko astmy, ale za to najwspanialsza matka i
      kobieta na swiecie...'

      Szkoda czasu na partnerow dal ktorych nie jestesmy naj, naj.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja