On nie chce mieć ze mną dziecka

    • kookardka Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 14:03
      Rozumiem, iż twój mąz uważa, że adoptowane dziecko będzie wolne od chorób dziedzicznych ?
      A słuchaj, może on wie, że nie może mieć dzieci ?
    • mahadeva Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 14:16
      wydaje sie, ze sprawe posiadania dziecka ustala sie przed slubem
      w Twoim przypadku na pewno nie chodzi tylko o tą astmę
    • wacikowa Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 14:51
      Ale nad czym Ty się zastanawiasz? Po co Ci tak mąż? Z Tobą nie chce dzieci ale
      z inną pewnie chętnie?
      Palant jakich mało.
    • sid.leniwiec Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 15:50
      No rzeczywiście, trzydziestka na karku to ostatni dzwonek, no heloł!

      A z postawą pana jest coś nie tak, imo coś kreci.
      • kasiaczek181987 Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 16:57
        wydaje mi się,że on po prostu nie chce mieć dzieci. Obojęnie czy byloby zdrowe
        czy chore. Postaw sprawe jasno,że chcesz miec dziecko. a tak w ogole... nie
        rozmawialiście nigdy na temat dzieci ? troche dziwne,ze dopiero teraz to wyszlo
    • aurelia-k Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 16:36
      Po pierwsze zadaj sobie pytanie, czy Ty chcesz dziecka, które może rozwinąć astmę. Wiesz, co to znaczy mieć astmę i czy umiesz z mężem rozważyć, co jeśli dziecko astmę rozwinie. Ja się nie dziwię, że się boi (choć myślę też, że to tylko jeden z powodów, dla których nie chce dziecka). Ja mam astmę. Od 6 r. ż. Mój ojciec miał astmę. Przez pierwszych 6 lat były ciągłe przeziębienia, potem, po pierwszym ataku duszności koszmar. Przez lata. Do 12 r. ż. 4x w tyg w szpitalu na zastrzyku. Często docierałam tam już nieprzytomna. Są tacy szczęśliwcy, co biorą Monkastę i z górki. Ja okazałam się lekooporna, z ciężką, nieustabilizowaną astmą. Od 6 r. ż. na sterydach i nie tych wziewnych, tylko na Encortonie w ogromnych dawkach, bo nic innego nie działało. I byłam naprawdę dobrze leczona. Płacę za to dzisiaj. Wielokrotne pobyty w szpitalach i sanatoriach. Alergia na wszystko, astma oskrzelowa, astma wysiłkowa. Dziś na ogół lepiej, ale zdarzają mi się zapaści, stany zagrożenia życia. Mam 31 lat i wydolnośc oddechową 40%. Najgorsze jest to, że jak się długo choruje to się nie czuje duszności (choć zdrowym to się może wydać nieprawdopodobne jestem tak zaadaptowana, że nie czuję, co jest ryzykiem). Życie z przewlekłą chorobą nie jest łatwe - leki na astmę mogą wpływać na stany depresyjne np... Poza tym niektóre leki, głównie kortykosteroidy uszkadzają płód w pierwszym trymestrze. Ja bez tych leków nie mogę żyć, nawet na tydzień nie mogę odstawić. U części osób astma ma sporą część psychosomatyczną, tu większa nadzieja - można podleczyć dobrą, długą psychoterapią. Ale słabość narządu zostaje. Ciężko być dzieckiem z astmą. Ale nigdy nie wiesz, czy będzie, czy nie, lekka, czy ciężka. Nie wiem, jaka jest Twoja sytuacja, czy bierzesz też leki uszkadzające płód, czy będziesz mogła urodzić, czy z góry cc... Widziałam niemowlaki duszące się, mimo, że znam z autopsji był to przerażający widok. Nie dziwię się mężowi. Trzeba nie tylko przyklepywać, że debil, że znajduje sobie przykrywki, ale zrozumieć jego lęki. Widział Twój napad duszności, wiózł Cię do szpitala, wzywał karetkę? Rozważcie to razem, to wasza wspólna "wina", że nie rozmawialiście wcześniej, nie tylko jego. Ja nie decyduję się na dziecko między innymi z tego powodu. Ty masz prawo do dowolnej decyzji, ale ON nie jest Tobą. Powodzenia.
      • ckm1 Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 18:53
        Dobrze że opisałaś swój przypadek aurelio, ja np. jako laik w kwestii astmy wiele się dowiedziałam.
    • enith Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 16:57
      Nie wiemy, z jak ciężką astmą zmaga się autorka wątku. Przypadek mojej przedpiśczyni (Aurelia) jest ciężki i większość ludzi z astmą nigdy takich jazd nie doświadczy. Ja sama mam astmę od 7 roku życia, choć NIKT w mojej rodzinie na tą przypadłość nie cierpiał. Do 20 r. ż. moja astma była beznadziejnie kontrolowana: zaliczyłam wstrząs anafilaktyczny trzy razy, z czego raz prawie przeniosłam się na tamten świat. Po tym incydencie rodzice zabrali mnie do specjalisty w Rabce, dostałam leki przeciwzapalne, odstawiłam używane od dekady steroidy wziewne, a dziś, mając 31 lat mam 100% wydolności oddechowej i jedyny lek, jaki biorę, to pochodna Zyrtecu (Xyzal) by zapobiec wysypce i swędzeniu skóry. Z astmą da się żyć - znam setki ludzi, którzy prowadzą absolutnie normalne życie z różnym nasileniem astmy. Leki obecnie dostępne są naprawdę niesamowite, nie to, co kiedyś, gdy z braku laku ładowało się w pacjenta sterydy.
      A co do adopcji to spytaj męża, jak mu się uśmiecha dziecko ćpunki czy alkoholiczki czy schizofreniczki. Nie ma ŻADNEJ gwarancji, że adoptowany maluch będzie okazem zdrowia, bo guzik wiedzieć będziecie o matce, ojcu i ich obciążeniach genetycznych, że o nałogach nie wspomnę.
      Jeśli mąż stanowczo odmawia posiadania dzieci, choć przed ślubem doskonale wiedział o twoim schorzeniu, zawsze możesz unieważnić małżeństwo (jeśli nie znajdziecie jakiegoś kompromisu, choć nie bardzo widzę szansę takowego).
    • sabriel Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 18:11
      Kolejna, która będzie się oszukiwać. Nie widzisz, że on nie chce w ogóle mieć z
      tobą dziecka, a astma to jedynie dobry wykręt.
      Albo pan sam zmieni zdanie ( a na to się nie zanosi z tego co napisałaś) albo
      rozstanie.
    • milenijna.zmora Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 19:48
      Planowaliśmy mieć rodzinę, po prostu nie od razu. Ale tak, mówił mi o dzieciach, tylko wspólnie ustaliliśmy, że nie od razu. Pytałam co się zmieniło. On powiedział, że przez lata poznał moją chorobę i to dlatego i nie chce mieć dziecka które będzie skazane na leki cale życie.

      Jak każdy astmatyk mam lepsze i gorsze okresy. Ale leki mi pomagają z tym żyć. Z niektórych waszych wypowiedzi wynika, że on ma rację. Nigdy nie myślałam że chęć posiadania dziecka to egoizm, nawet jeśli jest się chorym. Im dłużej o tym myślę widzę tylko dwa rozwiązania. Odejdę i postaram ułożyć sobie życie tak, by jeszcze mieć szanse na rodzinę i dziecko, albo zostanę z nim i nie będziemy mieć dzieci. Nie mogłabym adoptować wiedząc że mogę mieć swoje. Przy tym adoptowanym myślałabym tylko o tym własnym, które mogłabym mieć, a nie mam. Nie potrafiłabym.
    • tully.makker Re: On nie chce mieć ze mną dziecka 02.09.10, 19:56
      O kurde, a ja mam astme i dwoje dzieci, prawdziwy potwor ze mnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja