saltnpepa
02.09.10, 12:32
Kłócimy się co chwila o jakieś bzdury. Ja płaczę, on wychodzi trzaskając drzwiami... i tak w kółko. Jak akurat się nie
żremy, to jest wielka ilość i poczucie, że strasznie dobrze nam razem. Ale potem znowu coś idzie nie tak i zaczyna się
stres. Czy da się nie kłócić ze swoim facetem?