Wasi faceci tez tak robią....???

02.09.10, 16:58
... Zrzędzą, marudzą, jęczą.... bo: kupiłyście sobie jakiś nowy ciuch,
kosmetyk... ? (ale za swoje pieniądze)

Ja muszę wszystko ukrywać... aby nie słuchać jego narzekań. Muszę kłamać że
coś kosztowało mniej... to trochę dziwne...? a może normalne... i takich
kobiet jak ja jest więcej niż myślę:)

    • kasiaczek181987 Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 16:59
      mój nie.. to moje pieniądze i ja je zarabiam. Ja go nie rozliczam i on mnie też
      z tym że nie mieszkamy razem, nie mamy wspolnych wydatkow
      • doral2 Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 17:12
        mój mąż jest zawsze informowany o moich zakupach ciuchowo-butowych i wymagana
        jest od niego natychmiastowa opinia.
        cena go nie interesuje. ja zawiaduję domowym budżetem.
    • stephanie.plum Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 17:14
      mój czasem sobie ze mnie niecnie dworuje, zwłaszcza wtedy, gdy przyłapie mnie na ukradkowym wpychaniu nowego ciuszka na dno szafy.

      a najczęściej, kiedy coś sobie kupię, wyraża smutek i żal, że do sklepów udałam się bez niego, bo lubi patrzeć jak wybieram i mierzę ubrania.
      zboczeniec? :D

      ukrywam głównie zakupy wygodnych workowatych portek, bo nie lubi, kiedy w takich chodzę, i uważa, że już mam ich w szafie o wiele za dużo...
      • jej_torebka Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 17:38
        > a najczęściej, kiedy coś sobie kupię, wyraża smutek i żal, że do sklepów udałam
        > się bez niego, bo lubi patrzeć jak wybieram i mierzę ubrania.
        > zboczeniec? :D

        jesteś pewna, że to facet? tak w 100%? ;)
        • stephanie.plum Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:11
          hm, używane skarpetki przechowuje na dzień następny, gustownie powieszone na oparciu krzesła, i hoduje piwne brzuszysko, więc chyba tak...? ;D
    • hotally nie rozumiem- po co? 02.09.10, 17:35
      Po co ukrywać, udawać, oszukiwać, że czegoś się nie kupiło, że coś kosztuje mniej?
      Sorry, ale nauczyłaś go tego swoim zachowaniem. Gdyby był przyzwyczajony, że co
      jakiś czas potrzebujesz nowych kosmetyków, ubrań, a czasami masz taki kaprys,
      leczysz chandrę itp. to by nie miał pretensji i nie robił wyrzutów, że to tyle
      kosztuje.
      Moja koleżanka miała swojego, który tez robił takie wyrzuty. Tzn raz zrobił, bo
      powiedziała mu, że jeśli chce kobietę, która się tanio ubiera, to mógł sobie
      znalezc żonę z kasy tesco (nie ubliżając kasjerkom).
    • all.those.yesterdays Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:02
      Nie, to nie jest normalne.
      to jest obrzydliwe, a Twój facet jest pewnie zwykłym sknerą.
      Wejdź na wątek Najbardziej skąpy facet - ranking.
      Tam poczytasz historie dziewczyn, których faceci rozliczali z ICH pieniędzy,
      marudzili, narzekali- za drogie, a po co Ci to, a w Żabce jest taniej itp..
      Po ślubie żałowali nie tylko sobie i żonie ale i nawet dziecku nie chcieli dać
      na kurs angielskiego albo na buty, bo po co, jak "zaraz wyrośnie".
      Ale sknery dzielą się na 2 typy:
      1. żałuje innym, ale sobie nie żałuje wcale.
      2. ten, co żałuje nie tylko sobie, a nawet pieniędzy innych.

      Twój facet jak widać to typ nr 2. W obu przypadkach - nieuleczalne.

      Przygotuj się, że jak będzie go stać nawet na wakacje w Hong-Kongu to i tak
      pojedziesz z nim pod namiot w Bieszczady z paprykażem szczecińskim i konserwą,
      bo będzie mu szkoda kasy na jedzenie w schronisku.

      Lepiej zwiewaj.
      • belli_sima Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:08
        Mój mąż nigdy nic nie mówi, gdy coś sobie kupuję. A nawet jakby cieszy się, że dzięki temu będę
        wyglądać ładniej, bardziej elegancko itp. Poważnie, nie żartuję.
    • l.george.l Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:09
      Wręcz przeciwnie, bo wiemy, że zadowolona, odprężona żona to gwarancja upojnej
      nocy. Udane zakupy, wizyta u fryzjera, kolacja i butelka czerwonego wina to
      sprawdzone chwyty na doskonały nastrój - przypuszczam - każdej kobiety.
      • joshuatree78 Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:15
        jak milo sie pochwalic:)moj sie cieszy, i zastanawia sie jak ja to robie, ze nie lubiac robic ciuchowych
        zakupow, wynajduje (wg.nas) fajne ciuchy za grosiki!:)nie jestem niewolnica marek etc.:)jedyne na co
        wydaje wieksza kase to rzeczy typu buty, kurtki typu trekking, mountain etc:)
    • aneta-skarpeta Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:17
      mój nie stęka i nic nie mówi jak sobie kupuję cokolwiek

      czasem zanizam ceny, ale to dlatego, że mam wyrzuty sumienia i wiem, że wydałąm za dzuo

      nie ma pretensji również gdy wydaje jego pieniadze. tzn u nas bardzo szybko zniknął ten podział.
      wszystko jest nasze;)
    • eat.clitoristwood Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:23
      Rozumiem, że to jedynie "facet", nie mąż bo w małżeństwie nie ma stricte "własnych" pieniędzy.
      • wioska2009 Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:35
        moj tez czasem marudzi a jak jestesmy w sklepie i pokazuje mu jakas bluzke np
        pudrowy roz i ostatnio kupilam tunike w takim kolorze to twierdzi ze taka juz
        ostatnio kupilam, co z tego ze inny fason ;]
      • vandikia Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 19:14
        jak to w małżeństwie nie ma własnych pieniędzy? w moim małżeństwie są i od ponad 5 lat świetnie się
        ten układ sprawdza
        razem łożymy na dom ale i wydajemy kasę na przyjemności nie mówiąc sobie o tym, czasami coś tam
        zaniżamy, ukrywamy ale to tolerujemy
        generalnie przez ok 3,5 roku nie wiedziałam ile zarabia mój mąż i on nie wiedział ile ja zarabiam i
        bylo ok
        • eat.clitoristwood Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 19:23
          vandikia napisała:
          > jak to w małżeństwie nie ma własnych pieniędzy? (...)

          To było do mnie?
          Zresztą i tak odpowiem.
          Napisałem "stricte" własnych, nie w znaczeniu, że pieniądze wrzuca się do wspólnej tuby na cukier i
          wybiera tylko na chleb, kartofle i na Święta.
          W takim sensie, że przy przeciętnych dochodach oboje są odpowiedzialni za budżet domowy. Więc
          można zrozumieć pretensje jednej ze stron, kiedy druga kupuje sobie zabawkę kiedy np. pod
          drzwiami stoi komornik.
          • vandikia Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 19:47
            ale to jest sytuacja podbramkowa
            ja jestem zdania, że wychodząc za mąż czy żeniąc się nie stajemy się z automatu osobami bez własnej
            woli, każdy powinien zachować jakąś automonię, wtedy będzie szczęśliwy i będzie cały czas jednostką
            sprawnie funkcjonującą w społeczeństwie, mającą zdanie i nie muszącą o wszystko pytać drugiej strony

            a w drastycznych przypadkach, gdy małżeństwo się rozpada, to nagle jedna osoba nie zostaje z
            niczym, jest w stanie się dźwignąć i jakoś iść do przodu, a na własne oczy widziałam przypadki, które
            po 10-15 latach małżeństwa przy wspólnym budżecie, który sprowadzał się właśnie do kategorycznego
            spowiadania się z wydatków, nie mogły odnaleźć się w rzeczywistości porozwodowej czy
            poseparacyjnej i gdyby nie dobra wola ludzi postronnych nie poradziłyby sobie
            • marguyu Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 21:43
              Od poczatku samo sie przyjelo w naszym malzenstwie, ze to ja zarzadzam budzetem, bo dzieki
              nienormowanemu czasu pracy, to ja robie zakupy i zajmuje sie oplatami. Takze od poczatku mamy
              wspolne konto. Swiadoma tego, ze kazde z nas ma wlasne wydatki podliczylam +/- przychody oraz
              rozchody i to co zostalo podzielilam na cztery. W ten sposob 1/2 reszty idzia na oszczednosciowe
              konto kazdego z nas (czyli po 1/4); nastepne dwie cwiartki, to limit miesieczny tego co kazde
              wydaje na wlasny uzytek.

              Jest jasne jak slonce, ze kazdy pracujacy dorosly czlowiek ma prawo do wydawania zarobionych
              pieniedzy... w granicach zdrowego rozsadku. W koncu malzenstwo to mala jednostka budzetowa
              jak kazda inna i trzeba tym budzetem zarzadzac. A gdyu kazdy ciagnie w swoja strone to czesto
              wszystko rozpada sie wlasnie z powodu pieniedzy i tekstow: nie siadaj na mojej kanapie, nie pij
              kawy z mojego serwisu itp.
              No i jest jeszcze kwestia zaufania. Jesli wlasnymaz nie ma do mnie zaufania, to kto, do cholery, ma
              miec?
    • hermina1984 Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:35
      bożżżż,skoro facet Ci zrzędzi i marudzi,a Ciebie to wkurza....to po co z nim
      jesteś???Ja nie wiem,ale czasem mam wrażenie,że niektóre baby to się na siłę
      unieszczęśliwiają będąc w takich związkach....ale sorry zapomniałam-nie ważne
      jaki facet,ale ,żeby był....masakra :/
      • wacikowa Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 03.09.10, 11:01
        Amen :)
    • kopx Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:51
      Jakiś dziwny :)

      Ja tam lubię jak Kobieta wydaje pieniądze na ciuchy. A już swoje to tym bardziej :)

      No chyba, że cierpisz na nieuleczalny zakupoholizm i rzeczywiście wydajesz za
      swoje, ale cała resztę (mieszkanie, jedzenie , dzieci, samochody , itp ) opłaca
      twój facet i mu już np nie starcza na jego przyjemności.

      Ale jeżeli marudzi dla zasady, to głup jakiś. Kobieta zmienna jest, a nowe
      ciuchy jej w tym pomagaja :)

      Ale przygotuj się. Facet im starszy to marudzi i jęczy jeszcze bardziej.

    • piekna.i.wyrafinowana Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:54
      nie, ja mam swoja wypłatę tylko na własne wydatki(nieraz sponsoruje jakies
      wyjazdy), za jego kase zyjemy... i powiem Ci mój mąż dodatkowo jak wyjdziemy do
      miasta kupuje mi jakieś ubrania, biżuterię... mnie czasem głupio bo nie mogę sie
      odwdzięczyć bo przepuściłam swoją wypłatę, no ale jemu to sprawia przyjemność...
    • mason_i_cyklista Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 18:59
      znam ludzi, którzy proszą o wpisanie niższej ceny na paragonie w rowerowym;)
    • skarpetka_szara Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 19:02
      W ZYCIU !!!!

    • ind-ja Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 19:08
      no dziwne,moze twoj chlopak to podrecznikowy przyklad skapca poczytaj warto
      forum.gazeta.pl/forum/w,528,72618380,0,Najbardziej_skapy_facet_ranking_.html
    • vandikia Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 19:09
      heh czasem kłamię ale ja przeginam w kwestii kosmetyków i ciuchów
      nawet nie chodzi o ilość, bo na zakupy chodze rzadko ale chodzi o cenę
    • kiira_korpi Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 19:19
      Mój MMŻ nie zrzędzi, nie marudzi, ale profilaktycznie staram się nie pokazywać mu za dużo moich
      nowych ubrań, a na pewno nie wszystkie naraz;).
      A jak pyta, czy to nowe? - to zaprzeczam - no skąd, trzy lata temu kupione!:-)
      Ja faktycznie sporo wydaję na ubrania, jakieś 2 tys. na kwartał, ale zamiast wdrażać system
      oszczędnościowy, wolę wdrożyć system zwiększania zarobków. Ostatnio przekonałam do tego
      pomysłu szefową, to chyba musi być ten mój urok osobisty;)
    • kora3 nie i jestem w szoku nt 02.09.10, 19:23

      • kiira_korpi Re: nie i jestem w szoku nt 02.09.10, 19:27
        Kora, jak ja Cię dawno nie widziałam! Ostatnio nawet myślałam, że pewnie obraziłaś się na forum;)
        • kora3 :) hej 03.09.10, 09:43
          nie , nie obraziłam się, skadże:)
          ja mam fazy pisania na róznych forach, albo czasem na żadnych :)
          • hermina1984 Re: :) hej 03.09.10, 11:17
            ooooo Siostra :) miło Cię znowu widzieć :)
    • rzeka.chaosu Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 19:44
      Nie, nic mu do moich pieniędzy i moich zakupów.
      • lonely.stoner Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 02.09.10, 21:16
        moj to jak juz cos to sie podsmiewa, a juz najbardziej jak otwieram rano szafe i
        mowie ze nie mam sie w co ubrac a ubrania mi sie z niej 'wyspuja', no ale ja
        naprawde nie mam sie w co ubrac!!! a najczesciej mnie zacheca zebym sobie kupila
        cos ladnego, i nie kreci nosem na kase.
    • brzydal-is-me Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 03.09.10, 08:18
      Tak, to bardzo normalne.

      Wróżę wam długi i cudowny związek. A jak masz doświadczenie w ukrywaniu nowych
      rzeczy to przyda ci się na pewno to w przyszłości.

      Tu ukryjesz nową bluzkę, tutaj limo.
    • tomelanka Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 03.09.10, 08:26
      tylko jak widzi kolejna torebke, ale tu nie chodzi o kase, tylko o ich ilość :P
      ale ja to zlewam :) ja mu marudze jak znów kupuje coś związane z łowieniem ryb,
      ale dla równowagi on to zlewa :) i wszyscy są zadowoleni :)
    • nothing.at.all Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 03.09.10, 09:26
      Skoro to ja zarobiłam te pieniądze to mam prawo je wydać. Ale nie mieszkamy razem. Zatem mój
      mnie nie rozlicza.
    • poecia1 Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 03.09.10, 09:41
      My razem robimy ciuchowe zakupy, i to na ogół ja muszę chłodzić zapędy kupienia sto dwudziestej
      sióstej pary butów.
    • sumire Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 03.09.10, 09:54
      nie. przeciwnie nawet, jeśli mam być szczera...
    • trypel myślałem że bedzie o sikaniu do zlewu 03.09.10, 09:54
      a tu takie nudy :(
      • mala_mee Re: myślałem że bedzie o sikaniu do zlewu 03.09.10, 11:13
        Może sikać i do zlewu. To On pakuje zmywarkę :)))
    • madame_zuzu Re: Wasi faceci tez tak robią....??? 03.09.10, 09:56
      Mój mąż nie marudzi na żaden nowy zakup. Wyraża li i jedynie swój zachwyt, lub jego brak nad
      zakupami:P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja