A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami

03.09.10, 02:01

Nie mowie ze kazdy taki jest, ale wlasnie ogladam taki show gdzie ludzie randkuja duzo starszych
partnerow, i musze powiedziec ze te zwiazki wcale nie sa takie piekne.

Dziewczyna 26letnia np ma duzo energji, ciagle chce gdzies wychodzic, ale facet mysli tylko swojej
pracy i seksie z nia. Ona powiedziala: Czuje jakbym zyla jego zyciem. I mysle ze zbyt czesto jest to
prawdziwe. Faceci np 20 lat starsi mysla ze sa madrzejsi od swoich partnerek, wiec caly czas je
pouczaja, mysla ze tak jak oni zyja jest najlepsze. Rowniez maja juz swoje zwyczaje, i to druga osoba
musi sie przystosowac do nich. Pieniadze sa czesto karta przetargowa. Taka dziewczyna jest bardzo
samotna w takim zyciu, bo nie moze uzywac zycia, wiele zeczy ktore chcialaby robic - sa zabronione.

W dodatku tacy faceci oczekuja np aby kobieta im gotowala, zajmowala sie domem, a wiadomo ze
dziewczyny w tym wieku wcale o tym nie mysla.

tak naprawde jest to smutne....
    • berta-live Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 02:15
      A Łapicka podobno ani nie sprząta, ani nie gotuje ani nawet zakupów nie robi.
    • raohszana Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 02:41
      Ale zaraz, jak to: "> samotna w takim zyciu, bo nie moze uzywac zycia, wiele
      zeczy ktore chcialaby ro
      > bic - sa zabronione"? Dlaczego stawiasz dziewczynę, dorosłą, której ktoś [ i
      nie jest to ustawodawca ] czegoś zabrania? Chce to robi, chyba nie? Założenie,
      że jak się ma ileś tam starszego partnera to się mu trzeba podporządkować jak
      ojcu, jest nieco na wyrost, moim zdaniem.
      A jeśli kartą przetargową jest kasa - to to jest układ, a nie żaden związek.
      • skarpetka_szara Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 02:48

        mowie tylko to co widzialam i slyszalam, i widzac zwiazek z bliska zupelnilam opinie.

        Po prostu starszy facet latwiej moze zmanipulowac, uksztaltowac mlodsza osobe, ulepic tak jak mu sie
        podoba i nie pozwolic aby wlasnym tepem doszla do tego kim jest.

        I taka dziewczyna nie moze sie wyszalec.
        Rowiez mowila: Bylam w zwiazku ze starszymi mezczyznami od 16 roku zycia, wiem jak jest, Nie
        jestem az taka glupia jak on mysli....

        po prostu widzac taka pare na ulicy nie myslimy o tym jak naprawde jest.... a czesto nie jest za
        kolorowo.
        • raohszana Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 02:55
          Wiesz no, 25 lat to już nie taki zupełny szczawik z tej dziewczyny - owszem, nie
          jest może najdojrzalsza, ale coś tam chyba przeżyła i nie jest nią tak łatwo
          manipulować jak 16-tką, nie ma co demonizować.
          Inna kwestia, że jeżeli kobieta jest głupia i daje sobą rządzić, to nie ma
          znaczenia czy chłop ma 20.30 czy 50 lat, bo każdy będzie mógł ją wmanipulować we
          wszystko.
    • skarpetka_szara duzo... (tak wiem), N/T 03.09.10, 02:49

    • enith Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 06:36
      Pitu pitu... Nie ma reguły. Mnie ustawiać próbował partner parę lat starszy, a mąż 15 prawie lat starszy NIGDY tego nie robił. Imprez nie lubię, o seksie z mężem myślę równie często, jak on o seksie ze mną. Gotujemy i sprzątamy razem. Mąż mi NIGDY niczego nie zabronił. Dziewczyna wzięła sobie po prostu dupiastego faceta i zwala kiepszczyznę w związku na partnera wiek, zamiast poszukać kogoś normalnego. I to jak najbardziej jest smutne.
      • enith Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 06:39
        A manipulować to można nastką, a nie kobietą dobijającą powoli trzydziestki, chyba, że jest głupia i naiwna, wtedy będzie jej można wciskać kit nawet w jesieni jej życia.
        • skarpetka_szara Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 15:40
          Przeciez pisalam ze nie wszyscy tak maja (w pierwszym zdaniu)

          Nie wiem, uwazam ze zawsze przy troche starszych partnerach jest ta wyzszosc starszego. Np,
          Jak jestem w towarzystwie starszego o 15 lat kolegi troszke inaczej sie zachowuje niz z
          rowiesnikami. Ale to dlatego ze facet duzo przezyl, ma wiecej doswiadczenia zyciowego, o wiele
          wiecej niz ja.... a to przez wiek, bo moze ja za 15 lat tez bede miala tyle doswiadczen. A to tylko
          kolega - dodaj do tego milosc i latwo pozna zostac zmanipulowanym.
        • mumia_ramzesa Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 15:58
          enith napisała:

          > A manipulować to można nastką, a nie kobietą dobijającą powoli trzydziestki, ch
          > yba, że jest głupia i naiwna

          Jestes pewna, ze Toba nie mozna manipulowac? Jak ktos jest w tym dobry to nawet
          sie nie zorientujesz.
    • figgin1 Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 07:50
      Kurde, albo ja jestem ślepa, albo my jesteśmy nie typowi, albo ta teoria to
      jakiś bulszit. Jestem z dużo starszym facetem. Jeździmy na różne imprezy,
      koncerty i wyjazdy. Nie zauważam, żeby mnie terroryzował czy czegokolwiek
      zabraniał. Kasa nigdy nie byla kartą przetargową, może dlatego, że jak się
      poznaliśmy wiodło mi sie nieźle a jemu fatalnie. Kury domowej też nie chce ze
      mnie robić, wręcz przeciwnie.
      • skarpetka_szara Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 15:41
        Please, przeczytaj pierwsze zdanie mojego watku!
    • poecia1 Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 15:55
      Nie rozumiem po co się zagłębiasz w związki innych ludzi. I co Cię interesuje czy jakaś anonimowa
      panna jest szczęśliwa z rówieśnikiem czy nieszczęśliwa z dużo starszym facetem. Poza tym nie
      demonizowałabym wieku, wszelkie problemy są kwestią charakteru nie wieku. Ludzie aż tak bardzo
      się nie zmieniają, oczywiście dochodzą doświadczenia i mogą się zmienić priorytety, ale jak ktoś w
      wieku lat 20 stu był marudzącym kanapowym leniwcem to w wieku 50 najpewniej też taki będzie.
      • skarpetka_szara Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 16:04

        Uwazam ze sie mylisz. Ja w wieku 20 lat bylam wystraszona swiata dziewczyna, ktora
        kompletnie nie wiedziala jak ten swiat dziala. O asertywnosci nie slyszalam, nadal w pewnych
        kwestjiach "balam sie co ludzie pomysla", chyba bylam wtedy jeszcze katolikiem, i wazne bylo dla
        mnie aby ludzie byli ze mnie zadowoleni, aby sie na mnie nie gniewali.

        Lata 20ste byly dla mnie przemiana z dziewczynki w kobiete. Jest to bardzo trudny process, i
        latwo wtedy namacic kobiecie w glowie. A starszy czlowiek, ktory jest naszym autorytetem,
        podziwiamy jego kariere, to ze stac go aby nas zabral w fajne miejsce itd... moze to zrobic z
        wieksza latwoscia niz rownolatek.
        • poecia1 Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 22:15
          Też przeszłam taką przemianę w wieku lat 18-20, ale tutaj jest mowa o 26 latce. To już powinna
          być ukształtowana, samodzielna zarabiająca na siebie kobieta, a nie naiwny podlotek. Poza tym w
          wieku dwudziestu kilku lat też można mieć spory bagaż życiowych doświadczeń. Po prostu
          uważam, że ludzie powinni dopierać się temperamentem, a nie wiekiem.
      • skarpetka_szara Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 16:05
        a interesuje mnie pozycie innych bo to moje hobby. W ogole wszystko zwiazane z ludzka
        interakcjia to moje hobby.
    • sumire Re: A propo zwiazkow z dozu starszymi facetami 03.09.10, 16:15
      no cóż, nie tylko takie związki są smutne ;) takie z równolatkami też bywają ponure.
      znam takie pary, które są szczęśliwe - talk shows cholernie wykrzywiają rzeczywistość, nikt by tego
      nie oglądał, gdyby przedstawiali gruchające gołąbki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja