moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic

08.09.10, 14:59
Bylismy ze soba prawie 2 lata, mieszkalismy razem. Zostawilam go bo klamal . Bardzo to przezylam. Przez dwa miesiace milczal, nawet nie probowal tego ratowac. Teraz odzywaja sie do mnie jego koledzy i krzywdza mnie tekstami - ze mam Aids i ze jestem smietnikiem. Nie jestem strasznie brzydka dziewczyna, wrecz zawsze ludzie mowili o mnie,ze jestem ladna. Ale nagle po takich tekstach -stracilam wiare w siebie! Nie wiem co zrobic...
Jemu ufalam. A nagle jego koledzy znaja wszystkie moje sekrety i robia sobie z tego zarty.
Co robic? bo to koszmar dla mnie
    • marguyu Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 08.09.10, 15:02
      Nic. Z glupcami sie nie dyskutuje.
    • twojabogini Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 08.09.10, 15:10
      Nic nie robić olać, kolegów wpisać jako zablokowanych gdzie sie da, przerywać połączenia. Nie zadawać się więcej z gó...arzami.
      Do kolegi eksa napisać maila w którym opiszesz, że jest ch.. w łózku i ze własciwie bardzo się cieszysz, że się rozstaliscie, bo zawsze miałaś dylemat, czy z nim być, z jednej strony go kochałaś, z drugiej zastanawiałaś się czy dasz rady być całe zycie z kimś kto ma małego penisa (co jeszcze się da wybaczyć) i do tego zero fantazji. Maila skonstruuj tak, żeby wyglądał na autentyczne wylanie żalów, a potem omyłkowo wyslij najgłupszemu, najbardziej rywalizujacemu koledze eks. Takiego co sprawe na pewno rozdmucha.
      Po paru minutach wyslij panicznego maila i potem jeszcze smsa do kolegi plotkarza, z prosba aby NIE czytał za wszelką cenę maila, którego mu omyłkowo pusciłaś, bo dotyczy on prywatnych spraw, i bardzo prosisz żeby skasował itp.
      • marry-and-more Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 08.09.10, 15:58
        twojabogini - może i to jest złośliwe i jak to mówią, byłoby odpłaceniem "pięknym za nadobne" , ale raczej płytkie, bez urazy.
        autorko- uważasz kumpli byłego za głupków, że tak się zachowują, to nie zachowuj się tak samo jak oni, zniżając się do ich poziomu. Ja bym po prostu olała.
        • 83kimi Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 08.09.10, 16:02
          Olać wszystkich. Robią to specjalnie, Twój eks zachował się chamsko, Ty pokaż, że masz klasę i umiesz się zachować z godnością.
          • kobietka-25 Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 08.09.10, 16:08
            nie nie, nie chce sie mscic. Chodzi tylko o to,ze nie umiem sie pozbierac po tym co uslyszalam.
            Nikt chyba nie chce byc nazwany smietnikiem :(
            A zachowanie mojego bylego i zdradzanie wszystkich intymnych spraw i roznych sekretow po rozstaniu- boli.
            • twojabogini Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 08.09.10, 17:02
              Z tą zemstą to było tak żartem, zeby ci humor poprawić. Napisałam ci - nic nie robić, olać. Zreszta nie tylko ja.

              A jak się pozbierać? A po czym ty się chcesz zbierać, dziewczyno? Po kretyńskich szczeniackich wygłupach paru gó...arzy? jest taka stara zasada, nie tykaj g..., bo śmierdzi. Przestań się przejmować i już. Jełśi pare idiotycznych telefonów łamie twoje poczucie wartości - to popracuj nad pewnoscia siebie. A może twoje emocje biorą się stąd, że jest ci przykro, że przez jakiś czas bliska ci osoba może zachowywac się tak podle, i stąd twoje przygnebiebnie, żal czy co tam jeszcze odczuwasz? Witamy w dorosłym swiecie - tu nie wolno ufac byle komu, trzeba rozwaznie dobierać partnerów, a i tak mozna dostac po d...
              No palant ci się trafił i tyle. Z czasem bedzie ci lepiej.
        • ankh_morkpork kwaśne winogrona 08.09.10, 16:14
          > raczej płytkie, bez urazy
          > Ja bym po prostu olała

          To brzmi jak "mądry głupiemu ustępuje". Tak samo niepraktyczne i daje tak samo pożałowania godne efekty. Głupi robi co chce, bo mu mądry pozwala.

          Dziewczyna ma "podkulić ogon" i pozwalać się gnoić bucowi, który publicznie robi z niej ścierkę? Lepiej dać mu jakąś nauczkę i uciąć jego zagrywki w zarodku.
          • twojabogini Re: kwaśne winogrona 08.09.10, 17:09
            > Dziewczyna ma "podkulić ogon" i pozwalać się gnoić bucowi, który publicznie rob
            > i z niej ścierkę? Lepiej dać mu jakąś nauczkę i uciąć jego zagrywki w zarodku.

            A to tez racja. Jesli panna będzie reagowac wycofaniem, paniką, płaczem - to tym bardziej będa się czepiać. Jeśli to ludzie z jej codziennego środowiska, których tak czy siak jakos musi widawać - przechlapane.
            Warto wtedy dac mądry odór. Po pierwsze wyrobić sobie postawę - nie przejmuję się głupim gadaniem. Po drugie przygotować parę ripost - dośc dosadnych i osmieszających, dla tego kto atakuje głupimi tekstami. Po trzecie - przy swiadkach - wprost zarzucić byłemu głupie rozgrywki. Nie jest łatwo, ale może warto, charakter da się ćwiczyć. Rozwiązanie sytuacji w ten sposób mogłoby tez wzmocnic w dziewczynie poczucie własnej siły. Tak zostanie z opinią o sobie, że łatwo ja dopaść/zranić/skrzywdzić - bezkarnie.
            Z drugiej strony jeśli to ludzie którzy w żaden sposób nie pojawią się już w zyciu dziewczyny, może lepiej olać.
        • amelkalexi marry-and-more... 08.09.10, 16:34
          tylko czasami trzeba się zniżyć właśnie do ich poziomu, bo oni inaczej nie rozumieją...
          Wiesz, na zasadzie...zawsze dostosowywuj się do...rozmówcy;)
          • twojabogini Re: marry-and-more... 08.09.10, 17:13
            > tylko czasami trzeba się zniżyć właśnie do ich poziomu, bo oni inaczej nie rozu
            > mieją...
            > Wiesz, na zasadzie...zawsze dostosowywuj się do...rozmówcy;)

            No wyrafinowanych aluzji to oni raczej nie zrozumieją. Zawsze można skorzystać z najlepszej riposty wujka Krzycha (bądź co bądź - mistrza cietej riposty). Jest ona krótka, ale tresciwa : "Spierd.laj". Nawet tępy buc powinien pojąć o co chodzi, nie?
            • amelkalexi Twojabogini:).... 08.09.10, 17:16
              nie chciałam aż tak...dosadnie;)...ale właśnie o to mi chodziło:D
              • tetika Re: Twojabogini:).... 08.09.10, 20:01
                Jak by tego nie traktowac Boginii usmialam sie z tego malego penisa :D
                wcale nie wiem czy przy okazji spotkania patrzac prosto w oczy powiedziec mu ze stoickim spokojem ze zawsze byl beznadziejny w lozku to nie bylby strzal w dziesiatke zwlaszcza jesli bylby w gronie kolegow :)
                Dziecinne to , ale dziewczyna pokazalaby ze sie gnoja nie boi a i odciac potrafi.Jak sie zacznie chowac po katac to on znajdzie latwy "material" do uzywania sobie.A jak mu raz odpowiednio odpali to gosc sie zamknie bo bedzie sie bal jak go jeszcze osmieszy.
                A "meskosc"to jakby nie patrzec szalenie czuly punkt.
        • twojabogini Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 08.09.10, 17:05
          Bez urazy, doradzam trochę poczucia humoru. Moja rada brzmi olać. I tak napisałam.

          A puscić wodze fantazji w ramach relaksu i poprawiania sobie humoru zawsze można. Miło sobie pomysleć, że debilni kumple z dziewczyny przerzucą się na małego penisa. Jeśłi ktoś moją rade o mailach i smsach potraktowałby na serio - no to współczuję braku wyobraźni - w realizacji cała rzecz wypadłaby dziecinnie i sztucznie. Nastepnym razem zaznaczę kiedy pisze ironicznie/ z sarkazmem/w nawiasach itp. :)))
      • jowita771 Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 09.09.10, 16:50
        Wielkość penisa można zweryfikować. Ja bym zamiast małego penisa wrzuciła poważne problemy ze wzwodem. Napisałabym coś, że się odgrywa za to, że mu nie staje. Może bym nawet przeprosiła, że nazwałam jego przyrodzenie miękkim flaczkiem. I to bym wysłała plotkującemu koledze.
    • nothing.at.all Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 09.09.10, 08:26
      Głupoty ludzkiej nie da się zrozumieć. Olej i tyle. Po prostu zablokuj tych Panów gdzie się da, nie odbieraj telefonów. Po pewnym czasie im się znudzi.
      A Ty uwierz w siebie!
    • megi1973 Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 09.09.10, 09:01
      no ale masz aids czy nie masz?
      • kobietka-25 Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 09.09.10, 14:44
        nie mam Aids. To ich wymysł.
        Inne intymne szczegóły ujawnił kolegom, te ktore mu powiedziałam w zaufaniu.
    • figgin1 Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 09.09.10, 15:09
      Chciałabym zwrócić uwagę, że przebadać się warto. Plotki mogły nie wziąć się z niczego. Uj wie, gdzie twój ex wsadzał swojego fiutka.
    • lacido Re: moj byly po rozstaniu // nie rozumiem nic 09.09.10, 16:54
      kobietka-25 napisała:

      > Co robic? bo to koszmar dla mnie

      1. odetchnąć z ulgą - to na szczęście eks :)
      2. zapomnieć :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja