bliska kolezanka meza!

08.09.10, 17:51
Witam:)
Otoz mam problem z bliska kolezanka, zeby nie nazwac przyjaciolka, meza. Uchodzi ona za przemila i sympatyczna osobe. Z moim mezem znaja sie jakies 10-15 lat, bardzo sie lubia, ona zawsze go chwali ze jest taki szarmancki, ma dobre serce, zawsze jej pomagal jak miala problem. Ja z moim mezem jestem 9 miesiecy po slubie, znamy sie ok. 2 lata wiec sila rzeczy ona jest mu zapewne blizsza ze wzgledu na to ze znaja sie o wiele dluzej. Owa przyjaciolka jest dla mnie mila, wyglada na to ze mnie lubi lecz od poczatku okazuje mi, ze mnie obserwuje, obserwuje moje zachowanie w stosunku do jej meza. Pare miesiecy temu rozmawialysmy i ona jako doswiadczona mezatka (8 lat po slubie) mowila mi zebym uwazala na te wszystkie laski ktore podrywaja pogatych facetow bez wzgledu na to czy sa oni zonaci czy nie. Zaznaczam, ze i jej i moj maz sa przy tzw. kasie wiec mowila mi to ze swojego doswiadczenia ostrzegajac mnie tym samym bo i mnie to moze spotkac ze strony tych dziewczat. Powiedziala ze potrafia sie przytulac albo otwarcie podrywac faceta ktory jest zonaty i ze jesli ja tak bede robic w stosunku do jej meza to nawet nie powie mi 'czesc' na ulicy. Od razu powiem ze NIGDY nie zblizalam sie w zaden sposob do jej meza ani nie okazalam ze jestem nim zainteresowana (tym bardziej ze mam swojego!!!). Ona po prostu chciala mnie uprzedzic co odebralam bardzo negatywnie gdyz to tak jakby mi zasugerowala ze na pewno jestem jedna z tych lasek. Ostatnio ponownie mialam okazje spotkac sie z nia na wyjezdzie gdzie po dyskotece powiedziala mi ze podoba jej sie ze nie tancze wulgarnie by zwrocic na siebie uwage otaczajacych facetow i ze nie latam do cudzych mezow by porwac ich do tanca. Po czym dodala ze zrobila mi test obserwujac mnie w ciagu calego roku znajomosci i zdalam go. Jestem dobra dziewczyna i lubi mnie. To tak jakby mi powiedziala 'myslalam od poczatku ze jestes prostytutka ale przetestowalam Cie i okazalo sie ze nie jestes, lubie cie'. Nie powiem, zeby mi ulzylo po zdaniu jej 'testu'. Wrecz przeciwnie, zrobilo mi sie przykro, ze ktos sie tak do mnie odniosl. Przy czym ona caly czas zagaduje mojego meza, caly czas cos od niego chce, w restauracji jak siedzi 15 osob to zawsze jego poprosi o podanie soli mimo iz nie siedzi najblizej. Denerwuje mnie to gdyz sama chwali moje zachowanie w stosunku do jej meza a robi dokladnie to czego obawiala sie z mojej strony. Staram sie unikac z nia kontaktow ale niestety jest to bardzo trudne gdyz jej maz jest najlepszym przjacielem mojego no i czesto musimy sie spotykac czy tez razem wyjezdzac na weekendy. Prosze o porade co mam robic gdyz jak tylko pomysle, ze czeka mnie kolejne spotkanie z ta kobieta to az mnie skreca.
    • raohszana Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 17:54
      Jedyne co możesz i powinnaś zrobić to: olać.
    • kobieta_z_polnocy Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 17:59
      A ty tak siedzisz i w milczeniu tego wszystkiego słuchasz? Jakbym usłyszała, że "zdałam test" tego rodzaju, to nie tylko ta kobieta usłyszałaby ode mnie kilka słów, ale również mąż dostał relację z całej rozmowy. Dlaczego tak pozwalasz po sobie jeździć??

      Ona zdecydowanie uważa, że z twoim mężem łączą ją "specjalne " więzi. I sądzę, że jest z tej przyjaźni bardzo dumna. Pytanie, co na to mąż?
      • raohszana Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 18:03
        No, ale po co wdawać się z bezsensowne dyskusje o "testach"? Z idiotami się nie dyskutuje.
        • lonely.stoner Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 18:10
          no jak to co masz robic- to chyba oczywiste- zacznij podrywac jej meza, pros go o sol, o pomoc, o podanie pantofla ktory ci zlecial ze stopy, o chusteczke, jak tanczycie to pusc mu niby zartem oko hehehe

          a poza tym to co to za dziwadlo ta baba?? ja juz dawno bym jej chyba sie albo po prostu rozesmiala w twarz albo bym pojechala mocno po jednym czy drugim takim tekscie.
        • kobieta_z_polnocy Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 18:41
          No ale kiedy ktoś nas obraża, to reagować trzeba.
          • raohszana Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 18:48
            Ta "panienka" raczej sama siebie obraziła - co to w ogóle za teksty o "testach" i takie tam? Toż to dobitnie świadczy o niej i tylko o niej. Zlać to i w charakterze "posłuchajcie, jakie dziwadło spotkałam" opowiadać ino.
            • kobieta_z_polnocy Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 18:52
              No nie wiem, ja bym się poczuła obrażona, gdyby ktoś mnie "testował" i sugerował, że podejrzewał o zachowania lafiryndy. Moim zdaniem była to rasowa złośliwość i na takie reagować trzeba.
              • raohszana Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 18:55
                Ja bym ryknęła epickim śmiechem, ewentualnie, zależnie od humoru, zapytała retorycznie pannę, czy a) głupia jest i b) nie ma co robić tylko się w głupoty rodem z gimnazjum zabawiać. Ale to zaraz po "wielkiej nowinie", a potem? Olać, na co to marnować swoje zainteresowanie na bezużyteczną kretynę :)
                • alpepe Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 19:33
                  epicki śmiech, muszę to sobie zanotować, nie znałam.
                  • tetika Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 19:49
                    Ja to rozumiem tak :
                    panna przyjazni sie z twoim mezem juz dlugo , traktuje go troche jak brata i moze stad jej opiekuncze zapedy.Wg. mnie leciec na niego nie bedzie bo jakby to miala zrobic to na poczatku znajomosci a nie po tylu latach.
                    Niemniej jednak jesli to robi w sposob przez ciebie opisany to przegina i powinnas ja stanowczo naprostowac , mowiac jej ze ty z mezem ustalacie wlasne zasady we wlasnym zyciu i jak bedziecie potrzebowali pomocy to o nia poprosicie a poki co dziekujecie za pomoc. ,Bardzo jasno i wyraznie musisz wyznaczyc przyjaciolce granice dokad moze sie posunac np. w TWOIM domu (waszym) ona ma sie czuc jak gosc a nie jak domownik (to ty ustalasz zasady nie ona).
                    Mysle ze dobrym sposobem bedzie poznanie meza z wlasnym gronem znajomych i takie wypelnianie czasu aby stosunki z tamta para naturalnie sie rozluznialy.
                    W zadnym wypadku nie prowokuj jej podrywaniem jej meza najwyzej postaraj sie czasami "skopiowac" jej zachowanie niech poczuje co sama robi.
                    Zreszta dobrze byloby pogadac z mezem na ten temat uczciwie i bez pretensji.Jesli masz meza z klasa to szybko da odczuc kolezance kto jest najwazniejszy w jego zyciu i dzierzy palme pierszenstwa.
                  • marguyu Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 11:35
                    alpepe napisała:

                    > epicki śmiech, muszę to sobie zanotować, nie znałam.

                    Ja zanotowalam :D
      • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 19:05
        maz mowi ze i tak zaczyna olewac te pare ze wzgledu na mnie bo wczesniej spotykal sie z nimi prawie codziennie a teraz raz na 2-3 tygodnie. Ale calkowicie ich zignorowac nie moze bo badz co badz sa to jego przyjaciele ktorzy wiele mu w zyciu pomogli. On jest troche miedzy mlotem a kowadlem co doskonale rozumiem i nie moge wymagac zerwania kontaktu z przyjaciolmi.
        • real_mayer Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 19:52
          ale możesz chodzić tylko na co trzecie spotkanie z nimi, z reszty wymigaj się aerobikiem, yogą, piwem z przyjaciółką :D
          • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 02:28
            migam sie jak moge ale nawet co trzecie spotkanie ta kobieta mnie wkurza niemilosiernie! ciagle go wola, ciagle zagaduje, ciagle cos chce. Ostatnio jak bylismy na wycieczce to zabrala mu kapelusz i chodzila w nim przez caly wyjazd. jak jej bylo goraco w stopy na piasku to poprosila mojego (nie swojego!!) meza o danie jej klapek. No zesz k**** ile mozna! spoufala sie jak tylko mozna najbardziej. Moj maz jest dzentelmenem, wiadomo ze nie odmowi jej dania klapek (szkoda, ze nie klapkiem...) czy tez glupiego kapelusza ale czy ta idiotka nie ma wyczucia? przeciez jakby jakas laska zaczela sie tak zachowywac w stosunku do jej meza to ona by jej oczy wydrapala...
            • paco_lopez Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 04:27
              twój mąż to zwykły fajfus . u normalnych ludzi nie notuje się takich zajść. łatwo go sprowokować nawet klapkiem.
              • tetika Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 06:23
                jest jeszcze jedno wyjscie: wypozyczyc sobie meza kolezanki na spacer i rzeczowo wyluszczyc mu co cie wkurza i poweidziec zeby ustawil do pionu swoja kobiete bo jak nie to wasze stosunki ulegna zmianie.
                A na wyrazne sprawy ktore cie wkurzaja (klapki) reaguj od razu stwierdzeniem klapek MOJEGO MEZA uzywam tylko ja. wez sobie od swojego. krotko i na temat.niech sie fochnie bedzie spokoj.
    • vandikia Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 18:38
      skoro Cię skręca, to i tak Ci wszystko jedno :D skoro ona taka "światła i otwarta", to powiedz jej prosto z mostu - najlepiej jak sobie dodasz odwagi jakimś winem, że póki co ona testu Twojego nie zdaje, bo zbyt często zaczepia Twojego męża i Tobie się to nie podoba.
      Prosto, czytelnie i więcej nie musisz dodawać, a oczyścisz sobie sumienie i system nerwowy.
      • ultraviolet6 Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 20:39
        Moim zdaniem ona tylko będzie miała satysfakcę z tego, może właśnie lubi wzbudzać w pewnym sensie zazdrość (tym bardziej, że autorka się trochę daje wkręcać w jej gierkę).

        Ja bym ją olała ciepłym moczem, takim idiotkom można tylko przytaknąć ze współczującym uśmiechem i robić swoje :)
        Jeśli chodzi o wyjazdy weekendowe, postarajcie się zbierać większą ekipię "sprawdzonych" osób, również Twoich przyjaciół, przecież nie musicie spędzać tyle czasu wyłącznie w czwórkę.
    • mahadeva Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 18:42
      luz, nikt nie moze Cie zmusic do spotkan z kims, kogo nie lubisz! bylo odpowiedziec pannie, zeby Cie pocalowala w doope i wyjsc
      • ultraviolet6 Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 20:41
        Dokładnie, ja bym powiedziała z rozbrajającym uśmiechem, że mi latają koło ogona jej testy po czym bym się poszła bawić :)
    • alajna85 Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 21:00
      A co Ty na to, jak Ci powiedziała o tym, że zdałaś test?
      Moim zdaniem powinnaś zrobić coś, żeby przestała traktować Cię jak dziecko, zaznaczyć swoje terytorium i dać do zrozumienia, co u niej myślisz. Jak ją olejesz, to może nie zauważyć różnicy, bo chyba robiłaś to do tej pory i było jak było. Przynajmniej tak wynika z Twojego opisu. Ciekawe, jakby się Twój mąż zachował, jakbyś mu to opowiedziała.
      • ultraviolet6 Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 21:04
        Mąż jej pewnie powie, że przesadza i, że się doszukuje dziury w doopie. Albo żeby nie brała tego wszystkiego do siebie. Faceci tak mają, im musiałby ktoś wylać na głowę wiadro pomyj żeby zauważyli, że coś jest nie tak :]
        Aczkolwiek zawsze można spróbować pogadać ...
        • alajna85 Re: bliska kolezanka meza! 08.09.10, 21:10
          No pewnie tak ;)
          Ale chyba bym zaryzykowała w skrajnej desperacji ;)
        • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 02:37
          dokladnie tak bylo! powiedzial, ze mnie rozumie i tyle czyli urwal temat. Ale mial na mysli wlasnie to co napisalas, ze przesadzam, ze ona mnie lubi, ze zartowala i ze to bardzo dobra dziewczyna.
          • the_last_guardian_angel Re: bliska kolezanka meza! 11.09.10, 19:01
            czekoladka8 napisała:

            >bardzo dobra dziewczyna.

            pewnie dobra, zwłaszcza w łóżku....

            myślę, że ją puka, a może skonstruowali tam jakąś figurę geometryczną nawet?

            W.
      • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 02:34
        jak mi powiedziala o tym tescie to oczywiscie nie powiedzialam nic bo powiedziala to bardzo milym i przyjacielskim tonem jakby to byl komplement. Nie jestem z natury klotliwa, nie chcialam robic akcji. Nie chcialam sie nakrecac i psuc sobie wakacji (bo powiedziala mi to podczas wspolnego wyjazdu). Rozmawialam o tym z mezem, powiedzial ze oczywiscie mnie rozumie ale na tym sie skonczylo. Nie moge od niego niczego oczekiwac. Wiem, ze cokolwiek jej powiem ja albo moj maz to ona powie ze oczywiscie chciala byc mila, nie miala nic zlego na mysli i tym podobne farmazony.
        • madame_zuzu Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 07:47
          Powiedz jej jak następnym razem Cię wkurzy swoim zachowaniem, że obserwujesz ją od roku i ona niestety TWOJEGO testu nie zdała.
          ja bym powiedziała pani w kilku żołnierskich słowach gdzie jest granica i czego sobie nie życzę. Męzowi swemu tez przemów do rozumu, że to co robi ( i być moze z dobrego serca) Tobie się zwyczajnie nie podoba.
        • marguyu Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 11:44
          jak mi powiedziala o tym tescie to oczywiscie nie powiedzialam nic bo powiedziala to bardzo milym i przyjacielskim tonem jakby to byl komplement.

          Rownie cieplym i przyjacielskim tonem nalezalo zapytac z jakiego tytulu ona ciebie testuje i za kogo sie uwaza w tym ukladzie? Za ciotke przyzwoitke czy twoja tesciowa, bo mentalnoscia w niczym sie nie rozni od starych ciotek.
          Powinnas takze dodac, ze to jak ona ciebie postrzega gowno cie obchodzi, bo to nie ona sie liczy ale twoj maz.
    • paco_lopez Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 04:23
      to tak będzie trwało do pierwszej diagnozy o chorobie. wtedy cały ten galimatias wyda ci się dziecinnie głupi a tekst który napisałaś posłuży za wyjaśnienie przyczyn problemów psychosomatycznych. na ch...u do raju. pozdrawiam
    • kookardka Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 12:33
      W takich sytuacjach najlepiej zareagować uszczypliwym żartem ... nie dajesz jej przewagi zbyt emocjonalnym zaangażowaniem w sprawę , tylko ironizujesz z zachowania koleżanki ...
      z rozbawieniem i na luzie, nie daj się sprowokować do kłótni ... jak teraz będzie taka sytuacja, która Ciebie wkurzy, to powiedz jej coś w tym stylu : wiesz, odkąd wspomniałaś o teście zaczęłam Ci się uważniej przyglądać ... zastanawiam się czy równie wnikliwie obserwujesz siebie i jaką sobie ocenę wystawiłaś ? jesli się obruszy, albo bedzie palić głupa to zakończ temat i dodaj z takim samym rozbawieniem " pomyśl o tym na spokojnie" ...
      • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 17:02
        wow! to jest dobre! tak zrobie!
    • kasssannndra Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 17:58
      czekoladka8 napisała:
      "ona jest mu zapewne blizsza"
      _______________
      nie wyobrazam sobie by jakakolwiek przyjaciółka mojego męża była dla niego bardziej bliska niż ja...szok...
      _______________
      czekoladka8 napisała:
      ona caly czas zagaduje mojego meza, caly czas
      > cos od niego chce, w restauracji jak siedzi 15 osob to zawsze jego poprosi o po
      > danie soli mimo iz nie siedzi najblizej. Denerwuje mnie to gdyz sama chwali moj
      > e zachowanie w stosunku do jej meza a robi dokladnie to czego obawiala sie z mo
      > jej strony.
      ___________________
      Ona chciała Cie chyba przestrzec przed sama soba!
      • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 10.09.10, 01:33
        blizsza w sensie ze zna ja 10 razy dluzej niz mnie, w sensie psychicznym jakos na pewno co jest naturalne. Cos jak przyjaciel z dziecinstwa ktory jest nam bardzo bliski i mozesz pogadac o wszystkim.
        a co do przestrzegania przed sama soba-coz taka prawda, masz racje
    • 5-sylwia Re: bliska kolezanka meza! 09.09.10, 19:29
      A mnie się zaraz taka "przyjaźń" źle kojarzy.
      U bliskich znajomych:
      Małżeństwo i przyjaciel rodziny. Żona adorowana przez dwóch facetów(męża i jego przyjaciela). Z czasem mąż mniej adoruje, przyjaciel z wiadomych względów(obca baba) jest miły, szarmancki:)) więcej i jej się to bardzo podoba. Przyjaciel się żeni i to już jej się nie podoba. Ma coraz mniej czasu dla nich, a tym bardziej dla niej. Wściekłość jej doprowadza do romansu jej z przyjacielem( właściwie jednej nocy) i rozbicia obu małżeństw. Uważaj.
    • uleczka_k Re: bliska kolezanka meza! 10.09.10, 07:14
      czekoladka8 napisała:

      ... zrobila mi test obserwujac mnie w c
      > iagu calego roku znajomosci i zdalam go. Jestem dobra dziewczyna i lubi mnie. T
      > o tak jakby mi powiedziala 'myslalam od poczatku ze jestes prostytutka ale prze
      > testowalam Cie i okazalo sie ze nie jestes, lubie cie'.

      Czy nie możesz jej, na osobności, za jakiś czas oznajmić, że Ty również zrobiłaś jej taki sam test, ale ona go nie zdała?
      • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 11.09.10, 16:01
        wlasnie taki mam zamiar. ale jedyne co mnie powstrzymuje to to, ze nie chce okazac swojej slabosci i pokazac ze mnie to dotknelo bo wtedy bedzie tego jeszcze wiecej...
    • glorification Re: bliska kolezanka meza! 11.09.10, 18:29
      Pogadaj z mężem na ten temat . Kręcenie nic tu nie pomoże. Potrzebna jest szczerość.
      • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 12.09.10, 17:55
        rozmawialam z nim, klocilam sie, krzyczalam. on twierdzi ze i tak juz ja zaczal ignorowac :) no nic, bede atakowac ta babe.
        • wredotek Re: bliska kolezanka meza! 12.09.10, 18:25
          a to oznacza ze on doskonale wie ze ona sie do niego klei i do tej pory dawal na to ciche przyzwolenie.Ty kochana nie krzycz , ty jestes na prawie.TO TWOJ MAZ. jakbedziecie w czworke i cos ci sie nie bedzie podobalo to grzecznie ale bardzo stanowczo powiedz ze takie jej zachowanie w stosunku do twojego meza bardzo ci sie nie podoba i zeby maz zrobil z nia porzadek jesli ona sama nie rozumie powagi sytuacji, albo bedziecie zmuszeni bardzo ale to bardzo ograniczyc kontakty.
          Nie boj sie tylko to powiedz wyraznie i dobitnie.Maz nie ma prawa slowa powiedziec , a jesli powie to znaczy ze guzik warty jest. Zapytaj go wtedy kto w tym ukladzie jest dla niego priorytetem. I miejmy nadzieje ze tamta para albo tamten maz doskonale pojma o co ci chodzi. Udajac ze nic sie nie dzieje dajesz tylko przyzwolenie na dalsze takie zachowania.
          Masz jasno wyznaczyc granice i konsekwentnie ich przestrzegac. I bron boze zadnej awantury.Nie dawaj nikomu broni do reki tylko stanowczo powiedz grzecznym tonem ze masz juz dosc i maja sie zastanowic nad swoim zachowaniem. Trzymam kciuki i daj znac jak sie sprawy maja.
          • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 13.09.10, 01:03
            dzieki za rade! mam nadzieje ze ten sposob podziala.
    • kobra.bez.ogonka Re: bliska kolezanka meza! 11.09.10, 19:05
      kiedyś, gdy okazja będzie sprzyjająca powiedz równie słodkim głosem:
      "pamiętasz, kiedyś mówiłaś, że zdałam jakiś twój jest. W sumie mnie to ucieszyło, ale zaczęłam się zastanawiać czy ty zdałabyś mój. No i nie zdałaś"
      A potem powiedz, że nie podoba się Tobie jej zachowanie w stosunku do Twojego męża i jeśli chce dalej mieć dobre stosunki ze wszystkimi to niech się zajmie swoim. I wsio. Jak się obrazi, to przynajmniej będzie spokój w towarzystwie
    • bryg-ida111 Re: bliska kolezanka meza! 11.09.10, 19:20
      Nie pozwoliłabym na takie" mizgolenie" do mojego męża.Ona się po prostu dobrze bawi, a twojemu mężowi to się chyba podoba.Raz zareagowałby inaczej i by się skończyło.
    • bijatyka Re: bliska kolezanka meza! 11.09.10, 19:41
      Moja bliska znajoma jest właśnie w trakcie rozwodu. Jej "serdeczna" przyjaciółka (mężata, dzieciata) uwiodła jej męża.
      Omawiana w tym wątku pani miała do niedawna dwie pary spodni wokół siebie. Świetnie się z tym czuła. Testowanie Ciebie polegało według mnie na tym, żeby sprawdzić, na ile jesteś naiwna i pozwolisz na dalsze kontakty jej i Twojego męża. No i zdałaś niechcący ten test. Panna poczuła się swobodnie i jak dawniej dysponuje dwoma podnóżkami.
      Mam nadzieję, że to nie taka manipulantka jak ta od mojej znajomej. Ustawiła sobie męża, kochanka i zastraszyła moją znajomą.
      Nie ma przebacz, jeśli mój Romeo usługiwałby obcej kobiecie -> noga, dupa, brama.
      Wiele dziewczyn wypowiada się w podobnym tonie co ja. Tyle, że Czekoladka raczej nie jest dziewczyną-burzą. Nie łatwo przyjdzie jej przebić się przez tę konstelację.
      Czekoladko, mam nadzieję, że możesz liczyć na swojego męża. I zrób coś z tym. To nie jest dobre i ..... zaczyna cuchnąć.
      Powodzenia.
      • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 12.09.10, 17:17
        dzieki Bijatyka :) masz racje, ze raczej nie jestem burza ale mam zamiar powiedziec to co radza mi pozostale forumowiczki czyli ze ona mojego testu nie zdala a jak spyta dlaczego i o co mi chodzi to powiem ze za bardzo klei sie do mojego meza co bardzo mi sie nie podoba.
        P.S.
        znam Cie z watku megi :) to jest dopiero 'dziewczyna burza' ;))
        • bijatyka Re: bliska kolezanka meza! 12.09.10, 18:34
          Czekoladka, a jeszcze tylko tak z mojej próżnej ciekawości:

          Czy mąż tej dziwnej laski to taki typ miśka/fajtłapy ?
          • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 13.09.10, 00:56
            nie, jej maz jest niezlym przystojniakiem o ktorgo ona jest bardzo zazdrosna. Bywa dla niej bardzo bardzo chamski. Raczej nie fajtlapa.
            • bijatyka Re: bliska kolezanka meza! 13.09.10, 08:44
              Rozumiem, nie będę już ciągnąć porównań z sytuacją mojej znajomej, bo rzeczywiście może być to zupełnie inna konstelacja.
              Ale przyznam, że jestem ciekawa, jak Ci się uda utrzeć nosa księżniczce. Napisz.
              • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 13.09.10, 15:25
                ok dam znac :)
    • superzajaczek Re: bliska kolezanka meza! 11.09.10, 21:29
      przy wszystkich zainteresowanych przytoczylabym co do mnie mowila i poprosila by powiedziala rowniez w tym towarzystwie ktorego to dotyczy co miala na mysli tak by nikt nie mial watpliwosci o co jej chodzi, by na przyszlosc nie wyninely z tego jakies problemy ktore ona juz teraz tworzy
      wszystko z usmiechem:)
    • poduszka123 Re: bliska kolezanka meza! 12.09.10, 22:25
      Dasz jej do zrozumienia ze jestescie sobie rowne i ze nie ma prawa cie traktowac z wyzszoscia jak oznajmisz jej wyniki wlasnego testu na tym jak ona sie zachowuje w stosunku do twojego meza.
      Powiedz ze ty z kolei przestrzegasz ja przed wieloletnimi przyjaciolkami mezow ale ze obserwowalas ja przez rok i 'w zasadzie' jest ok ale zauwazylas ze ciagle za tym twoim mezem lata i czy ona jest tego swiadoma ze tak robi.
      • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 13.09.10, 15:24
        dobreee!!!
    • minasz wiesz twoj maz ma mniejsza kasa 13.09.10, 10:43
      wiec ona uwazac ze ty chciec poderwac jej mena
      moze zacznij zarabiac i razem bedziecie miec wiecej kasa wtedy uzna ze nie chcesz poderwac jej mena
    • jowita771 Re: bliska kolezanka meza! 13.09.10, 15:33
      > zie gdzie po dyskotece powiedziala mi ze podoba jej sie ze nie tancze wulgarnie
      > by zwrocic na siebie uwage otaczajacych facetow i ze nie latam do cudzych mezo
      > w by porwac ich do tanca. Po czym dodala ze zrobila mi test obserwujac mnie w c
      > iagu calego roku znajomosci i zdalam go.

      Raz usłyszałam coś podobnego, Zapytałam tę osobę, skąd przyszło jej do głowy, że interesuje mnie jej zdanie na mój temat.
      Baba Cie traktuje jak gó...arę, nie pozwól na to. Powiedz jej następnym razem, że ona za to ma u Ciebie minusa za takie teksty. Pańci się wydaje, że kim jest?
    • sweet_pink Re: bliska kolezanka meza! 13.09.10, 15:51
      Mój tż ma przyjaciela i ja swojego czasu "nie zdałam testu" u tego przyjaciela (nie zachowałam się tak jak ów pan sobie wyobrażał, że powinnam) i od tamtego czasu facet jest do mnie..nazwijmy to niezbyt sympatyczny (a wcześniej były całkiem do sensu układy).
      Najpierw zawsze się starałam dla znajomych i przyjaciół chłopa, zaproszenia na imprezy, kolacje, ale tylko mnie to denerwowało, i ciągle było przykro...w końcu olałam sprawę i owego pana prawie nie widuje. Częściej zamiast imprez wspólnych robię imprezy tylko dla swojego grona, do nich jadę tylko na specjalne zaproszenie. Chłop sobie jeździ do nich sam (nie oczekuje, że będzie między nami wybierał), wspólnych wyjazdów odmawiam (jak chłop chce niech sobie jeździ sam). Efekt jest taki, że oni się widują na "męskich wódkach i innych męskich rozrywkach" i im starcza, a ja mam święty spokój.
      Ja radzę powiedzieć chłopu własnemu w prost, że za nią nie przepadasz i że meczysz się w jej towarzystwie i wysyłać go samego. Ty sie wysil jeden wieczór raz na kwartał i cześć pieśni. A ona niech sobie zgrzyta zębami, że jej padł "babski front pilnowania spodni", jak panowie pójdą na "męską wódkę".
      • sweet_pink Re: bliska kolezanka meza! 13.09.10, 16:00
        A i ja odradzam
        - wszystkie rozmowy z nią, bo nie ma co się kopać z koniem
        - rozmowy z mężem, bo będziesz "ta co szuka problemów, w tym ze ktoś podał komuś sól"

        Zwyczajnie masz 100% prawo kogoś nie lubić i nie zmuszać się do jego towarzystwa i skorzystaj z tego prawa. I nie daj się wciągnąć w grę "dam Ci tyle powodów do zazdrości byś się z mężem żarła", zwyczajnie zrezygnuj z oglądania tej gierki.
        • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 13.09.10, 23:42
          problem w tym, ze ja czasem MUSZE widywac ta babe bo np jedziemy na wspolny wyjazd trzema rodzinami. A ona robi te akcje caly czas. Wie ze moj maz jest dzentelmenem i nie odmowi jej pomocy 'w podaniu soli' itd. Wiec pinda sobie korzysta bo jej mezulek raczej olewa takie rzeczy i zaden z niego pan szarmancki. I ciagle go wola, i ciagle cos chce. Jak urzadzi u siebie kolacje to jego pyta czy mu sie podoba, czy wszystko ok. Mnie nie.
          Ostatnio wziela moja torebke i wola do swojego meza: "Kochanie zobacz jaka piekna torebke dostalam od ******" (mojego meza). No szkoda slow normalnie. Jak powiedzialam mezowi ze strasznie mnie to wkurzylo to mi powiedzial ze to byl komplement dla mnie bo ta torebka taka piekna. Dlatego weszlam na to forum bo juz nie mam sily. Moj maz widzi tylko dobre intencje z jej strony. No moze oprocz tekstu o tescie ale pierwszy nie skomentowal zeby nie zaogniac sytuacji i nie sprawiac ze bede bardziej wkurzona. On tlumaczy ze to jego przyjaciele od wielu lat i ze zawsze byli dla niego dobrzy i wiele mu w zyciu pomogli. Dlatego ze jestem sama z tym problemem czasem mysle ze przesadzam i szukam dziury w calym. Z drugiej strony na moim watku wypowiedzialo sie juz jakies 50 osob i wyglada na to, ze wiekszosc jest po mojej stronie.
          • baletnica_bez_nogi Re: bliska kolezanka meza! 14.09.10, 02:00
            no wlasnie, JEGO przyciele, a to nie znaczy, ze automatycznie staja sie twoimi. masz prawo ich (jej) nie lubic. masz prawo powiedziec mezowi, ze dziewczyna cie meczy i nie chcesz sie z nia widywac. koniec, kropka. badz uparta jak osiol :) on niech robi co chce, moze jechac do nich sam, a ty idz na babska imprezke w tym czasie. nie przejmowalabym sie co panna sobie pomysli, mialabym to gleboko.

            co do wyjazdu na wakacje, to chyba nie musicie z nimi zawsze jezdzic? znajdz inne towarzystwo (moze jacys fajni twoi znajomi?) lub jezdzcie sami. co to za wakacje na ktorych nie mozesz sobie odpoczac i zrelaksowac sie, bo cie baba wciaz irytuje? tutaj tez uparlabym sie jak wol i powiedziala mezowi, ze w tym roku marza mi sie romantyczne wakacje sam na sam w jakims pieknym miejscu.
            • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 14.09.10, 02:43
              rzecz w tym, ze nie moge narzekac na brak romatycznych wakacji bo jak gdzies jedziemy to na 10-14 dni a z tymi jego przyjaciolmi wyjezdzamy na weekendy co najwyzej. Co do propozycji ze pojedziemy z moim towarzystwem to byloby raczej ciezkie do zrealizowania gdyz nie mieszkamy z mezem w polsce, ja wyprowadzilam sie z polski dla niego i wszyscy moi znajomi to 'ci od niego'. Takze tak...
              • tetika Re: bliska kolezanka meza! 14.09.10, 06:19
                z tego ci piszesz wyglada na to ze maz za nic w swiecie sie w to nie wtraci i nie pokaze tamtej gdzie jej miejsce.zostalas sama z tematem.Ja uparcie dalej twierdze ze pogadalabym z mezem owej pani , nawet gdy bedziecie siedziec cala czworka (specjalnie zwrocilabym sie do niego jakby ona nie istniala) i zapytala czy nie moze cos zrobic ze swoja polowica bo jej zachowanie doprowadza cie do szalu i jesli sie to nie zmieni to ........Maz nie zareaguje publicznie , a jesli ci bedzie robil wyrzuty w cztery oczy to spokojnie mozesz mu powiedziec ze przeciez prosilas go o pomoc i interwencje.Skoro nie chcial to niech sie teraz nie wtraca bo to sa twoje odczucia i zalatwiasz je sama.Zmus meza tej osoby do konkretnego wypowiedzenia sie.Zobaczysz jak bedziesz konsekwentna i twarda w wyegzekwowaniu odpowiedzi to sie skoncza te numery.Zreszta z tego co napisalas o torebce to ona chyba koniecznie chce wzbudzic zazdrosc i zainteresowanie swojego meza i podejmuje rozne proby lacznie z jawnym podrywaniem twojego meza.Musi byc bardzo nieszczesliwa.Ty sobie tak nie spapraj.Ale fakt nie musisz sie zgadzac na kazde spotkanie w tym towarzystwie.KIEDYS DZIECKO SKUTECZNIE CI W TYM POMOZE , POD WARUNKIEM ZE ODPOWIEDNIO ZAPEDZISZ MEZA DO ROWNEJ OPIEKI NAD POTOMKIEM.
              • baletnica_bez_nogi Re: bliska kolezanka meza! 14.09.10, 14:45
                z czasem bedziesz miec swoich znajomych jesli bedziesz miec (masz?) prace. ja i tak uparlabym sie i powiedziala, ze nie mam ochoty na weeknd z ta irytujaca dziewczyna. oprocz tego zrobilabym tak jak pisze moja porzedniczka. po prostu zwroc uwage tej dziewczynie glosno w towarzystwie (gdy bedziecie we 4), mozesz tez zwrocic sie do jej meza. to zadziala, bo dziewczyna pewnie sie oburzy/obrazi, a faceci zauwaza ze jest konflikt i powinni cos zrobic. ja bym nie szczedzila tej dziewczynie uwag jesli bardzo by mi przeszkadzalo jej zachowanie plus odmawianie spotkan z nia. nie poswiecaj swojego zdrowia i samopoczucia dla swojego meza.

                najlepiej wyluzuj i zrob sobie zabawe z przywolywania dziewczyny do porzadku :)


          • sweet_pink Re: bliska kolezanka meza! 14.09.10, 10:14
            Dwie sprawy.
            1. Uświadom sobie, że nic nie musisz, a tylko sobie sama wmawiasz, że musisz. Bo nie musisz spędzać czasu z ludźmi, których towarzystwo nie sprawia Ci przyjemności. Weź się trochę ogarnij, rozwiń swoje pasje i znajdź ludzi z którymi czas pędza Ci się fajnie, to łatwiej zrozumiesz, że na ludzi za którymi nie przepadamy szkoda czasu :]. A ten jeden raz na kwartał, to chyba możesz zacisnąć zęby.
            2. W temacie sceny z torebką, to ja przepraszam, ale 100% zgadzam się z twoim mężem, dla mnie ta sytuacja tez wygląda jak komplement, przekazany w żartobliwy sposób, w gronie przyjaciół zupełnie dla mnie naturalny.
            • czekoladka8 Re: bliska kolezanka meza! 14.09.10, 12:38
              1. masz racje, zaciskam zeby raz na kwartal.
              2. mowienie swojemu mezowi ze dostala (moja) torebke od mojego meza jest co najmniej nie na miejscu. To tak jak by chciala pokazac ze moj maz okazuje jej zainteresowanie dajac jej w prezencie piekne torebki. Wiec w tym punkcie niestety nadal sie nie zgodze. Wyobraz sobie ze wzielam Twoj megadrogi piekny szal i polecialam do mojego ukochanego z tekstem 'zobacz jaki piekny szal dostalam od meza Sweet_pink'. No brzmi to troche glupio i dziwnie.
              • sweet_pink Re: bliska kolezanka meza! 14.09.10, 13:20
                Pewnie ze brzmi głupio, bo to ewidentne wygłupianie się jak dla mnie.
                Bez problemu wyobraziłam sobie swoją sąsiadkę (jesteśmy zaprzyjaźnieni z para sąsiadów) z takim zachowaniem, i odebrała bym to sympatycznie i totalnie naturalnie...przytyk do sąsiada "pt chłopie szal mi kup" i komplement ukryty za wygłupem i żartem. Następnie wyobraziłam sobie w podobnej roli żonę tego przyjaciela mojego tż o którym wspomniałam i podobnie mnie to nie wzrusza...koleżeński wygłup i tyle. Choć może gdybym wyobraziła sobie w tej sytuacji jakąś kobietę której wyjątkowo nie trawię, to bym mi ciśnienie skoczyło...żeby byle kto mojego szla tykał swoimi wrednymi paluchami...wrr..
                Ta sytuację można widzieć zupełnie różnie i to sytuacja do postrzegania przez pryzmat relacji.
                Nie lubisz jej więc ona podpada Ci każdym swoim zachowaniem. Ot ma panna irytujący sposób bycia i traktowania znajomych...schodzić z drogi, omijać szerokim łukiem i nie poświęcać zbyt wiele myśli. Po co masz sobie psuć nią humor, mieszać ją we własny związek w rozmowach z partnerem? Nie mścij się na własnym zdrowiu i spokoju ducha za jej charakter(ek). Widuj rzadko i traktuj jak element krajobrazu.
    • malakasa4 to masz problem, bo tamta będzie tylko czekała.. 14.09.10, 15:11
      na ciche dni, problemy, dąsy. Ona zawsze będzie. Facet nie pójdzie w samotność, tylko będzie się wypłakiwał jej w rękaw. Ciekawo ile wytrzymasz.. Współczuję swoją drogą.
      • tetika Re: to masz problem, bo tamta będzie tylko czeka 14.09.10, 18:28
        Tu sie nie ma co dasac tylko wlasnie w obecnosci calej czworki spokojnie i rzeczowo powiedziec "moja droga przeginasz , nie podoba mi sie to i to i nie zycze sobie wiecej takich zachowan.Pamietaj ze ten facet jest najpierw moim mezem a dopiero potem twoim kolega nie odwrotnie. Sama pisala ze tamten facet jest jakis konkretny , wiec jak zobaczy ze tamta sie zachowuje jak idiotka to jej na osobnosci powie do sluchu.
        A takie zachowanie nazywa sie ASERTYWNOSCIA nie ma nic wspolnego z dasami i fochami a jest tylko jasno wyrazanym w odpowiedniej formie wlasnym zdaniem.
        A w wolnym przekazie bedzie to brzmialo tak "moja mowa bedzie krotka wyp.....aj z mojego ogrodka" i kazda idiotka go powinna zrozumiec.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja