Czy praca z przyjaciółką to dobry pomysł?

10.09.10, 08:57
Pomogłam bardzo bliskiej koleżance, dostać pracę w moim dziale. Nic wielkiego, po prostu podrzuciłam w odpowiednim momencie na biurko szefa jej dokumenty, ona się spodobała i została przyjęta. Wcześniej nie zastanawiałam się nad tym czy to dobry pomysł, bo z miejsca założyłam, że tak, ale ostatnio po rozmowie z nieco bardziej doświadczonym niż ja człowiekiem, zaczęłam mieć wątpliwości, czy oby na pewno wspólna praca nie popsuje naszych relacji. Jakie są wasze doświadczenia?
    • kaska82 Re: Czy praca z przyjaciółką to dobry pomysł? 10.09.10, 09:18
      Z własnego doświadczenia wiem, że praca z rodziną i znajomymi to nie jest dobry pomyśł. Chyba że pracujecie w innych działach, na innych piętrach i nie ma między wami zależności służbowej. Jak ona coś zawali to będziesz świecić oczami, że ją poleciłaś. Różnie może być. Ja staram się tego nie łączyć.
    • nothing.at.all Re: Czy praca z przyjaciółką to dobry pomysł? 10.09.10, 09:37
      To zalezy od ludzi, osobowości, waszych relacji przyjacielskich, lojalności, itp. Ja nie chciałabym pracowwać z koleżanką bliską czy przyjaciółką. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że mieszkanie w 3 pokojowym mieszkaniu gdzies dwie osoby były z jedej firmy i działu było koszmarem. Ciagle ich plotki i opowieści o pracy, kto z kim. I nie pomagały prośby aby tych tematów nie było.
      • olvido25 Re: Czy praca z przyjaciółką to dobry pomysł? 10.09.10, 09:50
        Na szczęście my razem mieszkać nie będziemy, ale pracować w jednym dziale owszem..Nie martwię się o ty czy da sobie radę, bo to generalnie bystra osóbka i też nie plotkara. Tylko, tak na prawdę my obie mamy silne osobowości, jesteśmy ambitne i teraz pytanie czy nie pojawi się jakaś rywalizacja, zazdrość. Wiem, że to tylko zależy od nas, a wspólna praca to będzie swego rodzaju test pewnie..;]
        • nothing.at.all Re: Czy praca z przyjaciółką to dobry pomysł? 10.09.10, 09:57
          No więc myślę, że będzie problem. W pracy zawsze nieco wywalizacji jest, a tym bardziej jak się znacie.
        • moniskaa7 Re: Czy praca z przyjaciółką to dobry pomysł? 10.09.10, 10:27
          zależy od osób... jednak ja unikam pracy z przyjaciółmi i rodziną
    • piekna.i.wyrafinowana Re: Czy praca z przyjaciółką to dobry pomysł? 10.09.10, 09:50
      jeszcze na studiach kolezanka wkrecila mnie do pracy... kiedy byly ciecia zwolniono ja... przestala byc kolezanka... choc powiedzialam jej ze nie ma sprawy ja poszukam pracy,
      to nie jest dobry pomysl nie tylko ze wzgledu powyższego w moim przypadku, ale takze ze wzgledu na rywalizacje chetniej i bardziej rywalizujemy z przyjaciolmi szczegolnie we waznych kwestiach...
    • natasza.a Re: Czy praca z przyjaciółką to dobry pomysł? 10.09.10, 11:13
      pracuję z moją przyjaciółką od trzech lat, dużo zależy od rodzaju wykonywanej pracy. my pracujemy z dziećmi, nie ma mowy o rywalizacji i jest to równorzędne stanowisko. pracuje się nam bardzo dobrze, nie ma konfliktów. jedyny problem polega na tym, że poza pracą nie spotykamy się już tak często, bo mamy siebie na co dzień i w każdej wolnej chwili możemy pogadać :)
      • kaska82 Re: Czy praca z przyjaciółką to dobry pomysł? 10.09.10, 11:36
        Przyjaźń powinna wykluczać rywalizację. Przyjaźń może być narażona na szwank gdy np. z racji przyjaźni jedna uważa, że nie musi się starać lub zwala pracę na drugą. Innym współpracownikom także mogą nie podobać się takie psiapsiółki-współpracowniczki. Mogą uważać, że ta "wkręcona" do pracy blokuje miejsce innym i nieważne ile w tym prawdy i merytoryczności.
        • olvido25 Re: Czy praca z przyjaciółką to dobry pomysł? 10.09.10, 11:58
          Masz rację.. Również uważam, że między przyjaciółmi nie powinno być rywalizacji, a już na pewno zazdrości i do tej pory jej nie było, dlatego jej pomogłam. Tylko, że jesteśmy ludźmi, a jak to się mówi ,,okazja czyni złodzieja", a wspólna praca, może powodować sytuację konfliktowe i czasami można się zapędzić zapominając o tym co ważne. Tego się właśnie boję. Dlatego też napisałam, że to będzie próba dla mnie i dla niej. I mam nadzieję, że ją przetrwamy:)
Pełna wersja