Widzę pochodnie przed pałacem i...

11.09.10, 00:37
Jak widzę te pochodnie przed pałacem prezydenckim, ludzi skandujących imię Wodza i milknących natychmiast na jeden jego ruch ręką to ŹLE MI SIĘ KOJARZY. W "Szkle kontaktowym" ktoś napisał sms, że Jaro miał przed pałacem wykład plenerowy dla studentów Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Mnie już nawet to nie śmieszy. To wygląda GROŹNIE. To już nawet nie jest temat do kabaretów. Wisi mi, że zostanę wyśmiana i zbluzgana przez niektórych forumowiczów. Dziękuję za uwagę.
    • pochodnia_nerona Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 11.09.10, 00:47
      Ale mnie tam, na szczęście, nie ma :-)
      A tego pana powinien wreszcie ktoś, wraz z jego kolegą Macierewiczem, zamknąć w psychiatryku, bo jak widać, jest to choroba zakaźna.
      • seniaa jaką dokładnie 11.09.10, 00:52
        chorobę przygłupy zdiagnozowały?
        • real_mayer Re: jaką dokładnie 12.09.10, 00:31
          ja diagnozuję: schizofrenię, stres pourazowy, oraz głupotę i kompleks niższości
          a co?
          • seniaa z 12.09.10, 00:39
            tego co wymieniłeś tylko schiza kwalifikuje się do zamknięcia. Jakie jej objawy znajdujesz w omawianym przypadku?
            • real_mayer Re: z 12.09.10, 00:44
              obraz w czasie wyborów, oraz po wyborach , wystarczy mi do stwierdzenia rozszczepienia jaźni
              • seniaa Re: z 12.09.10, 02:06
                jaki był ten obraz przed wyborami?
                • gwen75 Re: z 12.09.10, 02:22
                  A Ty z księżyca się urwałaś?
                  • a-rebours Re: z 12.09.10, 03:14
                    gwen75 napisał:
                    > A Ty z księżyca się urwałaś?

                    Oczywiście, że urwała się z księżyca. Przecież każdy, kto żyje na Ziemi wie, że WHO w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób ICD-10 jako główny objaw schizofrenii podaje: ocieplanie wizerunku na czas kampanii wyborczej. W rubryce leczenie dodaje natomiast, jako szczególnie zalecane, zastrzelenie chorego, wypatroszenie jego zwłok i wystawienie skóry na sprzedaż w Europie.
                    Ale po co ja to piszę! Przecież osoba, która ma tak szlachetne hobby jak "szydzenie z kaczora", będące przecież wyznacznikiem przynależności do naszej europejskiej elity intelektualnej, z pewnością zna meandry współczesnej psychiatrii.
                    • seniaa :) 12.09.10, 10:46
                      grejt
                    • gwen75 Re: z 12.09.10, 15:18
                      hehehehe, podoba mi się ten wpis :)
                      Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że to nie jest forum "Psychiatria" :P
                • real_mayer Re: z 12.09.10, 16:23
                  seniaa napisała:

                  > jaki był ten obraz przed wyborami?


                  w czasie wyborów - tak napisałam.
                  Inny od tego reprezentowanego teraz.
                  • miss.yossarian Re: z 12.09.10, 16:29
                    real_mayer napisała:

                    > seniaa napisała:
                    >
                    > > jaki był ten obraz przed wyborami?

                    >
                    > w czasie wyborów - tak napisałam.
                    > Inny od tego reprezentowanego teraz.
                    >
                    >

                    że niby polityk inaczej śpiewa przed wyborami niż po nich?? ale JAKTO??
                    • seniaa gdyby to kryterium obowiązywało 12.09.10, 16:38
                      musiałybyście również bronka i kondonka zamknąć w ZOZIE psychicznym np za przedwyborczą obietnicę 30% podwyżki dla nauczycieli
                      • gwen75 Re: gdyby to kryterium obowiązywało 12.09.10, 16:43
                        Seniaa, nie emocjonuj się tak bardzo :)
                    • real_mayer Re: z 12.09.10, 16:41
                      Obrona Jarka, poprzez atak na innych?
                      On nie jest zły... no nie bardziej niż inni, bo inni politycy są wstrętni, więc Jarek też będzie a co!
                      Ja osobiście, nie chcę go u władzy i tyle.
                      Jego wizerunek zmienił się radykalnie <no nie mów że nie widzisz> to nie jest jakaś subtelna różnica, on nagle wypowiedział wojnę wszystkim, niepodzielającym jego wizji, nie podoba mi się to.
                      • miss.yossarian Re: z 12.09.10, 16:43
                        real_mayer napisała:

                        > Obrona Jarka, poprzez atak na innych?


                        o, to ja bronię jarka i wściekle atakuję innych? ale ze mnie moher z KKK! <spank me>
                        • real_mayer Re: z 12.09.10, 16:45
                          ???
                          • real_mayer Re: z 12.09.10, 16:48
                            te znaki zapytania, bo nie wiem o co chodzi z tym wściekłym atakiem? Nie napisałam, że go wściekle bronisz i zagryzasz innych, ja raczej też na nikogo się nie rzuciłam z kłami do gardła ;)
                            Ja ciągnę dyskusję, myślałam, że po to się ktoś wpisuje, żeby można było pogadać.
                            • miss.yossarian Re: z 12.09.10, 17:01
                              real_mayer napisała:

                              > te znaki zapytania, bo nie wiem o co chodzi z tym wściekłym atakiem? Nie napisa
                              > łam, że go wściekle bronisz i zagryzasz innych, ja raczej też na nikogo się nie
                              > rzuciłam z kłami do gardła ;)

                              no dobra, nie napisałaś, ale jasno zasugerowałaś.
                              a ja nie bronię przez atak na innych tylko się dziwię, że zarzuca się jarkowi akurat to że jest politykiem, naprawdę można znaleźć wiele innych argumentów, niż to że jest mały, zmienia śpiewkę po wyborach i w ogóle jest jakiś taki kaczy..
                              • gwen75 Re: z 12.09.10, 17:04
                                > naprawdę można znaleźć wiele innych argumentów, niż to że jest mały, zmienia śpiewkę po wyborach i w ogóle jest jakiś taki kaczy.

                                Ale to, że się śmiertelnie obraża za takie stwierdzenia to już jest jakiś argument :P
                                • miss.yossarian Re: z 12.09.10, 17:16
                                  o, to właśnie sedno rozmów o polityce. kto ma więcej niż 170 w kłębie, kto ma śmieszną żonę, a kto się obraża za kartofla. a potem ludzie bez poglądów idą głosować jak powie kuba wojewódzki, ociec rydzyk, albo aktualna gazeta zawieje. a za 4 lata odwrotnie..
                                  • gwen75 Re: z 12.09.10, 17:34
                                    Zaraz zaraz. Polityk powinien być jednak dojrzały, mieć stabilną osobowość, nie być targanym negatywnymi emocjami, nie obrażać się na głupie zaczepki. Rozmowy o polityce powinny też dotyczyć kondycji psychicznej polityków, by eliminować szaleńców.
                          • miss.yossarian Re: z 12.09.10, 16:51
                            real_mayer napisała:

                            > ???

                            tł: to że się nabijam z choroby psychicznej zdiagnozowanej na podstawie porównania polityka przed i po wyborami nie oznacza niczego poza tym, że się nabijam. innymi słowy nie wmawiaj mi jarka w brzuch, bo stąd już niedaleko do "mohera" i wywiezienia na taczce, w imieniu obrony demokracji oczywiście.
      • gwen75 Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 00:48
        > A tego pana powinien wreszcie ktoś, wraz z jego kolegą Macierewiczem, zamknąć w
        > psychiatryku, bo jak widać, jest to choroba zakaźna.

        Popieram!
      • miss.yossarian Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 16:33
        pochodnia_nerona napisała:

        > Ale mnie tam, na szczęście, nie ma :-)
        > A tego pana powinien wreszcie ktoś, wraz z jego kolegą Macierewiczem, zamknąć w
        > psychiatryku, bo jak widać, jest to choroba zakaźna.

        to prawda, u coraz większej liczby polityków obserwuje się kuriozalne i trudne do wytłumaczenia zmiany zdań i wizerunków, które zdają się wykazywać pewną korelację z kalendarzem wyborczym. to powinno trafić do archiwum x.
    • makova_panenka Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 11.09.10, 21:49
      Prezesowi nie chodzi o to jaka ma być Polska, tylko czyja...
    • maszmi Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 11.09.10, 23:32
      Ja mam podobne skojarzenia,bo dobrze znam historie.Mysle , ze dokladnie widac, kto jest opentany nienawiscia,ale dlaczego czesc jego elektoratu tego nie widzi?
      • magnusg Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 13.09.10, 09:25
        Palikot,Niesiolowski i Kutz sa opetani chora nienawiscia.Jak widze Niesiolowskiego to przypomina mi sie pewny dawny minister propagandy.
    • niebieski_lisek Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 00:12
      Niom, te pochodnie robiły wrażenie, następnym razem sfajczą pałac ;p Robi się coraz śmieszniej i coraz straszniej. Też mam wrażenie że prezesowi odbiło, zrównał się z Macierewiczem.
    • gwen75 Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 00:44
      Mi to przypomina Ku Klux Klan (choć oni akurat byli antykatoliccy i palili krzyże).
      Brakuje im jeszcze białych kapturów i już mogą podpalać i linczować.
      Też mnie to niepokoi :]
      • gwen75 Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 00:47
        Ogólnie wygląda to jak sekta szaleńców.
    • kocham_monike_32 Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 00:45
      Zacytuję:
      "Hodowla Bydła - czyli: MANIFEST NORMALNOŚCI
      Dziwię się wam, ludzie....
      ...właśnie: czy jeszcze "ludzie"? Czy jeszcze na świecie rządzi Homo Sapiens - czy już tylko Homo Sovieticus, albo jego następca, Homo Europæus?
      Od ponad stu lat "postępowcy" wmawiali w ludzi, że są tylko bydlętami, że właściwie niczym nie różnią się od zwierząt - a w jakiejś gazecie, bodaj "Wyborczej", przeczytałem tryumfalny artykuł, że "człowiek tylko czterema genami różni się od stonogi". I ta propaganda odniosła skutek: ludzie sami uważają się za bydło - i pozwalają traktować się jak bydło.
      Być może różnica między człowiekiem, a zwierzęciem jest tylko kulturowa - ale jest. Fizycznie możemy się nie różnić, ale mamy duszę - czy jak kto chce nazywać tę cudowną cechę człowieka. Być może różnica jest mała - ale cała nasza kultura dążyła, by ją powiększać. Dzisiejsza anty-kultura stara się ją zminimalizować.
      Różnica kulturalna między człowiekiem, a bydlątkiem, jest taka, że decyzje człowieka szanujemy. Decyzji bydlęcia nie. Bydlę trzymamy na postronku, bo może zrobić sobie krzywdę albo wejść w szkodę. Dorosły mężczyzna zaś ma prawo zrobić sobie krzywdę - a jeśli wyrządzi szkodę, to ma za nią zapłacić.
      I to jest ta podstawowa różnica.
      Jak dzisiaj jesteśmy traktowani przez rządy: jak ludzie - czy jak bydło? Jeśli ktoś każe mi zapiąć się pasem w moim własnym samochodzie - to traktuje mnie dokładnie tak, jak chłop traktuje krowę...
      ...to znaczy: traktował. Przepisy Unii Europejskiej, zdaje się, zakazują trzymania krowy na postronku; to ja w samochodzie muszę być przypięty. Na razie zapinam się sam, ale już niedługo będą automaty nasuwające na mnie pasy - i samochód bez ich zapięcia nie ruszy.
      Krzywdy sobie zrobić nie możemy - ale za szkodę też nie płacimy: jesteśmy przecież (pod przymusem) ubezpieczeni.
      Doi się z nas pieniądze - i za te pieniądze utrzymuje się całe stado - oraz szefostwo tej "Animal Farm". Jak już wiemy Szefowie usiłują zedrzeć z nas 83% zarobionych pieniędzy – i to ONI chcą wydawać je za nas.
      Co zrobiłby Normalny Człowiek, gdyby ktoś przyszedł doń i powiedział: "Człowieku: ile zarabiasz? 3000? Świetnie! Daj mi z tego 2400, ja potrącę na siebie 600, a pozostałe 1800 wydam za ciebie - tak, że będziesz bardziej zadowolony, niż gdybyś sam wydał na siebie te 3000!" Co by zrobił Normalny Człowiek? Kopa w sempiternę - za drzwi!
      Homo Europæus porykuje z radości, że ktoś chce się nim opiekować, i głosuje na takich, którzy wezmą mu jeszcze więcej pieniędzy - za obietnicę, że siano w żłobie będzie świeższe, niż do tej pory! Ma tylko jedną prośbę: by dawać mniej owsa koniom, a trochę więcej siana im, krowom.
      A konie rżą na odwrotną melodię.
      Rzygać mi się chce, gdy czytam, że "Rodzice hiszpańscy wyrazili radość, że rząd zajmie się problemem otyłości ich dzieci". Moja suka wykazuje więcej rozsądku: to ona karmi swoje szczeniaki i - mimo ufności - z pewną podejrzliwością patrzy, gdy im coś podtykam. A bydlę? Krowa zapewne się cieszy, gdy ktoś zajmuje się jej cielakiem...
      Zgroza mnie bierze - bo na resztki normalnych rodziców spadają kolejne ciosy. Ostatnio "polski" "Rząd" szykuje ustawę karzącą grzywną - 5000 zł - rodziców, którzy nie zaszczepią swoich dzieci!! Tyle się pisze, że niektóre szczepienia mogą być szkodliwe - i nic! Nadal "rząd" wie lepiej, jak opiekować się moim dzieckiem. W interesie firm farmaceutycznych przerabia się ludzi na bydlęta. Ale gdyby nie było to w interesie firm farmaceutycznych - byłoby tak samo źle, tylko jeszcze głupiej.
      Dzieci odbiera się rodzicom pod byle pretekstem – by w reżymowych szkołach chować je na janczarów, na „Pawlików Morozowów” - jak te szczeniaki odbierane psom na „Farmie Zwierzęcej”. A niedawno przeszła ustawa karząca rodziców za danie dziecku klapsa!
      Bydło nie myśli. Bydłu serwuje się hasełka typu: "Wszystkie dzieci są nasze". Żadne z bydląt przecież nie pomyśli, że to oznacza; "Moje dziecko nie jest już moje; jest nasze". Co w praktyce oznacza, że to p.Minister je szczepi, je wychowuje... Cóż: szczeniak będzie moim psem, będzie mi służył - więc jest normalne, że to ja (a nie jego rodzice: pies i suka), decydują o tresurze. Ale żeby tak samo z człowiekiem?
      Przecież gdy w 1901 roku rząd pruski postanowił zmienić tylko język, w jakim wykładany był jeden przedmiot (religia) nie zmieniając jego treści - we Wrześni wybuchnął strajk szkolny. Dziś kolejni ministrowie zmieniają treści programów, wedle swej woli wymieniają przedmioty - a rodzice to pokornie akceptują, liżąc dobrych panów po rękach - że tak dbają o ich dzieci.
      Tak robi moja suka. Ale człowiek?
      Dwa lata temu w USA, w Utah, dziecko było poddane chemioterapii. Po kilku miesiącach tej nieprzyjemnej kuracji, część lekarzy twierdziła, że już wystarczy - a część, że trzeba ją jeszcze kontynuować. Na nieszczęście wśród tych ostatnich był lekarz prowadzący (który miał przecież interes w kontynuacji - bo brał za to spore pieniądze...). Rodzice mimo to zabrali dziecko ze szpitala. Efekt: ścigała ich policja - i oskarżono ich o kidnapping!!!
      Cóż: dawniej "kidnappingiem" było zabranie dziecka rodzicom. Teraz dzieci są "nasze", czyli państwowe; i rodzice bezczelnie ukradli państwowe dziecko, cudzą własność!
      Co zrobi farmer, gdy byk z krową wyprowadzą, łamiąc ogrodzenie, swoje cielę z zagrody, gdzie on je umieścił? Przyleje obojgu bydlakom - a cielę umieści tam, gdzie on chce.
      To właśnie robią z nami ONI.
      Jeśli już jesteśmy przy zwierzętach: ONI mają jeszcze inne piękne hasełko: "Zwierzęta należy traktować tak samo, jak ludzi". Piękne hasło - dopóki się nie dojrzy, że jest ono równoważne hasłu: "Ludzi należy traktować tak samo jak zwierzęta". Dziś jest "wola polityczna" by staruszkom aplikować euthanazję; przecież dokładnie to samo robi się z innymi bydlętami - czy-ż nie?
      Ludzie: czy jeszcze jesteście ludźmi - czy tylko bydlętami?
      Oczywiście: zawsze większość ludzi chciała, by się nimi opiekować - byle dobrze. Szli więc dobrowolnie pod opiekę feudałów, wisieli u klamki pańskiej - i byli zadowoleni. Jednak dopiero d***kracja spowodowała, z ta Większość narzuciła swe obyczaje reszcie. "Ja lubię, jak mnie pod przymusem szczotkują i przycinają kopyta - to niech wszystkich pod przymusem szczotkują i przycinają kopyta".
      Czasem mam wrażenie że ONI testują swoje bydełko, do jakiego stopnia już zgłupiało i można zrobić z nim, co się chce. Do czego innego mogą służyć takie pomysły jak "małżeństwa homosiów"? Jednak w miarę, jak to trwa i się rozwija, zaczynam mieć przerażające podejrzenie:
      ONI, dwa pokolenia wcześniej ludzie inteligentni, wychowywali swoje dzieci w tych samych szkołach - i obecnie ONI, to... również bydlęta! Durne, tępe bydlaki marzące tylko żarciu, piciu i ekscesach seksualnych.
      Widać to po sprawie "globalnego ocieplenia". ONI naprawdę wydają się wierzyć, w "zagrażające nam" ocieplenie! Choć przecież nie trzeba robić badań geologicznych: wystarczy wiedzieć, że "Grenlandia" to ląd, na którym ok. 900 roku kwitły cytryny - a, jak też wiemy, Europa nie została zalana przez ocean. Trzeba też być kompletnym kretynem, by uwierzyć, że lodowce Antarktydy, ogrzane z -40°C do -35°C - zaleją nagle cały świat.
      A ONI – przynajmniej: niektórzy z NICH - wydają się sami w to wierzyć. Nadzorcy bydła stali się głupsi od chudoby, którą się opiekują...
      Piszę to - po raz któryś powtarzając te myśli - jak rozbitek, który wrzuca papier w butelce w odmęt oceanu Internetu. Przecież gdzieś jeszcze są LUDZIE! Nie jestem na świecie sam, nie wszyscy jeszcze zbydlęcieli do cna, w niektórych tli się jeszcze iskra człowieczeństwa! Zbuntujmy się, do cholery! Obalmy ten system!
      Jak można godzić się na ustrój, w którym bydlęta decydują o losie ludzi? Ja nie mam nic przeciwko temu, by ktoś chciał być traktowany jak nierogacizna - czyli żyć w "państwie opiekuńczym". Ale człowiek, który nie chce decydować o własnym losie, nie
      • gwen75 Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 01:02
        Oj, autor tego artykułu powinien trochę ochłonąć zanim się weźmie za pisanie...

        A może link do źródła? Hę?
        Czyje to pisarstwo zacytowałeś?
        • stedo Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 01:21
          To jakiś bękart po JKM, albo jego klon, ale raczej w mniej"szlachetnej" wersji czyli Michalkiewicz;))
          • gwen75 Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 01:40
            :)
            Właśnie UPR-em mi to śmierdziało :P
      • poduszka123 Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 13.09.10, 00:00
        ja tylko do tego zapinania pasow narzuconego przez panstwo sie odniose - ano jak bedziesz miec wypadek to karetka przyjedzie do ciebie na koszt panstwa i to panstwo tez poniesie koszty transportu ciebie i leczenia wiec nie dziw sie ze panstwo chce ograniczyc ilosc i jakosc twoich obrazen w skutek wypadku. Panstwa - czyli podatnikow, calej reszty ludzi ktorzy skladaja sie na to zebys mial komfort ze mozesz liczyc na pomoc medyczna jadac samochodem.
    • sid.leniwiec Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 13:28
      Mnie to czasami przeraża, ale imo nie wygląda groźnie (w przeciwieństwie do zachowania J. K., moim zdaniem to już problem dla specjalisty). Jarek ma takich zwolenników, którzy nie mają siły sprawczej, a Polska nie jest aż tak zacofana (mam nadzieję...) żeby tacy ludzie mogli jeszcze raz przejąć władzę.
      • niebieski_lisek Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 13:46
        > , a Polska nie jest aż tak zacofana (mam nadzieję...) żeby tacy ludzie mogli jeszcze raz
        > przejąć władzę.

        A ja nie jestem tego taka pewna. Pamiętaj, że to właśnie Jarosław wszedł do drugiej tury i walczył o prezydenturę. Jeśli do damy do tego, że spora część (tak jak ja) głosowała na Bronisława, nie na niego, a przeciwko jego kontrkandydatowi to mamy nieciekawy obraz. Platforma powinna zmienić nazwę na nie-PIS bo poza straszeniem ludzi tą partią -moim zdaniem- nie ma żadnego programu. Myślę że po raz któryś tam społeczeństwo może się już nie zmobilizować i po prostu nie pójdzie zagłosować przeciwko PISowi.
        • sid.leniwiec Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 13:51
          Cóż, ja ciągle mam nadzieje, że to był wynik głupoty generującej współczucie dla J. K. (tylko co to ma do wyborów, prawda). Z Bronisławem i PO mam identycznie jak Ty, ale już mam dosyć głosowanie na ludzi, którzy pod większością względów mi nie odpowiadają. Sądzę, że część wyborców PO może pójść w kierunku SLD, szczególnie młodych. PiS ma swój twardy elektorat, który będzie trwał, ale ile to jest ten najtwardszy elektorat? Ja wiem, że żyjemy w zaściankowym i zacofanym kraju, ale ciągle mam nadzieję, że takich ludzi nie ma zbyt dużo.
          A tak naprawdę to nie bardzo jest na kogo głosować.
    • alpepe Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 14:03
      strachy na lachy, tyle ci powiem. Ja też znam historię. Polacy są apatyczni, a Kaczyński nie ma mocy sprawczej, by ich z tej apatii wyciągnąć i zmusić do czynu.
    • six_a Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 14:10
      jak się media przestaną wreszcie podniecać tematem i robić relacje na żywo, to się skończy teatrzyk. sprawą powinna się zająć policja albo zakład oczyszczania miasta, najlepiej do spółki.
      • nova34 Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 15:14
        Właśnie, dokładnie tak jak za komuny :)
        • six_a Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 18:53
          porządek i komuna? ciekawe skojarzenie.
          • nova34 Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 13.09.10, 06:56
            Mam trochę więcej lat niż by wynikało z nicka i dobrze pamiętam "załatwianie" tego typu spraw za Jaruzela - dokładnie w sposób jaki proponujesz. Widzę zresztą więcej podobieństw: nachalną propagandę i jedyną słuszną partię...
      • nowy_w_masle Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 18:08
        A mocherom ZOMO (sorry, policja i służby porządkowe) powinno organizować "ścieżki zdrowia" zupełnie jak tym warchołom z Radomia wiele lat temu.
        • six_a Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 12.09.10, 18:50
          możliwe, tylko co ma piernik do wiatraka.
    • magnusg Grozne jest co innego 13.09.10, 09:23
      Grozne,to jest to, ze PO popiera kandydatow na burmistrzy,ktorzy sa oskarzeni o korupcje.Grozne jest to, ze posel Sekula z PO na komisji sledczej konczy niewygodne dla PO przesluchanie swiadka lamiac prawo i gadajac do pustych krzesel, bo konczy 10-minutowa przerwe po 8 minutach,zeby inni poslowie mu nie przeszkodzili.Grozne jest totalne zawlaszczenie panstwa i mediow przez PO.Grozne jest to, ze czolowy polityk PO grozi szefowi opozycji zabiciem i wypatroszeniem.
      Ale tego pewnie nie zauwazylas?
    • paco_lopez Re: Widzę pochodnie przed pałacem i... 13.09.10, 10:13
      raz na jakiś czas trzeba zrobić wiec i się poszarpać o cokolwiek. to niektórzy mają w genach. reszcie nie rozumiejącej motywów radzę odwyk od mediów. wtedy ich zawłaszczenie przez kogokolwiek będzie elegancko zwisało.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja