"przyjaciółka" chłopaka

12.09.10, 01:48
Jestem tu nowa. Wiem jednak, że jest wiele osób, które pomogą mi trochę zrozumieć sytuację w której się znalazłam.

Zakochałam się. Znamy się dwa miesiące. To jeszcze nie miłość, ale jednak wystarczająco dużo aby trochę mnie zabolało. Nie wiem czy słusznie. Może wyolbrzymiam, ale do rzeczy...

Mój chłopak ma przyjaciółke. Poznali się 5 lat temu. Są ze sobą bardzo blisko. Zanim pojawiłam się ja, wiem ze mój chłopak chciał być z tamtą, ale coś nie wyszło. W sumie to przeszłość, nie powinno mnie to obchodzić. Ale..
..On ma w domu na ścianie obrazek z powyklejanymi zdjęciami na których są razem (ponoć to prezent od Niej), pisze do niej smsy że jemu jej brakuje, że jest mu źle jak nie wie co u niej słychać. Ona to samo. Mówią do siebie per...Prosiaczku... Odkryłam to przez przypadek.

Niedawno cos mnie tkneło i zapytałam kim Ona dla niego jest i jak się ma to w stosunku do mnie. Zapewnił, że to ja jestem najważniejsza i ze tamto jest już skończone. Uwierzyłam i było już dobrze. Do czasu kiedy nie odkryłam ze oni ciągle do siebie "brakuje mi Ciebie".."prosiaczku".....Jesooo, o co tu chodzi? Jestem totalnie skołowana. Tamta dziewczyna kogos ma. Jest z tamtym kims szczęsliwa. Ja nie wierze ze to jest przyjaźń. Zresztą nawet jeśli jest to ja nigdy tego nie zaakceptuje.

Jest mi trudno podjąć decyzję o rozstaniu, ot tak po prostu. Jest mi z Nim dobrze. Jestem bardzo szczęśliwa, ale coś mi intuicja mówi że coś tu jest bardzo nie tak. Nie wiem jak to rozwiazać, może ktos z Was ma podobne doświadczenia?





    • blonde.redhead24 Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 05:55
      Ha! Dziewczyno, uciekaj. Tu już nawet nie można mówić o Twojej intuicji, masz twarde fakty.
      Pieszczotliwe słówka? Wyrazy tęsknoty? Pamiątki przypominające o drugiej osobie? Kiedyś chciał z nią być, ale ona ma teraz innego?
      Za dużo tych 'znaków'. Zwłaszcza to jest skandal:
      "pisze do niej smsy że jemu jej brakuje, że jest mu źle jak nie wie co u niej słychać. Ona to samo".
      Teoretycznie oczywiście możesz tak żyć, tylko po co?

      Jeśli chodzi o moje doświadczenia, to kiedyś poznałam chłopaka, oboje zakochaliśmy się w sobie po uszy i generalnie zaczęłam widzieć w życiu same pszczółki i motylki. Dziwiło mnie tylko, że nie przedstawił mnie przyjaciołom z akademika. Że kiedy byliśmy w pobliżu akademika, nie chciał mnie przytulać ani trzymać za rękę, że kiedy ktoś pukał do jego pokoju, gasił światło i prosił, żebym udawała, że nas nie ma. I tak przez ponad rok czasu.
      Widziałam, że mnie kocha i nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby coś podejrzewać. Martwiłam się tylko, że jest zmęczony i nie ma ochoty się bawić, że może robię coś źle, skoro się mnie wstydzi, i generalnie zamartwiałam się, że osłabia przyjaźnie, bo woli spędzać czas ze mną.

      Prawie rok później, kiedy korzystał u mnie z komputera, zapomniał przed wyjazdem się wylogować. Zjadła mnie ciekawość (Bóg mi świadkiem, że do dziś mam wyrzuty sumienia) i zajrzałam do pierwszego lepszego maila. Od jego przyjaciółki. jednej z tych, których nigdy nie poznałam. W środku "kocham Cię", napisane DO MOJEGO CHŁOPAKA!!! Świat zawalił mi się wtedy w sekundę.

      Takie przyjaciółki, jak znajoma Twojego chłopaka, są po prostu zbyt bolesne. Oszczędź sobie bólu, naprawdę nie warto.
      • papapapa.poker.face Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 13:46

        kiedy ktoś pukał do jego pokoju, gasił światło i prosił, żebym udawała
        > , że nas nie ma. I tak przez ponad rok czasu.

        rok czasu?... gdzie Twoja godnosc osobista i zdolnosc dedukcji?... ;)
        • blonde.redhead24 Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 20:13
          No właśnie wtedy byłam święcie przekonana, że każde jego słowo jest prawdą. Nauczono mnie w domu, że kiedy się kogoś kocha, to się nie kłamie, przyjaciół też zawsze miałam w porządku i chociaż czytałam i słyszałam o takich sytuacjach, do głowy by mi nie przyszło, że to dotyczy akurat mnie i jego - osoby po iluś tam kierunkach studiów, z dużego miasta, oczytanej itd.

          No żałośnie naiwna byłam po prostu. Tłumaczę to teraz tylko tym, że byłam wtedy bardzo młoda, bardzo niedoświadczona i bardzo niepewna swojej wartości ;)
    • mage-ssi Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 07:45
      jak kiedyś rozpadnie sie zwiazek "przyjaciółki" to będzie bardzo gotowy i chętny do pocieszenia...i pewnie będzie latał do niej na każde zawołanie...i mogę sie domyślać kogo wtedy wybierze.
    • qw994 Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 08:05
      Ja bym się zmyła z takiego układu jak najszybciej. Ktoś kiedyś powiedział, że trzy osoby w związku to tłok.
      • barattolino Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 08:34
        Dziękuje, naprawdę.
        W zasadzie potwierdziłyście wszystko to, co już sama wiem. Tylko ciężko mi w to uwierzyć.
        Nie wiem jak to teraz rozegrać. Właściwie nie mam ochoty w ogóle z nim rozmawiać. Jest mi niedobrze na samą mysl o tym, że bedę musiałą się z nim spotkac. W zasadzie to dowiedziałąm się przypadkiem, bo zostawił otwartego smsa. Nie jestem z tego dumna, ale tak się stało, przeczytałam całą korespondencje z tą dziewczyną. Pewnie się przyznam do wszystkiego, bo niby skąd miałambym wiedzieć o tym , ze tak dosiebie pisują? Pewnie będzie się próbował tłumaczyć, że niby to nic nie znaczy.

        Niby wszystko jasne, ale wciąż nie mogę w to uwierzyć! Ja też mam bliskiego przyjaciela, ale to tak nie wygląda. Po co mi mówił ze jestem najważniejsza...jakiś koszmar. Myślałam że jestem na tyle już wyedukowana w kwesti facetów, że raczej mi się takie przygody przytrafiac nie będą:-/
        • blonde.redhead24 Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 09:19
          No niestety, sporo kobiet (w tym ja :P) złapało się na zbyt dużej łatwowierności w kwestii facetów. Żebyś Ty słyszała, ile ja słyszałam zapewnień... I oczywiście w nie wierzyłam, do dziś dziwię się, dlaczego pozwoliłam komuś tak się traktować. Nie martw się, nie jesteś z tym sama, dużo osób przechodziło przez coś takiego. Najważniejsze, to uczyć się na błędach ;) Będzie dobrze, zobaczysz, że jakiś czas po rozstaniu pomyślisz sobie, jak dobrze się stało.
          Trzymam kciuki za Twoje lepsze jutro! :)
    • nova34 Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 09:33
      Dziewczyny mają rację - tu nie ma miejca dla ciebie i "przyjaciółki. Jedna z was musi zniknąć. Może warto postawić sprawę jasno: albo-albo. Powinien przy tobie napisać do niej, że ze względu na ciebie nie może kontynuować znajomości i obiecać ci, że zrywa z nią kontakt. Musi wiedzieć, że gdy nie dotrzyma tego twoja decyzja będzie tylko jedna i natychmiastowa: zerwanie. No i nie dziw się, gdy będzie odwracał kota ogonem, że to ty jesteś dziwna, podejrzliwa, nienormalna, chorobliwie zazdrosna itp. Postaw sprawę jasno i bądź konsekwentna. Dajesz mu teraz szanse uporządkowania spraw sercowych - drugiej nie będzie miał.
    • tylko-pralka Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 09:41
      o Boże! To nie jest żadna przyjaciółka, przyjaźń tak nie wygląda. Nie mów mu, że czytałaś smsy - to Ty wtedy będziesz musiała się tłumaczyć, to Ty będziesz ta zła co nie ufa i nie wierzy, jak koleś jest dobry, to zaplącze sprawę tak, że jeszcze będziesz miała wyrzuty sumienia. Po prostu rozstań się bez zbędnego smęcenia i wyjaśnień.
      Ołtarzyk ze zdjęciami na ścianie, bosz... masakra!


    • miss.yossarian Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 09:45
      o nie nie, facetom z przyrośniętą "przyjaciółką" mówimy zdecydowane nie. należy się czym prędzej zmyć, informując o powodzie rozstania (żeby chłopak miał jeszcze w życiu szansę na normalny związek). ultimatum jest dziecinne, niby dlaczego dziewczyna z którą facet spotyka się od kilku tygodni ma mu zabraniać kontaktów z kimkolwiek? wszyscy są dorośli i mają prawo do decydowania o swoim życiu. on może sobie tęsknić za swoim Prosiaczkiem, a ona jedyne co może zrobić, to zdecydować że nie chce być częścią takiego układu. foch pt "albo ona albo ja" sprawi, że facet ją wyśmieje i zostawi, przekonany że to z nią coś niehalo.
      • margie Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 09:57
        dokladnie tak. Nie ma przyjazni w ukladach d-m. Sa kokezanki, kumplele, ale nie przyjaciolki!!!!


        Ja mam wielu kumpli, kilku meskich przyjaciol, ale nie wyobrazam sobie zebym do ktoregos z nich kiedykolwiek napisala czulego sms-a , ani zebym od ktoregos z nich dostala cos podobnego...
        I nie stawiaj ultimatum, powiedz, ze nie odpowiada ci sytuacja, w ktorej kontakt z kolezanka jest zbyt intymny. On ci nie powiedzial, ze jej nie kocha, on ci powiedzial, ze tamto skonczone... Powiedzial prawde.....
        • barattolino Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 10:36
          Tak właśnie zrobiłam. Uważam, że stawianie ultimatum nie jest dobre. Znamy się dopiero dwa miesiące. Tamtą zna dużo dłużej. Naprawdę to rozumiem, że Ona na tym etapie znajomości może być dla niego ważniejsza. Wszystko jednak ma swoje granice.Nie mam prawa też wybierać mu przyjaciół. Wiem natomiast czego ja oczekuje. Nie jestem w stanie zaakceptować takiego związku (bo przyjaźnią tego nazwac moim zdaniem nie można).

          Powiedziałam mu dziś o wszystkim. Że przeczytałam smsy i ze nie rozumiem tego co jest między nimi. Że ja takich przyjaciół nie mam itp itd..Chcę byc uczciwa.
          Nie wyparł się. Powiedział, że mam racje. Ze to może wyglądac dziwnie. Oczywiście nie kocha tamtej dziewczyny, ale jest bardzo uczuciowy i tak reaguje. Byłam bardzo zdenerwowana i starałam się mówić rzeczowo, a to sporo kosztuje.

          Konsensus jest taki, że powiedziałąm mu, że ja w takim związku być nie moge. Cokolwiek by go z tamtą dziewczyną nie łączyło, jakkolwiek by tego nie nazwać - mnie to nie odpowiada. Znam siebie na tyle, żeby wiedzieć, że dzielić się Nim nie umiem. Ogólnie rzecz biorąc może i mu na mnie bardzo zależy, może tamta dla niego nie znaczy tyle ile ja myśle, że znaczy, ale....Nie umiem tego zaakceptować. Nie będziemy się tydzień widzieć, powiedziałąm mu żeby przemyślał co jest w jego życiu najważniejsze, ustawił sobie priorytety. Zastanowił sie gdzie będzie za 5, 10 lat.

          Nie będę mu mówiła co ma robić. On sam powinien do tego dojść. Zobaczymy.
          • qw994 Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 10:39
            O, bardzo dobrze to załatwiłaś, naprawdę.
            • barattolino Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 10:44
              Nawet nie wiesz ile mnie to kosztowało. Teraz muszę jakoś odreagować...pojadę nad morze:-)
              Czasem tak trudno jest zachować zdrowy rozsądek, jak serce chciałoby iść dalej. Oszukiwanie siebie nigdy jednak na nic się nie zdaje;-/
              • qw994 Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 10:46
                Pewnie, jedź i się oderwij od rutyny, to zawsze dobrze robi :)
    • lolcia-olcia Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 10:38
      trójkącik ???
      • kasiaczek181987 Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 10:58
        daj spokoj. Ja też mam przyjaciela ale nie mowią do niego : kochanie, prosiaczku, brakuje mi cieie itd. On tęskni za nia i nie chce byc z toba- tylko czeka aż tamta powie żeby do niej wracal
    • papapapa.poker.face Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 13:43
      Twoj chłopak to rzeczywiscie prosiaczek...
    • kol.3 Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 14:23
      Chyba jesteś kimś w rodzaju kobiety zastępczej, ponieważ z tamtą mu się nie udało, ale on w sumie nie rezygnuje.. Ona Twojego pana też trzyma w rezerwie. Wiałabym z tego układu.
    • antyteista Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 14:39
      nie istnieje przyjaźń pomiędzy kobietą i mężczyzną
      jeśli facet utrzymuje kontakty przyjacielskie z dziewczyną, która dała mu kosza to pewnie ma nadzieje, że ona kiedyś zmieni zdanie, Ty jesteś dla niego nagrodą pocieszenia, czymś tymczasowym
      • barattolino Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 16:34
        Problem w tym że ja tez do końca nie wierze. Prawda jest jednak taka, że sama mam jednego, ale pomiedzy nami sprawa jest jasna. Koleżeństwo i koniec. Nigdy nie słałam mu takich zwierzeń, ani nie mówiłam do niego w kontekście "brakuje mi Ciebie". Chociaż nie powiem, pomógł mi bardzo w wielu sytuacjach, ale do głowy mi by nie przyszło, żeby pisać mu takie smsy.

        Dostałam od Niego przed chwilą wiadomośc. Z wyżutem, że nie dostrzegłam tych, które do mnie pisał. Fakt. Tamte tak mnie przybiły, że nie byłam w stanie dostrzeć niczego innego. Ja nawet jestem w stanie zrozumieć to, ze ma żal. W końcu ktoś grzebał w jego telefonie. Nie powinnam. Ostatecznie jednak mam to gdzieś. Dowiedziałam się i tyle.

        Napisał też, że to są stare sprawy, zanim mnie poznał.
        On chyba myśli, że mam nierówno pod sufitem. Skoro on jest zakochany to liczy się tylko to, nic innego. Dziwne...a myslałam, że dziś rano wszystko zrozumiał:-O

    • hermina1984 Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 20:21
      > Jest mi trudno podjąć decyzję o rozstaniu, ot tak po prostu. Jest mi z Nim dobr
      > ze. Jestem bardzo szczęśliwa, ale coś mi intuicja mówi że coś tu jest bardzo ni
      > e tak. Nie wiem jak to rozwiazać, może ktos z Was ma podobne doświadczenia?


      po dwóch marnych miesiącach Ci trudno?A po roku,rozumiem mniej trudno Ci będzie?A może to on ma powiedzieć Ci papa?Jeśli na to czekasz,to spokojnie,kwestia czasu.Powodzenia.
    • nothing.at.all Re: "przyjaciółka" chłopaka 12.09.10, 21:08
      Ja bym się w takie coś nie pchała, naprawdę. Wiem, że cięzko odejść jak jest dobrze i pasuje Ci, ale jeśli on takie fiku miku robi to sorry, ale to nie przyjaźń to kochanie.
    • ind-ja Re: "przyjaciółka" chłopaka 13.09.10, 00:04
      ona prosiaczkiem on tygryskiem a ty kim bedziesz?Klapouchym-dotknietym gleboka depresja pacjentem,ktory potrzebuje natychmiastowej terapii i serii psychotropow.
    • martakrk89 Re: "przyjaciółka" chłopaka 13.09.10, 00:38
      niestety z doświadczenia wiem, ze "ta pierwsza" zawsze jest ważniejsza od "tej następnej"...:( tak więc najlepiej daruj go sobie, im wcześniej to zrobisz tym bedzie Ci łatwiej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja