czemu nie każe się mi odczepić?

12.09.10, 17:50
dziewczyny z góry zakładam, że zmieszacie mnie pewnie z błotem, ale trudno kogoś zapytać musze.
nie mogę wyleczyć się z uczucia do pewnego faceta. Jest żonaty, żona to histeryczka i świrus, nie raz miał jej dość, znam ją osobiście i tylko dlatego pisze o niej w ten sposób.Kiedyś pracowałam u niego, później nasze drogi się rozeszły,ja założyłam działalność o takim profilu jak on, powiedzmy konkurencja.
Mineło kilka lat, ja nadal o nim myśle, stale w pamięci mam miłe chwile z nim spędzone, nigdy nie powiedział ze mnie kocha, ale często mówił ze jestem kochana itp. zaraz po odejściu zdarzyło nam sie spotkać kilka razy, pozniej chyba olał mnie najzwyczajniej. Teraz zastanawiam się dlaczego ilekroć do niego napisze, odezwe się - on milczy. Wie że to ja, a jednak całkowita cisza.ok cisze mogę Zrozumieć, ale czemu jeśli kilkukrotnie pisałam , że chce z nim zgody jesli tak to mozna określić, bo zalezy mi na tym by znow czasem sie spotkać, móc chwile pogadać potrzymać go za rękę,tak jak kiedyś ucieszyć sie jego widokiem i jeśli ma mnie daleko w d.... czemu nie powie mi, żebym się odczepiła ???????że nie chce żadnego kontaktu z mojej strony??
tyle razy ile ja próbuje nawiązać z nim kontakt on może mi to wykrzyczec w twarz, napisać, żebym po prostu spierd..... czemu tego nie zrobi? czemu wybiera ciszę?
co jest? uważa że bardziej mnie zaboli nie wdawanie się w rozmowe ze mną czy co??, faktycznie cisza boli...
    • nutka07 Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 17:57
      O matko! Przeciez jasno pokazuje, ze nie chce z Toba kontaktu.
      Zona 'histeryczka' mu wystarczy, po co rozhisteryzowana i bez godnosci du.pa na boku?

      Ja zawsze tak robie. Ignoruje osoby, z ktorymi nie chce miec nic wspolnego.
    • nowy_w_masle Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 17:59
      Może gardzi tobą i nie chce się zniżać do odpowiedzi na zaczepki z twojej strony?
    • menk.a Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 18:04
      Ty naprawdę odczuwasz masochistyczną potrzebę usłyszenia tego, co on ci tak wyraźnie demonstruje?? Weź się podnieś z tych kolach. Co ja mówię z kolan. Przestań się czołgać do kogoś, kto ma cię ewidentnie tam, co widujesz na dole cudzych pleców.
      • wiarusik Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 18:06
        nie potrafię wstać z kolan;)
    • vandikia Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 18:11
      ja tak postępuję z osobami, które totalnie mi wiszą
      • secondmysza Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 18:17
        Milcząc wyraźnie daje do zrozumienia. Nie rozumiesz? Nie chce kontaktu z Tobą.
    • bijatyka Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 18:21
      Pewnie zbiera sobie maile i smsy, aby mieć podkładkę w procesie przeciwko tobie o nękanie.
    • kadfael Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 18:30
      Bo najlepszy sposób na nękacza, to nie podejmować z nim kontaktu.
    • gwen75 Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 18:32
      > chce z nim zgody jesli tak to
      > mozna określić, bo zalezy mi na tym by znow czasem sie spotkać, móc chwile po
      > gadać potrzymać go za rękę,tak jak kiedyś ucieszyć sie jego widokiem

      On dobrze wie, że tego chcesz. On jednak tego nie chce.
      I wie, że jakby się odezwał to Ty jeszcze bardziej byś się nakręciła.
      Nie obraź się, ale zachowujesz się trochę niepoczytalnie. Facet chce się w końcu od Ciebie uwolnić. A Ty go dalej molestujesz.
    • ind-ja Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 19:19
      moze napisz do niego w ten sposob:"moj drogi blagam cie ostatkiem swych sil.Powiedz mi w koncu SPIERDALAJ.Ta niepewnosc wpedza mnie w obled,choc wszelkie znaki na ziemi i niebie wskazuja,ze tak wlasnie myslisz"
      • majja78 Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 19:34
        IND-JA Twój post powalił mnie! czegoś tak bombowego dawno nie słyszałam. naprawdę rozśmieszyłaś mnie do łez, chociaż z drugiej strony chciałabym widzieć jego minę po przeczytaniu takiego czegoś :-) zajeb....
        • ind-ja Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 22:50
          dobrze,ze potrafisz smiac sie z tej sytuacji.Wierz mi nie chcialabys tego uslyszec.Ale jesli bardzo ci zalezy,to popros go ladnie o to slowo.Na pewno nie odmowi.
          Zostaw przeszlosc przeszlosci i ogarnij sie dziewczyno bo jednak nie jest z toba bardzo az tak zle:)
    • laracroft82 Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 19:22
      bo ma cie głeboko w powazaniu i zdaje sobie sprawe ze cisza jest bardziej lekceważaca i znacząca niz jakby mial cos do ciebie pisac...tak wiec sobie daruj bo wychodzisz na kretynke tylko
    • triss_merigold6 Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 19:31
      Najlepszy sposób na nachalną osobę to po prostu ignorować. Żona histeryczka, Ty stalkerka, fajne kobiety sobie pan dobiera.
    • bijatyka Od dziś postanawiam : 12.09.10, 19:33
      A więc: (co by tak ładnie zacząć)

      Jeśli autor wątku nie rozpocznie dyskusji z wpisującymi się do 10-go postu włącznie, rozpoczynam bojkot. Wbije sobie taki ktoś jakiś tekst i się jopi w monitor. Brak szacunku dla forumowiczów. Tyle w temacie. Dziękuję.
      • kiira_korpi Re: Od dziś postanawiam : 12.09.10, 20:51
        :D
        A może niektórzy czytają i myślą... i myślą i myślą...
        a Ty tak od razu z buta, nieładnie;)
        • bijatyka Re: Od dziś postanawiam : 12.09.10, 22:13
          >A może niektórzy czytają i myślą... i myślą i myślą... <

          No to męka, rzeczywiście !
    • miss.yossarian Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 21:09
      bo jedną histeryczkę już ma na stanie
    • jej_torebka Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 22:10
      Kojarzysz mi się z taką pewną dziewczyną, która swego chciała wkraść się w łaski mojej, nazwijmy to, paczki.

      Na początku pojawiała się na bardziej lub mniej otwartych imprezach , kręcąc się wokół nas. Każdy myślał, że to zapewne czyjaś znajoma, więc traktowało się ją grzecznie i miło, jak to znajomych znajomych, ale bez specjalnej atencji, ponieważ jest to wyjątkowo nudna i męcząca osoba.

      W pewnym momencie zdobyła numery naszych telefonów.

      Słała nam tony sms-ów, wydzwaniała i namawiała na wspólne spotkania "całej naszej ekipy" włączajac w nią siebie rzecz jasna.

      Na początku wymigiwaliśmy się brakiem czasu, złym samopoczuciem, czymkolwiek, byle by jej nie urazić, ale też nie skazywać się na jej towarzystwo.
      Dodam, że wszyscy darzyli ją tymi samymi uczuciami i niestety z nikim nie udawało jej się umówić.

      Ale dziewczyna była niestrudzona. Nawet gdy orientowała się, że ktoś zmienił numer (nie z jej powodu, chociaż po latach nie wydaje się to takie głupie ;) ) pytała o niego w sms-ach do reszty.

      W pewnym momencie, tak może po 3-4 miesiącach przestaliśmy jej odpisywać. To było bardzo dziwne, że nasze odmowy jej nie zrażały, więc umówiliśmy się, że ją brzydko, ale być moze skutecznie olejemy.

      To było pod koniec liceum. Teraz jestem po piątym roku studiów. Wczoraj przyjaciółka poinformowała mnie, że dostała niedawno sms od naszej stręczycielki, czy nie wybrałaby się może razem na miejski festyn.

      Od czasu do czasu, przez te lata każdy z nas dostał jeszcze co najmniej po kilkanaście smsów, i kilka telefonów od tej dziewczyny. Ja mam ją zapisaną w komórce jako "Jej imię- Nie Odbierać".

      Nie dziwcie się zatem, że autorka tego posta nie kuma o co chodzi kiedy nie dostaje odpowiedzi na swe liczne wiadomości tekstowe ;)



      • maitresse.d.un.francais Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 22:21
        stręczycielki

        Namawia was do nierządu? ;-)))
        • jej_torebka Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 22:28
          wiesz, jeszcze nie, ale czasami ton, w którym dziewczyna pisze jest niepokojąco zalotny. ;)
    • maitresse.d.un.francais Bo odpowiedź to już forma kontaktu 12.09.10, 22:19
      a cisza to kontaktu BRAK
    • poduszka123 Re: czemu nie każe się mi odczepić? 12.09.10, 22:46
      Niech zgadne: jestes wyjatkowo skuteczna i uparta w biznesie? Dopniesz kazdej sprawy, dotrzesz do kazdego klienta chocby wysylajac wiadomosci golebiem? Nie zrazasz sie niepowodzeniami i szukasz innej drogi do upatrzonego celu? Odnioslas sukces w biznesie dzieki niesamowitej wytrwalosci, uporowi i konswekwencji?
      To wiedz ze te swietne w biznesie cechy przeniesione do zycia prywatnego beda przez ludzi, no wlasnie, jak juz zdazylas przekonac, uznane za nekanie i niemile widziane narzucanie sie.
      Ten twoj facet zapewne zna cie dobrze i byc moze nie odpisuje bo kiedy podjal decyzje ze juz nie chce miec z toba kontaktu mailowego wiedzial ze jedynym sposobem jest.... automatyczne ustawienie konta tak ze twoje maile laduja w smietniku zanim znajda sie w jego skrzynce.
    • reniatoja Re: czemu nie każe się mi odczepić? 13.09.10, 08:03
      O kurde. Czy numerek przy twoim nicku sugeruje rok urodzenia? wynikałoby z niego, ze masz 32 lata. To niewiarygodne, nawet dwunastolatka by nie zadawała takich debilnych pytań. Dlaczego wybiera ciszę, czemu nei akze mi się odpier.

      Może ma cie w upie i nie chce mu się odpowiadać na twoje zaloty, po prostu ma ciekawsze rzeczy do roboty (np dłubanie w nosie lub robienie łąńcucha ze spinaczy biurowych), moze ma troche kultury i nie chce uzywać brzydkich wyrazów? Przyczyn moze byc wiele. Ale walcz o to uczucie, walcz, moze się odczekasz jakiejs reakcji. Może w końcu uslyszysz swoje wymarzone spier.dalaj.

      Tylko wtedy zakochasz sie jeszcze bardziej, pomyslisz, ze jemu faktycznie na tobie zależy, bo przeciez sie odezwał, odpowiedział, wiec moze cos jednak czuje.

      Gdybys miała 12 lat, to można by Cię ogarnać. Baba po trzydziestce z takimi dylematami - smiech przez łzy.
    • princess_yo_yo Re: czemu nie każe się mi odczepić? 13.09.10, 10:44
      ale czemu jeśli kilkukrotnie pisałam , że chce z nim zgody jesli tak t
      > o mozna określić, bo zalezy mi na tym by znow czasem sie spotkać, móc chwile po
      > gadać potrzymać go za rękę,tak jak kiedyś ucieszyć sie jego widokiem

      gdybys zaproponowala neutralne odnowienie kontaktu pewnie by odpisal, a ty chcesz powrotu waszego trojkata - najwyrazniej on tego nie chce. przestan do niego pisac, moglabym to jeszcze zrozumiec gdyby facet byl wolny i cos by z tego rzeczywiscie moglo wyniknac (ale i tak twoje podejscie jest bez sensu - blaganiem o trzymanie za reke niczego nie osiagniesz) ale w sytuacji gdy gosc ma zone to nie ma najmniejszego sensu.
      • majja78 Re: czemu nie każe się mi odczepić? 13.09.10, 13:05
        dziękuję za wszystkie odpowiedzi, część czytałam z zaciekawieniem, no część to przesada bo 3 konkretnie i było w nich trochę prawdy.Tak, dla gościa jestem konkurencją, ja też jestem w związku, a zależy mi własnie jak jedna z Was napisała na odnowieniu "neutralnego" kontaktu.Inne z Was piszą z jakąś zawiścią nie wiem skąd biorącą się. Bo ani mnie nie znacie, a tak jakbyście się chciały znęcać nade mną, no cóż pewnie takie wychowanie w domu, że od razu gdy ktoś zapyta o coś powiedzmy niemoralnego należy zgnoić.Życie jest jednak takie jakie jest, nie zawsze postępuje się zgodnie z zasadami moralnymi, jego życie było ciężkie, wiem że zrobieniem mu konkurencji wbiłam mu plecy w nóż, ale nie była to wyłąćznie moja decyzja i nie do końca miałam na nią wpływ. Nigdy mu tego nie powiedziałam, wiem że go zawiodłam,że tak bardzo zraniłam. To fakt, że zawsze mam to czego chcę jak jedna z Pań tu napisała, on zna doskonale mój charakter,wie że jak to mówił "jeśli dam ci palec, chcesz rękę" możę tego sie boi, może faktycznie ma mnie w dupie, bo co nas niby ma łączyć...
        • princess_yo_yo Re: czemu nie każe się mi odczepić? 13.09.10, 13:28
          ale tobie nie zalezy na odnowieniu neutralnego kontaktu - w pierwszym poscie napisalas cos zupelnie innego...
          • majja78 Re: czemu nie każe się mi odczepić? 13.09.10, 19:05
            czy wspomniałam coś o seksie? napisałam o trzymaniu za rękę i to akurat nie żart! oboje czerpaliśmy z tego siłę.
          • majja78 Re: czemu nie każe się mi odczepić? 13.09.10, 19:06
            "...Zrozumieć, ale czemu jeśli kilkukrotnie pisałam , że chce z nim zgody jesli tak to mozna określić, bo zalezy mi na tym by znow czasem sie spotkać, móc chwile pogadać potrzymać go za rękę,tak jak kiedyś ucieszyć sie jego widokiem i jeśli ma mnie daleko w d.... czemu nie powie mi, żebym się odczepiła ???????...." czy to nie jest neutralny kontakt dla Ciebie
            • triss_merigold6 Re: czemu nie każe się mi odczepić? 13.09.10, 19:24
              Nie jest to neutralny kontakt, jeśli z tym panem wcześniej sypiałaś. On najwyraźniej nie ma ochoty ani z Tobą się spotkać, ani rozmawiać, ani - tym bardziej - trzymać za rękę. Nie powie wprost, żebyę się odczepiła, bo wówczas nachalnie zaczniesz dopytywać się "ale dlaczegoooo" i nakłaniać do spotkań celem wyjaśnienia j.w.
            • princess_yo_yo Re: czemu nie każe się mi odczepić? 13.09.10, 23:40
              jak juz napisalam wyzej jesli cos takiego uwazasz za neutralny kontakt po nieudanym romansie to nie dziwie sie ze gosc nie chce miec z toba nic wspolnego.
        • kora3 O Bociu, kobieto :) 13.09.10, 19:31
          najpierw puyasz ludzi co o tym sadzą, a jak napisza prawde - to sie "znecaja". Daj spokój. Wszystko jen na czym TOBIE zależy: na romansie, odnowieniu neutralnego kontaktu, czy pogadaniu o biznesie - ON tego nie chce. Ppjmij , ze dorosli ludzie, a zakałdam, zeście dorosli:) niekoniecznie mają ochote napisać komus "spieprzaj", albo "odczep sie". Wynika to z tego, ze po pierwsze każdy, nawet niemily kontakt z nachalną osobą powoduje prawie zawsze kolejne nekania z jej strony, a po drigie, no nikt z nas nie chciałby, zeby ktoś na kim mu zalezy zawodowo, czy prywatnie np. towarzysko miał okazje zobaczyć sobie taki mail z takim tekstem, a po namolnej osobie mozna spodziewac sie zensty za niechec kontaktu z nią, np w postaci rozpropagowania szrzej takiej korespondencji.

          Kilka takich osób, jak Ty (albo lepiej o takim zachownau konkrrtnym) miałam okazję poznać, niestety. I kobiet i meżczyzn. O na podstawie tych znajomosci nie sądze, by cokolwiek dało powiedzenie ci, albo napisanie przez niego owego "odczep się" w dowolnej formie. Napisałabyć mail z paytaniem "a dlaczego", "a co się stało", "a gniewasz się o biznes" itd.

          Teraz wszak też wiesz, ze gosc nie chce z Toba gadać, a ow "niepewnosc" - która rzemomo na wynikac z tego, ze nie pisze wprost "spadaj" to nic innego niz czepianie sie debilnej jakiejś ułud, ze on chce, tylko nie moze itd , zona mu nie daje :), nie chce ranić, złamał obie rece hehe

          Daj spokój - nie chce i nie chce powiedzidć dlaczego i czesc. Przestań go nekac, bo tylko sobie na złosc robisz
    • ultraviolet6 Re: czemu nie każe się mi odczepić? 13.09.10, 19:29
      Cisza bywa niekiedy bardziej wymowna niż jakiekolwiek słowa.

      Zresztą faceci tak mają - po co wszczynać zbędne dyskusje i tłumaczenia po co i dlaczego.
    • halinka_z_okienka Re: czemu nie każe się mi odczepić? 13.09.10, 20:35
      moja droga brniesz w sytuację, która nie ma happy endu... najgorsze, że widać czerpiesz z tego cierpienia jakąś dozę satysfakcji:/ to że na tym forum zostanie zmieszana z błotem , jak sama twierdzisz, na nic się zda, powinnaś udać się do specjalisty, który spróbuje rozwiązać two problem, bo próba utrzymania kontaktu z tym mężczyzną, to, jak dla mnie, tylko czubek góry lodowej. Problem leży gdzieś głęboko w twojej psychice, może jest nawet nieuświadomiony...
      Od razu widać że ten człowiek nie chcę z tobą kontaktu, a ty powiedzmy sobie szczerze, mu się narzucasz, faceci tego nie lubią, wolą niedostępność, zdobywanie i gonienie "króliczka", poza tym to że założyłaś działalność gospodarczą o profilu podobnym do tej, jaką on prowadzi tylko zadziałało na twoją niekorzyść, no zależy jeszcze komu z was lepiej idzie w prowadzeniu tego biznesu :D a ostatnie i najważniejsze, kobieto!!! po co się pchać w chory układ bez przyszłości?? wydajesz się kobietą przedsiębiorczą i z głową na karku, po co ci do szczęścia potrzebny żonaty mężczyzna, który zaślepiony uczuciem do swej wrednej żony, zabawia się na boku, nie szanując zarówno jej, ciebie, i Bóg wie, ile jeszcze kobiet było przed Tobą i po Tobie....
      pomyśl o sobie, okaż zdrowy egoizm, pokaż ile jesteś warta, a nie trać życia na podchody z osobami bez perspektyw, które nie dadzą ci nic oprócz bólu, żalu i łez...
    • ankh_morkpork Bo się nad tobą lituje i chce być uprzejmy... 13.09.10, 22:04
      więc sądzi, że jak Ci nie odpowie, to się znudzisz i przestaniesz mu zawracać gitarę.

      Bo ma nadzieję, że jak Cię oleje, to się uniesiesz resztką ambicji i dasz mu spokój.

      Bo jesteś mu tak obojętna, że wywala Twoje maile i smsy do kosza bez czytania razem ze spamem, więc nie ma na co odpisać.

      Bo ma dosyć Twojego narzucania się i nie chce Ci odpisywać, żebyś nie miała powodu do pisania następnych próśb o zgodę, wyznań i żalów.

      Bo woli poświęcać swój wolny czas "histerycznej" żonie, przyjaciołom, swojemu hobby, niż trzymać Cię za rączkę i podtykać rekaw do wypłakiwania się.

      Bo ma Cię w d.... dalej niż myślisz i nie chce mu się marnować śliny, żeby Ci powiedzieć, abyś się odczepiła.

      Wiecej powodów mi do głowy nie przychodzi, więc mam nadzieję, że któraś z propozycji powyżej Ci podpasuje.
      • majja78 no i wyjaśniło się 14.09.10, 13:02
        witam, wyjaśniła się sprawa, a w zasadzie Tomasz wyjaśnił. napisał wczoraj wieczorem smsa, że oczywiście i jemu zależy na tym,aby nasze stosunki były "poprawne" i oczywiście spotka się ze mną w dogodnym dla nas terminie :-). No i przeprosił,że tyle milczał, ale był w podróży zagranicznej z córką i żoną (zawsze zabiera je gdzieś na urlop) i do laptopa "dotarł" niedawno. jestem więc uspokojona.pozdrawiam
        • alpepe Re: no i wyjaśniło się 14.09.10, 13:10
          mam nadzieję, że cię przed spotkaniem szlag trafi.
          • secondmysza Re: no i wyjaśniło się 14.09.10, 13:17
            alpepe napisała:

            > mam nadzieję, że cię przed spotkaniem szlag trafi.

            :D:D:D AMEN
            • bijatyka Re: no i wyjaśniło się 14.09.10, 13:26
              Jeszcze nigdy na tym forum nie odczułam takiej niechęci do kogoś jak do autorki tego wątku.
              • alpepe Re: no i wyjaśniło się 14.09.10, 13:30
                widać, żeś nowa :-)
                • bijatyka Re: no i wyjaśniło się 14.09.10, 13:34
                  No gdzieś w końcu młodym trzeba się poczuć :D
    • salma75 Ja pier.... 14.09.10, 13:49
      Potrzymać za rękę...
      K...a, uczepiła się jak pieprzona pijawka.
      Zajmij się własnym życiem babo, daj spokój facetowi i jego rodzinie.
      Co za ... :/.
    • tytus_flawiusz Re: czemu nie każe się mi odczepić? 14.09.10, 14:12
      a o co Ci konkretnie chodzi ? Ma przyjść i fizycznie kopnąć Cię w dupę żebyś zrozumiała ?
    • a_nonima Re: czemu nie każe się mi odczepić? 14.09.10, 14:18
      Romans się skończył, a Ty nadal szukasz kontaktu...po co?? Pozwól człowiekowi żyć swoim życiem, czerpać radość z przebywania z rodziną. Niesamowicie męczy mnie naciągana przyjaźń z "exami".
    • 7kobieta Re: czemu nie każe się mi odczepić? 14.09.10, 15:54
      Dziewczyno znajdź sobie normalnego, wolnego faceta, bo ten się nigdy nie rozwiedzie, a Ty zmarnujesz przy nim swe lata młode.
      Mam ciotkę-starą pannę, która była przez całe życie kochanką żonatego mężczyzny. Teraz On już do niej nie jeździ bo schorowany, a ona zzostała sama z dwoma psami zamiast dzieci.
      Jak chcesz podzielić ten los-powodzenia!
      • majja78 ojojoj kółeczko różańcowe posrało sie z nerwów 14.09.10, 18:56
        czyżby kółeczko różańcowe posrało się z nerwów z zazdrości czy ki pieron dziewuchy???
        mało się tym jadem nie zadławicie. Widać ze większość tu to same garkotłuki, które piorą śmierdzące obszczane gacie, cerują prześmierdłe skarpety i z rana "galopem" robią kanapki chłopu, jeśli wogóle chłopa mają!! jak nie to zawsze jakiś sex shop może się znajdzie niedaleko, wsiądziecie wówczas w pekaes bo sądzę, że ani prawa jazdy ani auto to to żadna z was nie może, bo już byście się zesrały w gacie jakby żonaty instruktor jazdy zażartował. Widzę że zazdrość rozwala wasze puste głowy. O wyglądzie waszym boje sie aż myśleć, bo takim jadziorem rzygające to tylko wredziule jakieś muszą być. miłego wieczoru. weźcie pumeksy i pięty marsz wyszurować, bo z pewnością rzepa aż kipi !!!
        • raohszana Re: ojojoj kółeczko różańcowe posrało sie z nerwó 14.09.10, 19:01
          O, upierdliwy troll się zapluł :D
          • kadfael Re: ojojoj kółeczko różańcowe posrało sie z nerwó 14.09.10, 19:15
            Chłe, chłe... A mnie najbardziej rozbawiło, że nagle pan się "znalazł" i chce wznowić kontakt :))))
            • bijatyka Re: ojojoj kółeczko różańcowe posrało sie z nerwó 14.09.10, 19:28
              Mnie jakoś te pięty przypadły do gustu ! ;)
              • kadfael Re: ojojoj kółeczko różańcowe posrało sie z nerwó 14.09.10, 20:36
                A już je wyszurowałaś?
                • bijatyka Re: ojojoj kółeczko różańcowe posrało sie z nerwó 14.09.10, 20:41
                  Oj tak ! Tak mi ten cały post w pięty poszedł, że pognałam jak chart afgański do łazienki !
                  • kadfael Re: ojojoj kółeczko różańcowe posrało sie z nerwó 14.09.10, 20:49
                    No to ja może tez polecę te kłaki powyrywac.
                    • bijatyka Re: ojojoj kółeczko różańcowe posrało sie z nerwó 14.09.10, 20:54
                      Leć, leć, kochana. Wstydu nam majka narobiła, że ho ho !
        • bijatyka Re: ojojoj kółeczko różańcowe posrało sie z nerwó 14.09.10, 19:06
          :D :D :D dobre !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja