Bezczelna smarkula w pracy

14.09.10, 13:39
Jak poradzić sobie z bezczelną smarkulą w pracy?Przyszła do nas zaraz po studiach i jest typem"po trupach do celu", podbiera klientów, jest zarozumiała i arogancka.Dzwoni do mnie w wolny dzień od pracy i ma pretensje, że nie umiem jej pomóc przez telefon.
Skąd się biorą takie france i kto je tak skrzywił. Owa panna nie ma żadnych koleżanek, bo z wszystkimi się pokłóciła.
Jak mam iść teraz do pracy jestem cała chora, mam ochotę się zwolnić już nie mam siły.
Może ktoś był w podobnej sytuacji...
    • alpepe Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 13:47
      I ty się tak dajesz? Jesteś doświadczona, wiesz, gdzie czyhają pułapki, wystarczy, że parę razy pozwolisz jej w te pułapki wpaść i zatroszczyć się, by zwierzchnictwo wiedziało, że to ONA sama jedyna zawaliła i panna zniknie niczym metoryt na nieboskłonie.
    • silic Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 13:54
      >Dzwoni do mnie w wolny dzień od pracy i ma pretensje, że nie umiem jej po
      > móc przez telefon.

      To jakiś problem nie odebrać telefonu ? Ewentualnie powiedzieć jej - radź sobie sama a na pierwsze słowo pretensji rozłączyć się.
    • wicehrabia.julian Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 13:58
      7kobieta napisała:

      > Dzwoni do mnie w wolny dzień od pracy i ma pretensje, że nie umiem jej po
      > móc przez telefon.

      po co odbierasz?
    • hotally Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 14:02
      czyli przyszła młoda, ambitna, świeża dziewczyna, jest lepsza od Ciebie i czujesz zagrożenie?
      • vandikia Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 14:16
        ambitne dziewczyny nie podpieprzają klientów w obrębie jednego działu, tylko zdobywają nowych
        i potrafią sobie poradzić jak sa same przez kilka godzin, a nie trują dupę telefonami :)
    • tytus_flawiusz Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 14:07
      > Dzwoni do mnie w wolny dzień od pracy i ma pretensje, że nie umiem jej po
      > móc przez telefon.

      to po co odbierasz... (tu wypadałoby wpisać odpowiedni wyraz opisujący stan lotności Twego umysłu)

      > Jak mam iść teraz do pracy jestem cała chora, mam ochotę się zwolnić już nie mam siły.

      no właśnie, to nie Smarkula jest problemem tylko Twoja życiowa dupowatość.
      zamiast przegryźć jej gardło, srasz pod siebie
    • vandikia Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 14:17
      po co odebrałaś? z podkradaniem klientów miałam długo problem, wydaje mi się, że zostal rozwiązany
      po pierwsze mowilam wprost, ze wiem o tym i tamtym i ze tak się nie pracuje
      po drugie odpłaciłam się kilka razy pięknym za nadobne
      od dłuższego czasu mam spokój
    • princess_yo_yo Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 14:21
      nie umiesz sie odgryzc? skoro pracujesz tam juz jakis czas to nie powinnas miec problemu z odplaceniem pieknym za nadobne
    • ala.b30 Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 14:21
      Po co odbierasz w dni wolne???

      Ja pracuję od 8-16, służbowe telefony odbieram max do 18-19, a potem niech sobie dzwoni. W weekendy nie odbieram wcale. Akurat życie ludzkie nie zależy od mojej pracy, więc nie mam obowiązku być pod telefonem 24/7. Tobie też to polecam.
      • 7kobieta Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 15:05
        Odebrałam 2 razy od niej telefon w dzień wolny i więcej tego nie zrobię.
        Nie chce się z nią kłócić, żeby nie wyglądać przed przełożoną na osobę konfliktową.
    • rzeka.chaosu Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 15:43
      Ciekawa jestem jak ja byłam odbierana przez stare pracowniczki jak przyszłam do pracy. Co prawda metody "po trupach do celu" i arogancji zarzucić mi nie można, ale nie raz już wkurzało mnie nieróbstwo innych pracowników (NK, papieros, sklep, pasjans - 80% czasu w pracy ;P) i ich wyręczałam żeby było szybciej. Klientów nie podbierałam, bo to inny rodzaj pracy. No i też miałam w dwiema babkami na pieńku.


      Skąd się biorą takie france i kto je tak skrzywił.

      Nikt jej nie skrzywdził, po prostu jeszcze ma powera i nie działa rutynowo.

      Z perspektywy osoby, która jest młodsza i nowa w firmie (mojej) starsi stażem pracownicy często są do bólu nudni, rutynowi, myślą szablonową, nie widzą, że siat się zmienia i ciągle działają tak jak się raz na początku nauczyli. Czasami to dobrze, czasami źle. ;:):)

      Panna, o której mówisz musiała mieć mocno zwalony charakter skoro od razu wyskoczyła z arogancją. Najlepiej toto ignorować i robić swoje. Ja bym się nie mściła, bo po co.
      • 7kobieta Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 15:50
        Ale jak z nią wytrzymać?
        z nerwów posiwiałam.Miła dla niej nie jestem, odzywam się jak muszę.
        • princess_yo_yo Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 17:33
          niektorym to trzeba jak krowie na rowie, jak cie dziewczyna az tak drazni to badz dla niej mila, pomoz jej czasem, mozesz sie nawet zakolegowac a potem noz w plecy i sprawa rozwiazana, raz a dobrze.
    • nie_ma_nieba Re: Bezczelna smarkula w pracy 14.09.10, 20:47
      Skoro masz problem z otwarta wojna z nia to moze sproboj sprytem i twardym wyznaczeniem granic: jak znow zadzwoni z dzien wolny to odbierz i jak tylko zakonczy sluzbowe pytanie powiedz ze nie rozumiesz o co chodzi ale skoro dzwoni w dzien wolny to czy moze powiedziec ci jak jak urochomic nowa sokowirowkie po czym przez 15 minut opisz jej dokladnie wszystkie czynnosci jakie z sokowirowka zrobilas i ze nadal nie dziala. Jak zmieni temat na prace to ty znow olewka bo wlasnie cos w sokowirowce nacisnelas i jakby zaczela dzialac po czym przez 10min opisujesz wszystkie techniczne szczegoly co sie w sokowirowce zmienilo. I tak az sama zakonczy rozmowe.
      jak w pracy jest zarozumiala to zapytaj jakiez to osiagniecia za tym stoja i podziwiaj jej pewnosc siebie szczerze. I z czym nie wyskoczy to opowiadaj spokojnie o wlasnych, oczywiscie 10 razy wiekszych.
      Jak sie dowiesz ze podkradla komus czy tobie klienta podejdz do niej wielce zaniepokojona i zmartwiona (ale zupelnie nie bioraca sobie do serca tego ze tobie czy komus podkradla klienta) i powiedz z taka powazna ale szczerze zatroskana mina ze musi miec powazne problemy ze znajdowaniem klientow i czy moze potrzebuje pomocy w wykonywaniu pracy zeby sama znalezc klientow.
      Niekoniecznie dawaj jej do zrozumienia poczucie wyzszosci czy krytykuj ja otwarcie bo od razu uzna ze jej zazdroscisz i cie oleje. Musisz ja sposobem podejsc.
Pełna wersja