slub jesienia

IP: *.local.pl / *.lama.net.pl 28.03.04, 14:54
dopiero się zareczyliśmy, pochodzimy z Krakowa i gdy zaczęliśmy szukać sali,
kościoła i orkiestry na letnie miesiace okazalo sie ze juz jest wszystko
zaklepane. Mamy do wyboru czekać do przyszłego roku albo wybrać mniej
chodliwy miesiac: październik lub listopad (w grudniu, w swięta nie chcemy).
Czy któraś z Was brała ślub w tych chłodniejszych miesiącach? Co Wam
najbardziej pzreszkadzało? Zimno? Wiatr? Szybko się robi ciemno?Raczej nie
chce pzrekładać ślubu na przyszły rok, ale moze warto??
Poradźcie mi prosze.
    • Gość: zuzia27 Re: slub jesienia IP: *.ar.wroc.pl 29.03.04, 08:16
      Ja brałam ślub 20 października, było cudownie. Słońce, kolory liści wspaniałe,
      i to rześkie powietrze, zero upału! Po sobie i moich znajomych widzę: jak masz
      mieć pecha, to będziesz miała: moja znajoma brała ślub w czerwcu, zmarzlismy
      jak cholera, inna znajoma na Wielkanoc: staliśmy w zimowych płaszczach.
      Bierz ślub jak chcesz, jak ma być ładnie to będzie :))
    • Gość: kohol Re: slub jesienia IP: *.crowley.pl 29.03.04, 11:32
      Październik, z tego co wiem, jest bardzo chodliwym miesiącem :)
      I ja wtedy brałam ślub, i moi rodzice, i tesciowie.
    • Gość: pliszka Re: slub jesienia IP: *.local.pl / *.lama.net.pl 30.03.04, 20:15
      dzięki za odzew szkoda że tak niewielki, spodziewałam sie że ktos mi powie
      jakie sa za i przeciw ślubów jesiennych
      • zdzichu-nr1 Re: slub jesienia 30.03.04, 20:20
        Gość portalu: pliszka napisał(a):

        > dzięki za odzew szkoda że tak niewielki, spodziewałam sie że ktos mi powie
        > jakie sa za i przeciw ślubów jesiennych

        Jak się kochacie, to jakie ma znaczenie pora roku????? Bzdurny problem, jak dla
        mnie
    • losiu4 Re: slub jesienia 30.03.04, 20:23
      Gość portalu: pliszka napisał(a):

      > dopiero się zareczyliśmy, pochodzimy z Krakowa i gdy zaczęliśmy szukać sali,
      > kościoła i orkiestry na letnie miesiace okazalo sie ze juz jest wszystko
      > zaklepane. Mamy do wyboru czekać do przyszłego roku albo wybrać mniej
      > chodliwy miesiac: październik lub listopad (w grudniu, w swięta nie chcemy).

      No dobra, powiem jako chłop. Braliśmy slub w październiku. Nie było za zimno, a
      nawet jakby było, to krótkie przejścia między domem - kościołem - domem (z i do
      samochodu) aż tak bardzo nie byłyby uciążliwe. Potem (w domu znaczy) było już
      wszystko jedno :)

      Pozdrawiam

      Losiu
    • bukfa Re: slub jesienia 30.03.04, 21:17
      Jesien to piekna pora. W czym problem? Chyba ze chcecie slub na dworze, ale to
      raczej w Polsce malo popularne.
      • deser_t Re: slub jesienia 31.03.04, 08:10
        A my braliśmy ślub w listopadzie. Wszyscy przestrzegali przed obrzydliwą
        pogodą, przed zwyczajowym traktowaniem tego miesiąca jako b. smutnego i
        przygnębiającego (św. zmarłych) a wyszło wspaniale. Cały miesiąc padało i była
        paskudna pogoda a w tą sobotę i niedzielę gdy był nasz ślub pogoda była piękna.
        Było chłodno, ale nikt nie zwracał na to uwagi, chodziło przecież tylko o dobrą
        zabawę, a dzięki temu nie baliśmy się, że jedzenie nam się za szybko zepsuje
        czy galareta rozpuści jak to ma miejsce na stołach latem ;)
        Naprawdę, jak ktoś już tu napisał - pogody nie przewidzisz tak czy siak, jak ma
        być tak będzie, a Wy bierzcie ślub wtedy, kiedy Wam pasuje, bez względu na
        dyktat pogodynki.

        Pozdrawiam młodą parę, deser_t
    • lukrecja8 Re: slub jesienia 31.03.04, 08:51
      hej! brałam ślub w grudniu. moim zdaniem minus może być taki, że zimą troche
      więcej kosztuje, bo oprócz standardowej kreacji musisz kupić sobie coś na
      wierzch jakieś jasne futro chyba najlepiej wygląda (może być oczywiście
      sztuczne), a mąż płaszcz, więc to sporo więcej kasy niż latem, kiedy jest
      ciepło. Latem można też zrobić imprę na świeżym powietrzu, takie garden party,
      ale jeśli robisz w jakimś ładnym wnętrzu to zimą nawet lepiej, bo szybciej robi
      się ciemno i nastrojowo. Moim zdaniem pora roku nie ma wielkiego znaczenia,
      ważniejszy jest klimat, to jak wyglądacie, jacy są goście, jak się bawią i
      takie tam. Aha, zdjęcia robiłam w palmiarni, środek zimy a tam storczyki.
      Trzeba trochę pokombinować i będzie ok. Plusem ślubu w tym roku jest to, że od
      przyszłego możecie już razem rozliczać pita, czasami naprawdę warto! :)))
    • Gość: pliszka Re: slub jesienia IP: *.local.pl / *.lama.net.pl 31.03.04, 17:13
      dzięki za rady
      i jeszce jedno: czy warto podkreslać pore roku w detalach typu dekoracje i
      bukiet (np isć w pomarańcz) czy przekornie pobawić sie w wiosnę i lato i kupic
      sobie sukienkę bez ramiączek i różowy bukiecik??
Pełna wersja