Zawalone studia i kłamstwo

15.09.10, 14:34
Piszę po raz pierwszy, bywam od kilku lat.
Po raz pierwszy mam problem, z którym nie potrafię się sama, czy też z przyjaciółmi uporać.
Mam 21 lat jak z nicka można wywnioskować. Jestem w poważnym związku, od roku razem mieszkamy. Studiuję.
I tu zaczyna się problem:
Zawaliłam studia. Nie wszystko stracone, powtarzać rok mogę i będę. Nie powiedziałam mojemu nic o tym. Przez prawie pół roku okłamywałam go ze jeżdżę na uczelnię, mam koła, zaliczenia egzaminy. Wymyślałam moje studiowanie. Nawet nie idealnie bo jeden przedmiot `zostawiłam` sobie na kampanię wrześniową.
Zabrnęłam w tych kłamstwach za daleko. Cały czas się zbierałam by mu o tym powiedzieć. No i tak się zbierałam że mamy wrzesień, a ja mówię że zaliczyłam ostatni niby przedmiot.
i już nie wiem co dalej.
Jedyne sensowne wybrnięcie na jakie wpadłam jest takie:
K. musimy się rozstać, okłamywałam cię tyle a tyle w tej i tej sprawie. kocham cie bardzo. Ale za daleko poszłam, za dużo kłamałam. już jestem spakowana jadę do rodziców. Pa pa

Może i rozwiązanie drastyczne, ale nie wyobrażam sobie tego inaczej. Powiedzcie czy to ma sens. Chcę z nim być, ale muszę w końcu wypić piwo które sama sobie własną głupotą nawarzyłam. Jeśli zechce być ze mną będę największą szczęściarą na świecie. Ponoć głupi ma zawsze szczęście...
    • laracroft82 Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 14:40
      studia to sprawa drugorzedna widze, w tym zwiazku brak szczerosci , tak wiec nie wiem czy to ma sens
    • sweet_pink Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 14:42
      O rzyg.
      Współczuje Twojemu facetowi :( Będzie się czuł nie dość że okłamany to gó... warty, jak się dowie, bo dowie się na bank. Nie ma to jak na to wszystko dowalić "odchodzę", tak żeby dobić na amen.
      Skąd się takie pomysły biorą to ja nigdy nie zrozumiem, bo mnie nie kłamać nauczyli już w przedszkolu.
      • secondmysza Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 14:46
        A po co było kłamać? Zawalony rok na studiach to nie koniec świata. Ja po czymś takim zastanawiałabym się czy tylko w tym zostałam oszukana...
        • katalin89 Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 14:52
          wiem ze te studia to nie koniec swiata. wiem że problem jest w kłamstwie. wiem że nie wolno kłamać. zrobiłam. trzeba z tego 'tylko' wybrnąć.
          • alpepe Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 14:59
            Powinnaś powiedzieć prawdę, że tak się wstydziłaś niezdania, że go okłamałaś, a potem tylko brnęłaś.
            • iwona.ana1 Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 15:03
              alpepe napisała:

              > Powinnaś powiedzieć prawdę, że tak się wstydziłaś niezdania, że go okłamałaś, a
              > potem tylko brnęłaś.

              bardzo dobra myśl
              spakowanie się ucieczka niczego nie rozwiąże, pogadaj z nim szczerze
    • czydarade Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 15:01
      wiesz ja tez studiuje ciezki kierunek i nieraz miałam "nóż na gardle"- kampania wrzesniowa i mnoestwo ludzi odpada i zawsze mówiłę mezczyznie prawde, bo zwiazek jest po to zeby sie WSPIERAC, on mnie tulił uspakajał, ze dam rade i dawałam:), teraz mnie mobilizuje do systematyczności, jakbym zawaliła to wiem ze byłby ze mną, bo kazdemu moze sie zdarzyc wpadka. Ty mu nie ufasz, to nie jest brak szczerosci z Twojej strony, poprostu brak zaufania, nie chciałas mu się pokazać 'w calosci' z Twoimi wadami, ze wcale najlepsza na roku nie jestes, ze mozesz nie dawac rady, pogadaj z nim uczciwie ale z tego co widze to NIE JEST ZWIAZEK, ludzie łącza się w pary zeby się wzajemnie wspierać..Ty mu nawet szansy nie dałas..
      • czydarade Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 15:05
        jedynie co moge doradzić-rozmowa z nim i prawda, a sama sie zastanów dlaczego mu nie ufasz?
    • stephanie.plum Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 15:05
      > Jestem w poważnym związku

      Śmiem wątpić...
      raczej jesteś na etapie uczennicy podstawówki, która uważa, że pały w dzienniczku nie ma, póki się o niej "dorośli" nie dowiedzą...

      wyobrażam sobie, ukrywać, że się maniakalnie gra w totolotka, albo że cierpi się na wzdęcie.
      ale zawalony rok na studiach...? po co? w "poważnym związku" zdarzają się gorsze problemy, wierz mi.
      zawsze wtedy będziesz najpierw udawać, że nie istnieją, a gdy będzie za późno, salwować się rejteradą do rodziców?

      ta historia jest tak głupia, że wygląda mi na wyssaną z palca...
    • niebieski_lisek Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 16:48
      rozumiem, że studia to dla ciebie sprawa prestiżowa, dlatego wstydziłaś się powiedzieć. Fajnie że próbujesz to odkręcić, zarówno na uczelni jak i w związku. Jeśli chodzi o twojego faceta, to czeka ciebie rozmowa. Jeśli ciebie to pocieszy to też kiedyś okłamałam mojego faceta w dość istotnej sprawie, długo się nosiłam z tym żeby mu powiedzieć prawdę, ale w końcu się zebrałam, popłakałam się przy tym :) Okazała się że nie jest to dla niego ważne, bardziej zwrócił uwagę na to, że nie powiedziałam mu prawdy, ale też mnie specjalnie nie maglował o to, także nie było tak strasznie. Na przyszłość staraj się nie doprowadzać do takich sytuacji, ale teraz jesteś mu winna wyjaśnienia, nie możesz tak się spakować i wyjechać.
    • gobi05 Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 17:12
      > Mam 21 lat jak z nicka można wywnioskować. Jestem w poważnym związku, od roku r
      > azem mieszkamy. Studiuję.
      > I tu zaczyna się problem:
      > Zawaliłam studia. Nie wszystko stracone, powtarzać rok mogę i będę. Nie powiedz
      > iałam mojemu nic o tym. Przez prawie pół roku okłamywałam go

      Nie tak wygląda związek dwojga dorosłych. Zerwij. Wydoroślej. Poczuj się odpowiedzialna za siebie i nie pozwalaj nikomu ingerować w twoje osobiste sprawy. Minie dużo czasu zanim będziesz w stanie zbudować dojrzałe relacje partnerskie z mężczyzną. Na początek kup sobie kwiatek (może kaktusa?) i opiekuj się nim. Później złotą rybkę albo kota. Dopiero gdy dowiesz się, że jesteś w stanie o nie dbać, będziesz gotowa zadbać o swój związek. Lepiej zagłodzić rybkę niż zniszczyć życie sobie i drugiej osobie.
    • martishia7 Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 17:27
      Buehehehehe. Jesu, przepraszam, nie mogę inaczej. Dziewczyno, ja rozumiem jeszcze, że Ty byś przed rodzicami ukrywała zawalony rok - się miało znajomych którzy tak robili. Ale przed chłopem. Własnym chłopem?? Ogarnij się!
    • mumia_ramzesa Re: Zawalone studia i kłamstwo 15.09.10, 17:58
      Dziwne rozwiazanie wymyslilas. Powiedz mu o tym wszystkim i zobacz jak zareaguje. Dlaczego to ukrywalas? Rozne rzeczy sie zdarzaja, zawalenie studiow rowniez. To nie przestepstwo.
Pełna wersja