smutnakobieta
15.09.10, 19:46
mój facet chyba zwariował, nie wiem czy nie powinnam wysłać go na odwyk, ale on nie chce słyszec o tym. Otóż jakiś czas temu bardzo zaangażował się w netowe zycie, a w szczególności w jedno forum na którym przesiaduje dniami i nocami. Podejrzałam sobie to forum- grupa nawiedzeńców, dyskutują o sztuce, wierszach, fotografii itp. Mój facet potrafi napisac tam około 100 postów dziennie, angażuje się w jakies sympatie do forumowiczek, wymienia z nimi maile, zdjęcia. Gdy przychodzi do domu, od razu rzuca sie do kompa, bo musi sprawdzic co sie dzieje na " jego forum" i kibluje tam do północy. Gdy byliśmy na wakacjach najważniejsze było dla niego siedzenie z laptopem i gadanie pierdoł z forumowiczkami, nie chciał słyszec o spacerze czy plaży. Wypisuje tam straszne głupoty, aż wstyd. Jakby nie miał zycia w realu. Mam już tego dość, co mogę zrobić?