ciasteczkowy_diabelek
15.09.10, 20:56
Mam 23 lata, idę na V rok studiów, zakończyłam 5 letni związek (już jakiś czas temu, ale praktycznie dopiero od niedawna nie mieszkamy razem) i mam poczucie, że już nic nie wydarzy się w moim życiu prywatnym, że już nie poznam swojej drugiej połówki i zawsze będę sama. Trochę mi z tego powodu przykro. Wiem, że są kobiety mające 30 parę lat i będące same, a ja - w nich młoda - pewnie gadam od rzeczy. Ale na prawdę próbowałam kogoś znaleźć, ale ciągle coś było nie tak. Zapewne mam wygórowane oczekiwania wobec innych. Nie czuję się samotna, mimo że jestem sama, chociaż czasem chciałabym wiedzieć, że ten ktoś po prostu jest.
Moje biadolenie pewnie spowodowane jest tym, że spędziłam 3 miesiące na totalnym lenistwie. Rzuciłam pracę i odpoczywałam. Czuję się taka zawieszona w próżni.