VAT na książki a czytelnictwo w PL

17.09.10, 20:29
Moim zdaniem VAT znaczącą na spadek czytelnictwa nie wpłynie, ale nie o tym ma być ten watek. Hihi - taki pretekst do zadania wam kilku pytań:

Chciałam spytać ile książek rocznie czytacie i jakie są to książki? Kupujecie czy wolicie/jesteście zmuszone pożyczać?

Sądzicie, że czytać się powinno czy wystarczą może informacje z sieci (wiedza i rozrywka w pigułce) albo TV?

Czytacie swoi bachorkom? Uczycie je czytać w miarę wcześnie? :) Jeśli tak/nie to dlaczego?

Zacznę: nie wiem ile książek rocznie czytam (kilkadziesiąt) są to różne książki, podręczniki, rzadziej powieści, naukowe, bla, bla bla... U mnie w rodzinę sporo się czytało, książki były raczej szanowane, nawet gdyby VAT skoczył do 50% ;P heheh to i tak czytałbym w czytelniach, bo wiedza z książek i czasopism przydaje mi się do pracy i tak ogólnie.

Podobno statystyczny Polak czyta pól książki rocznie. ;) Tylko czy to po prostu znak naszych czasów (naturalne przestawienie na inne, nowsze media) czy powód do panikowania na odmóżdżeniem Polaków (robią to niektóre media)? :) Co sądzicie?

Nie chodzi tu o to, żeby się chwalić, naprawdę interesuje mnie czy czytacie i co sądzicie o "naszym narodowym czytelnictwie", więc proszę tak szczerze i wyczerpującą się wypowiedzieć, no! :D:D:D
    • kombinerki.pinocheta Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 20:39
      Roznie. Ostatnio wypozyczylem 4 i przeczytalem w miesiac 3, a jedna sobie przedluzylem. Lezy na biurku chyba drugi miesiac. Srednia bedzie kolo 1 na miesiac. Na rok 12-15.

      "Nasze narodowe czytelnictwo" mi wisi, bardziej boli mnie to, ze ta banda z Brukseli wszedzie szuka zrodel dochodu. Tylko pieniadze podatnikow dla nich sie licza.

      Sporo czytam, ogladam, szukam informacji w internecie.

      Nie kupuje, wypozyczam.
      • rzeka.chaosu Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 20:42
        "Nasze narodowe czytelnictwo" mi wisi

        A mi nie wisi, czasami głupio jak się do kogoś o czymś mówi a ten tylko "taniec z Gwiazdami" albo "Magda M" albo Doda - a na inne hasła mózgowinka już nie reaguje. :D:D:D:D
        • simply_z Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 20:51
          hmm ale zalezy tez o czym mowi ,pamietam kiedys post jakiejs nawiedzonej kobiety ,ktora karmila piersia i nocami zaczytywala sie w laureatach Nike.
          nie pogadasz ze mną o ksiazkach w rodzaju "gnój" ,"wojna polsko-ruska",poniewaz mam dosc dobijania sie takimi tematami na codzien ,nie pasjonuje sie tez filmami w rodzaju "dom zły"
          ksiazek czytam sporo ,ale i tak za malo moim zdaniem. literatura naukowa ,czesto powiesci ,ostatnio podroznicze ,kryminaly;)
          • rzeka.chaosu Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 21:10
            hmm ale zalezy tez o czym mowi
            nie pogadasz ze mną o ksiazkach w rodzaju...


            Nie, nie chodziło mi o coś innego.
            Podam przykład: rozmawiasz z osobą, która chwali się na każdym kroku swoim wykształceniem i intelektualną doskonałością/oczytaniem :) a jedyne o czym można z nią porozmawiać to kosmetyki i TzG. I wbrew pozorom taka sytuacja może być tragiczna w konsekwencjach, bo: ja słysząc o jej wykształceniu próbuję zacząć z tą osobą rozmowę na poziomie (tzn. nie o tym, że Doda schudła) ona tymczasem nie kuma a ja wychodzę na osobę, która specjalnie (jej zdaniem) chce ją ośmieszyć i podważyć jej wykształcenie. I to powoduje kolejne konflikty - sytuacja z życia wzięta niestety. ;(

            Czyli chodzi mi o ogólne bycie w "kulturze ludzi wykształconych, czytających, bla bla bla" ;)
            • sienmuza Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 21.09.10, 11:08
              Cóż, współcześnie wiele osób ma bardzo przekonujący PR. Potrafią mówić o czymś z takim przekonaniem, jakby byli najlepszymi specjalistami w danej dziedzinie. Jednak, gdy zainicjujesz rozmowę o konkretach - często okazuje się, że nie mają nic konkretnego do powiedzenia. A zarzut, że robisz to specjalnie, by ją ośmieszyć, to atak jako forma obrony. Mechanizm prosty jak drut. Więc nie się czym przejmować.
      • maitresse.d.un.francais Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 19.09.10, 22:32
        "Nasze narodowe czytelnictwo" mi wisi

        Szkoda, że ci wisi, w jakim kraju żyjesz.
      • kaska82 Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 20.09.10, 18:38
        Czytam chyba kilkanaście książek rocznie. Generalnie wolę książkę kupować niż pożyczać. Z pożyczaniem jest ten problem, że nie potrafię rozkoszować się lekturą ze świadomością, że czas przetrzymywania książki jest ograniczony. Czasem muszę się sprężać, a z tempem czytania u mnie różnie w zależności od nastoju, ilości wolnego czasu, motywacji i poziomu książki. Dlatego wolę kupować. Chodzę do fajnej biblioteki gdzie naprawdę jest sporo nowości i wtedy szkoda wydawać na to samo kilkadziesiąt złotych w empiku. Lubię reportaże Jagielskiego, ale jeszcze bardziej te "O Polsce i Polakach" Włodzimierza Nowaka, Jacka Hugo Badera czy prozę Michała Olszewskiego. Z babskiej literatury trawię Izabelę Sowę, Antononę Kozłowską. Jeżeli temat mnie zaciekawi to i autorem się nie sugeruję lub sięgam po wcześniej nieznanego. W dzieciństwie Musierowicz (nawet teraz zdarza mi się sięgać po "Jeżycjadę" jak potrzebuję zastrzyku prostolinijności i pewności, że świat jest dobry ; 0 ) i Siesicka. Żadnego Fantasy. To raczej domena facetów. Lubię ciekawie napisane pamiętniki i wspomnienia, książki podróżnicze Cejrowskiego, bo do Pawlikowskiej się zraziłam (wszystko na jedno kopyto). Kocham "Pod żabą" Tibora Fishera i książki o dorastaniu w PRL, takie słodko-gorzkie klimaty typu: "Dziewczyny z Portofino", "Widok na taras", "Julita i huśtawki", "Czerwony rower".
    • krolowa_karo Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 20:56
      Pierwszą "trwałą" rzeczą jaką kiedyś dawno temu kupiłam za własne kieszonkowe była książka ;)

      Nie wyobrażam sobie życia bez czytania. Boję się myśleć jak będzie wyglądało moje mieszkanie na starość, bo już teraz zgromadziłam całkiem pokaźną ilość książek. W ogóle moim marzeniem jest mieć w domu bibliotekę :) taki osobny pokój tylko z książkami i jakimś fajnym, wygodnym miejscem do czytania. Żebym mogła się tam zaszywać na długie wieczory...

      teraz czytam dość dużo. nie tak dużo jak bym chciała,ale więcej niż statystyczny Polak ;) mniej-więcej podobnie jak Ty - kilkadziesiąt książek rocznie. dzieciom kiedyś będę czytać :)
      Ostatnio książki głównie kupuję (wcześniej korzystałam z wypożyczalni). Wątpię, żeby to się zmieniło po podniesieniu VATu.

      Zostałam wychowana w przekonaniu, że nieczytanie książek = odmóżdżenie. I muszę przyznać że się z tym zgadzam.
      Czytam tylko beletrystykę. Książek związanych z pracą nie wliczam do rozrachunku, bo to rzadko jest czytanie dla prawdziwej przyjemności.
      Dzięki książkom odrywam się od rzeczywistości, odpoczywam :)
      Wiedzę zdobywam raczej z innych źródeł, nie licząc ogólnej wiedzy geograficzno-politycznej jaką można znaleźć w zwykłych powieściach lub pamiętnikach.

      Moim zdaniem w czytaniu książek nie chodzi o zdobywanie wiedzy, tylko o zdobycie "ogłady". O umiejętność ładnego wysławiania się i ładnego pisania. O poznanie innych sposobów myślenia, innych sytuacji i innych kultur. O zmuszenie czytelnika, żeby odpowiedział sobie na czasem bardzo trudne pytania. O tolerancję.
      W jednej z książek, które ostatnio czytałam, autor stwierdza, że mniej byłoby na świecie fanatyzmu, gdyby ludzie więcej czytali.
    • pennies Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 20:56
      Ja na szczęście mam bardzo dużo książek w domu rodzinnym i to jest moja pierwsza biblioteka. Ponadto, pozapisywałam się do wszystkich, które mam w bliższej i dalszej okolicy. Kupuję rzadko. Jeśli już zdecyduję się wywalić pieniądze na książkę, to na pewno nie kupię nowości, chyba że zaufane źródła informują, że naprawdę warto. W takim wypadku zdarzy mi się skusić.

      A ile książek rocznie czytam? Nie mam pojęcia. Kiedyś chciałam je zapisywać, ale jestem tak chaotyczna i niesystematyczna, że lista szybko poszła w kąt. Miesięcznie mogę spokojnie liczyć 5. Tak mi się wydaje, choć wiadomo, że to wszystko zależy od nastroju, wolnego czasu i natężenia wszelkich innych niż książki pochłaniających czas fiksacji.

      Myślę, że czytać (papierowe książki) trzeba. Żeby nie zgłupieć.

      A nad czytelnictwem Polaków nie ma co lamentować - ono się chyba zbyt drastycznie nie pogorszyło. Większy problem może stwarzać jakościowa zmiana w sposobie, w jaki czytają ci, którzy to w ogóle robią. W internecie, po łebkach, bez skupienia. Takie przyswajanie informacji daje złudzenie, że "wiemy". Utrudnia niestety dogłębne zrozumienie treści, sprzyja bezmyślności.
    • lacido Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 20:58
      na moje czytelnictwo na pewno nie wpłynie z tego względu że jestem zbyt chytra żeby książki kupować ;)
      do najbliższy biblioteki mam 3min, średnio co dwa tygodnie pożyczam 5-8 książek i to mi wystarcza :)
      • lacido Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 21:01
        nie doczytałam, że miało być bez chwalenia ;)

        w mojej bibliotece tłumów nie ma, ale na nowości trzeba się zapisywać, spotykam maniaczki które przychodzą z reklamówką książek i wybierają te, które są z tej biblioteki po czym jadą do następnej :)

        Ostatnio udało mi się odzyskać w mojej bibliotece kartę biblioteczną z krakowskiej biblioteki :) pani przy okazji wspomniała stare dobre czasy gdy sama chodziła na Rajską :)
    • zeberdee24 Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 21:05
      Czytam jakieś 20 książek rocznie tak dla przyjemności i preferuję żelazne pozycje, bestsellery czytam do 50 strony i uznaję zawsze za gó..., pewnie czytałbym więcej ale moja miłość czyli komiks zajmuje mi większość czasu i to jest pole mojej uciechy intelektualnej:)
      • rzeka.chaosu Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 21:19
        Ja bym komiksy wliczyła w czytelnictwo. :)
        • figgin1 Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 18.09.10, 08:32
          A ja nie do końca. To jednak co innego.
      • figgin1 Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 18.09.10, 08:31
        Zaberdee, tyś komiksiarz? A co lubisz?
    • annataylor Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 21:07
      czytam nałogowo - kilka książek w miesiącu - różmych, powieści, biografie, ale i tez popularno-naukowe
      dzieci jeszcze nie mam, ale będę je zachęcać do czytania i oczywiscie czytac im na glos przed snem
      niektore ksiązki kupuje, niektore wypozyczam - nie ma na to reguły, to zalezy od tego, czy koniecznie chce miec dana ksiazke
    • pochodnia_nerona Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 21:46
      VAT uderzy głównie w biedne biblioteki, bo ci, którzy kupują książki, i tak zapewne kupią, a ci, którzy nie kupowali i nie czytali, nadal tego nie zrobią.
      Ja zazwyczaj kupuję książki "z drugiej ręki" (allegro, antykwariaty, kiermasze), ponieważ nie mam parcia na nowości. Te wypożyczam z biblioteki (jak już mi się uda, nie są nowościami) i tak jak Zeberdee, zazwyczaj rzucam w kąt, bo najczęściej nie jest to jednak literatura, która do mnie przemawia. Często jest to po prostu dobrze zareklamowany chłam.
      No, chyba, że chodzi o pozycje naukowe, albo popularno-naukowe, związane z moją ulubioną dziedziną, wtedy lubię kupić nówkę.
      Szkoda mi jednak bibliotek, bo walczą o zainteresowanie czytelnika, o szerzenie nawyku czytania, a tymczasem znowu będzie drożej.
      A ja czytam teraz zdecydowanie mniej, niż kiedyś (za dzieciaka np.), ale też więcej, niż statystyczny Polak ;-) Przy tym wychodzę z założenia, że nie liczy się ilość, a jakość. Nigdy do mnie nie przemawiał argument, że jak w domu jest stos Harlequinów, które pożera rodzina, to dobrze, bo "są książki", a tymczasem z takiej literatury można wcale nie wyjść i ograniczyć się do syfu. W takich przypadkach większą wagę np. ma obejrzenie dobrego filmu, niż przeczytanie kolejnego tomu Sagi o Ludziach Lodu ;-)
      W moim domu jest mnóstwo książek, jednych ubywa, inne dochodzą, jest życie, rotacja.
      • easz Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 18.09.10, 02:17
        pochodnia_nerona napisała:

        > ci, którzy kupują książki, i tak zapewne kupią

        Kupuję, niewiele, ale jednak, a teraz na pewno będę kupowała mniej.

        > No, chyba, że chodzi o pozycje naukowe, albo popularno-naukowe

        A te podrożeją 'bardziej'.
    • masher Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 17.09.10, 22:32
      hmm ksiazek nikt nie czyta bo komu sie chce. vat nie ma nic do rzeczy, nawet jakby za darmoche dawali to by do wypychania kaloszy uzywali.
      ile? jedna srednio na 2/3 dni. czasem jedna na dzien, czasen jedna na tydzien albo dluzej jak nie moge strawic. o czym? o wszystkim. od asimowa po potery, od wedrowycza po no nie wiem po co lol nawet slownik czasem otworze :P ale jak tak sie kto mnie zapyta co ostatnio przeczytalem czy rzuc czyms do poczytania, autora tytul coskolwiek to nihuhu :D skleroza panie. ale wystarczy ze przeczytam pare zdan i juz wiem o czym to jest w szczegolach :D wot i pojebalo sie temu misiu we lbie. co poradzisz, takie zycie. ktos musi czytac by nie czytac mogl ktos
    • nstemi 8% nie w kij dmuchał 17.09.10, 23:24
      Ale chyba nie jest to na tyle dużo, żeby u osób, które regularnie kupują książki miało to jakieś duże znaczenie. Czas oczywiście pokaże, ale nie można wykluczyć, że sprzedawcy nie przerzucą całego podatku na kupujących, ale obniżą swoją marżę.
      Zobaczymy. Mnie to raczej nie odstraszy. Sporo książek (używanych) kupuję na Allegro i Amazonie (te ostatnie akurat są często droższe, zwłaszcza gdy doliczy się koszty przesyłki).

      Nie wiem jak to jest ze statystycznym Polakiem ale chyba masz rację. Ja gdzieś wyczytałam, ze ponad połowa Polaków przez ostatni rok nie przeczytała ani jednej książki. Co dokładnie na jedno wychodzi :-))) Mam nadzieję, że nie liczono tego porównując liczbę sprzedanych/wypożyczonych książek z populacją umiejącą czytać. Bo my, dużo czytający zawyżamy tu statystykę...
      Nie wiem też czy sensowne jest skupianie się tylko na ilości. Niby dobrze, że się czyta cokolwiek, ale Hesse nie równy opowieściom o wampirach nastolatkach.
      Co do dzieci-ja osobiście swoim czytam, głównie bajki. Młodzi będą się uczyć czytać i pisać w przyszłym roku w zerówce, a ja nie chcę tego przyspieszać. Ale w sumie sama jestem ciekawa, czy będą czytać takie książki, jak ja w dzieciństwie... I z własnego doświadczenia wiem, że jeśli na liście obowiązkowych lektur w szkole są fajne książki, należy przeczytać je długo wcześniej, zanim będą omawiane w szkole.:-) Bo jeśli się nie zdąży i rzecz sprowadzi się do tego "jak nazywał się piesek Boryny" to się odechciewa.
      Swoją drogą czy ktoś wie jak nazywał się ten cholerny piesek :-))) I czy w ogóle Boryna rzeczonego posiadał?

      rzeka.chaosu napisała:

      > Moim zdaniem VAT znaczącą na spadek czytelnictwa nie wpłynie, ale nie o tym ma
      > być ten watek. Hihi - taki pretekst do zadania wam kilku pytań:
      >
      > Chciałam spytać ile książek rocznie czytacie i jakie są to książki? Kupujecie c
      > zy wolicie/jesteście zmuszone pożyczać?
      >
      > Sądzicie, że czytać się powinno czy wystarczą może informacje z sieci (wiedza i
      > rozrywka w pigułce) albo TV?
      >
      > Czytacie swoi bachorkom? Uczycie je czytać w miarę wcześnie? :) Jeśli tak/nie t
      > o dlaczego?
      >
      > Zacznę: nie wiem ile książek rocznie czytam (kilkadziesiąt) są to różne książki
      > , podręczniki, rzadziej powieści, naukowe, bla, bla bla... U mnie w rodzinę spo
      > ro się czytało, książki były raczej szanowane, nawet gdyby VAT skoczył do 50% ;
      > P heheh to i tak czytałbym w czytelniach, bo wiedza z książek i czasopism przyd
      > aje mi się do pracy i tak ogólnie.
      >
      > Podobno statystyczny Polak czyta pól książki rocznie. ;) Tylko czy to po prostu
      > znak naszych czasów (naturalne przestawienie na inne, nowsze media) czy powód
      > do panikowania na odmóżdżeniem Polaków (robią to niektóre media)? :) Co sądzici
      > e?
      >
      > Nie chodzi tu o to, żeby się chwalić, naprawdę interesuje mnie czy czytacie i c
      > o sądzicie o "naszym narodowym czytelnictwie", więc proszę tak szczerze i wycze
      > rpującą się wypowiedzieć, no! :D:D:D
      >
      >
      • lady_kornelia Re: 8% nie w kij dmuchał 18.09.10, 08:24
        nstemi napisała:
        > Swoją drogą czy ktoś wie jak nazywał się ten cholerny piesek :-))) I czy w ogól
        > e Boryna rzeczonego posiadał?

        He he, a ja na takie szczegóły własnie zwracam uwagę. Łapa się wabił. Ale podpisuję sie "ręcami i nogami" pod Twoim postem nstemi, omawianie doskonałych książek jako lektur w formie "pieska Boryny" odbiera całą radość z czytania.

        Mnie VAT na ksiażki na pewno skłoni do bardziej rozważnego kupowania, bo teraz wpadam do ksiegrani albo Merlina i kupuję kilka książek, ktore wpadną mi w ręce. Gdy bedą drozsze, to zamiast 5 kupię 3:( A ksiażki lubię mieć, lubię zapełniać nimi półki i od zawsze uważam, ze najmilszą chwilą dnia jest ta, kiedy mam czas przeczytać kilka rozdziałów.
        • easz Re: 8% nie w kij dmuchał 19.09.10, 20:57
          lady_kornelia napisała:

          > nstemi napisała:
          > > Swoją drogą czy ktoś wie jak nazywał się ten cholerny piesek :-))) I czy
          > w ogóle Boryna rzeczonego posiadał?
          >
          > He he, a ja na takie szczegóły własnie zwracam uwagę. Łapa się wabił. Ale podpi
          > suję sie "ręcami i nogami" pod Twoim postem nstemi, omawianie doskonałych książ
          > ek jako lektur w formie "pieska Boryny" odbiera całą radość z czytania.


          U nas to był piesek Rzeckiego a wabił się..?

          :))
        • rzeka.chaosu Re: 8% nie w kij dmuchał 19.09.10, 21:08
          Mnie VAT na ksiażki na pewno skłoni do bardziej rozważnego kupowania, bo teraz
          > wpadam do ksiegrani albo Merlina i kupuję kilka książek, ktore wpadną mi w ręce
          > . Gdy bedą drozsze, to zamiast 5 kupię 3:(

          Ja się wycwaniłam. Książki, które mnie interesują są w Polsce bardzo drogie dlatego wykorzystuję znajomych w UK, żeby kupowali mi na wyprzedażach. ;) Mam sporo książek za 1£ . ;)
          Staram się też zamawiać przez internet - jest rabat i póki mogę korzystam ze zniżek dla studentów.
          Ale np. już interesujących mnie magazynów nie kupuję tylko czytam w czytaniach. ;) Jak jest coś szczególnie ciekawego to robię fotki, albo kseruję. ;)

          A ksiażki lubię mieć,
          A jak ja lubię! :D:D:D
    • qw994 Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 18.09.10, 06:11
      > Chciałam spytać ile książek rocznie czytacie i jakie są to książki?

      Kilkadziesiąt rocznie. Głównie beletrystyka, dużo mniej popularnonaukowych. Nie czytam prawie w ogóle fantasy i sci-fi. Żadnej sensacji, raczej mało kryminałów.


      Kupujecie c
      > zy wolicie/jesteście zmuszone pożyczać?

      Od jakiegoś czasu głównie wypożyczam, ale mimo to kupuję, tyle że mniej.


      > Sądzicie, że czytać się powinno czy wystarczą może informacje z sieci (wiedza i
      > rozrywka w pigułce) albo TV?

      Powinno. Czytanie wzbogaca język, otwiera na wiedzę, której dalszego ciągu można już potem szukać w sieci :)


      > Czytacie swoi bachorkom? Uczycie je czytać w miarę wcześnie? :) Jeśli tak/nie t
      > o dlaczego?

      Nie dotyczy, na szczęście :)


      > Podobno statystyczny Polak czyta pól książki rocznie. ;) Tylko czy to po prostu
      > znak naszych czasów (naturalne przestawienie na inne, nowsze media) czy powód
      > do panikowania na odmóżdżeniem Polaków (robią to niektóre media)? :) Co sądzici
      > e?

      Jeśli to prawda, to wielka szkoda. Myślę, że to znak czasów. Wcześniej ludzie nie mieli takiego wachlarza programów telewizyjnych, internetu i szmatławców. To wszystko dużo łatwiej wchodzi.


      > Nie chodzi tu o to, żeby się chwalić, naprawdę interesuje mnie czy czytacie i c
      > o sądzicie o "naszym narodowym czytelnictwie", więc proszę tak szczerze i wycze
      > rpującą się wypowiedzieć, no! :D:D:D

      Mam nadzieję, że moja wypowiedź była zadowalająca :)
    • figgin1 Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 18.09.10, 08:28
      No to po kolei:
      >
      > Chciałam spytać ile książek rocznie czytacie i jakie są to książki? Kupujecie c
      > zy wolicie/jesteście zmuszone pożyczać?
      >
      Około 30, 40. Kupuję około 10 rocznie (nie licząc komiksów). Resztę pożyczam bądź czytam w księgarni.

      >
      > Sądzicie, że czytać się powinno czy wystarczą może informacje z sieci (wiedza i
      > rozrywka w pigułce) albo TV?
      >

      To zupełnie inny typ rozrywki, nie da się tego porównać.
    • kobieta_z_polnocy Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 18.09.10, 10:47
      Moim zdaniem podwyżka VATu na sprzedaży książek jednak się odbije, bo ceny już teraz nie należą do niskich.

      Jeżeli chodzi o mnie to jestem książko-maniakiem. Ponieważ prowadzę skrupulatnie listę przeczytanych książek, to wiem, że w tym roku dobiłam już do ponad trzydziestu. Nie wliczam w to książek naukowych ani podręczników, bo to jednak co innego i z przyjemnością niewiele ma wspólnego.

      I podobnie jak ktoś powyżej, marzy mi się osobny pokój pełniący funkcję biblioteki na starość:)
    • zloty.strzal Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 19.09.10, 21:29
      Kupuję głównie przez Allegro, niekoniecznie nowe, więc chyba ten podatek tak bardzo mnie nie dotknie. Wcześniej zawsze wypożyczałam z biblioteki, ale miałam problemy z terminowym oddawaniem:/
    • maitresse.d.un.francais Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 19.09.10, 22:31
      rzeka.chaosu napisała:

      > Moim zdaniem VAT znaczącą na spadek czytelnictwa nie wpłynie, ale nie o tym ma
      > być ten watek. Hihi - taki pretekst do zadania wam kilku pytań:
      >
      > Chciałam spytać ile książek rocznie czytacie

      Diabeł jeden wie.


      i jakie są to książki?

      Kryminały, science fiction, a Neila Gaimana lub Majgull Axelsson to jak sklasyfikować?

      Kupujecie c
      > zy wolicie/jesteście zmuszone pożyczać?

      Zmuszona jestem pożyczać. Ale wolę też.

      > Sądzicie, że czytać się powinno czy wystarczą może informacje z sieci (wiedza i
      > rozrywka w pigułce) albo TV?

      A w łeb chcesz? ;-) Człowiek nieczytający to dla mnie analfabeta.

      >
      > Czytacie swoi bachorkom? Uczycie je czytać w miarę wcześnie? :) Jeśli tak/nie t
      > o dlaczego?
      >
      [z braku bachorków pytanie nie dotyczy]
      • dani.california Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 20.09.10, 14:53
        > Kryminały, science fiction, a Neila Gaimana lub Majgull Axelsson to jak sklasyf
        > ikować?

        Neil to fantastyka, a Majgull nie znaju :)
    • sweet_pink Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 20.09.10, 09:59
      Ja czytam głównie fantastykę. Z biblioteki korzystałam kiedyś jak z kasą było bardzo krucho i zawsze miałam przerąbane za przetrzymywanie książek, bo ja mam sklerozę niestety. Teraz głównie kupuje lub pożyczam od znajomych.
      Vat mnie dotknie niestety, bo kupuje sporo (niektórzy idą sobie kupić na poprawę humoru szminkę, czy bluzkę, a ja idę do Dedalusa i wydaję stówkę i tacham do domu reklamówkę pełną literatury). Teraz znowu osiągnęłam moment, że dumam gdzie wcisnąć kolejną półkę na książki, bo panoszą się po całym domu...na szafce nocnej w sypialni sterta, w kibelku zawsze się panoszą co najmniej dwie, w przedpokoju na komodzie panoszy się to co akurat czytam w drodze do pracy, w gabinecie wylewają się z półek, w salonie stoją w regale już w dwóch rzędach i zaczęły inwazję na stół prowadząc zażartą walkę o miejsce z grami planszowymi. No i jeszcze u mnie panoszą się non stop i rozmnażają podręczniki do rpg. Do tego z chłopem mamy odruch kupowania "dla miecia", czyli książki/podręczniki tylko po to by je mieć czyli tytuły które kiedyś już czytaliśmy i nam się podobały, albo podręczniki do kultowych systemów o których wiemy, że w nie nie zagramy, no i obowiązkowo wszystkie dodatki (do takiego Warhammera to mamy chyba wszystko do wszystkich edycji). Kocham to wariactwo :D
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 20.09.10, 10:12
      Wisi mi narodowe czytelnictwo, wisi mi średnia na Polaka na rok.

      Czytam tak do 2 książek na tydzień, ale praktycznie nic nie kupuję - biblioteka ma jeszcze sporo tomów których nie przeczytałem.
      Ostatnio dokształcam się w temacie drugiej wojny światowej.

      A ponieważ książek nie kupuję vat nie robi na mnie wrażenia. Gorzej z vatem na benzynę...
    • maniek_queen Mentalność ludzi, vat, a czytelnictwo 20.09.10, 10:38
      Co do ilości książek - nie mam pojęcia, nie liczę. Jak coś w ręku/domu/pożyczone to zawsze się przeczyta. To naturalnie wychodzi, czytanie moje wynika z potrzeby.
      Tematyka różna - poradniki, naukowe, pamiętniki, literatura fachowa, fantastyka i moje ulubione detektywistyczne i kryminały.

      Heh, zgadzam się co do tego vatu. Czytelnictwa książek to nie zmieni, tylko te zgredy, które ciągle narzekają, będą mieć powód do większych narzekań, czemu to książek nie kupują.

      Ostatnio, w odzieżowym , będąc w przymierzalni, podsłuchałam rozmowę dwóch kobiet. Totalne wieśniactwo i ignoranctwo biło z tej rozmowy. Akurat były wiadomości w radiu- o czytelnictwie, że spada, że przeciętny Polak nie przeczytał żadnej w zeszłym roku(czy jakoś podobnie brzmiąca statystyka). I jedna z kobiet z oburzeniem:"no żeby te książki chociaż tanie były, czego oni oczekują". Myślałam, ze padnę. I taki temat, że jak mają czytać, skoro ceny takie a takie( w tonie, "chyba za dużo od nas wymagają" no ale sory....jedną książkę chociaż???). Ale czyż to nie jest właśni czyta ignorancja i właśnie pokazywanie, jak reaguje typowy Polak, który nei czyta książek?
      Usprawiedliwia się, swoje lenistwo, swoją niechęć rozwoju. Czytelnie są, mogą być te osiedlowe, nie oferują może najnowszych tytułów, ale książki są za darmo. Albo kiermasze książek - ostatnio często się z tym spotykam. W 3 miastach ostatnio byłam, i w każdym zahaczyłam o takowy. Zakupiłam książki po... hm najwięcej dałam 9 zł. Za książkę, wydaną max 3 lata temu! To były w większości nowe tytuły, za kilka złotych! Nic nie żałować tylko kupować, co za kilka złotych tak wartościowego kupię?
      • sweet_pink Re: Mentalność ludzi, vat, a czytelnictwo 20.09.10, 11:05
        A ja uważam, że vat godzi w czytelnictwo ostro. Bo biblioteki publiczne z vatu zwolnione nie są, więc dla tych którzy chcą czytać a słabo ich na to stać zostaną odcięci od części nowości wydawniczych. Poniesienie vatu na książki można sobie zrobić ot tak, bo za mało ludzi je kupuje, by powstał z tego raban i spadki w sondażach (nawet tu na forum gdzie dużo ludzi czyta, mało kto jest oburzony). Rządzącym jest zawsze na rękę by naród był jak stado baranów, więc na cholerę ma mieć dostęp za darmo do nowości wydawniczych...edukacja też zaczyna być coraz droższa, ile rodzin ledwo daje radę kupić dzieciom podręczniki? Co z tego że podręczniki akademickie już teraz są drogie ponad przeciętnie, przecież te 8% im nie zaszkodzi?
        Co tam, ważne by nie podnieśli akcyzy na alko czy fajki, nie?
        • maniek_queen Re: Mentalność ludzi, vat, a czytelnictwo 20.09.10, 13:48
          Fajki i alko to i tak w polisz landzie są tanie w porównaniu z np taką Anglią. Mogliby ponieść ceny, kto jest uzależniony i tak kupi, a w kraju vódą płynącym, będzie to napełniać skarbiec państwa.
          Podnoszenia vatu na książki nie rozumiem. Z tego co wiem , jak reagują pewne wydawnictwa, nie chcąc by czytelnik narażał się na koszty, dodatkowe koszty biorą na siebie. To akurat do wydawnictw komiksowych odnoszę, w przeliczeniu na zeszyt za kilkanaście złotych, oni biorą te kilkadziesiąt dodatkowych gorszy na siebie.
          Wiadomo, kto teraz nie czyta książek, nie będzie droższych wersji chciał tym bardziej. A szkoda, bo alternatywą dla większości staje się tv, która paćkę nadaję, a lud myśli, że to kultura wyższa.
          Także, walić vat na używki, a zostawić książki. Ale decyzje unia podejmuje, heh. Jednak racja - w większości krajów, gdzie podrosła stawka vat, czytelnictwo spada.
          • sweet_pink Re: Mentalność ludzi, vat, a czytelnictwo 20.09.10, 14:11
            No tu bardzo ubolewam nad koniecznością podporządkowania się unii :/, ale odnoszę wrażenie że chyba naszej władzy nie zależy na niskim vacie na książki, bo jakoś kroki czynione w kierunku utrzymania zerowej stawki przechodzą bez echa i w polityce i w mediach. Ja niestety obawiam się, że ceny wzrosną o jakieś 10%, bo przecież vat rośnie nie tylko na książki, więc wzrosną też koszty wydania książki.
            Co do komiksów, to tu sie za bardzo nie znam, ale moja manga (w preorderze) do tej pory kosztowała 15zł a teraz 17zł, wiec pewnie wydawca już teraz sobie cenę tak dopasował, by nie podnosić przy wejściu vatu. Albo wskoczy np na 18,50zł :(
      • qw994 Re: Mentalność ludzi, vat, a czytelnictwo 21.09.10, 05:51
        > Ostatnio, w odzieżowym , będąc w przymierzalni, podsłuchałam rozmowę dwóch kobi
        > et.

        Trzeba było krzyknąć anonimowo z drugiej przymierzalni: "A biblioteki krowa zjadła?" czy coś w tym rodzaju :)
    • dzioucha_z_lasu Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 20.09.10, 10:55
      Jestem nałogowcem - czytam 1 - 3 ksiażki tygodniowo, na wakacjach na wyjeździe - 6 - 7. Cierpię, gdy okazuje się, że już nic nowego do czytania w domu nie mam. Kupuję sporo książek, ale przeważnie na allegro, bo w księgarni bym zbankrutowała nawet bez tego podniesionego VATu. Teraz zachorowałam na czytnik ebooków, zdaje się, że jak kupię Kindle DX to wyjdzie mi taniej niz kupowanie papierowych wydań... Przerzucę się na pdfy, a papierowe będę kupowała jedynie te, do których napewno będę chciała wrócić, i które można znaleźć w ładnym wydaniu, trudno - nie stać mnie na ciągłe wspieranie czytelnictwa, okoliczne biblioteki zbyt wolno - jak na moje potrzeby - ściągają nowe pozycje
    • sienmuza Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 20.09.10, 11:06
      Do niedawna czytałam kilkadziesiąt (ok.40) książek rocznie. Tak naprawdę nigdy nie liczyłam, ale lubię robić z ciekawych książek notatki i tak by z tych moich zapisków wynikało. Obecnie czytam znacznie mniej, bo mam małe dziecko, które absorbuje moją uwagę bardziej niż literatura. Teraz czytam tylko do poduszki. Co czytam? Przede wszystkim nowa proza polska, literatura kobieca (czyt. pisana przez kobiety-nie żadne romanse-kiedyś próbowałam przeczytać jeden, ale dobrnęłam ledwie do 5 strony ale powalona "wysokim" stylem i "oryginalną" fabułą-dałam za wygraną). Co jeszcze? Lubię książki popularnonaikowe z pogranicza genetyki, psychologii, ewolucji, etyki, historii, astrologii. Książki w większości wypożyczam od znajomych, lub z biblioteki, ok. 20% kupuje. Lubię też kupować książki dla rodziny i znajomych w formie prezentu. Poza tym codziennie czytam dzienniki regionalne i prasę ogólnopolską (2 pozycje- czasem nie czytam, tylko przerzucę) ewentualnie wiadomości z sieci. Bardzo rzadko ogladam wiadomości w tv, bo generalnie prawie nie włączam telewizora, uważam to za stratę czasu. Jak chcę obejrzeć jakiś dobry film, to idę do kina, albo pożyczam. W tv dobre filmy pusczają o północy kiedy normalni ludzie śpią. Jestem przekonana, że książki w tradycyjnej formie zostaną i będą zawsze. Nie obawiam się książek elektronicznych. Bo mając wybór-zawsze wybieram tę papierową, nawet gdy jakaś interesująca mnie książka jest w pdf, to i tak ją drukuję. Po prostu na papierze lepiej się czyta. Umberto Eco, znany mistrz reportażu powiedział, że książki zostaną bo już lepsze być nie mogą, tak jak nie można ulepszyć łyżki. Bo jest już doskonała.
    • twojabogini Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 21.09.10, 11:50
      Czytam i czytam, teraz do sześciu książek tygodniowo, plus tygodniki - od Nie po Gościa Niedzielnego, plus sporadycznie wyborczą na przemian z rzepą.
      Czytam wszystko - uwielbiam powieści i opowiadania. Bywa że czytuję chłam - ostatnio skończyłam sagę o ludziach lodu. Zawsze czytam kilka rzeczy równoczesnie, chyba, że jedna konkretnie mnie wciagnie, wtedy reszta czeka na swoja kolej. Czytam tez sporo historycznych, dokumentalnych, naukowych, jak rówież fantasy, s-f. Rujnuje mnie wydawnictwo Ossolineum, rujnuje mnie Merlin i inne księgarnie internetowe, rujnują mnie księgarnie w okolicy, jak równiez księgarnie naukowe w centrum. Do tego od cholery wydaję na publikacje prawnicze.
      Rujnuję się też w antykwariatach, bo tam kupuję hurtowo - w końcu tanio jest ;)
      Książki wypożyczam także z biblioteki. Chwilowo od tego źródła jestem odcięta - z prozaicznego powodu, poruszam się z wózkiem, a tam są wielkie strome schody, a ja na razie dźwigać nie mogę, grr...Sporo też pożyczam, mam na szczęście czytliwych znajomych.
      Jestem uzależniona i zawsze muszę mieć w pogotowiu kilka książek. TV nie oglądam. Internet jest zupełnie innym rodzajem rozrywki niż czytanie, choć się go czyta.
      Ze starszym synem czytamy sobie nawzajem wieczorami na głos na zmianę, teraz w trakcie karmienia młodszego najczęściej - więc siłą rzeczy pewnie i młodszy się wciągnie z czasem. Starszy młody zaczął czytac jak miał jakies trzy lata i od tamtej pory tez namiętnie czyta. Ku mojemu zdumieniu preferuje opracowania naukowe, encyklopedie, atlasy i takie rzeczy, których ja bym raczej nie ruszyła, albo obejrzała obrazki: Broń wschodnia, Minerały gór takich a takich, Ryby słodkowodne...masakra. Czytuje też powieści, ale tylko naprawdę dobre i wciagające. I lektury, choć niektóre z bólem serca (się nie dziwię). A i oczywiscie komiksy czyta na potęgę. Ja w tym zakresie nie wyszłam poza tytusa, kajka i jeszcze był kiedyś Kleks. I thorgale lubiłam i jeszcze takie o kosmitach na podstawie daenikena.
      Uwielbiam albumy - z trudem odmawiam sobie ich zakupu, teraz jest sporo wspaniałych wydań (i sporo tandety również).
      Przerażają mnie ludzie, którzy nie czytają nic.
    • sid.leniwiec Re: VAT na książki a czytelnictwo w PL 21.09.10, 19:31
      Ja czytam fazami - tzn. na przykład przez 3 miesiące nie czytam nic, a przez kolejny miesiąc idzie 5 książek. Średnio wyszłyby 1-2 książki w miesiącu. Kupuję, pożyczam, wypożyczam. Tylko tradycyjne, nie na kompie czy audiobooki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja