Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość seks.?

18.09.10, 18:55
Czy czasem macie wrażenie, że wasz znajomy ma drobną obsesję na punkcie ilości partnerów kobiety i da się wyczuć, że niechętnie patrzy na kobiety z bogatszą przeszłością? No właśnie. Jestem prawiczkiem i boję się, że potencjalna kobieta mogłaby mnie mieć za takiego, co może być drażliwy na punkcie przeszłości łóżkowej kobiety albo wręcz faceta który w roli swojej partnerki najchętniej by widział tylko dziewicę. Nie chciałbym być o to podejrzewany, a niestety miałem kiedyś stosunkowo ostre poglądy na ten temat. Uważam się za faceta dość tolerancyjnego i zależy mi by żadne drobne obsesje się nie wydały. Nie zamierzam do bycia prawiczkiem się przyznawać celowo i o tym od razu opowiadać, ale w razie czego nie zamierzam też kłamać na temat tego faktu. Strasznie się boję, że kobieta mogłaby mnie mieć jako potencjalnego maniaka, co ocenia kobieta na podstawie liczby partnerów, co by mogło ją motywować do kłamstwa albo wręcz do uważania mnie za niegodnego partnera, który nie byłby w stanie jej zaakceptować
    • gr.een Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 18:58
      Czy ty chcesz nam wmówić, że nie jesteś maniakiem?
      • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:04
        Nie jestem. Boję się po prostu, że jako prawiczek w pewnym wieku mogę budzić wiele podejrzeń, że posiadam jakieś ukryte felery i nie być dla kobiet osobą pewną
    • salma75 Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 18:58
      Kurfa, nawet mi sie tego czytać nie chce, blee...
      Człowieku, miliony much nie mogą się mylić, idź do jakiegoś psychiatry, psychologa, jak wielokrotnie Ci tutaj doradzano...
      • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:06
        Nie mam żadnych problemów. Może jestem delikatnie uzależniony od internetu, a przy tym od użalania się nad sobą w nim i prowokowania (dla niektórych to już trolling), ale da się z tym żyć
        • gr.een Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:11
          mnie to nie przeszkadza
          • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:13
            Uważam, że funkcjonuję normalnie, a jakieś małe uzależnienia każdy. Chaty erotyczne to też moja mała słabość, ale jestem wolny, mogę sobie robić co mi się żywnie nie podoba
        • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:19
          > Nie mam żadnych problemów. Może jestem delikatnie uzależniony od internetu, a p
          > rzy tym od użalania się nad sobą w nim i prowokowania (dla niektórych to już tr
          > olling), ale da się z tym żyć

          Ty jesteś zwykła męska nieudolna ci...!!! Podgatunek faceta jakbyś nie skumał.
          • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:23
            I tu się mylisz. Bo żyję jak każdy normalny inny facet w moim wieku, poza tym że nie mam prawa jazdy i nie nawiązuję kontaktów z kobietami na poziomie damsko-męskim. Poza tym żyję normalnie. Uważam się za całkiem męskiego faceta, który swoje zarabia itp.
            • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:38
              Normalny facet to nie męska ci.... Nie użala się nad sobą i nie pier** jednego i tego samego tematu. Przerzuć,że się chłopie na kozy,świnki morskie albo jak Jarek na koty. Podupcz trochę a jasność umysłu doświadczysz.
              Dziwię się,że admini cie jeszcze tolerują. Chyba z litości mają na względzie twoją chorobę psychiczną.
              • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:21
                Nie jesteś jeszcze tak stara, a jojczysz jak moja matka. Też tylko gada, że facet powinien być poważny, mieć prawo jazdy, zachowywać się statecznie itp. Strasznie praktyczna jesteś
                • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:49
                  Wskaż mi gdzie to napisałam. Nie dość,że nie facet to jeszcze kompletny matoł który nie potrafi czytać. Ale czego się spodziewać po pseudo-facecie ze skłonnościami do pedofilii!
                  • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:54
                    Chodziło mi o Twoją mentalność. A skłonności do pedofilii u siebie nie widzę, ale babuleńki w Twoim wieku też mnie mało pociągają
                    • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:59
                      Ale ja widzę. Powinny się tobą zająć odpowiednie służby.
                      • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 00:17
                        A co ma pedofilia do patrzenia na przeszłość kobiety? Zresztą nastolatki mnie w ogóle nie interesują, raczej dziewczyny po 20+
                        • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 00:20
                          Już się nie tłumacz w necie i tak wszystko zostaje. Obyś zdążył z leczeniem przed więzieniem.
                          • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 00:22
                            Niestety mam wrażenie, że dyskutuję ze starszą osobą, która stosunkowo niedawno i późno zaczęła korzystać z internetu, na dodatek próbuje pisać w stylu osoby młodej, ale jej to nie wychodzi
                            • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 00:32
                              To zupełnie tak jak ja mam wrażenie a nawet przekonanie co do twoich skłonności. I będąc tobą zdecydowanie wolę być na moim miejscu. Mnie nikt nie zrobi z dupy średniowiecza, tobie owszem wystarczy,że przetrzepią ci kompa.
                              • josef_to_ja Z mojej strony EOT 19.09.10, 00:34
          • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:36
            Idź się umówić na randkę z jakimś wąsaczem z widoczną siwizną. Dla takiej jędzy jak Ty będzie idealny
            • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:40
              Zapewne będzie to facet a nie podgatunek jak ty.
              • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:22
                Nie znasz się na młodych facetach widać i już
                • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:42
                  Ty nie jesteś facetem. Wiek nie ma tu znaczenia. Co najwyżej masz zadatki na pedofila.
                  • kombinerki.pinocheta Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:48
                    To jeszcze poprosze o ocene mojej osoby.
                    Na jakim poziomie rozwoju sie znajduje? :)
                    • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:50
                      Uderz w psa... itd. Jesteś takim samym trollem jak autor. Coś jeszcze?
                      • kombinerki.pinocheta Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 01:10
                        chyba masz racje
                  • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:48
                    Wskakuj babciu w bambosze. Nie Tobie oceniać czy podobam się kobietom czy nie, a wiem że są kobiety (i to często zajęte) dla których jestem po prostu pociągający seksualnie
                    • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:53
                      Są na świecie jeszcze takie desperatki? Chyba w gimnazjum co?
                      • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:56
                        Niestety szanowana pani babciu. Mam coś w sobie narcyza, kocham dbać o swój wizerunek więc mam po prostu znośną aparycję i w jakimś tam stopniu "bajerę" koleżeńską, więc koleżanki jakoś ode mnie nie uciekają
                        • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 00:01
                          Pedofile tez maja bajerę więc absolutnie się nie dziwię.
    • maitresse.d.un.francais wykrada moją kartę gince i chowa w sejfie 18.09.10, 19:07
      hehehe
    • princess_yo_yo Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:09
      > Czy czasem macie wrażenie, że wasz znajomy ma drobną obsesję na punkcie ilości
      > partnerów kobiety i da się wyczuć, że niechętnie patrzy na kobiety z bogatszą p
      > rzeszłością?

      nie mamy takiego wrazenia bo mamy normalnych znajomych, a nawet jesli maja podobne problemy z glowa to przynajmniej dobrze sie kryja :-)
      • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:11
        Nie mam problemów z głową, a nawet jak miałem takie poglądy to starałem się do nich nie przyznawać, bo zwyczajnie nie wypadało. U mnie wynikało to po prostu z konserwatywnego podejścia do seksu, niczego więcej
        • teletoobis Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:14
          taaa. Ideologie mozna sobie dorobic do wszystkiego.

          Poza tym, masz obsesje koles na tym tle. A to juz kwestia do rozstrzygniecia nie na forum, a na kozetce. I to jako pacjent, nie partner
          • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:18
            Ja uważam, że obsesji nie mam. Lubię taką tematykę, ale nie wartościuję specjalnie kobiet na podstawie tego kryterium
            • teletoobis Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:24
              Gdybys nie mial obsesji, to nie wypisywalbys tu stale takich bzdur. Dla ciebie ten temat stal sie obsesja. O niczym innym nie myslisz, o niczym innym nie piszesz.
              • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:28
                Taki mój mały bzik
    • kombinerki.pinocheta Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:13
      >Strasznie się boję, że kobieta m
      > ogłaby mnie mieć jako potencjalnego maniaka

      Ale jaka kobieta? Przeciez Ty wyrywac towaru nie potrafisz. Fantazjujesz albo trolujesz, to i to mnie wku...a, takze jak chcesz ze mna gadac to bez gadki w co drugim poscie, ze jestes leniwy i boli Cie przeszlosc panny.

      I Gosciu 2 podstawowe zasady.
      - Nie mysl o tym jaki masz byc dla kobiety. To ona ma byc dodatkiem do Ciebie, a nie odwrotnie.
      - Nie uszczesliwisz wszystkich, badz taki jaki jestes, ale pracuj nad rozwojem wedlug wlasnej definicji, czyli lubisz grac w szachy to graj, chcesz zarabiac to zarabiaj, chcesz grac na akordeonie to poswiecaj temu czas.

      Przeczytaj caly ten blog. Gosc podaje standardowe rady, wprost wyciagniecie z podrecznikow. Fajny zbior bez pie...nia o glupotach. POdstawowe rady wez sobie do serca. - KLIK
      • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:17
        Do wielu z tych rad już od dawna się stosuję, ale ja po prostu kobiet nie uwodzę. Wolałbym żeby jakaś poważniejsza znajomość zawiązała się po prostu tak naturalnie
        • kombinerki.pinocheta Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:31
          Poznajesz w ogole jakies panny czy ciagle w tym samym towarzystwie bywasz?
          • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:35
            To drugie. Czasem poznaję, ale tak mimochodem np. koleżanki koleżanek, z którymi się spotykam przypadkowo, ale nie utrzymuję raczej z nimi kontaktów
            • kombinerki.pinocheta Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:38
              No tak, czyli rad nie wprowadzasz w zycie lub dzialasz w zlym kierunku, bo Twoje kolezanki gdyby byly Toba zainteresowane to bys juz cos zaliczyl.

              A latwo Ci przychodzi nawiazywanie nowych znajomosci? Stresujesz sie, gdy poznajesz jakas ciekawa, ladna dziewczyne?
              • mumia_ramzesa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 21:08
                Co ja widze?! Kombinerki ucza jak poznac i uwiesc kobiete! ;-D
                • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:24
                  Może się on okaże najlepszym nauczycielem na tym forum :)
      • maitresse.d.un.francais Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:17
        Nie mysl o tym jaki masz byc dla kobiety. To ona ma byc dodatkiem do Ciebie, a nie odwrotnie.

        Świetna zasada. Zniechęci 80% kobiet. Jeśli autor nie ma majątku, do którego kobieta ma być odzianym w prady i diory dodatkiem, to zniechęci także pozostałe 20%.
      • teletoobis Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:18

        - Nie mysl o tym jaki masz byc dla kobiety. To ona ma byc dodatkiem do Ciebie,
        a nie odwrotnie.


        no to sie usmialem :)
      • lonely.stoner Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:26
        kombinerki.pinocheta napisał:

        > Przeczytaj caly ten blog. Gosc podaje standardowe rady, wprost wyciagniecie z p
        > odrecznikow. Fajny zbior bez pie...nia o glupotach. POdstawowe rady wez sobie d
        > o serca. - KLIK

        hahaha, poradnik dla desperatow i kolesi ktorym brak wziecia, dobre :D
        • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:28
          Nie każdy jest urodzonym podrywaczem ;)
        • kombinerki.pinocheta Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:30
          To nie Twoj problem. Ty przeciez z takimi sie nie spotykasz.
          Zreszta moze jakies argumenty, co Ci sie konkretnie nie podoba?
        • maitresse.d.un.francais Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:53
          lonely.stoner napisała:

          > kombinerki.pinocheta napisał:
          >
          > > Przeczytaj caly ten blog. Gosc podaje standardowe rady, wprost wyciagniec
          > ie z p
          > > odrecznikow. Fajny zbior bez pie...nia o glupotach. POdstawowe rady wez s
          > obie d
          > > o serca. - KLIK
          >

          jasne, obcemu chłopu lecę się zwierzać z moich przeżyć

          • kombinerki.pinocheta Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:58
            Fragment mi podaj, a nie komentarz niewiadomo do czego.

            Sobota dzisiaj, nie imprezujesz? Weekend przed komputerem? :)
            • maitresse.d.un.francais Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 19:59
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > Fragment mi podaj, a nie komentarz niewiadomo do czego.
              >
              > Sobota dzisiaj, nie imprezujesz?

              Ja nigdy nie imprezuję. Uznaję dwie formy życia nocnego: sen i seks.
              • kombinerki.pinocheta Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 20:06
                Gdzie ten fragment tekstu?

                > Ja nigdy nie imprezuję. Uznaję dwie formy życia nocnego: sen i seks.

                Tez lubie spac. :)
                Chlanie jest dobre, mozna wyrzucic z siebie rozne sprawy bez meczacego uczucia, ze robi sie z siebie debila, a czasami jest to konieczne i mozna mowic rozne rzeczy zawsze sie usprawiedliwiac, iz bylo sie pod wplywem %. Chociaz na drugi dzien to boli.
                • maitresse.d.un.francais Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 22:40
                  kombinerki.pinocheta napisał:

                  > Gdzie ten fragment tekstu?
                  >
                  > > Ja nigdy nie imprezuję. Uznaję dwie formy życia nocnego: sen i seks.
                  >
                  > Tez lubie spac. :)
                  > Chlanie jest dobre, mozna wyrzucic z siebie rozne sprawy bez meczacego uczucia,
                  > ze robi sie z siebie debila

                  Nic z tego.

                  Wolę zrobić z siebie debila na trzeźwo, może dlatego mam specyficznych, bardzo tolerancyjnych i otwartych przyjaciół. Może dlatego niedużo.

                  Pić nie mogę - leki. I nie lubię.
                  • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 01:00
                    Współczuje, że musisz brać leki. Ja też mam tolerancyjnych i specyficznych przyjaciół, więc wygłupiać się mogę do woli
    • kora3 wiesz co?:) 18.09.10, 19:16
      nie wiem ile masz lat, ale mnie sie nie zdarzyło spotkac faceta, który by spytał ilu miałam partnetów seksualnych Jakbym takowego zapoznała to wialabym gdzie pieprz rosnie, inna sparwa, ze od prawiczka też wiałabym:)

      Nie chcesz, zeby kobitka wzieła cię za oszołoma to po prostu jej nie pytaj o take rzeczy i tyle. Na Twpim miejscu bardziej bym sie obawiała, ze to Twojego prawictwa moze kobieta nie zaakceptowac, niz ze pomysli, ze Ty jej nie zaakceptujesz.
      No jeszcze zalezy ile masz lat, bo jak 18 to jeszcze ujdzie
      • kombinerki.pinocheta Re: wiesz co?:) 18.09.10, 19:20
        Jozio nie wchodza z nia w dialog, bo Ci wode z mozgu zrobi.
        • kora3 Re: wiesz co?:) 18.09.10, 19:26
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > Jozio nie wchodza z nia w dialog, bo Ci wode z mozgu zrobi.
          >
          prawda robi wode z mózgu?:)
          • kombinerki.pinocheta Re: wiesz co?:) 18.09.10, 19:28
            jaka prawda? czyja? ogolu czy Twoja?
            • kora3 Re: wiesz co?:) 18.09.10, 20:12
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > jaka prawda? czyja? ogolu czy Twoja?
              >
              mysle, ze moja jest tu blizsza ogółowi, niz twoja :)
      • josef_to_ja Re: wiesz co?:) 18.09.10, 19:21
        Z prawictwem też można się kryć ;)
        • kora3 Moze i mozna 18.09.10, 19:25
          ale ja na Twoim miejscu bym się nie kryła, w kazdym razie przed pierwszym kontaktem seksualnym. Kobiety z jakim takim doswiadczeniem, nie oszukasz w tym temacie, naet jesli masz wyjatkowy talent, dotąd nie odkryty:)
          lepiej, zeby wiedziala czego sie spodziewac, zanim do czegos dojdzie. w ten sposób jej nie rozczarujesz, a moze i bedzie to dla niej jaies wyzwanie.
          • josef_to_ja Re: Moze i mozna 18.09.10, 19:29
            A kiedyś pisałaś, że kobiety często wieją jak słyszą słowo prawiczek ;)
            • kora3 Re: Moze i mozna 18.09.10, 20:12
              josef_to_ja napisał:

              > A kiedyś pisałaś, że kobiety często wieją jak słyszą słowo prawiczek ;)

              i owszem, zalezy jescze o jaki wiek chodzi. Sa zapewne takze i takie, dla których seks z prawiczkiem moze byc czyms egzotycznym i wartym przezyzycia, chocby z załozenia.
              Tak czy owak , lepiej powiedz, bo i tak sie domysli, a jesli nie, to izna, ze nie ma sensu
              • kombinerki.pinocheta Re: Moze i mozna 18.09.10, 20:14
                Nie sluchaj jej !
                Nie mow, ni chu.ja chlopie bo sobie samoboja strzelisz.
                Najpierw rozkochaj, wtedy babce za bardzo bedzie zalezalo, by Cie rzucic.
                • kora3 Re: Moze i mozna 18.09.10, 20:29
                  kombinerki.pinocheta napisał:

                  > Nie sluchaj jej !
                  > Nie mow, ni chu.ja chlopie bo sobie samoboja strzelisz.
                  > Najpierw rozkochaj, wtedy babce za bardzo bedzie zalezalo, by Cie rzucic.


                  Ty jeses meganaiwny jednak :)
                  Co znaczy "rozkochaj"? Dla normalnej kobiety w pewnym wieku seks jest równie wazny, jak dobra prezencja goscia, pozycja i intelekt. "Rozkochac" w sobie to mosze na nuvy jakąs desperatke, co bardzo chce wyjsc za maz, za kogokolwiek, ale jak ma troszke doswiqdczenia w łzku, to łazegi w tym temacie nie bedzie chciała, chyba, ze ma inne walory i to baaardzo mocne
                  >
                  • kombinerki.pinocheta Re: Moze i mozna 18.09.10, 20:36
                    > Co znaczy "rozkochaj"?

                    Zainteresowac, zaimponowac czy to rozmowa, czy zachowaniem, odpowiednimi slowami, czynami, nieszablonowoscia.
                    • kora3 Re: Moze i mozna 18.09.10, 20:37
                      kombinerki.pinocheta napisał:

                      >
                      > Zainteresowac, zaimponowac czy to rozmowa, czy zachowaniem, odpowiednimi slowam
                      > i, czynami, nieszablonowoscia.


                      Chyba zartujesz, to jest pzrepustka do kolejnej randi, a nie zaraz do zwiazku:)
                      >
                      • kombinerki.pinocheta Re: Moze i mozna 18.09.10, 20:41
                        To niby w kim sie kobieta zakochuje? W mezczyznie, nie slyszalas o milosci bez seksu? Wiele kobiet w samym wyobrazeniu mezczyzny sie zakochuje, w slowach, czynach.

                        Rozumiem, ze Ty potrzebujesz chu.ja (moglbym napisac seksu, ale jestem wulgarnym prostakiem i tak lubie pisac, wiec bez obrazy), ale nie wszystkie takie sa.
                        A jezeli chodzi o zwiazek to wiem, ze liczy sie kasa, pozycja, samochod, miekszanie, czyli ogolnie okreslana zamoznosc faceta, ale my nie o zwiazku.
                        • kora3 Re: Moze i mozna 18.09.10, 20:47
                          kombinerki.pinocheta napisał:

                          > To niby w kim sie kobieta zakochuje? W mezczyznie, nie slyszalas o milosci bez
                          > seksu? Wiele kobiet w samym wyobrazeniu mezczyzny sie zakochuje, w slowach, czy
                          > nach


                          moze jesli nie moze byc z tym mezczyzną w pełni
                          .
                          >
                          > Rozumiem, ze Ty potrzebujesz chu.ja (moglbym napisac seksu, ale jestem wulgarny
                          > m prostakiem i tak lubie pisac, wiec bez obrazy), ale nie wszystkie takie sa.


                          jestes wilgarnym prostakem, ale to Twój problem :) Seksu porzebuja tak samo kobiety, jak i mezczyzxni w zwiazku. Nie ejst tak, ze kobietom to niepotrzebne tylko sie poddają, to mity, uwierz. :)
                          Seks to wazna dziedzina zycia.

                          > A jezeli chodzi o zwiazek to wiem, ze liczy sie kasa, pozycja, samochod, mieksz
                          > anie, czyli ogolnie okreslana zamoznosc faceta, ale my nie o zwiazku.


                          jescze pare innych rzeczy :) nie o zwiazku? a o czym?
                          >
                          • kombinerki.pinocheta Re: Moze i mozna 18.09.10, 20:54
                            > moze jesli nie moze byc z tym mezczyzną w pełni

                            To przyjmijmy, ze mezczyzna (trudno mi to przez klawiature przechodzi, ale niec hbedzie) nie naciska na seks.

                            >Nie ejst tak, ze kobietom to niepotrzebne tyl
                            > ko sie poddają, to mity, uwierz. :)

                            Nie rozumiem jak to sie ma do mojej wypowiedzi.

                            > jescze pare innych rzeczy :) nie o zwiazku? a o czym?

                            O rozkochaniu, helollll.
                            • kora3 Re: Moze i mozna 18.09.10, 21:06
                              kombinerki.pinocheta napisał:
                              >
                              > To przyjmijmy, ze mezczyzna (trudno mi to przez klawiature przechodzi, ale niec
                              > hbedzie) nie naciska na seks.


                              Boze, w jakim swiecie Ty zyjesz?:) serio pytam. Naciskac na seks? Cy Ty jestes nastolatkiem, ze zajechało tu "dowodem milosci"?
                              Jak sobie wyobrazasz znajomsc dwojga dorosłych ludzi, gdzie ktos "naciska" na seks Pytam z ciekawosci :)
                              > Nie rozumiem jak to sie ma do mojej wypowiedzi.

                              normalnie się ma Kobiety mają w zakresie seksu potrzeby - kumasz? Jak kobieta sama nie ma doswidczenia i ma 18 lat, to inna bajka, ale jak ma np 25-30 to oczekuje, ze facet bedzie wiedział jak ja zaspokoic, nie wiem jak prosto mam ci wytłumaczyć:)
                              >
                              > O rozkochaniu, > helollll.


                              No, ale ak jak opisałeś wzbudzaszz zainteresiwanie, co jest przyczynkiem do orzyjecia zaproszenia na randke, potem nastepna i co dalej?
                              • kombinerki.pinocheta Re: Moze i mozna 18.09.10, 21:13
                                >Pytam z ciekawosci :)

                                Kino, bilard, kregle, wyjazd weekendowy, tance, spotkania ze znajomymi, rozmowy, czyny = rozkochanie.

                                > normalnie się ma Kobiety mają w zakresie seksu potrzeby - kumasz?

                                Po raz kolejny zaczynasz glupie filozofowanie. Czytaj ze zrozumieniem. Dokladnie trozumiem co mialas na mysli, bo nic enigmatycznego nie napisalas, nie rozumiem tylko jaki to mialo zwiazek z moja wypowiedzia.
                                MYSL i nie staraj sie za wszelka cene zablysnac, bo mnie i tak juz nie zaimponujesz.

                                Aha, rozumiem, ze kobiety maja potrzeby i potrzeba seksualna jest jedna z najwazniejszych.
                                I wcale mi to nie przeszkadza.

                                > No, ale ak jak opisałeś wzbudzaszz zainteresiwanie, co jest przyczynkiem do orz
                                > yjecia zaproszenia na randke, potem nastepna i co dalej?

                                Pozniej dziewczyna sie zakochuje i zaczyna jej zalezec. Wtedy nastepuje moment zblizenia, podczas ktorego prawdopodobnie Josef robi w gacie po 30 sekundach, a panna dlatego, ze czuje cos wiecej i nie chodzi wcale o pieniadze czy ladne cialo faceta jest w stanie przymknac oko na wpadke i dac mu kolejna szanse. A pozniej jeszcze jedna i kolejna, az gosc nie nauczy sie jak pannie zrobic dobrze.
                                • kora3 Re: Moze i mozna 18.09.10, 21:21
                                  kombinerki.pinocheta napisał:
                                  >
                                  > Kino, bilard, kregle, wyjazd weekendowy, tance, spotkania ze znajomymi, rozmowy
                                  > , czyny = rozkochanie.

                                  chyba ci odbiło :) po poerwsze pytalam nie co to jest rozkochanie, tylko jak niby ma wygladac nacisk na seks :)
                                  A to co opisujesz to normalny poczatek znajomosci Załozmy, ze facet jest interesujacy i co dalej?


                                  > MYSL i nie staraj sie za wszelka cene zablysnac, bo mnie i tak juz nie zaimponu
                                  > jesz.


                                  wiesz, jakbym miaa ambicje imponowania komuś takiemu, chyba bym sama poszła do sychiatry, bo czulabym, ze cs ze mną źle
                                  :)
                                  Myslenie, to musi nie byc Twoja mocna srina, skoro wydaje ci sie, ze wystarczy, ze wyskoczysz z kobieta do kona , na bilard i gdzies tam :) i juz bedzue tak zakochana, ze mało ja bedzie bchodziło, ze masz jej do zaoferowania 10 minutowy seks (jak się uda taki "długi"), podczas którego bedziesz skoncetrowany na sobie i swoich nowych doznaniach :)


                                  >
                                  > Pozniej dziewczyna sie zakochuje i zaczyna jej zalezec. Wtedy nastepuje moment
                                  > zblizenia, podczas ktorego prawdopodobnie Josef robi w gacie po 30 sekundach, a
                                  > panna dlatego, ze czuje cos wiecej i nie chodzi wcale o pieniadze czy ladne ci
                                  > alo faceta jest w stanie przymknac oko na wpadke i dac mu kolejna szanse. A poz
                                  > niej jeszcze jedna i kolejna, az gosc nie nauczy sie jak pannie zrobic dobrze.



                                  jesli panna jest desperatka szukajaca kogokolwiek, to byc moze, jesli kobietą normalna, to Józek musałby byc jakiś niesamowicie zdolny i za drugim razem już nie dac plamy, bo normalna kobiete to by odstreczyło
                                  >
                                  • kombinerki.pinocheta Re: Moze i mozna 18.09.10, 21:27
                                    > A to co opisujesz to normalny poczatek znajomosci Załozmy, ze facet jest intere
                                    > sujacy i co dalej?

                                    Przyjmij do wiadomoscie, ze nie pisze o Tobie tylko o przypadkach czesto spotykanych na tym forum. O kobietach, ktore sie zakochuja, niekoniecznie potrzebujac do tego glebokiej penetracji.

                                    > seks (jak się uda taki "długi"), podczas którego bedziesz skoncetrowany na sob
                                    > ie i swoich nowych doznaniach :)

                                    Tak tak, dobrze mnie znasz.

                                    To jeszcze mi moze powiesz co jutro rano zjem na sniadanie?

                                    10 minutowy seks, hmmm, srednia to chyba 12 minut, wiec na prawiczka 10 minut to nie tak zle.

                                    > jesli panna jest desperatka szukajaca kogokolwiek, to byc moze, jesli kobietą n
                                    > ormalna, to Józek musałby byc jakiś niesamowicie zdolny i za drugim razem już n
                                    > ie dac plamy, bo normalna kobiete to by odstreczyło

                                    Dlatego pisalem o rozkochaniu.
                                    • kora3 Re: Moze i mozna 18.09.10, 21:32
                                      kombinerki.pinocheta napisał:
                                      >
                                      > Przyjmij do wiadomoscie, ze nie pisze o Tobie tylko o przypadkach czesto spotyk
                                      > anych na tym forum. O kobietach, ktore sie zakochuja, niekoniecznie potrzebujac
                                      > do tego glebokiej penetracji.


                                      twoje chamstwo nie robi na mnie wrazenia :) ale jak chcez, to dalej dawaj mu upust, co mi tam :)
                                      Co do "zakochiwania" ti chyba nie chcez mi wmówic, ze nirmalna kobieta jest po paru randkach zakochana? Moze zauroczona, to jestem w stanie pojąc :)
                                      >
                                      > Tak tak, dobrze mnie znasz.

                                      ło matko, nie o Tobie to było, tylko o prawiczkach

                                      >
                                      > To jeszcze mi moze powiesz co jutro rano zjem na sniadanie?

                                      a co mnie to obchodzi?:)

                                      >
                                      > 10 minutowy seks, hmmm, srednia to chyba 12 minut, wiec na prawiczka 10 minut t
                                      > o nie tak zle.


                                      Proszę? :)
                                      >
                                      > Dlatego pisalem o rozkochaniu.
                                      >
                                      ale zauroczona kobiete tez byle jaki seks moze odstreczyć i najprawdipodibnuej tak bedzie Zwłaszcza jesi gosc nie powie, ze jst prawiczkiem, wirc bedzie myslała, ze juz ma taki defekt i czesc
          • josef_to_ja Re: Moze i mozna 18.09.10, 23:35
            Przed pierwszym razem bym to powiedział, ale na pewno po jakiejś tam fazie związku, nie od razu
            • kora3 no pewnie :) 19.09.10, 00:51
              josef_to_ja napisał:

              > Przed pierwszym razem bym to powiedział, ale na pewno po jakiejś tam fazie zwią
              > zku, nie od razu

              przeciez jakbys wypalil do panny z takim oswiadczeniem na pierwszej rance, albo z pytanie, ilu miala facetow to bylbys spalony.
              • josef_to_ja Re: no pewnie :) 19.09.10, 00:58
                Nigdy o takie rzeczy nie pytałem i nie zamierzałem pytać, niektóre koleżanki i kumple mają mnie za doświadczonego, więc nie zamierzam ich z błędu wyprowadzać, ale nie kłamię, po prostu nie ciągnę tematu. Skoro mam u nich opinie faceta doświadczonego to lepiej niech tak myślą dalej :)
                • kora3 nie bardzo wiem jaki masz problem 19.09.10, 01:03
                  serio

                  Piszesz, ze w zasadzie nie masz problemu z tym, ze jestes prawiczkiem - ok. Piszesz eż, ze nie masz juz opirów przed kontaktem z kobietami z doswiadczeniem - ok.

                  To w czym problem?
                  • josef_to_ja Re: nie bardzo wiem jaki masz problem 19.09.10, 01:10
                    Że nie umiem się przemóc by nawiązać relacje damsko-męskie z jakąś kobietą. Tak naprawdę nie jestem pewny siebie w tej materii i uważam, że nie był odpowiednim partnerem dla kobiety i nie zasługiwałbym na dziewczynę, która by mi się podobała. Uważam, że mam w sobie różne ukryte wady i felery, które przy wspólnym życiu mogłyby przeszkadzać
        • lonely.stoner Re: wiesz co?:) 18.09.10, 19:32
          a to swoja droga ile masz lat?? tak do 20 ujdzie, a po tej magicznej granicy niestety wiekszosc facetow ktora jest niedoswiadcozna w tej kwestii (we wspolczesnym swiecie mam na mysli, a nie np. 100 lat temu) to juz jakies zaburzenie. Mialam paru kolegow ktorzy tez mieli takie pozne doswidczenia- jeden stracil cnote na studiach, w wieku lat 24 - i kompletnie mu odwalila po tym korba, nie potrafil myslec i gadac o niczym innym jak tylko o dupceniu, przegapil moment kiedy u facetow jest to normalne (czyli powiedzmy w wieku nastoletnim), hehe, mielismy z niego troche polewke na studiach. Poza tym caly jego egzaltowany i jakis taki wyidealizowany obraz milosci jako jakiegos platonicznego uczucia legl w gruzach. Wspominalam ze koles byl taki oazowiec??
          drugi facet natomiast podejrzewam ze do tej pory jest nietkniety (lat 26 ma) i ten to juz ma jakies zaburzenia emocjonalne, po prostu nie potrafi sie z nikim blizej zwiazac, jedynaczek co go mamusia do tej odwiedza co tydzien.
          • real_mayer Re: wiesz co?:) 18.09.10, 22:21
            matko sałatko i to wszystko z braku seksu? O japie...
          • josef_to_ja Re: wiesz co?:) 18.09.10, 23:28
            Ja mam ponad 20, ale uważam że jestem normalny. Z koleżankami rozmawiam normalnie, a randki jakoś mało mnie interesują. Można powiedzieć, że jestem jak stary kawaler co lubi się z kumplami spotykać
            • lonely.stoner Re: wiesz co?:) 19.09.10, 00:04
              josef_to_ja napisał:

              > Ja mam ponad 20, ale uważam że jestem normalny. Z koleżankami rozmawiam normaln
              > ie, a randki jakoś mało mnie interesują. Można powiedzieć, że jestem jak stary
              > kawaler co lubi się z kumplami spotykać

              jesli uwazasz ze jestes normalny to czym sie martwisz??

              ja uwazam ze nie jestes do konca normalny - w sensie nie jestes normalnym przecietnym facetem, ktory nie ma poschizowanego stosunku do kobiet, seksu i zwiazku, i nie ma fobii seksualnych, ale pewnie jest jakas grupa w granicach normy ktorej sie miescisz?? np. ludzie z grup oazowych, jakies zakony meskie, albo cos w tym stylu.
              • josef_to_ja Re: wiesz co?:) 19.09.10, 00:18
                Ja uważam, że jestem taki sam jak moi koledzy, którzy mają dziewczyny a i mają przygody. Co uważasz za schizy i fobie? Z facetami z oazy nie mam nic wspólnego
        • gr.een Re: wiesz co?:) 18.09.10, 19:33
          jak to kryć?
          to nie masz przyczepionej jakiejś metki?
    • menk.a Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 20:48
      Strasznie się boję, że kobieta m
      > ogłaby mnie mieć jako potencjalnego maniaka, co ocenia kobieta na podstawie lic
      > zby partnerów, co by mogło ją motywować do kłamstwa albo wręcz do uważania mnie
      > za niegodnego partnera, który nie byłby w stanie jej zaakceptować

      Ależ ty jesteś maniakiem w tym punkcie. Wszędzie tylko seks i liczby partnerów. Maniactwo czystej wody.:>

      Póki co żaden z facetów, z którymi mnie cokolwiek łączyło, nie spytał mnie liczbę facetów, których wpuściłam do łóżka. Podobnie jak ja nie pytałam o byłe kobiety. Takie pytanie, nie odpowiedź a pytanie właśnie, skreśla kogoś w moich oczach.:>
      • kombinerki.pinocheta Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 20:57
        Menki tez nie sluchaj. Powiedzmy, ze ma bardzo nietypowe spojrzenie na te dziedzine zycia.
        Tak otware kobiety to nie Twoj target, a i dla nich nie jestes atrakcyjny.
        • kora3 Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 21:10
          raczej ma standardowe - badaczki historii byłych to grupka oszołomek :) uperdliwa, ale mała
          • kombinerki.pinocheta Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 21:16
            Nie jestes w temacie. Akurat Menka jest w stanie przymknac oko na cos, czego wiekszosc kobiet, by nie byla w stanie. Tak przynajmniej wynikalo z naszym prywatnych rozmow, wiec Kora nie fikaj, bo nie wiesz o czym mowa.
            • kora3 Rady tyou "nie fikaj" mozesz dawac swojej mamie :) 18.09.10, 21:22
              albo babci, albo tacie:)
              • kombinerki.pinocheta Re: Rady tyou "nie fikaj" mozesz dawac swojej mam 18.09.10, 21:31
                "Mietka" w gadce jestes, wiec nastepuja wycieczki, ale juz nie do rozmowcy tylko jego do rodziny, co nawet takiemu prostakowi jak mnie sie nie zdarzalo.

                Wiedzialem, ze za wiele do powiedzenia nie masz, bo inne forumowiczki mnie przed Toba ostrzegaly, a i w naszej pierwszej rozmowie dotyczacej III Rzeszy wypunktowalem Ci brak wiedzy i nawet wtedy probowalas oszukiwac. Dlatego nie bede mial wiecej przyjemnosci z Toba rozmawiac, zegnam i zycze milego wieczoru.
                • kora3 pa biedaku :) nt 18.09.10, 21:33

            • menk.a Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 09:52
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > Nie jestes w temacie. Akurat Menka jest w stanie przymknac oko na cos, czego wi
              > ekszosc kobiet, by nie byla w stanie. Tak przynajmniej wynikalo z naszym prywat
              > nych rozmow, wiec Kora nie fikaj, bo nie wiesz o czym mowa.
              >

              Eee jestem ciut skonfundowana. Najpierw piszesz, że mam nietypowe podejście do seksualności, że jestem zbyt otwarta. Teraz, że przymknęłabym oko na coś.:> Za diabła nie wiem, o czym ty piszesz. :>
        • menk.a Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 09:50
          kombinerki.pinocheta napisał:

          > Menki tez nie sluchaj. Powiedzmy, ze ma bardzo nietypowe spojrzenie na te dzied
          > zine zycia.
          > Tak otware kobiety to nie Twoj target, a i dla nich nie jestes atrakcyjny.
          >

          Nie wiem jak bardzo nietypowe spojrzenie mam na ludzką seksualność. Ale zapewne zgoła inną niż to, co wypisuje józek.:>
          • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 11:13
            Do mnie podobne to chyba mało kto ma :)
            • menk.a Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 11:16
              Dlatego najlepiej się dogadasz z tymi o podobnych poglądach.:>
              • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 11:20
                O ile w ogóle tacy są. Kobiet o podobnych poglądach pewnie niewiele ;)
                • menk.a Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 11:22
                  Nie mam pojęcia. Możliwe. Na szczęście nie trafiam na facetów zafiksowanych na punkcie seksu tak jak ty.:>
                  • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 11:29
                    No bo ja jeszcze młody i niedoświadczony :)
                    • menk.a Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 11:31
                      Ależ oczywiście. To wszystko wyjaśnia. A swoje dziewictwo stracisz na etapie domu starców.:>
                      • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 19.09.10, 11:36
                        Lepsze to niż nic. Ale tak na poważnie to ja żadnej dziewczyny nigdy o przeszłość nie pytałem, sam też raczej nie mówiłem, że tego nie robiłem
    • menk.a Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:28
      Strasznie się boję, że kobieta m
      > ogłaby mnie mieć jako potencjalnego maniaka, co ocenia kobieta na podstawie lic
      > zby partnerów, co by mogło ją motywować do kłamstwa albo wręcz do uważania mnie
      > za niegodnego partnera, który nie byłby w stanie jej zaakceptować

      Ależ ty jesteś maniakiem w tym punkcie. Wszędzie tylko seks i liczby partnerów. Maniactwo czystej wody.:>

      Póki co żaden z facetów, z którymi mnie cokolwiek łączyło, nie spytał mnie liczbę facetów, których wpuściłam do łóżka. Podobnie jak ja nie pytałam o byłe kobiety. Takie pytanie, nie odpowiedź a pytanie właśnie, skreśla kogoś w moich oczach.:>
      • wiarusik Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.09.10, 23:40
        a ilu było tych facetów,z którymi Cię cokolwiek łączyło?;)
    • josef_to_ja Kiedyś uważałem że kobiety po wielu partnerach są 18.09.10, 23:32
      wyniosłe, wulgarne, wyuzdane, niesympatyczne, niemiłe, patrzące z góry na innych, zimne, beznamiętne, nadmiernie pewne siebie, pogardliwe dla "słabszych" jednostek, cyniczne, złośliwe i wredne, z zadartym nosem. Taki miałem obraz ich w swojej głowie, może stąd były te moje problemy z ich postrzeganiem. Tutaj na tym forum niektóre kobiety pisały, że aniołkami nie były, a jak widać jest inaczej :)
      • lonely.stoner Re: Kiedyś uważałem że kobiety po wielu partnerac 19.09.10, 00:00
        josef_to_ja napisał:

        > wyniosłe, wulgarne, wyuzdane, niesympatyczne, niemiłe, patrzące z góry na innyc
        > h, zimne, beznamiętne, nadmiernie pewne siebie, pogardliwe dla "słabszych" jedn
        > ostek, cyniczne, złośliwe i wredne, z zadartym nosem. Taki miałem obraz ich w s
        > wojej głowie, może stąd były te moje problemy z ich postrzeganiem. Tutaj na tym
        > forum niektóre kobiety pisały, że aniołkami nie były, a jak widać jest inaczej
        > :)

        o jesus, hahahaha :D powodzenia, wierze ze ci sie przyda :))
        • josef_to_ja Re: Kiedyś uważałem że kobiety po wielu partnerac 19.09.10, 00:20
          No ale to było dawno. Poza tym kobiety prowadzące bujne życie seksualne raczej mi się kojarzyły z tzw. "ostrymi" babkami. Ty z tego co pamiętam pisałaś, że swoje przeżyłaś, a wydajesz się bardzo sympatyczna i bezpośrednia, zupełnie niewyzywająca
          • lonely.stoner Re: Kiedyś uważałem że kobiety po wielu partnerac 19.09.10, 00:37
            josef_to_ja napisał:

            > No ale to było dawno. Poza tym kobiety prowadzące bujne życie seksualne raczej
            > mi się kojarzyły z tzw. "ostrymi" babkami. Ty z tego co pamiętam pisałaś, że sw
            > oje przeżyłaś, a wydajesz się bardzo sympatyczna i bezpośrednia, zupełnie niewy
            > zywająca

            jestem zimna jak kostka lodu, jesli to cie zadowala.

            A Twoj problem to taki ze traktujesz kobiety jak przybyszow z mac planety.
            • josef_to_ja Re: Kiedyś uważałem że kobiety po wielu partnerac 19.09.10, 00:45
              Nie wydajesz się wcale zimna, raczej sprawiasz wrażenie ciepłej istoty ;)
            • josef_to_ja Re: Kiedyś uważałem że kobiety po wielu partnerac 19.09.10, 01:04
              I tu się mylisz z tym traktowaniem, bo ja kobiety traktuję bardzo partnersko, koleżeńsko i bezpośrednio i uważam, że dobrze się z wami dogaduję
              • lonely.stoner Re: Kiedyś uważałem że kobiety po wielu partnerac 19.09.10, 01:19
                josef_to_ja napisał:

                > I tu się mylisz z tym traktowaniem, bo ja kobiety traktuję bardzo partnersko, k
                > oleżeńsko i bezpośrednio i uważam, że dobrze się z wami dogaduję

                no pewnie, tylko ta nerwica na tle seksualnym jakos tak troche czasem zaburza wizje, poza tym wszystko zupelnie ok. Najchetniej to bys sie schowal do kata taki z ciebie dobry chlopak hehe.
                • josef_to_ja Re: Kiedyś uważałem że kobiety po wielu partnerac 19.09.10, 01:32
                  No wiesz, mam spore kompleksy z powodu bycia prawiczkiem i mu głupio, że prawie wszyscy wokół mają doświadczenia seksualne, a ja nie. Wiesz jak się z jakimś umawiałem na jakieś pseudo-randki to nie myślałem o tych dziewczynach w kategorii ich potencjalnych doświadczeń seksualnych, ten bakcyl mi się włącza w czasie pisania w internecie i czytania jak kobiety piszą o swojej przeszłości. Trochę mi się robi przykro i smutno, że nie posiadam własnej przeszłości łóżkowej
                • josef_to_ja Re: Kiedyś uważałem że kobiety po wielu partnerac 19.09.10, 15:50
                  I nie jestem aż tak nieśmiały by chować się do kąta, bez przesady ;)
            • gobi05 Re: Kiedyś uważałem że kobiety po wielu partnerac 18.10.10, 06:42
              > A Twoj problem to taki ze traktujesz kobiety jak przybyszow z mac planety.

              MacDonald, McIntosh, czy www.youtube.com/watch?v=Jv1GqFZgHVA ?
    • wacikowa Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 17.10.10, 21:20
      Dla moderacji w prezencie.
    • gobi05 Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.10.10, 06:57
      > Czy czasem macie wrażenie, że wasz znajomy ma drobną obsesję na punkcie ilości
      > partnerów kobiety i da się wyczuć, że niechętnie patrzy na kobiety z bogatszą p
      > rzeszłością?

      Tak, mam takich w pracy. Tyle, że te obsesje nie wyglądają na drobne, raczej na nienawiść i pogardę. Słowa takie jak dziwka, rura, łatwy towar w odniesieniu do normalnych dziewczyn, które nie kryją, że były zaangażowane emocjonalnie, wcale nie wyglądają na drobne.

      W ogóle "bogatsza przeszłość" jest krytycznym określeniem. Każdy ma jakąś przeszłość seksualną - i ten, kto już całował się z dziewczyną, i ten kto marzył o pożarze z którego wynosi na rękach dziewczynę, i ten któremu na myśl o dziewczynie pocą się dłonie.
      U piętnastolatka to ujdzie, bo burza hormonalna itd. ale dwudziestolatek powinien trochę wiedzieć o ludziach. Nawet jak jest niewierzący. U mnie w klasie ksiądz powiedział, że każdy z nas ma raczej nikłe szanse by zostać judaistycznym arcykapłanem, więc i dziewictwo narzeczonej/żony ma nikłe znaczenie w kategoriach religijnych. No, ale ty jesteś wolny od zabobonów, masz swoje obsesje.

      > nie zamierzam też kłamać na temat tego faktu. Strasznie się boję, że kobieta m
      > ogłaby mnie mieć jako potencjalnego maniaka

      Spójrz prawdzie w oczy - jesteś ogromnym, koszmarnym, paskudnym maniakiem! Przejmujesz się nieważnymi sprawami i pomijasz sprawy naprawdę ważne.
      • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 18.10.10, 07:40
        Zbyt wiele rzeczy sobie dopowiadasz. Nie obrażam kobiet (chyba mnie z kimś mylisz), a spraw naprawdę ważnych na pewno nie pomijam)
        • gobi05 Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 20.10.10, 09:16
          > sz), a spraw naprawdę ważnych na pewno nie pomijam)

          To nie wiem, co naprawdę ważnego cię obchodzi, bo te różnice w doświadczeniu, to w ciągu miesiąca-dwóch znikną. Co więc jest jeszcze, co by cię w kobiecie - potencjalnej małżonce - obchodziło? Bo jakoś nic innego sobie nie przypominam, tylko te erotyczne doświadczenia, seksualna rozwiązłość i skłonności do zdradzania (zdradzania niedoszłych narzeczonych- ha, ha ;-)
          • josef_to_ja Re: Poznajecie, że facet patrzy na przeszłość sek 20.10.10, 18:03
            Te różnice nie zawsze muszą zniknąć bo osoby bardzo doświadczone często są bardzo rozrywkowe, pewne siebie, głośne. Poza tym przeszłość nie jest aż tak ważna
Inne wątki na temat:
Pełna wersja