maladiablica1
20.09.10, 11:46
Czy ufacie bezgranicznie swoim partnerą ? Czy ich w jakiś sposób kontrolujecie ?
Ja po powrocie z wakacji spardziłam billing telefoniczny ( wzięliśmy na wakacje wspólny telefon ) i co się okazalao, że mój facet napisał 2 sms do swojej koleżanki ( a dodam, że laska totalnie mnie wk.... bo to takie biurowe ladaco ). Mało tego on musiał znać na pamięć jej numer bo w pamięci telefono nie był jej numer zapisany.
A dodam, że napisał wtedy gdy ja pojechałam sama ( bo on ze mną nie chciał jechać ) na całodzienną wycieczkę.
Mało tego po powrocie zapytałam, czy ktoś dzwonił lub pisała sms-y to powiedział, że tylko jego matka i mój ojciec - mógł przecież powiedzieć, że pisał do tej " swojej koleżanki" a on nawet treść smsa do niej i od niej wykasował. Co to miało mieć na celu, jak się go spytałam później tj. po powrocie do kogo pisał jak mnie nie było, bo sprawdziłam billing to od razu odpowiedział, że do tej małpy.
Wiem, że takie coś to błahostka, ale mam do niego żal nie o to, że sobie do kogoś pisze smsy ale o to, że mnie okłamał a raczej nie powiedział wszytkiego. Po co mi w zasadzie taki związek gdzie facet nie potrafi mówić prawdzy.