Kobieta po rozwodzie

22.09.10, 11:32
Znalazłam dziś dwa ciekawy tekst poświęcony zachowaniom kobiety tuż po sprawie rozwodowej.

http://agencjarozwodowa.pl/article/show/id=193

Sama pamiętam, że pierwsze co zrobiłam po rozwodzie to spotkałam się z koleżanką, wypłakałam się u niej w domu, a potem poszłyśmy na babski wieczór. Mnóstwo alkoholu, tańce do białego rana. Potem, kiedy miałam zły humor, wyciągałam przyjaciółki na zakupy, kupowałyśmy wtedy mnóstwo ciuchów... Może to było głupie, ale świetnie działało - człowiek zapominał o wszystkich problemach. Zaledwie ponad tydzień później "trafiło" mi się od życia - dostałam awans w korporacji i sporą podwyżkę. I teraz... jestem SZCZĘŚLIWA!

A jak Wasze wspomnienia tuż po rozprawie?

Pozdrawiam Was jesiennie,
Wasza Mirka
    • salma75 Re: Kobieta po rozwodzie 22.09.10, 11:38
      Wasza Mirka?
      Jaka nasza, nie znam Cię.
    • yulija Re: Kobieta po rozwodzie 22.09.10, 11:39
      po rozprawie poszłam z już byłym mężem na obiad. Powiedzieliśmy sobie później "cześć" ja poszłam do swojego domu w którym "ktoś" na mnie czekał a on do swojego w którym "ktoś" czekał na niego ... i tyle
    • sweet_pink Re: Kobieta po rozwodzie 22.09.10, 11:50
      Na artykuł nie mam dziś czasu, to napisze tylko o swoim rozwodzie.
      Ja po sprawie rozwodowej spotkałam sie z mamą u jej przyjaciółki na cieście i herbatce. Zebrałam gratulacje. A wieczorem to zapewne byłam na randce :D Ogólnie rozwód poszedł gładko i bez rewelacji (a bałam się jak nie wiem co i wyszarpałam się na obstawę prawnika).
      Za to zajebiście wspominam czas zaraz po decyzyji o rozstaniu (co zupełnie przypadkiem wypadło w sobótkę). Jak mi kumpel urządził tygodniowy clubbing to do dziś nie jestem pewna czy różowe jelenie widziane przy BUW serio tam były czy to był pijany omam.
      • martishia7 Re: Kobieta po rozwodzie 22.09.10, 11:54
        To chyba renifery były. Ale zdaje się już ich nie ma.
        • sweet_pink Re: Kobieta po rozwodzie 22.09.10, 11:57
          Ja renifera od jelenia tak na oko nie rozróżnię, zwłaszcza jak różowy. To ze ich nie ma to wiem. Byłam tam jakiś niedługi czas później i ich nie było. Stąd pomysł że mi się przewidziały.

          Czyli co, że jednak były?
          • dzikoozka Re: Kobieta po rozwodzie 22.09.10, 12:08
            Ja niepijąca jestem ale też je kiedys widziałąm :))) jakiś happening artystyczny był chyba wtedy czy coś
            • sweet_pink Re: Kobieta po rozwodzie 22.09.10, 12:17
              Czyli jednak były :D
              Fajne wspomnie mam tych jeleni/reniferów :D
          • martishia7 Re: Kobieta po rozwodzie 22.09.10, 12:16
            Były były. Wiele przerw między zajęciami spędziliśmy razem przy kawie :-)
            • sweet_pink Re: Kobieta po rozwodzie 22.09.10, 12:26
              :D
              Szkoda ze już ich nie ma :D
              Jeszcze mi się przypomina jak wracałam spod tych łosi do domu piechotą poniatowskim ze słuchawkami na uszach śpiewając i tańcząc "Bad" Jacksona :D

              Oprócz imprezowania to po rozstaniu dołatałam żaglówkę, która mi się została i sobie na niej pływałam i zafundowałam sobie lot szybowcem i laptopika sobie kupiłam wtedy. O i na śmierć bym zapomniała, że akurat wtedy ojciec mi zaproponował "wypożyczenie" swoich firmowych malarzy i odmalowałam calutkie mieszkanie na bardzo kolorowo (np w salonie jedną ścianę mam intensywnie morską) :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja