w trójkącie ze szwagrem

22.09.10, 18:11
Problem wydaje się błahy ale mnie już pomału doprowadza do szału.
Jestem z Facetem już prawie 3 lata. Dzieli nas 500km więc nasze spotkania nie są zbyt częste. A kiedy już do nich dochodzi korzystamy ile wlezie ;) Z reguły spotykamy się co 2 tygodnie.
Facet ma Szwagra. Kiedy tylko Szwagier jest w Polsce ( pracuje za granicą ) odwiedza go dzień w dzień i siedzi po kilka godzin. Z różnych powodów - podstawowym jest nieumiejętność wysiedzenia w domu z własnymi dziećmi i żoną.
Siedzimy sobie w domu , atmosfera robi się coraz bardziej erotyczna i kto się dobija do drzwi? Szwagier. Namawiam Faceta na seks w wannie pełnej piany i kto się pojawia znienacka?? Szwagier. Zamawiamy pizzę bo zaraz mecz a tu Szwagier wpada z niezapowiedzianą wizytą.
W ostatni weekend Szwagier był i piątek i w sobotę i w niedzielę ( za każdym razem nie uprzedzał że wpadnie ) co jak podliczyłam odliczając czas kiedy Facet był w pracy dało więcej czasu spędzonego wspólnie ze Szwagrem niż sam na sam. Szczytem była propozycja sobotniego grilla z opcją że będzie u nas spał. Kiedy Facet zobaczył moje spojrzenie zaczął się wykręcać ... ale podejrzewam że by się zgodził. Trochę staram się go zrozumieć bo oprócz Szwagra nie kumpluje się z nikim ( przez swoją chorobę ). Dziś też kiedy dzwonił do mnie by powiedzieć jak było u lekarza , nagle w tle usłyszałam Szwagra a Facet że musi kończyć no bo przyszedł.
Szlag mnie jasny po prostu już trafia i za chwilę zacznę faceta (Szwagra)szczerze nie znosić. Moje delikatne sugestie że kiedy przyjeżdżam to chciałabym spędzić sama ze swoim facetem chociaż jeden dzień trafiają w próżnię. Facet twierdzi że to nie jest uciążliwy problem bo przecież z czasem i tak sobie pójdzie. taaaak... z naszym czasem.
Raz tylko zdarzyło się że siostra Faceta powiedziała Szwagrowi że trochę przesadza bo 5 dni pod rząd do nas przychodził i nie miałam kiedy się nacieszyć jej bratem a swoim Facetem. To potem opowiadał że musiał przez nas iść do garażu i przesiedział tam w samochodzie z piwem i chipsami 4 godziny...
Obawiam się że pewnego dnia obudzę się u faceta a w nogach zamiast psa będzie leżał Szwagier.
    • real_mayer Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 18:16
      może kłopotliwe rozwiązanie: często zapraszaj w gości zonę szwagra z dziećmi, jak szwagier się zjawi, to Ty za telefon do jego żony "No Ania! Czemu nie przyszłaś z mężem, dalej zapraszamy!" Jest szansa że szwagier ucieknie.
    • jan_hus_na_stosie Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 18:17
      slonecznik963 napisała:

      > Jestem z Facetem już prawie 3 lata. Dzieli nas 500km więc nasze spotkania nie są zbyt częste.

      i oczywiście żadne z was nie jest w stanie przeprowadzić się do miasta drugiego, w dupie miałbym taki związek :)
      • slonecznik963 Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 18:24
        Ty masz w dupie a my na razie nie mamy wyjścia :P
      • real_mayer Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 18:25
        za gorsz romantyzmu!


        jan_hus_na_stosie napisał:
        i oczywiście żadne z was nie jest w stanie przeprowadzić się do miasta drugiego , w dupie miałbym taki związek
        :)
      • vandikia Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 20:08
        bo? przyjaciel mojego męża był w takim związku przez 3 lata, poxniej wzieli ślub i zamieszkali razem, teraz mają 3letniego synka i zyją bardzo dobrze.
        • jan_hus_na_stosie Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 10:31
          bo tak, mam złe doświadczenia, na pewno nigdy więcej nie będę sobie dupy zawracał laską, która mieszka kilkaset kilometrów ode mnie
          • jan_hus_na_stosie Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 10:32
            potem się okazuje, że człowiek szukał daleko a miał fajną dziewczynę pod nosem ;)
        • dzioucha_z_lasu Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 11:35
          vandikia napisała:

          > bo? przyjaciel mojego męża był w takim związku przez 3 lata, poxniej wzieli ślu
          > b i zamieszkali razem, teraz mają 3letniego synka i zyją bardzo dobrze.

          Ze szwagrem??
    • pies.z.kotem Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 18:19
      slonecznik963 napisała:
      To potem opowiadał że musiał przez nas iść do garażu i p
      > rzesiedział tam w samochodzie z piwem i chipsami 4 godziny...

      mialam podobnie.. paskudne uczucie
      • pies.z.kotem Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 18:20
        na co jest chory?
        • slonecznik963 Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 18:25
          Syndrom Tourette'a
      • real_mayer Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 18:26
        slonecznik, po co siedziałaś w garażu??
        • real_mayer poprawka ^ do pies z kotem to pytanie było 22.09.10, 18:28
          :D
        • slonecznik963 Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 18:31
          nie ja :) Szwagier gdy mu żona zakazała do nas jechać :)
          a co do twojej propozycji jak zabierze samochód to nie ma szans by Żona z dzieciakami do nas dołączyli
          • real_mayer Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 19:44
            to mu profilaktycznie mów, żeby następnym razem zabrał żonę, jak nie posłucha to opie... że nie masz z kim teraz gadać
    • pompeja Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 19:50
      A ja myślałam, że jacyś mini słingersi będą :D
    • vandikia Re: w trójkącie ze szwagrem 22.09.10, 20:07
      slonecznik963 napisała:


      > Obawiam się że pewnego dnia obudzę się u faceta a w nogach zamiast psa będzie l
      > eżał Szwagier.

      :) :) :) :) :) lubię to!



      pięknie napisałaś post, szczerze się ubawiłam :D


      i nie wiem co Ci poradzić, co Twój facet na to? może po prostu udajcie kilka razy, że nie ma Was w domu - nawet jak bedzie Was widac czy slychac nie otwierajcie i już, albo szczerze porozmawiaj z tym człowiekiem, który Was nachodzi?
    • eat.clitoristwood Czy szwagier 22.09.10, 20:11
      nie nazywa się przypadkiem Marucha?
      • po_primo_balerina Re: Czy szwagier 23.09.10, 10:26
        Ciesz się, że Cię nie wypraszają w czasie tych swoich spotkań ;P

        A tak całkiem serio to współczuję.
    • a_nonima Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 10:34
      Twój chłop powinien zareagować, pójść ze szwagrem na piwo i wyjasnić mu, że chciałby spedzac czas z Tobą, a niekoniecznie we troje...
    • brms Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 10:34
      1. niech Facet przyjezdza do Ciebie (moze Szwagier sie z nim nie przytelepie...)
      2. kiedy sytuacja robi sie erotyczna, nie zwracaj uwagi na Szwagra, moze to zauwazy i sam wyjdzie
      3. pogadaj z zona Szwagra
      4. wspominaj czesto Szwagrowi, ze brakuje Ci spotkan z Facetem SAM NA SAM

      szczerze mowiac, to takie przylepy do zwiazkow, roznej masci, to moze byc faktycznie uciazliwy problem...
    • six_a Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 10:36
      ooo taki szwagier to lepiej grzeje niż dwa koty.

      ciekawa wizytówka dla tej rodziny, że z nią w domu nie chce siedzieć, ale niektórzy to tak mają, że łażą po kominkach non stop.
      • po_primo_balerina Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 11:03
        Największym problemem jest to, że Twojemu facetowi to nie przeszkadza... Ale usprawiedliwieniem może być brak innych kolegów jak sama napisałaś...
        • six_a Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 14:14
          #ARG!
    • ritsuko Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 11:07
      Otwierasz lodówkę, a tam Szwagier :)?
    • megi1973 Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 13:53
      choruje na zaspół Touretta? dziewczyno-uciekaj z tego związku póki czas!!! nie macie gdzie mieszkać,dzieli was 500 km,facet pewnie żyje z renty bo nikt go nie zatrudni a na dodatek-woli towarzystwo szwagra niż twoje:(
      • soulshunter Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 14:12
        no ale przynajmniej ma jakiegos faceta, a jak ucieknie to dupa blada. Tylko kot jej zostanie w opcji.
      • ritsuko Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 14:30
        Czyś Ty oc...ła? Zespół Tourette'a to nie wyrok śmierci, w łagodnej formie nawet można go nie zauważyć! A już na pewno w miarę normalnie funkcjonować, bez przesady. Chyba dziewczyna wie lepiej jaki jest stan jej partnera i co/kiedy może nie?
      • gyongyhaju_lany Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 14:39
        Po pierwsze, skąd wiesz z czego żyje ten mężczyzna? Zespół Tourette'a nie wyklucza, że ten mężczyzna pracuje, ba, może ma nawet własne mieszkanie. Słoneczko nie napisała, że jej partner woli towarzystwo szwagra, tylko że nie potrafi go stanowczo spławić. I ostatnia, najważniejsza rzecz, Słoneczko widocznie kocha swojego partnera, mimo tej "strasznej" choroby, no cóż, ale nie każdy ma siłę iść za głosem serca i mierzyć się z przeciwnościami losu (np. z chorobą).
        • gyongyhaju_lany Re: w trójkącie ze szwagrem 23.09.10, 14:43
          *nie Sloneczko ;) a Słonecznik963
Inne wątki na temat:
Pełna wersja