Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne

    • kropkacom Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 17:45
      > ale tak sobie pomyślałam, że moje dzieciństwo, które przypadło na lata 80-te by
      > ło naprawdę wspaniałe w porównaniu do tego, co obserwuję dzisiaj.

      Dzieciństwo miałaś INNE. Czasy też były inne. Ba, podejście do dziecka się diametralnie zmieniło. Także radze dać sobie spokój ze zbędną egzaltacją. Czas nie stoi w miejscu. Gdybyś miała dziecko też pewnie tak byś wychowywała jak koleżanka.

      Moje dzieciństwo to też lata osiemdziesiąte.
    • akle2 Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 17:53
      Po części się zgadzam. Gdyby za mojego dzieciństwa były telefony komórkowe, to na 100 % byłyby zawody, czyja komórka dalej poleci :D
    • oldbay Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 18:56
      Moje dzieciństwo to tez lata 80te. Było pieknie! Lataliśmy całymi dniami i wieczorami po podwórku, po osiedlu, wymyślaliśmy nowe zabawy, grałyśmy z koleżankami w gumę, szalałyśmy na trzepaku, latem rozkładałyśmy koc na trawniku i bawiłyśmy się lalkami. Do domu się wpadało na 5 minut złapać kanapkę a tragedią było jak mama kazała usiąść do obiadu na godzinę. W ogóle nikogo nie obchodziło, kto jest w co ubrany, nie było markowych ciuchów i gadżetów, komputerów, telefonów itp. Było super! Dziś niestety jest już inaczej, Dzieci pragną innych rozrywek.
      • akle2 Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 19:11
        Nie, no na ciuchy trochę się też zwracało uwagę. Bo można było mieć coś "z paczki od cioci" (czyt. zachodnie), a w kieszeniach gumy i żelki z pewexu, a można było mieć coś rodzimej produkcji czyli już nie takie ładne i ciekawe. Ale strupy na kolanach były, a jakże - TV serwowała tylko program I i II z przerwami w transmisji, więc gdzieś tą energię trzeba było wyładować, myślę, że z korzyścią dla wyładowujących.
        • akle2 Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 19:30
          ... a prawdziwe łobuzy miały obniżoną ocenę ze sprawowania, bo nikt nie wiedział wtedy o ADHD :))
    • ewkos Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 19:01
      mam podobne doświadczenia - wakacje: caly dzien na dworze, z przerwa na jakies porzadki czy obranie ziemniakow - zeby rodzicom nieco pomoc. cale podworko dzieciakow i pelen luz.
      teraz dzieciaki nie tylko w domu siedza same ale tez sa wozone przez rodzicow na coraz to nowe zajecia. pracowalam w przedszkolu, mielismy dziewczynke - codziennie cos innego - angielski, tenis, taniec, plastyka, a w weekend zamiast pobyc z dzieckiem rodzice wiezli mala na basen i jazde konna - dziecko przychodzilo do przedszkola i . . . spalo.
      to ja juz wole tak jak ja mialam - mam nadzieje ze moj syn bedzie mial co wspominac bo mam nie zglupieje calkiem.
      • stworzenje Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 19:06
        też zdecydowanie cieszę się,że nie jestem współczesnym dzieckiem. Miałam bardzo fajne dzieciństwo, przypadające na lata 80-te i 90-te.
        Dokładnie dużo czasu spędzało się na dworze,a jak padało to w domu przy grach planszowych,zabawach lalkami,zwierzątkami.Mieliśmy zgraną grupkę przyjaciół-kontakt z nimi jest do dziś i co się spotkamy to miło wspominamy tamte czasy.
        Jeździło się rowerem, biegało, zabawa w podchody itp. No i żywność zdecydowanie lepsza - a nie paczka chipsów i do przodu,tudzież wizyta w mc donalds co parę dni.
    • cartman71 Trudne? 23.09.10, 19:49
      Za komuny to dopiero były kina, baseny, place zabaw, parki dinozaurów, pikniki lotnicze, swobodnie można było podróżować itd...wszędzie smętna szarość i nijakość ohydne słodzone placki ziemniaczane na plaży i jakaś gó...ana farbowana woda w folii. Jak ktoś się nudzi w życiu z dzieckiem to przynajmniej niech nie bredzi, że kiedyś dzieci miały ciekawiej.
      • zetka50 Re: Trudne? 23.09.10, 20:04
        Za komuny to w mojej miejscowości było 6 kin teraz jedno i nawet bilety były tanie, 4 baseny został jeden, place zabaw też, chociaż nie takie jak teraz.Nawet kolonie refundowane przez zakłady pracy.Wcale nie było tak źle.Młodzież nie "szwędała" się po knajpach tak jak teraz.
        Wiadomo wszystkiego nie było cobyśmy chcieli,ale jakby nie nasza Unia to nie wiadomo jak by teraz było!
        Ja miałam fajne dzieciństwo.Za kilka lat mój syn będzie sobie chwalił swoje:)
        • zetka50 Re: Trudne? 23.09.10, 20:09
          sorry- szwendała:)
    • zeberdee24 Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 19:49
      No nie wiem czy takie smutne, moje dzieciństwo przypadało na wczesne lata 90, wtedy wszyscy zaczęli tracić pracę, moi rodzice uciekli na wieś przed widmem nędzy i w sumie jedyne co mi się kojarzy z moim dzieciństwem to że po lekcjach zwykle trzeba było pomagać rodzicom i że wiecznie na nic nie było kasy, jak chciałem się uczyć grać na gitarze to było że' w domu robota a ty myślisz o pierdołach', w szkole nie było nawet pieniędzy na drzwi do jednej z klas które ktoś wyłamał, a siatkę do stołu pingpongowego kupiliśmy za własne pieniądze i strzegliśmy jak relikwii:) Jak teraz widzę jak żyją dzieciaki w mojej wiosce to jest to skok cywilizacyjny - każdy ma komputer z internetem, szkoła jest odpicowana, wyjazd na studia jest normalką a nie czymś co powoduje że rodzina głodem przymiera, pełno zajęć dodatkowych, kursów językowych, mają nową halę sportową i oni z tego korzystają, nawet pijaczków już prawie nie ma, najmłodsi mają po 35 lat i są to jednostki, młodzi nie piją nałogowo bo mają inne opcje w życiu. Teraz jest lepiej.
      • akle2 Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 20:42
        Bo Ty małolat jesteś, a ja myślę, ze złlożyciel wątku miał na myśli pokolenie +35 i więcej :)
    • lacido Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 20:48
      all.those.yesterdays napisała:

      > ja wychodziłam sama na całe dnie, wpadało się tylko na posiłki

      dla niektórych jest to objaw zaniedbania ze strony rodziców dla innych fajne dzieciństwo, dam sobie głowę uciąć że dzisiejsze dziecko na pytanie czy chciałoby się powałęsać zapytałoby za co ta kara?

      > Rodzice chyba wtedy tak nie odczuwali "wychowywania" swoich pociech.

      jasne w końcu chwało je podwórka albo ulica :)

      > żal mi tych dzieciaków przed komputerami w towarzystwie mam, które boją się dzi
      > ecko na 5 minut spuścić z oka.

      jasne bo przecież 4latka nie trzeba mieć na oku bo palnik, gniazdko czy otwarte okno to żadne zagrożenie ;)

      podejrzewam że dzisiejsze dzieciaki bardzo CI współczują koszmarnego dzieciństwa
    • turbo-liberal Dzisiejsze dzieci mają zajebiście. 23.09.10, 20:51
      Dzisiejsze dzieci mają zajebiście.
      Za moich czasów było zero sexu, zero używek, w ogóle zero.

      A dzisiaj jest tego pod dostatkiem... żałuję, że nie jestem dzieckiem, rżnąłbym koleżanki w kiblach jakiegoś gimnazjum aż miło :)
      • akle2 Re: Dzisiejsze dzieci mają zajebiście. 23.09.10, 20:59
        turbo-liberal napisał:

        > Dzisiejsze dzieci mają zajebiście.
        > Za moich czasów było zero sexu, zero używek, w ogóle zero.

        Było, było, tylko się tak otwarcie nie mówiło. Sex był strasznym tabu. A w miejskiej bibliotece książka Starowicza miała powyrywane ze środka kartki.


        > A dzisiaj jest tego pod dostatkiem... żałuję, że nie jestem dzieckiem, rżnąłbym
        > koleżanki w kiblach jakiegoś gimnazjum aż miło :)


        Eee, a kto ci broni? sztuka nie dać się złapać :D
    • sowanka Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 21:04
      Aler z czyjego powodu tak jest? Napewno nie z dzieci. Mieszka sie w tych grodzonych osiedlach, leka sie sąsiada, strach wogóle po bułki wyskoczyć. Nieufnośc jest przerażająca! I to jestesmy my, którzy własnie bawili sie na tych podwórkach. Być może wiemy co się na nich działo ;), ale swoją drogą nie wydaje mi się aby było nie wiadomo jak niebezpieczniej, po prostu więcej się o tym mówi i napędza się spiralę strachu. Dziecko siedzi w domu z maminą, papiną i się hoduje dzikie dzieci. wychuchane, przekonane o swojej wyjątkowości (bo przeciez skupialy cała uwagę rodzicow na sobie), egocentryczne, często mające problemy z innymi; ale za to mega ambicje.
      nie twierdzę, ze tak jest zawsze, ale jakby spojrzeć na to szerzej, to tak w sumie jest.
    • forumowiecgwna Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 23.09.10, 21:16
      Alez wy jestescie umyslowo smutni! Naprawde!

      O dzieciaki sie nie martwcie - kazde sobie poradzi. Dziecku naprawde nie potrzeba do szczescia niczego wiecej jak jedzenia i oparcia w rodzinie. Reszte stworzy sobie sam, wtedy kiedy bedzie chcial. Trzeba miec krotki umysl zeby uwazac ze "kiedys" dzieciaki robily "to i tamto" a dzis nie.... Tak jak i kiedys sa dzieciaki szalone, sa nerwowe, sa biegacze, sa szwedacze, sa badacze, sa podgladacze, sa domatory, sa stwory nadrzewne i rowerowe - od koloru do wyboru. Kiedys tez bylo to samo i dzis tez jest to samo. plot czy ogrodzenie tego nie zmieni.
      Ja mam przyklad 12latki, ktora nie usiedzi w domu ani godziny a mieszkaja bardzo daleko od serca podmiejskiej wsi. I mimo to dziecko ma, jak to dziecko, mnostwo znajomych przewijajacych sie zaleznie od fazy zainteresowan i cale dnie zajete pedzaniem "gdzies". Ale znam i dzieciaka ktoremu jakos trudno wyjsc bez rodzicow z domu - taki domator.
      Luzik, martwcie sie o swoja starosc a nie o mlodosc dzieci. One sobie poradza - a my z emeryturkami obcinanymi przez panow plemielow - mozemy miec problemy.
    • mokos99 Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 24.09.10, 00:01
      Cos w tym jest:/ ps z jednej strony wspominasz o matce co boi się na 5 minut wypuścić z drugiej są rodzice którzy wcale sie nie intresuja dzieckiem;/ Albo w ogóle ich nie ma bo np. pracują zagranicą.
    • nstemi Nie jest smutne, jest po prostu inne 24.09.10, 00:08
      Jest inne bo i świat się zmienia. Inne dzieciństwo mieli nasi rodzice, inne dziadkowie. Po prostu. Zawsze będziemy idealizować swoje dzieciństwo, jeśli żyliśmy w kochającej rodzinie to zawsze będziemy je fajnie wspominać. I dopiero po pogrzebaniu w pamięci można sobie przypomnieć niefajne strony tamtych czasów. Ja też pamiętam to "wyjdziesz?" i granie w piłkę przed blokiem, albo zawody w fikołkach na trzepaku, i to że nie trzeba się było zapowiadać telefonicznie gdy się chciało wpaść do koleżeństwa (fakt; telefon był dostępny dla nielicznych) :-))) To fantastyczne wspomnienia. Ale pamiętam też szok, gdy w sklepie były banany albo pomarańcze, dłuuugaśne kolejki przed sklepem mięsnym, żeby kupić jakiś ochłap na kartki, płacz mojej matki, której jako personelowi medycznemu groziło wcielenie do wojska w stanie wojennym, przymusowe pochody pierwszomajowe, zapach niedostępnego Pewexu (nie wiem dlaczego, ale Pewex zawsze kojarzy mi się z takim przyjemnym zapachem-kawy, ubrań...) itd. Tylko co z tego? To ciągle było fajne dzieciństwo.
      Nie demonizujmy dzieciństwa obecnych dzieciaków. I biegają z kumplami i szaleją. I też będą swoje dzieciństwo idealizować, porównując je z przyszłymi dzieciakami, bo świat się zmienił.
      I tak naprawdę, gdy zaczynamy narzekać na "dzisiejsze" czasy, dzieci to chyba znak, że z lekka tetryczejemy :-) Najważniejsze, że to kolejne pokolenie w tym kraju, które nie doświadczyło tragedii wojny. I oby tak było dalej.
    • tehuana Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 24.09.10, 00:22
      Jak takie nieszczesliwe-to polecam emigracje na Bialorus-tam zycie wyglada tak samo jak w PRL-u w latach 80-tych.
    • aga999929 Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 24.09.10, 08:20
      Mam dzieci dorosłe i w wieku 8 i 13 lat i widzękolosalną róznicę. Moje strasze rzeczywiście od czasu jak skończyły cztery lata biegały po podwórku a ja tylko miałam je "na oku" przez okno. Młodszych dzieci już bym tak nie wypuściła. Pojawiło sięmnóstwo samochodów i wyrosło na dzielnicy takie pokolenie, że nawet dorośli się boją. Mój trzynastolatek jest niepełnosprawny i przez to miał od urodzenia ograniczony kontakt z rówieśnikami (chodzi o impulsywność). Dla niego skutkuje to poważnym upośledzeniem umysłowym i społecznym, gdyż od urodzenia zawsze wychodził z mamą za rękę. Proszę sobie wyobrazić, że podobne spustoszenie dzieje się w osobowości innych dzieci, które nie mogą swobodnie i bezpiecznie się poruszać w otoczeniu a zagrożenie niestety jest realne, agresja i pedofile to tylko niektóre z nich. Inna sprawa to jak to ja mówię "dzieci dobrze wytresowane". Takie które nigdy nic nie spsocą i nawet się nie pobrudzą. Rodzice tresując je, bo trudno to nazwać wychowaniem, robią im oczywistą krzywdę i atrakcyjne dodatkowe zajęcia na pewno im tego nie wynagrodzą. Moja córka rozwijała się społecznie w przedszkolu ale najatrakcyjniejsze jest dla niej wychodzenie na plac zabaw. Na szczęście teraz mamy taki ogrodzony. Oczywiście chodzę tam razem z nią alestaram się nie narzucać jej i nie ingerować. Nawet jeżeli zdarzy się jej wpaść pod karuzelę i bezpiecznie z tego wykaraskać. Cóż znaczy jeden guz w porównaniu z bezcennymi społecznymi doświadczeniami.
    • abdullah_abdullah Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 24.09.10, 09:08
      nie rozumiem tej gloryfikacji chowania dzieci jak malych ulicznikow. nie ma sie co chwalic ze bylo sie dzieckiem ulicy jak to wychodzi z wielu opisow tego na co byly skazane dzieci lat 80tych. a bezpieczenstwo bylo wtedy zludne, pamietajacie ze cenzura wycinala to w czym lubuja sie dzisiejsze szmatlawce krzyczace o kazdym pedofilu na caly kraj.
    • mmagi Re: Dzieciństwo dzisiejszych dzieci jest smutne 24.09.10, 10:31
      dzieciństwo mojej córki tez przypada na lata 80te i najbardziej pamieta ze od 3go roku zycia wstaje o 6 rano i tak ma do dziś:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja